Forum

Asystent AI
Runy a decyzja czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a decyzja czy zostać w związku czy odejść

Strona 1 / 3

Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Hej, piszę bo naprawdę nie wiem co robić i jakoś ten wątek wydał mi się najlepszym miejscem żeby to wyrzucić z siebie. Jestem z Pawłem już 4 lata i ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że siedzę wieczorami i myślę czy w ogóle mamy sens. Sięgnęłam do run bo to coś co ostatnio mnie bardzo ciągnie, zrobiłam rzut i wyciągnęłam Hagalaz, Nauthiz i Ehwaz. No i teraz siedzę z tym i nie bardzo wiem co to razem znaczy, bo każdą z osobna rozumiem mniej więcej, ale jako całość to już mi się wszystko kręci w głowie. Czy ktoś mógłby mi pomóc to przetłumaczyć w kontekście związku? Bo właśnie o to mi chodzi, zostać czy iść. Dodam tylko że czwarta czakra ostatnio bardzo mi dokucza, mam wrażenie jakby była zablokowana, ciężkość w klatce, to też pewnie ma związek z tym wszystkim. Bardzo proszę o pomoc 🙂


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, to zacznijmy od konkretów zanim zaczniemy interpretować. Jaki to był rzut - losowe ciągnięcie z woreczka? Jakiś układ? Bo to ma znaczenie dla interpretacji. Hagalaz, Nauthiz i Ehwaz razem to naprawdę sporo naraz i zależy jak je ułożyłaś - czy była jakaś pozycja dla przeszłości, teraźniejszości, przyszłości, czy po prostu trzy runy naraz bez porządku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Almandynka.2 Ciągnęłam z woreczka, po prostu trzy na raz bez konkretnego układu, nie miałam głowy żeby robić coś bardziej rozbudowanego. Wiem, to pewnie błąd. Hagalaz i Nauthiz wypadły prosto a Ehwaz... szczerze to już nie pamiętam, pewnie też prosto, ale nie jestem w 100% pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@wroniec61)
Połączone: 3 lata temu

O matko, ja ostatnio miałam bardzo podobną sytuację i też ciągnęłam runy! Wyciągnęłam Isa i Berkana i zastanawiałam się nad tym tygodniami 😀 Ale powiedz, te runy były normalnie czy odwrócone? Bo Hagalaz odwrócona to już zupełnie inna bajka podobno!


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

No wiesz, bez konkretnego układu to interpretacja jest trochę jak wróżenie z fusów, bo nie wiadomo co do czego się odnosi. Ale ok, nawet bez pozycji można próbować czytać to jako ogólny obraz energii wokół sytuacji. Hagalaz to burza, przełom, coś co się wali żeby mogło się odbudować. Nauthiz to konieczność, coś czego nie możesz uniknąć, jakieś potrzeby które nie są spełnione. A Ehwaz to ruch, zmiana, partnerstwo i współpraca. Razem? Hmm, ja to czytałabym jako: coś w tym związku wymaga gruntownej zmiany, jakieś fundamentalne potrzeby są niezaspokojone, ale Ehwaz mówi że ruch jest możliwy. Tyle że nie wiem czy to ruch razem czy od siebie. To trochę dwuznaczne.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Napisałaś o czwartej czakrze i ciężkości w klatce. To mnie ciekawi bardziej niż runy w tej chwili, bo jak czakra sercowa jest zablokowana to każda interpretacja run będzie przefiltorwana przez ten blok. Czujesz tę ciężkość cały czas czy tylko przy myśleniu o nim? Bo to spora różnica diagnostycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Sewer76 Głównie przy myśleniu o nim i o nas jako całości, ale ostatnio jakby częściej i dłużej zostaje. Rano wstając też czasem to czuję nawet zanim jeszcze zdążę o czymś pomyśleć. Nie wiem czy to czakra czy po prostu stres.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, Hagalaz to runa transformacji totalnej, i jak ona leci pierwsza w rzucie to ona nadaje ton całości. Ja zawsze mówię że jak Hagalaz się pojawia to nie ma odwrotu, zmiana jest nieuchronna i nie chodzi tu o małe przestawienie fotela tylko o coś fundamentalnego. Połącz to z Nauthiz która krzyczy o niezaspokojonych potrzebach, i masz jasny sygnał że ten związek albo przejdzie przez ogień i odrodzi się całkowicie inny, albo... no właśnie. Ehwaz na końcu to ciekawe, bo ta runa mówi o partnerstwie ale też o drodze, podróży.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Dziewanna64 Zatrzymaj się chwilę. Hagalaz nie ma jednoznacznego znaczenia 'zmiana jest nieuchronna i nie ma odwrotu' - to jest jedno z uproszczen które krazą po internecie. W starszych przekazach Hagalaz to grad, zniszczenie które jest częścią cyklu natury, ale nie koniecznie coś co jest totalnie ostateczne. Poza tym mówienie komuś w trudnej sytuacji 'nie ma odwrotu' to dość ciężka interpretacja bez kontekstu. Tu mówimy o żywej osobie i jej związku.


Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Almandynka.2 No dobrze, może trochę przesadziłam z tym 'nie ma odwrotu', ale ogólny kierunek chyba trafny? Ta runa jednak nie pojawia się kiedy wszystko jest super i spokojnie.


Odpowiedz
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Almandynka.2 Mam pytanie, bo sama nie jestem pewna - czy w tradycji nordyckiej runy w kontekście miłosnym w ogóle były używane do takich decyzji jak zostawać/odchodzić? Bo mam wrażenie że to bardziej współczesne podejście, a starożytnie używało się ich inaczej?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Leontynka63 No właśnie i masz rację że warto to rozróżniać. Historyczne użycie run jako systemu wróżebnego jest trudne do udokumentowania w tej formie którą znamy dzisiaj - to co mamy to głównie inskrypcje, galdry czyli użycie magiczne, i znacznie późniejsze źródła. Współczesne wróżenie runami jako tarot-podobna praktyka to głównie XX wiek, Blum i spółka. To nie znaczy że jest złe czy bezużyteczne, ale warto wiedzieć co robimy - interpretujemy symbole według współczesnego systemu, a nie odtwarzamy starożytną praktykę.


Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Almandynka.2 Hej, przepraszam ze wracam do pytania co napisalam wczesniej ale troche zginelo w tej dyskusji - ten Blum co go wspomniałas, to skad on sie wzial i czy on w ogole mial jakies podstawy do tego co zrobil? Bo jesli to dopiero XX wiek to znaczy ze moja babcia ktora podobno 'czytala runy' raczej sie tego skads nauczyla, nie z tradycji?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Tosieczka89 Ralph Blum, Amerykanin, wydal w 1982 roku ksiazke 'The Book of Runes' i to ona spopularyzowala runy jako system wrozebny w formie ktora znamy dzisiaj - losowanie z woreczka, znaczenia psychologiczne, te sprawy. Problem polega na tym, ze Blum nie mial gruntownego przygotowania w studiach nordystycznych, sporo znaczen wyciagnal bardziej z Jungowskiej psychologii i New Age niz ze zrodel historycznych. Badacze tacy jak Gundarsson czy pozniej Pollington maja do niego dość krytyczny stosunek. To nie znaczy ze system nie dziala jako narzedzie introspekcji, ale warto wiedziec skad pochodzi, zeby nie mylic go z 'pradawna wiedza nordyckich szamanow'.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i proszę, ktoś w końcu to powiedział wprost. Szczerze to mam mieszane uczucia kiedy widzę posty w stylu 'runy mi powiedzą czy odejść czy zostać'. Runy nie mówią co robić, ewentualnie pomagają spojrzeć na sytuację z innej strony, ale decyzję o związku podejmujesz ty, nie trzy kamyczki z woreczka. To trochę jak wróżenie z kawy - symbol jest taki jaki sam nadasz mu znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wroniec61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Eremitka68 No ale właśnie o to chodzi, że czasem potrzebujesz czegoś co ci pomoże spojrzeć z zewnątrz na sytuację! Nie każdy ma dostęp do terapeuty czy bliskiej osoby z którą może porozmawiać. Runy mogą być takim lustrem. Nie rozumiem dlaczego od razu sceptycyzm.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wroniec61 Nie mówię że to złe, powiedziałam że mam mieszane uczucia. Jako lustro - tak, jak najbardziej, super. Ale jak ktoś pyta 'runy powiedzą mi czy odejść czy zostać' to brzmi jakby chciał żeby symbol podjął za nią decyzję. I to mnie niepokoi, bo to trochę ucieczka od odpowiedzialności za własne życie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Eremitka ma trochę rację ale ja bym to inaczej ująła. Pamiętam jak wiele lat temu byłam w podobnym miejscu i szukałam znaków dosłownie wszędzie, w snach, w liczbach, w kartach, gdziekolwiek. I wiesz co? Każdy znak odczytywałam tak jak w danej chwili chciałam go odczytać. Kiedy chciałam odejść, każdy symbol mówił 'odejdź'. Kiedy chciałam zostać, te same symbole mówiły 'zostań'. Więc pytanie do ciebie - jak ty te trzy runy odczuwasz? Co twoje pierwsze wrażenie mówiło zanim zaczęłaś szukać znaczeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Hortensja53 Ojej, to bardzo dobre pytanie i trochę mnie zatrzymuje. Pierwsze wrażenie... ciężkość. Pomyślałam 'no tak, wiedziałam'. Ale nie wiem czego właściwie 'wiedziałam' - że odejść, czy że jest problem. To może być różnica. Dziękuję że o to spytałaś, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do czwartej czakry bo mi to siedzi w głowie - opisujesz coś co brzmi jak jej zablokowanie od dołu, jakby energie z niższych czakr blokowały przepływ przez serce. Często przy trudnych relacjach tak to wygląda energetycznie. Nie sugeruję żadnej konkretnej decyzji, ale jeśli ta ciężkość jest też rano przed myślami, to może warto by było popracować najpierw nad samą czakrą, bo inaczej żaden rzut run nie da ci jasnego obrazu - będziesz go czytać przez filtr zablokowanej energii sercowej.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Piszę pierwszy raz ale mam pytanie do Almandynki - napisałas że współczesne wrozenie runami to głównie XX wiek i Blum. To kto to jest ten Blum i czy można gdzies poczytać więcej? Bo ja jestem totalnie zielona i nie wiedzialam ze to tak młoda praktykal


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

Ja też się zastanawiałam nad tym co napisała Hortensja, bo to prawda że jak jesteśmy w środku sytuacji to interpretujemy wszystko pod siebie. Ale czy to oznacza że runy w ogóle nie mają sensu w takim kontekście, czy raczej że trzeba je czytać z kimś innym kto nie jest emocjonalnie zaangażowany?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

No i właśnie o to chodzi że większość ludzi myśli że losuje runy tak samo jak wikingowie a to jest po prostu nieprawda. Mnie to trochę boli bo sama przez jakiś czas byłam przekonana że robię coś bardzo starożytnego. Almandynko, to znaczy że w ogóle nie ma historycznych dowodów na wróżenie runami? Czy jednak coś jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Leontynka63 Sa pewne wskazowki - Tacyt pisal o 'losach' z naci drzewa z wycinanymi znakami, ale to nie jest jednoznaczny dowod na wrozenie runami w dzisiejszym sensie. Inskrypcje runiczne sa faktem historycznym, galdry czyli uzywanie run w zamawianiach tez. Ale konkretny system 'losuje trzy runy i odczytuję co mi mowia o zwiazku' - tego w zrodlach nie ma. Moze istnial w formie ustnej, moze nie. Uczciwa odpowiedz brzmi: nie wiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale żeby nie odleciec za daleko od tematu Capelli - ona ma konkretną sytuację, ma trzy runy, i stara się z tego wyciągnąć cos dla siebie. Czy fakt ze Blum to 1982 zmienia to co te runy jej mówią tu i teraz? Szczerze pytam, bo nie jestem pewna czy to ma znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ma i nie ma. Jak traktujesz runy jako lustro do własnej psychiki to historia Bluma nic nie zmienia, bo lustro działa niezależnie od tego kto je wyprodukował. Ale jak myślisz ze odczytujesz pradawną wiedzę nordycką która ci mówi co zrobić w związku, to wtedy tak, to ma znaczenie. Capella napisała że 'runy mają jej powiedzieć czy zostać czy odejść' - i to jest to rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@wroniec61)
Połączone: 3 lata temu

No ale Eremitka chyba nie każdy kto losuje runy naprawdę wierzy dosłownie że wikingowie mu teraz odpowiadają 😀 Większość ludzi wie mniej więcej że to bardziej... takie skupienie intencji? Przynajmniej tak ja to rozumiem. Capella, a ty jak do tego podchodzisz, bo może my tu gadamy o czymś co ciebie w ogóle nie dotyczy?


Odpowiedz
Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Haha, trochę mnie rozbawiłaś Wroniec bo faktycznie siedzę i czytam tę dyskusję o Blumie i wikingach i myślę - no ale ja tylko chciałam wiedzieć co z tym Ehwazem. Ale serio, nie wiem jak to nazwać. Nie myślałam że wikingowie mi odpowiadają, bardziej że... coś we mnie to wie? A runy mi pomagają to wyciagnąć na wierzch. Może to głupie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Capello, to nie jest głupie, to jest właśnie to co eremitka mówiła o lustrze i myślę ze trafiasz w sedno. Runy jako zewnętrzny bodziec który wywołuje wewnętrzną odpowiedź - to ma sens psychologicznie i energetycznie. Ważniejsze pytanie jest inne: co ci mówi ta wewnętrzna odpowiedź teraz, kilka godzin po tym jak przeczytałaś wszystkie komentarze tutaj?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do czakr bo tam mi sie cos kreciło w glowie przez caly czas. Capella napisala ze czuje ciezkosc rano zanim jeszcze zacznie myslic. To jest wazny sygnał - ciało reaguje przed umyslem. W energetyce to znaczy ze pole juz wie, tylko glowa jeszcze procesuje. Nie mowie ze wiem co to znaczy konkretnie dla jej sytuacji, ale to nie jest drobiazg.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Sewer76 A jak sie pracuje nad tym zeby to odblokować, bo czytałam o czakrze sercowej ale nie wiem od czego zacząć. Mam na myśli konkretnie tę sytuację kiedy ciało reaguje przed myslami, czy to jest cos co sie da przepracować samemu?


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wahadelka77 Zalezy od przyczyny. Jezeli to blokada z dlugiego napięcia emocjonalnego to sama medytacja moze nie wystarczyc, bo cialo przyzwyczaja sie do tego stanu. Nekropunktura, praca oddechowa, czasem joga serca - to sa rzeczy ktore moga pomoc. Ale szczerze - najpierw bym poszedl do lekarza sprawdzic czy to nie jest cos fizycznego, szczegolnie jezeli ta ciezkosc jest regularna i nie odpuszcza. Nie wszystko co czujemy w klatce to czakra.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

O! Sewer ma rację ze lekarz pierwszy. Piszesz ze to codziennie rano, Capella - czy to nowe czy juz jakis czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Tosieczka89 Jakieś kilka miesięcy? Ale nie wiem czy to serio coś fizycznego, to nie boli, to bardziej taki... ucisk jakby. Lekarz pierwsza myśl była żartobliwa ale może nie taka głupia. Hm. Nigdy nie łączyłam tego z nim, ale właściwie to się zaczęło mniej więcej kiedy zaczęłam poważniej myśleć o tym czy to ma sens, cały ten związek.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

OK zatrzymajmy się. Korelacja w czasie nie jest przyczyną. Ucisk w klatce przez kilka miesięcy może być lęk, może być serce, może być refluks, może być sto innych rzeczy. Nie chce gasic dyskusji ale naprawdę nie powinnyśmy tu diagnoizować czakr jako przyczyny fizycznych objawów kiedy nie wiemy co to jest. Capella, byłaś u lekarza z tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Ilonka65 Nie byłam, szczerze. Dziwne bo jak to teraz piszę to brzmi nieodpowiedzialnie. Chyba sama sobie mówiłam że to stres i energia i nie chciałam sobie robić z tego 'tematu'. Ale masz rację, pójdę sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

No ale zanim wszyscy rzucimy się na lekarza - emocje fizycznie manifestują się w ciele, to jest fakt uznawany nawet przez część medycyny konwencjonalnej. Psychosomatyka to nie magia, to nauka. Więc to że Capella czuje ucisk przy myśleniu o związku i że to trwa od kiedy zaczęła się zastanawiać nad odejsciem, to nie jest przypadek, to nie jest refluks 🙂 Ciało mówi coś ważnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Dziewanna64 Nikt nie mówi że to nie może być psychosomatyczne. Mówię że nie wiadomo i że nie warto zakładać. Pójście do lekarza żeby wykluczyć fizyczne przyczyny to nie jest atak na ezoterykę, to jest elementarna ostrożność. Można jednocześnie iść do lekarza I pracować z czakrami, te dwie rzeczy się nie wykluczają.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

A mam takie wrażenie że gdzieś po drodze Ehwaz się zagubił w tej rozmowie. Bo Capella pytała przecież o trzy konkretne runy i żadna z nich chyba nie dostała porządnej interpretacji w kontekście tej czwartej czakry razem? Czy ktoś może to zebrać w całość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Lunella69 O, słuszna uwaga. Hagalaz i Nauthiz omówiłyśmy trochę, Ehwaz prawie w ogóle. Almandynka, czy możesz powiedziec coś o Ehwaz w kontekscie relacji, bo mnie samej ta runa zawsze kojarzyła sie z ruchem i partnersta ale nigdy głębiej tego nie zgłębiałam.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ehwaz to runa konia, partnerstwa, ale przede wszystkim ruchu który jest zsynchronizowany - dwa konie ciągnące razem, nie jeden. W kontekście relacji to nie jest runa która mówi 'odejdź' ani 'zostań' wprost. Ona pyta raczej czy wy dwoje idziecie w tym samym kierunku i czy robicie to razem czy jeden ciągnie a drugi się wlecze. Capella, jak byś to opisała - kto w tym związku ciągnie?


Odpowiedz
Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

O. To pytanie mnie zatrzymało. Jak tak to ujęłaś to... no, chyba ja ciągnę. On raczej jest ciągnięty, i nie wiem czy to mu przeszkadza czy po prostu tak ma. Nigdy tak na to nie patrzyłam szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@leontynka63)
Połączone: 3 lata temu

No i właśnie to jest ciekawe w Ehwaz bo ja zawsze myślałam że to po prostu 'ruch' i 'zmiana' ale to zestawienie z partnerswtem jako dwoma końmi to dużo lepiej tłumaczy dlaczego ta runa pojawia sie w pytaniach o związek. Almandynko, a czy Ehwaz może wyjść odwrócony i czy to zmienia znaczenie tak bardzo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Leontynka63 Zależy od tradycji której używasz - nie wszystkie systemy uznają odwrócenia run, szczególnie tych które sa symetryczne. Ehwaz odwrócony to zazwyczaj blokada tego zsynchronizowanego ruchu, zastój, ciągnięcie w przeciwne strony. Ale Capella nie napisała czy losowała z odwróceniami, więc nie wiem w jakiej pozycji wyszedł.


Odpowiedz
Wpisy: 25
Rozpoczynający temat
(@capella75)
Połączone: 3 lata temu

Nie, nie losuję z odwróceniami, jeszcze na to nie czuję się gotowa. Ehwaz wyszedł normalnie. Ale ten obraz z tymi końmi... Hmm. Bo jak myślę o tym że ciągnę, to nie czuję się z tym dobrze. Mam wrażenie że ciągnę i jednocześnie mam ten ucisk o którym pisałam. Jakby ciało wiedziało że to bez sensu a ja jeszcze próbuję.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Capello, to co teraz napisałaś jest moim zdaniem ważniejsze niż jakakolwiek interpretacja run. 'Ciągnę i jednocześnie mam ucisk jakby ciało wiedziało że to bez sensu' - to brzmi jak bardzo wyraźna odpowiedź, tylko nie z run, ale od siebie samej. Runy tylko pomogły to wyartykułować.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: