Forum

Asystent AI
Runy a brak wsparci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a brak wsparcia rodziny - czy mogą dać pociechę?

Strona 3 / 3

Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

to co Hellan napisał o medytacyjnym aspekcie mnie trochę zaskoczyło bo zawsze myślałem że runy to głównie wróżenie i pytania o przyszłość. A tu się okazuje że można po prostu siedzieć i patrzeć i to też jest jakiś rodzaj pracy z runą? Chcę dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Domowik tak, w zasadzie to jest nawet dobry punkt startowy. Zanim zaczniesz pytać runę o cokolwiek, po prostu z nią pobądź. Nie wszystko musi być wróżbą.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

jest coś bardzo ważnego w tym co powiedział Hellan i co napisała Promyczka. To poczucie spokoju nie przyszło dlatego że runa 'odpowiedziała' na pytanie. Przyszło dlatego że w ogóle się zatrzymała. Sowilo akurat jest taką runą która do tego zaprasza, jest w niej jakiś ruch ale i jasność, nie chaos. Ciekawe że właśnie ta wypadła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Umbra02 ale właśnie, no - 'ciekawe że ta wypadła'. Czy naprawdę ciekawe, czy po prostu każda by 'pasowała' jakoś do poczucia spokoju? Bo Sowilo to nie jedyna runa która mogłaby dać coś pozytywnego. Co by było gdyby wypadła Isa albo Hagalaz?


Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Izar_04 to jest uczciwe pytanie. Gdyby wypadła Hagalaz to masz rację, interpretacja byłaby inna i może nie dałaby tego samego spokoju. Więc tak, jest w tym element tego co wylosujesz. Nie twierdzę że to czysta magia bez psychologii, mówię że Sowilo i ta sytuacja Promyczki były dobrym połączeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

no i tu jest właśnie sedno tej dyskusji którą kręcimy w kółko od kilku stron. Czy to działa bo runa 'pasuje' do sytuacji, czy pasuje bo człowiek tak to odczytuje. I za każdym razem dochodzimy do tego samego miejsca. Może to po prostu nie ma jednoznacznej odpowiedzi i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

dobra to mam inne pytanie bo moze glupio ale, czy ta Sowilo to zawsze jest taka pozytywna? bo czytam tutaj że Promyczka sie poczuła lepiej i Umbra mówi o jasności, a ja gdzies czytalem ze runy nie sa jednoznaczne i mogą byc odwrocone albo cos. jak to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Boguchwal82 kwestia run odwróconych jest nawiasem mówiąc dość kontrowersyjna w środowisku. Część praktykujących używa merkstave, czyli run w odwróconej pozycji, i przypisuje im zmienione lub osłabione znaczenie. Inni całkowicie odrzucają tę praktykę jako nowożytny wynalazek bez podstaw w historycznych źródłach. Sowilo akurat jest jedną z run które nie mają 'odwróconej' formy w wielu podejściach, bo jej kształt jest symetryczny. Więc zależy od tego z jakiego systemu ktoś korzysta.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

merkstave - to jest po prostu odwrócona runa czy ma jakas inne znaczenie? bo nie za bardzo kumam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Nekromanta71 merkstave to dosłownie 'ciemny kij' albo 'kij drzewa' ze staronordyckiego. W praktyce tak, chodzi o runę wyciągniętą lub położoną 'do góry nogami'. Ale żeby było jasne, to jest termin używany głównie we współczesnych podręcznikach, nie w historycznych zapisach. Jak to bywa z dużą częścią współczesnego runoznawstwa.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Almandynka jak zawsze rzuca zimną wodą na romantyczne wyobrażenia i słusznie. Merkstave to termin który znalazłem w jakiejś książce z lat 80. i przez lata myślałem że jest pradawny. Okazało się że niespecjalnie. Tyle że to nie zmienia faktu że system działa dla tych co go używają, co jest oddzielną kwestią.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@stella)
Połączone: 8 miesięcy temu

hej a wracajac do Promyczki, bo czytam to wszystko i sie zastanawiam - napisałaś że bałaś się że to będzie 'performatywne'. Ja mam dokładnie to samo kiedy próbuję cokolwiek robić z kartami czy runami, czuję się jak aktorka która gra że wierzy. Jak to przeszło?


Odpowiedz
Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

nie wiem do końca jak to opisać. Chyba po prostu nie myslalam za dużo o tym czy wierzę czy nie. Wzięłam runę do ręki, patrzyłam na nią jakiś czas i nagle miałam taka mysl - ok, jest coś co przetrwało, jest coś co ludzie uznali za ważne przez setki lat, i ja też mogę to uznać za ważne teraz. I jakoś to wystarczyło? nie trzeba było wierzyć w coś nadprzyrodzonego żeby poczuć coś realnego


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Promyczka to co napisałaś jest PRZEPIĘKNE!! to 'jest coś co przetrwało' - to jest tak mądre. Nie musisz wierzyć w magię żeby wierzyć w to że ludzkie doświadczenie z czymś jest realne i ma wagę. Ojej, naprawdę to zdanie powinno być gdzieś zapisane 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@florka)
Połączone: 2 lata temu

chcę dodać do tego co Promyczka napisała - ta myśl o trwaniu jest bardzo dojrzała jak na kogoś kto dopiero zaczyna. Połączenie z czymś co jest starsze niż twoje problemy daje pewien rodzaj perspektywy. Twoja rodzina nie pyta jak się miewasz, ale runy przetrwały tysiąc lat różnych ludzkich historii. To jest coś.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

czytam to od jakiegoś czasu i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem co Promyczka poczuła i w żaden sposób nie chcę tego umniejszać. Ale z drugiej strony mam pytanie, chyba naiwne - czy nie ma ryzyka że jak się człowiek nauczy szukać pociechy w runach zamiast w ludziach, to się trochę odizoluje? Mówię to serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Novaria to nie jest naiwne pytanie, to jest ważne pytanie. Ale myślę że zakłada fałszywą alternatywę. Promyczka nie wybrała run zamiast ludzi. Wybrała runy kiedy ludzie - konkretnie jej rodzina - nie byli dostępni emocjonalnie. To jest inne.


Odpowiedz
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Novaria ja bym jednak nie była taka spokojna co do tego. Znam osoby które zaczęły od 'runy dają mi pociechę kiedy nie ma kogo' i skończyły na tym że w ogóle przestały szukać kontaktu z ludźmi bo 'runy wystarczą'. To nie jest regułą ale ryzyko jest realne.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

to co pisze Willowa jest uczciwe. Różnica jest między używaniem czegoś jako pomostu a używaniem jako ucieczki. Trudno to rozróżnić z zewnątrz i czasem trudno też od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

rozumiem co mówicie i to trochę mnie zastanawia. Ale chyba w moim przypadku jest odwrotnie, tzn. od kiedy mam ten jeden wieczór z Sowilo jakoś... łatwiej mi rozmawiać z mamą? nie wiem dlaczego, może dlatego że przestałam czekać że ona mi da coś czego nie daje. Jakbym wzięła odpowiedzialność za swój spokój sama, i wtedy rozmowy z nią są mniej naładowane. Nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@stella)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co Promyczka napisała na końcu jest chyba najważniejsze w tym całym wątku. że od tamtej chwili z Sowilo łatwiej jej rozmawiać z mamą. bo to obala trochę ten argument Willowej o ucieczce, nie? tzn. jeśli coś sprawia że jesteś bardziej gotowa na kontakt a nie mniej, to chyba jest ok


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

no ale chwila, to jest jedna osoba i jeden przypadek. nie możemy na tej podstawie powiedzieć że runy generalnie otwierają na kontakt z ludźmi. u Promyczki tak wyszło, ale to nie reguła. Willowa mówiła o czymś innym, o wzorcu który widzi u różnych osób przez dłuższy czas, nie o jednym wieczorze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Izar_04 nie, rozumiem to. nie twierdzę że to działa tak zawsze. mówiłam tylko o sobie i nie chciałabym żeby ktoś to traktował jako jakiś dowód na cokolwiek. po prostu tak u mnie wyszło i sama jestem tym zaskoczona trochę


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mam pytanie które może trochę z boku, ale jednak, czy to że Promyczka poczuła spokój i potem łatwiej jej rozmawiać z mamą, to nie jest po prostu efekt uziemienia? bo jak się człowiek zatrzyma, oddeche, to i tak działa lepiej. nie musi to być runa konkretnie, mogłaby być świeca, kamień, cokolwiek. pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Domowik to uczciwe pytanie i tak, prawdopodobnie tak jest. ale dla mnie to nie zmniejsza wartości tej praktyki. jeśli runy są tym co konkretnie zatrzymuje konkretną osobę, to są właściwym dla niej sposobem. nie każdy zatrzymuje się przy świecy albo kamieniu


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

jest w tym co Hellan mówi coś ważnego. nośnik ma znaczenie dla konkretnego człowieka. mnie osobiście kamień nie zatrzymuje, runa tak. nie wiem dlaczego tak jest, ale jest. i nie zamierzam tego tłumaczyć bardziej niż trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Umbry albo Almandynki, bo wy chyba najdłużej z runami. czy jest jakaś runa która konkretnie mówi o relacjach rodzinnych? bo Sowilo to słońce, energia i tak dalej, ale czy jest coś bardziej bezpośrednio o więzi, o rodzinie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Basienka04 Othala jest tą która najczęściej wiąże się z rodziną, dziedzictwem, korzeniami. dosłownie oznacza dziedzictwo lub majątek rodowy. ale uwaga, to nie znaczy że zawsze daje pocieszenie w trudnych relacjach rodzinnych. czasem wskazuje na to co zostało odziedziczone w złym sensie, na schematy, na obciążenia


Odpowiedz
(@basieńka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Almandynka.2 o rany, to ciekawe. tzn. gdyby Promyczce wypadła Othala zamiast Sowilo, to mogłaby to odczytać jako właśnie ten schemat braku wsparcia w rodzinie? to by chyba nie dało spokoju


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Basienka04 niekoniecznie. Othala może też pokazywać co warto zachować z tradycji rodzinnej i co wypracować samodzielnie. interpretacja bardzo zależy od kontekstu pytania i od osoby która czyta. nie ma jednej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

to co Almandynka mówi o Othali jest ważne ale mam wrażenie że dryfujemy w stronę encyklopedii run a Promyczka miała konkretny problem. żeby nie zgubić wątku, bo tytuł tego tematu brzmi 'runy a brak wsparcia rodziny'. czy ktoś jeszcze miał podobną sytuację, tzn. sięgnął po runy właśnie wtedy kiedy rodzina nie dała rady?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@opaline83)
Połączone: 3 lata temu

tak, miałam. kilka lat temu kiedy tata był bardzo chory i nikt z rodzeństwa nie chciał o tym rozmawiać, wszyscy udawali że wszystko gra. ciągnęłam Tiwaz i długo nie wiedziałam co z tym zrobić, bo kojarzył mi się z walką, z siłą, a ja nie miałam wtedy żadnej siły. dopiero po czasie zrozumiałam to jako 'robisz co trzeba nawet kiedy cię to kosztuje'. ale to przyszło samo, z czasem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 218

@Opaline83 to jest tak piękna historia, dziękuję że się podzieliłaś. to z Tiwaz i 'robisz co trzeba kiedy cię to kosztuje' jest naprawdę mądre. nie wiedziałam że ta runa może tak działać


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@florka)
Połączone: 2 lata temu

Opaline dotknęła czegoś istotnego. runy jako pociecha niekoniecznie działają przez 'miłe' znaczenie. czasem pocieszenie przychodzi przez potwierdzenie trudnej rzeczy. 'tak, to jest walka, tak, to jest ciężkie' - i to właśnie daje siłę, nie fałszywy spokój


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

ale jak mozna znalezc pociechę w czymś co mowi ze jest ciezko? to troche bez sensu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Nekromanta71 bo bycie widzianym w bólu już jest ulgą. nie chodzi o to żeby problem znikł, ale żeby nie czuć że walczysz w kompletnej ciemności i nikt nie widzi


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Florka to ładnie brzmi ale mam pytanie praktyczne: czy to nie jest projekcja? tzn. ciągniesz runę, widzisz walkę, i interpretujesz jako 'ktoś widzi mój trud', ale to ty sama to sobie serwujesz. runa nie widzi ciebie. ty widzisz siebie przez runę. to jest różnica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Willowa75 no tak, i co z tego? to zmienia efekt? jeśli mechanizm jest 'ja widzę siebie przez runę' i to pomaga, to jest zły mechanizm?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: