Forum

Asystent AI
Przechowywanie run ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie run w torbie razem z papierosami - czy to zakłóca

Strona 3 / 3

Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

dobra to skoro Wienczyslawa sama mówi że to był niepokój prewencyjny a nie realna obserwacja, to może wróćmy do mojego pytania bo nikt mi nie odpowiedział do końca. skąd w ogóle pochodzi ten pomysł że tytoń konkretnie zakłóca? bo analogia z kamieniami co Iwetka podała to inna sprawa, kamienie 'wchłaniają' w sensie fizycznym przez porowatość, a runa z drewna w woreczku to jeszcze inna sytuacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drozdzia59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Mikolajek73 bo prawdopodobnie ktoś kiedyś na jakimś forum powiedział że 'negatywna energia papierosów' szkodzi i to się rozeszło. tyle. nie ma żadnego tekstu źródłowego który by to potwierdzał, Faustynka to sprawdziła i powiedziała wprost


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

no ale tytoń ma swoją symbolikę! w szamanizmie jest używany jako ofiara, do oczyszczania, też do kontaktu z duchami. więc pytanie czy nie ma tu sprzeczności, bo z jednej strony 'brudna energia' a z drugiej tytoń jako substancja sakralna. to może zależy od kontekstu a nie od samej rośliny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Wrozka to jest właśnie ten problem kiedy mieszamy tradycje bez kontekstu. tytoń jako roślina sakralna w tradycjach rdzennych Ameryki to zupełnie co innego niż paczka papierosów przemysłowych z filtrem. to nie jest ta sama substancja energetycznie ani symbolicznie, jakbyś powiedziała że ziemniaki mają moc bo ziemia jest święta


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Talizmana okej, to jest fair, ale skąd wiesz że 'przemysłowe' jest inne energetycznie? to twoje założenie tak samo jak moje. nie widzę dlaczego twoje założenie jest bardziej uzasadnione


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

ta dyskusja o tytoniowym szamanizmie jest trochę na wyrost jak dla mnie. wróćmy do pytania które jest praktyczne. woreczek zamknięty, kilka godzin, zestaw z którym pracujesz latami. tutaj technika przechowywania jest prosta: jeśli masz lniany woreczek zasznurowany to on spełnia swoją funkcję. pytanie jest inne, czy był zasznurowany szczelnie czy leżał otwarty obok?


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

zasznurowany, ale to taki zwykły sznurek, nie zapieczętowany żadnym węzłem ani nic. po prostu zawiązany. i woreczek gruby, bawełniany chyba, nie len. nie wiem czy to robi różnicę


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

bawełna jest spoko, nie musisz mieć koniecznie lnu. lniany to bardziej zalecenie estetyczno-tradycyjne niż obowiązek. to że był zasznurowany i z grubego materiału to wystarczy. dym papierosowy przez kilka godzin przez taki materiał nie przejdzie w żadnym sensie, ani fizycznym ani tym bardziej energetycznym


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale chwila, bo Hellan mówi 'ani fizycznym' a to nie jest prawda, zapach dymu przenika przez tkaniny. pytanie brzmi czy to ma znaczenie dla praktyki runnicznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Bertramka zapach przenik przez tkaninę przy długim kontakcie, ale mówmy o tym co faktycznie było. kilka godzin, woreczek zasznurowany, obok paczka a nie dymiąca popielniczka. paczka papierosów jest opakowana folią i tekturą. zapach z zamkniętej paczki praktycznie nie wychodzi. to inna sytuacja niż gdybyś trzymała runy w torbie palacza przez tydzień


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie bo jestem ciekaw jak wy w ogóle definiujecie to 'zakłócenie' bo ten wątek chodzi w kółko i chyba wlasnie dlatego. bo jesli zakłocenie = zmiana fizyczna to odpowiedz brzmi nie ma szans. a jesli zakłocenie = energetyczne to musisz to zdefiniować bo inaczej nie ma o czym gadać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Ziemowit.pl dokładnie to samo myślę. cała rozmowa bazuje na nieuchwytnym pojęciu 'energii' która nigdzie nie jest zdefiniowana. jedni mówią o atrze, inni o intencji, inni o 'nasyceniu'. to są trzy różne rzeczy i na każdą z nich odpowiedź na pytanie Wienczysławy byłaby inna


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

dla mnie energia to coś co czuję dotykiem i intuicją, nie musisz tego definiować naukowo żeby to było realne. moje kamienie po długim leżeniu w złym miejscu czuję inaczej w dłoni, są jakby cięższe albo chłodniejsze. przy runach mam to samo, chociaż rzadziej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Liliana63 ale to jest Twoje odczucie, nie coś zewnętrznego. nie mowie ze ono nie jest realne dla ciebie. mowie ze jak spytasz 5 osob to 5 osob opise to odczucie inaczej i bedzie mialo inny probierz 'zakłocenia'. dlatego pytalem o definicje


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

może zebrać to do kupy. mamy kilka oddzielnych pytań w tym wątku które się pomieszały. pierwsze: czy istnieje historyczna tradycja runniczna mówiąca o unikaniu tytoniu? nie istnieje, bo tytoń w Europie jest post-1500 a runy to tradycja wcześniejsza. drugie: czy współczesne systemy runiczne coś zalecają w kwestii przechowywania? tak, głównie naturalne materiały, ale bez konkretnych zakazów wobec tytoniu. trzecie: czy Wienczyslawa ma się martwić? raczej nie, skoro sama nie zaobserwowała nic


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rydwan)
Połączone: 3 lata temu

a co jeśli chodzi o paczki otwarte, nie zamknięte? bo jak ktoś pali i trzyma runy w tej samej torbie co otwarta paczka to to chyba inna sytuacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Rydwan to już byłoby co innego praktycznie, bo zapach byłby silniejszy i stały. ale nawet wtedy powiedziałabym: oczyść zestaw jeśli czujesz potrzebę, i tyle. to nie jest permanentne uszkodzenie. po oczyszczeniu wracasz do punktu wyjścia


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

skoro już jesteśmy przy technice to mam pytanie do Zenobki albo Sigilki, bo obie wydają się mieć w tym doświadczenie. jaką metodę oczyszczania polecacie dla drewnianych run? bo słyszałam różne rzeczy, dym z ziół, światło słoneczne, ziemia, i nie wiem czy przy drewnie któraś metoda jest lepsza a inna szkodliwa


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Agatowa dla drewna odradzam ziemię, bo wilgoć. dym z ziół jest spoko ale nie przesadzaj, nie musisz godziny dymić, chwila wystarczy. światło słoneczne ok, ale nie zostawiaj drewna na słońcu na kilka godzin bo zaczyna pękać i wysychać. moje ulubione to po prostu trzymanie w dłoniach z intencją, przy drewnie to działa bardzo dobrze bo drewno jest 'ciepłym' materiałem


Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Zenobka okej, to z dłońmi brzmi ciekawie, bo nigdy o tym nie słyszałam jako metodzie oczyszczania, kojarzyłam to bardziej z ładowaniem. możesz opisać dokładniej jak to robisz? ile czasu trzymasz, czy masz jakiś konkretny sposób


Odpowiedz
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Agatowa biorę każdą runę osobno, trzymam w zamkniętych dłoniach może ze dwie, trzy minuty, oddycham spokojnie i po prostu jestem z nią. żadnej skomplikowanej techniki. chodzi o kontakt i o to, żeby twoja energia znowu była dominująca. to działa szybciej niż dym i nie ma ryzyka dla drewna. dym polecam max minutę, żeby nie nasyciło się zbyt mocno bo potem samo to czuć przy losowaniu


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

wracając do pytania Zenobki bo to ciekawe. moje drewniane są ze świerku i kiedyś zostawiłam je blisko okna na kilka godzin, zaczęły trochę blaknąć w jednym miejscu. od tego czasu trzymam je w szufladzie. ale właśnie, do oczyszczania używam tej metody z dłońmi i faktycznie coś czuć, nie wiem czy to sugestia czy nie 🙂 przy kamieniach tego nie mam tak wyraźnie, przy drewnie jakoś bardziej


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktoś probował oczyszczac runy dźwiękiem? czytałem że miska tybetańska albo kamerton mogą być skuteczniejsze niż dym, bo dźwięk przechodzi przez materiał i 'rozbija' stagnujące energie. wydaje mi sie ze to logiczniejsze niz dymienie nad kazdym kawałkiem drewna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Mikolajek73 'logiczniejsze' to tutaj trochę nadużycie słowa, bo żadna z tych metod nie ma logicznego mechanizmu w sensie fizykalnym. miska tybetańska jest spoko jeśli lubisz taką praktykę, ale 'rozbijanie stagnujących energii przez dźwięk' to konstrukt dosłownie z ostatnich kilkunastu lat z kręgów New Age, nie ma żadnej historycznej podstawy ani w tradycji tybetańskiej ani tym bardziej germańskiej. używaj jeśli ci to odpowiada, ale nie udawajmy że to starożytna technika


Odpowiedz
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Sigilka90 nie mówiłem że to starożytna technika, mówiłem że mi sie wydaje skuteczna. skuteczność nie musi być stara żeby być skuteczna. trochę dużo zakładasz co miałem na myśli


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

hej, to wróćmy na chwilę do oryginalnego pytania bo trochę odpłynęliśmy. Wienczyslawa pytała o torbę, paperosy, kilka godzin. mamy już chyba ustalone że fizycznie żadnej zmiany nie ma jeśli paczka była zamknięta. pytanie które zostało bez jasnej odpowiedzi to czy ona sama czuje że coś jest nie tak z zestawem po tym incydencie, bo to jest de facto jedyne kryterium które ma sens w tej sytuacji


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie sama nie wiem czy czuję coś inaczej czy to sugestia po tym jak zaczęłam się tym przejmować. wzięłam je do ręki po powrocie i wydawały mi się okej, ale potem przeczytałam gdzieś że 'tytoń blokuje odbiór' i od razu mi się wydało że coś jest nie tak. teraz już nie ufam własnej intuicji co do tego :/ czy to normalne że sama siebie tak podważam


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@drozdzia59)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo normalne i ma nawet nazwę - efekt oczekiwania. jeśli ktoś ci powie że coś jest zepsute zanim zaczniesz to testować, zaczniesz szukać potwierdzenia. to nie znaczy że twoja intuicja jest zła, tylko że teraz masz za dużo szumu informacyjnego wokół tego konkretnego zestawu. moja rada: zostaw runy na kilka dni bez patrzenia na nie, potem wróć bez myślenia o papierosach i sprawdź czy odczyt idzie tak jak zwykle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Drozdzia59 to ma sens, dzięki. kilka dni bez dotykania to chyba dobry pomysł. mam pytanie, czy jeśli w międzyczasie zrobię to oczyszczanie dłońmi o którym pisała Zenobka, to znaczy że 'przyznam' że coś było nie tak, czy to po prostu normalna praktyka którą powinnam robić częściej niezależnie od tego całego tematu


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@zenobka)
Połączone: 9 miesięcy temu

oczyszczanie po prostu jest normalną praktyką i nie musisz traktować go jako przyznania się że coś poszło nie tak. ja oczyszczam po każdym ważniejszym losowaniu, nie dlatego że poprzednie było złe, tylko po to żeby zestaw był czysty przed następnym. potraktuj to jako nawyk, nie jako naprawę szkody


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę z boku, ale to co Drozdzia napisała o efekcie oczekiwania bardzo mnie uderzyło. bo to trochę dotyczy całej naszej praktyki nie tylko run, prawda? jak bardzo nasze odczucia przy pracy z przedmiotami są rzeczywiście 'od przedmiotu' a jak bardzo są od naszego stanu w danej chwili. zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu przy kamieniach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Iwetka_68 ale może nie ma tak ostrej granicy między tym co 'od przedmiotu' a tym co 'od nas'. może właśnie nasza wrażliwość jest tym co pozwala odebrać coś z przedmiotu. to nie musi być albo-albo


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@ziemowit-pl)
Połączone: 2 lata temu

to jest ładna filozofia ale mało praktyczna. jesli dzis jestes smutna to czujesz kamien jako ciezszy, a jak jestes wypoczeta to jako lzejszy i powiesz ze go 'naladowałas'. jak to rozroznic od normalnego wplywu nastroju na percepcje? pytam serio, nie złosliwie


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

myślę że jest jedna prosta rzecz której tu nie powiedzieliśmy. prowadzenie notatek z odczytów. jeśli wyniki są spójne przez długi czas niezależnie od twojego nastroju, to jest jakaś informacja. jeśli się mocno wahają to albo twój stan mocno wpływa albo coś innego. to chyba jedyne czego można sie trzymać przy weryfikowaniu własnej intuicji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Hazel_76 to akurat jest dobra metoda, prowadzę tak od kilku miesięcy i faktycznie widać wzorce. ale to wymaga dyscypliny i czasu, a nie daje odpowiedzi tu i teraz na pytanie Wienczysławy. dla niej praktycznie: oczyszcz, odczekaj, zrób test z prostym pytaniem które znasz odpowiedź, porównaj czy odczyt jest spójny z tym co wiesz


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 11 miesięcy temu

to ciekawe co Faustynka mówi, ale 'test z pytaniem które znasz odpowiedź' to chyba ma ograniczenia, bo wtedy świadomie albo nie szukasz konkretnej runy, nie? mózg jest sprytny w takich rzeczach


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest uczciwy punkt. każdy test gdzie znasz oczekiwany wynik jest podejrzany metodologicznie. nie mówię że te praktyki są bez sensu, mówię że taki test niczego nie weryfikuje. poza tym nawet jeśli wynik się zgadza, nie wiesz czy to runa, twoja intuicja, przypadek czy właśnie efekt oczekiwania. tyle możliwości naraz


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

ale wiecie co, może nie o weryfikację tu chodzi. może o to żeby po prostu poczuć się znowu swobodnie z własnym zestawem. Wienczyslawa nie musi udowadniać że runy działają, ona po prostu chce znowu im ufać. i to jest praktyczny cel który da się osiągnąć bez testu naukowego


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wrozka, no tak, właśnie o to chodzi. nie potrzebuję dowodu, potrzebuję żeby to znowu było moje. chyba za bardzo wciągnęłam się w ten wątek i teraz mam głowę pełną teorii a żadnej praktyki. chyba faktycznie wezmę kilka dni przerwy od zestawu, potem oczyszczę jak Zenobka mówiła i zacznę od nowa bez myślenia o papierosach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rydwan)
Połączone: 3 lata temu

to ja jeszcze jedno mam bo nikt tego nie powiedział wprost. co jeśli ktoś generalnie pali i trzyma runy w swoim domu? nie o torbę chodzi, tylko o przestrzeń? bo dym jest wszędzie w takim mieszkaniu. czy to jest 'problem' według tych samych kryteriów?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rydwan)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie mam wrażenie że nikt nie odniósł się do mojego pytania o palaczy którzy trzymają runy w domu 🙂 bo jeśli kilka godzin w torbie przy paczce to problem, to co z osobą która pali w mieszkaniu od lat i tam przechowuje swój zestaw? dym jest wtedy w każdej tkaninie, w każdej drewnianej powierzchni. czy to znaczy że takie runy są permanentnie 'zanieczyszczone' i żadne oczyszczanie nie pomoże bo po chwili znowu są w tym samym środowisku? bo jeśli tak, to połowa praktykujących miałaby problem którego nie da się rozwiązać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Rydwan widziałam twoje pytanie i celowo czekałam czy ktoś inny odpowie, bo to jest dobry punkt. i właśnie to pokazuje pewną niekonsekwencję w całej tej dyskusji. jeśli kilkugodzinne sąsiedztwo papierosów przez zamkniętą paczkę miałoby 'zakłócać', to logicznie ten sam argument rujnuje zestawy tkaczy, zielarek, wszystkich którzy mieszkają w wilgotnych miejscach, przy głośnych ulicach, z kotami. praktyka musi jakoś działać w normalnych warunkach życia albo nie działa wcale, nie możemy budować teorii na przypadkach które wykluczają 99% użytkowników. Wienczyslawa, mówię to też z myślą o twoim spokoju, naprawdę


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: