Forum

Asystent AI
Kolory run - czy je...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kolory run - czy je malujecie lub farbujecie i czy to wpływa na czytanie?


Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, co wy w ogóle robicie z kolorami swoich run. Moje pierwsze zestawy były naturalne, bez żadnego barwienia, i tak zostało do dziś. Ale widzę, że dużo osób ma runy z czerwonymi lub niebieskimi wyżłobieniami i zawsze mnie to ciekawiło - czy robiecie to czysto estetycznie, czy uważacie, że kolor faktycznie coś zmienia w odczycie? Jakiś czas temu trafiłam na opinie, że czerwień to właściwie tradycja historyczna, bo Wikingowie podobno barwili runy krwią. Czy ktoś z was idzie tym tropem i używa czerwieni świadomie, czy to bardziej przypadkowy wybór?


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Moje runy mam zabarwione na czerwono i szczerze mówiąc, zrobiłam to głównie dlatego, że tak wyglądały na zdjęciach i uznałam, że ładnie. Teraz czytam ten post i zaczynam się zastanawiać, czy nie powinnam była bardziej przemyśleć tego wyboru. Czy kolor naprawdę może wpłynąć na to, jak runa działa albo jak ją interpretujesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alamina Właśnie to mnie interesuje. Bo z jednej strony mam wrażenie, że to kwestia intencji, z drugiej - tradycja jest tradycją i czerwień ma swoją historię. Tylko że ta historia jest dość mroczna, bo wiąże się z krwią. Czy używałaś czegoś konkretnego do barwienia, czy jakiejś farby z hobby shopów?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kadula Też mam pytanie do Kaduli - skoro wspomniałaś o tradycji historycznej z krwią, to czy w praktyce ktoś jeszcze to robi? Znaczy, czy to w ogóle jest coś, co się stosuje współcześnie w poważnych kręgach, czy to raczej ciekawostka historyczna?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Nikita Używałam czerwonej farby olejnej, rozcieńczonej, żeby weszła w rysy. Widziałam też polecenie wosku do obuwia, choć tego akurat nie próbowałam. Co do pytania Nikity - tak, w niektórych tradycjach heatheńskich to wciąż żywa praktyka, ale nikt rozumny nie robi z tego obowiązku. Mam wrażenie, że ważniejsze jest, żeby kolor był świadomy, niezależnie od tego, czy to krew, farba, czy cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Znam kilka osób, które barwią właśnie krwią, zazwyczaj własną i w małych ilościach. Nie chodzi o żaden spektakl, tylko o intencję połączenia z przedmiotem. Ale to zupełnie osobna kwestia od pytania o kolor jako taki. Mnie bardziej interesuje, czy ktoś próbował różnych kolorów na tych samych runach i porównywał odczucia podczas czytania. Bo jeśli kolor wpływa, to powinno być jakoś odczuwalne w praktyce, nie tylko w teorii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Czulu A jak miałoby się to przejawiać w praktyce? Masz na myśli, że odczyt byłby inny, czy raczej chodzi o jakiś nastrój podczas rzucania?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Alamina Wracając do pytania Alaminy - myślę, że to jedno i drugie. Kolor działa na nas sensorycznie i to może przekładać się na intuicję podczas czytania. Czerwień aktywizuje, niebieski uspokaja, brąz czy naturalne drewno dają inny nastrój skupienia. Nie twierdzę, że to magia sama w sobie, ale że nastrój wpływa na jakość kontaktu z run-odczytem. Choć Kadula może ma inne zdanie, bo pracuje z runami dłużej.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Czulu Częściowo się zgadzam, ale jest coś, co mnie trochę razi w tym podejściu - sprowadza to do psychologii nastroju, a pomija kwestię symboliczną. Czerwień w tradycji runicznej ma konkretne skojarzenia, nie tylko estetyczne. Pytanie, czy te skojarzenia wzmacniają odczyt, czy może komplikują - bo nie każda runa "pasuje" do czerwieni energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Runy to te kamyki albo drewienka z symbolami, tak? I malujecie je po kupnie, czy macie takie już gotowe? Bo widziałam w sklepach różne, niektóre są już pomalowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Walcia Tak, to te znaki, mogą być na różnym materiale. Część zestawów ze sklepów jest już barwiona, ale wiele osób woli robić to samodzielnie albo mieć naturalne. Ja kupiłam naturalne drewniane i zastanawiam się właśnie, czy pomalować, stąd śledze ten temat uważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to miejsce na takie pytanie, ale - czy jeśli mam już gotowy zestaw z czerwonymi runami ze sklepu, to ten kolor coś znaczy, czy jest przypadkowy bo tak się robi w fabryce?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Kappi Szczerze? Fabryczny kolor to raczej konwencja estetyczna, nie intencja. Ale to nie znaczy, że nie możesz temu kolorowi nadać znaczenia już po zakupie, przez intencję i pracę z zestawem. Runy kupione w sklepie nie są "gorsze", jeśli je odpowiednio zaadaptujesz do siebie.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kadula Ciekawa dyskusja. Chcę rzucić trochę inną perspektywę: w różnych tradycjach germańskich kolor nie był jednolity. Czerwień jest najczęściej wymieniana, ale są źródła sugerujące też złoto czy czerń. Pytanie do Kaduli - czy próbowałaś kiedyś innych kolorów i czy zauważyłaś realną różnicę, czy to na razie teoria?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Arat Miałam przez chwilę zestaw z czarnymi wyżłobieniami na jasnym drewnie i muszę przyznać, że odczyty były dla mnie surowsze w tonie, jakby bardziej dosłowne. Nie wiem, na ile to był efekt koloru, a na ile tego, że byłam w innym momencie swojej praktyki. Dlatego właśnie pytam innych - chcę zebrać więcej niż jedno doświadczenie.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Kadula Mam runy ręcznie robione ze znalezionego drewna, bez żadnego barwienia, i zastanawiałam się, czy to jest "gorsze" niż te barwione. Teraz po przeczytaniu tej rozmowy myślę, że może naturalny stan też jest jakimś wyborem, prawda? Ale powiedz, Kadula, czy naturalne drewno bez barwienia ma według ciebie jakiś wpływ na odczyt?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lunarna Absolutnie nie "gorsze". Część tradycjonalistów twierdzi wręcz, że naturalne drewno bez żadnych dodatkowych substancji jest czystszym nośnikiem, bo nie ma żadnych "zewnętrznych energii" wprowadzonych przez barwnik. Z drugiej strony brak koloru może oznaczać, że ciężej skupić wzrok na znaku, co też ma znaczenie w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował malować każdą runę innym kolorem? Widziałam coś takiego na zagranicznych stronach i zastanawiałam się, czy to ma sens czy to już przesada.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Sara20 Słyszałem o takich zestawach, gdzie każda runa ma kolor przypisany do jej znaczenia - np. Isa na niebiesko bo lód, Kenaz na pomarańczowo bo ogień. Pomysł ma logikę, ale mam wątpliwości, czy to nie za bardzo upraszcza i "wizualizuje" znaczenia, które powinny być odkrywane intuicyjnie. Możesz w efekcie czytać kolor zamiast runy.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Czulu To co Czulu napisał o czytaniu koloru zamiast runy - to mnie trochę niepokoi, bo właśnie myślę o barwieniu swojego zestawu. Czy to znaczy, że barwienie może przeszkadzać w nauce czytania, jeśli dopiero się zaczyna?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Nikita Myślę, że to zależy od tego, jak się uczysz. Jeśli siedzisz z książką i uczysz się znaczeń na pamięć, kolor nie przeszkodzi. Ale jeśli uczysz się przez odczyt intuicyjny, to tak, może ci podpowiadać za mocno. Mam jednak pytanie - w jaki sposób teraz uczysz się czytania? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kadula Raczej intuicyjnie, mam jedną książkę ale bardziej wpatruję się w symbol i staram się go "poczuć". Więc chyba faktycznie kolor mógłby mi mieszać, szczególnie jeśli byłoby to coś jaskrawego.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Nikita To ciekawe, co mówi Nikita o uczeniu się przez wpatrywanie. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że barwienie przeszkadza lub pomaga zależnie od etapu - na początku może przeszkadzać, a potem, kiedy już się zna runy, kolor zaczyna współpracować z odczytem?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Arat Wydaje mi się, że to trafna obserwacja. Znam analogię z kartami tarota - początkujący często czytają obraz zbyt dosłownie, zamiast symbol. Przy runach barwienie mogłoby działać podobnie. Ale to znowu sprowadza wszystko do psychologii odczytu, a nie do kwestii, czy kolor "coś robi" samej runie. Te dwie rzeczy warto trzymać osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie ta kwestia mnie zastanawia od jakiegoś czasu. Czy mówimy tu o tym, co kolor robi nam - czytającemu - czy o tym, co kolor robi runie jako przedmiotowi? Bo to brzmi jak dwa zupełnie różne tematy i chyba często mieszamy jedno z drugim w tej dyskusji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lunarna Dokładnie to chciałam powiedzieć, ale ty to ujęłaś lepiej. I z tego rozróżnienia wynikają kompletnie różne odpowiedzi. Jeśli pytamy o wpływ na czytelnika - to psychologia, nastrój, intuicja. Jeśli pytamy o runę jako obiekt - to już kwestia intencji, tradycji i tego, czy wierzysz w jakiś rodzaj energii przypisanej do materiału.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Kadula Ale właśnie - jeśli chodzi o naturalny materiał, to czy drewno różnych drzew ma znaczenie? Bo słyszałam, że niektórzy dobierają gatunek drewna do własnego znaku, albo do celu czytania. To by się chyba łączyło z tym, co Kadula mówiła o energii materiału.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alamina Tak, dobór drewna to cała oddzielna tradycja. Jesion, buk, cis - każde ma inne skojarzenia w tradycji nordyckiej i germańskiej. Ale nie chcę za bardzo odbiegać od tematu, bo tu mówimy o kolorach. Może zostawmy drzewa na inny wątek? Choć przyznam, że to ciekawy trop.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że pytam, ale - czy runy w ogóle "mają" energię same z siebie, czy to my im ją dajemy? Bo z tarota rozumiem, że karty to tylko papier i o wszystkim decyduje interpretacja. Tutaj to działa inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Walcia To jest właśnie jedno z tych pytań, na które różni ludzie w tej społeczności odpowiadają zupełnie inaczej i żadna odpowiedź nie jest tu nieprawidłowa. Część praktyków uważa runy za symbole, które działają przez naszą percepcję. Inni traktują je jak obiekty z własną "historią", szczególnie jeśli wykonane są z naturalnego materiału. A są i tacy, którzy uważają, że oba te poglądy naraz mają sens.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kolorów - chciałam zapytać, czy ktoś próbował barwić runy na czarno? Nie na ciemnym drewnie, tylko świadomie pomalować na czarno. Co to daje według was?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Sara20 Czarny kolor w kontekście germańskim to skojarzenie z ukrytą wiedzą, nocą, może z Hel i tym, co niewidzialne. Są tradycje, w których czerń to kolor magii nocnej albo pracy z przeszłością. Ale mam wrażenie, że w dzisiejszych zestawach sklepowych czerń stosuje się raczej dlatego, że dobrze wygląda na jasnym drewnie. Co nie znaczy, że nie możesz jej używać świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A co ze złotym kolorem? Widziałem zestawy ze złoconymi runami i zawsze mi się wydawało, że to bardziej ozdoba niż coś znaczącego, ale może się mylę.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Kappi Złoto ma uzasadnienie historyczne - były złote amulety runiczne, choć to raczej kontekst prestiżowy, nie codzienna praktyka wróżebna. Jeśli ktoś używa złotego i to dla niego coś znaczy - czemu nie. Ale na pewno nie jest to bardziej "autentyczne" niż czerwień. Powiedziałabym, że z tych historycznych kolorów czerwień ma najsilniejsze i najlepiej udokumentowane zakorzenienie.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kadula Dokładnie, złoto kojarzy mi się raczej z amuletami ochronnymi niż z zestawami do wróżenia. Ale zastanawiam się - Kadula, czy według ciebie kolor ma w ogóle znaczenie, jeśli runy są używane do wróżby, a nie do magii aktywnej? Czy to jest rozróżnienie, które stosujesz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Czulu Tak, stosuję takie rozróżnienie, choć nie twierdzę, że jest absolutne. Do zwykłego odczytu - czyli patrzenia wstecz i rozumienia sytuacji - kolor to dla mnie przede wszystkim kwestia komfortu i skupienia. Przy pracy magicznej, galdr, bindrunach - tu kolor zaczyna mieć znaczenie symboliczne i myślę, że warto go dobierać świadomie. Ale to już zupełnie inny temat niż samo pytanie o estetykę.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kadula Czyli rozumiem, że na potrzeby zwykłego uczenia się i odczytów możesz mieć runy bez żadnego koloru i to jest zupełnie w porządku? Pytam, bo po tej dyskusji zaczęłam się zastanawiać, czy nie zostawić swoich drewnianych po prostu tak jak są.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Nikita Ja właśnie tak mam i naprawdę nie czuję, żeby cokolwiek brakowało. Jeśli chcesz poeksperymentować, możesz zawsze zacząć natural i dorobic kolor później - drewno przyjmie barwnik prawie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A jak to jest z trwałością barwienia? Znaczy, czy po jakimś czasie farba schodzi i trzeba barwić od nowa, czy to jest jednorazowe? I czy ponowne barwienie coś zmienia, czy jest neutralne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alamina Zależy od materiału i tego, czym barwisz. Farba olejna na drewnie trzyma naprawdę długo, szczególnie jeśli wciera się ją głęboko w rysy. Wosk schodzi szybciej. Co do tego, czy ponowne barwienie coś zmienia - to znowu wracamy do pytania, czy wierzysz, że intencja jest wbudowana w substancję, czy w akt. Sama nie mam tu jednej odpowiedzi, ale mam wrażenie, że ponowne barwienie z intencją może być nawet bardziej świadome niż to pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, więc rozumiem, że ponowne barwienie to kwestia przekonania. Ale mam pytanie praktyczne - kiedy barwnik schodzi, czy runy wyglądają gorzej, tzn. czy drewno jest wtedy jakby wybielone albo brudne po tym farbieniu? Pytam, bo nie chcę zepsuć kompletu, który dopiero zaczęłam używać.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Alamina U mnie wosk po prostu blaknie i rysy są mniej wyraźne, ale drewno nie wygląda źle. Można to odświeżyć bez problemu. Gorzej jak ktoś użył farby akrylowej za gęsto - to potrafi się łuszczyć i wtedy rzeczywiście nie wygląda dobrze.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Lunarna A ty jak barwisz, jeśli w ogóle? Bo wspomniałaś wcześniej, że zostawiasz naturalne, ale czy kiedykolwiek próbowałaś czegoś innego i co z tego wyszło?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Nikita Raz spróbowałam z czerwonym pigmentem roztartym w oleju i wyszło ładnie, ale po kilku tygodniach zaczęło blaknąć nierówno. Wróciłam do naturalnych i szczerze nie tęsknię za tym kolorem. Choć estetycznie był piękny.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alamina Przy pigmencie w oleju ważne jest, żeby drewno było dobrze wysuszone przed nałożeniem, inaczej olej wchodzi nierówno. Ale wracając do tego, co Alamina pytała o ponowne barwienie - ja to robiłam kilka razy i za każdym razem traktowałam to jak drobny rytuał odnowienia. Nie wiem, czy to coś zmienia w sensie energetycznym, ale zmienia moje nastawienie do zestawu. I to chyba wystarczy.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Kadula Właśnie, to co Kadula mówi o nastawieniu - czy to nie jest tak, że większość tego, o czym tu dyskutujemy, sprowadza się do tego, co my sami wnosimy w te przedmioty? Nie chcę brzmieć sceptycznie, ale zastanawiam się, czy kolor ma znaczenie sam w sobie, czy tylko dlatego, że my mu je nadajemy.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kappi To nie jest sceptycyzm, to jest całkiem fundamentalne pytanie, które w tej dyskusji wraca co kilka postów. I myślę, że nie ma tu jednej odpowiedzi. Są tradycje, które mówią, że symbole mają moc niezależnie od wiary praktykującego. Są takie, które twierdzą odwrotnie. Runy akurat mają dość mocne historyczne zakorzenienie po obu stronach.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie to historyczne zakorzenienie jest ciekawe, bo mamy dowody na barwione inskrypcje runiczne i równocześnie nie mamy pewności, jaka była intencja - czy to była magia, czy estetyka, czy po prostu lepsza czytelność. Więc nawet historycznie nie możemy rozstrzygnąć tego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - znaczy, nie ma żadnego pewnego źródła, które by mówiło, że czerwień jest właściwa, a inne kolory nie? Czytałam gdzieś, że czerwień to jedyna właściwa, i teraz nie wiem, co myśleć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Walcia To jest mit, który krąży i ma częściowe historyczne podstawy, ale nie jest regułą bez wyjątków. Czerwień dominuje w zachowanych inskrypcjach, bo barwniki czerwone były trwałe i dostępne. Ale to nie znaczy, że inne kolory są "błędem". Ktoś, kto ci powiedział, że czerwień to jedyna właściwa, pewnie powtarza uproszczenie.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kadula Wchodzę tu pierwszy raz w tej dyskusji, bo właśnie doczytałem wątek od początku. Mam pytanie do Kaduli - napisałaś wcześniej, że przy pracy magicznej kolor ma większe znaczenie niż przy zwykłym odczycie. Ale jak to wygląda w praktyce? Masz osobny zestaw do magii i osobny do czytania, czy zmieniasz coś przy jednym zestawie?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Zengui Mam dwa zestawy i to nie jest przypadek. Do codziennych odczytów używam starszego kompletu, drewno bez dodatkowego barwienia poza minimalnym. Do pracy galdr i przy tworzeniu bindrune sięgam po drugi, który barwiłam świadomie i z intencją. Nie twierdzę, że każdy musi tak robić, ale mi to pomaga utrzymać wyraźną granicę między tymi praktykami.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, a ja miałam runy pomalowane na czarno i jedna osoba na innym forum powiedziała mi, że to "źle" i powinnam je wyczyścić. Trochę mnie to zestresowało, ale z tej rozmowy wychodzi, że to niepotrzebny stres?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Sara20 Na pewno niepotrzebny. Ktoś taki pewnie operuje bardzo sztywnym zestawem zasad, które sam uznaje za jedyne słuszne. Czarny kolor ma swoje miejsce i swoje skojarzenia, i jeśli ty z nim pracujesz dobrze - to jest wystarczający argument.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

To ciekawe rozróżnienie. A czy jak zaczynałaś, to też miałaś dwa zestawy, czy to przyszło z czasem? Pytam, bo zastanawiam się, czy dla kogoś zaczynającego to w ogóle ma sens, czy to raczej coś, co sam się wypracowuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Nikita Zdecydowanie z czasem. Na początku miałam jeden zestaw i używałam go do wszystkiego. Rozdzielenie przyszło, gdy poczułam, że te dwa rodzaje pracy wymagają różnej przestrzeni. Nikt mi tego nie powiedział - po prostu tak wyszło z praktyki. Myślę, że na początku jeden zestaw w zupełności wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie z innej strony - czy ktoś z was barwił runy kolorem, który potem okazał się dla niego "nie ten"? Znaczy, zrobiłaś, fajnie wyglądało, ale w pracy nie grało? Bo zastanawiam się, czy jest coś takiego jak kolor, który po prostu nie pasuje do konkretnej osoby.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Gabka O, to dobre pytanie. Coś takiego mi się przydarzyło z niebieskim - pomalowałam kilka run eksperymentalnie i przy odczytach czułam, że za dużo uwagi idzie na kolor, za mało na symbol. Może to tylko moja wrażliwość, ale odczyt był jakby rozproszony. Wróciłam do naturalnych i było lepiej.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Lunarna Czyli kolor może też rozpraszać? To jest coś, o czym wcześniej nie myślałam. Myślałam, że kolor albo pomaga, albo jest neutralny, a że może przeszkadzać - to nowy wątek dla mnie. Miałaś to tylko raz, czy to się powtarzało?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Alamina Powtórzyłam test dwa razy i za każdym razem miałam to samo wrażenie z niebieskim. Więc to raczej nie był przypadek. Ale koleżanka ma runy niebieskie i jej absolutnie nie przeszkadzają. Więc to chyba jest bardzo indywidualne i nie ma tu reguły dla wszystkich.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Lunarna To co Lunarna napisała o rozproszeniu przez kolor - czy to może działać też w drugą stronę? Czyli kolor, który normalnie przeszkadza, może przy pewnych tematach odczytu nagle pomagać? Albo to jest zero-jedynkowe - albo pasuje, albo nie?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Alamina Szczerze nie wiem. Nigdy nie sprawdzałam tego tak świadomie. Robiłam odczyty i po prostu miałam wrażenie, że coś gra albo nie. Ale żeby celowo testować - czy przy konkretnym pytaniu niebieski działa lepiej niż przy innym - tego nie próbowałam. Może powinnam?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lunarna To jest właśnie to, co trudno zbadać metodycznie, bo każdy odczyt jest inny. Ale obserwacja Lunarnej jest ciekawa - kolor może rozpraszać, bo ciągnie uwagę do siebie zamiast do symbolu. Mam wrażenie, że to może być kwestia nasycenia barwy. Mocne, intensywne kolory częściej robią to samemu sobie niż stonowane odcienie.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

A co z czernią? Czerń jest intensywna w sensie kontrastu, ale nie ma "treści" barwnej. Czy ją też byś wrzuciła do tej samej kategorii, co mocne nasycone kolory?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Zengui To dobre rozróżnienie. Czerń działa inaczej - ona nie przyciąga uwagi do siebie, ona raczej usuwa się w tło i pozwala symbolowi wybrzmieć. Przynajmniej tak to czuję. Dlatego chyba czarno barwione runy mają tyle zwolenników, choć historycznie to nie był dominujący wybór.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Kadula Ale chwila - czy my teraz mówimy o dosłownym działaniu optycznym na oczy, czy o czymś więcej? Bo to, co Kadula opisuje, brzmi jak czysto wizualne skupienie uwagi. I to jest jak najbardziej realne. Pytanie, czy to jedyny mechanizm, który tu działa.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kappi To by się zgadzało z tym, co wcześniej poruszał Czulu - że nie wiemy, gdzie kończy się psychologia a zaczyna coś innego. I może nie da się tego rozdzielić. Jeśli kolor optycznie skupia albo rozprasza uwagę, i to przekłada się na jakość odczytu, to czy ma znaczenie, jak to nazwiemy?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Arat Właśnie. I to jest argument, który działa niezależnie od przekonań. Nawet ktoś całkowicie sceptyczny względem magii może przyznać, że estetyka miejsca pracy wpływa na koncentrację. Kolor run jest częścią tej estetyki. To nie jest sprzeczność z żadnym stanowiskiem.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Dobra, ale czy ktoś z was świadomie dobierał kolor pod konkretną runę, nie pod cały zestaw? Bo tu mówiliśmy głównie o zestawach. A co z barwieniem poszczególnych run inaczej - Fehu w jednym kolorze, Hagalaz w innym?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Nikita Ja próbowałam coś takiego raz z trzema runami. Różne odcienie czerwieni - jeden cieplejszy, jeden chłodniejszy, jedna prawie brązowa. Nie różne kolory, ale różne odcienie. I faktycznie inaczej na mnie działały przy rozkładaniu. Czy to miało sens energetyczny, nie wiem, ale różnica była zauważalna.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Gabka Doczytałem ten wątek i to mnie zatrzymało. Różne odcienie tej samej barwy to coś, o czym rzadko się mówi. W pracy z kolorami w rytuale różnica między szkarłatem a burgundem jest całkiem znacząca - przypisuje się im inne energie. Czy przy runach robiłaś to intuicyjnie, czy miałaś jakiś klucz?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Rasphul Intuicyjnie totalnie. Kupiłam kilka pigmentów i po prostu czułam, które pasuje do której runy. Nie miałam żadnego systemu. Może powinnam, ale jakoś tak wyszło. Ciekawe, czy jest jakiś system do tego - ktoś wie?


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Gabka A ja ciągle pytam "jak to zrobić" i czuję się trochę z boku tej rozmowy. Wróćmy może do rzeczy bardziej konkretnych - Gabka mówiła, że barwiła różnymi odcieniami czerwieni różne runy. Czy to znaczy, że każdą runę innym kolorem, czy tylko wybrane? Bo to by była już spora robota ręczna.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Walcia Tylko trzy runy, nie cały zestaw. Nie miałam cierpliwości ani pomysłu na całość. Wybrałam te, z którymi czułam się jakoś inaczej - nie potrafię tego lepiej nazwać. Resztę zestawu zostawiłam jak była, bo jakoś nie czułam potrzeby. Czy to dobra praktyka? Nie mam pojęcia.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Gabka A te trzy, które barwiłaś - to były konkretne runy, z którymi miałaś trudność w odczycie, czy po prostu te, które najbardziej przykuły uwagę? Bo to mogłoby sporo powiedzieć o tym, co napędzało tę decyzję.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Kappi Jedna, Hagalaz, rzeczywiście była taka, z którą nie czułam kontaktu. Dwie pozostałe to bardziej intuicja - po prostu chciałam i już. Może to bez sensu, ale tak było. Hagalaz po pomalowaniu jakoś inaczej na mnie działa, choć nie wiem co to znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Systemy kolorystyczne dla run istnieją, ale są dość późne i mocno synkretyczne - łączą germańskie runy z czakrami, z kabalistycznym drzewem życia, z kolorystyką Crowleya. To nie jest starożytna tradycja, tylko nowożytna nakładka. Co nie znaczy, że nie działa, ale trzeba wiedzieć, skąd pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Krysztal To ważna uwaga. Widziałem kilka takich systemów i każdy jest inny - jedna książka przypisuje Fehu żółty, inna czerwony, inna złoty. Nie ma konsensusu, bo nie ma źródłowego materiału. Więc ten "system" to zawsze autorska interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Poczekajcie, trochę się zgubiłam. Czyli nie ma żadnego jednego właściwego systemu kolorów dla run? Każdy robi jak chce i to jest okej? Pytam serio, bo trochę liczyłam, że tu znajdę jakiś przewodnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Walcia Nie ma jednego właściwego i to jest odpowiedź, która może frustrować, ale jest uczciwa. Możesz skorzystać z cudzego systemu jako punktu wyjścia, ale prędzej czy później i tak wyjdzie, co tobie gra, a co nie. To nie jest wada - to jest po prostu jak działa ta praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to trochę uspokaja, że nie ma jednej reguły. Znaczy, wcześniej czułam, że gdzieś jest ta właściwa odpowiedź i ja jej nie znam. A tu wychodzi, że jej po prostu nie ma. To paradoksalnie łatwiej.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Choć to też ma drugą stronę - jeśli nie ma żadnego punktu odniesienia, to jak wiesz, czy idziesz w dobrym kierunku? Całkowita dowolność może być wyzwalająca, ale może też być dezorientująca, szczególnie na początku. Jakiś zewnętrzny klucz, nawet niedoskonały, daje ramy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Ismer I to jest chyba właśnie mój problem. Mam wrażenie, że bez żadnych ram to się kręcę w kółko i każda decyzja wydaje się równie dobra albo równie słaba. Jak wy na początku wiedzieliście, że coś zaczyna działać?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
Rozpoczynający temat
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, które zasługuje na dłuższy wątek - ale krótko: zauważałam spójność. Że pewne rzeczy powtarzają się w odczytach i zgadzają się z tym, co potem widzę w życiu. To nie przyszło szybko i nie przyszło od razu z kolorami. Kolor był dla mnie dodatkiem, który pojawił się już po tym, jak poczułam, że odczyty same w sobie coś mi dają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Kadula To co Kadula napisała na końcu - że spójność przyszła z czasem i kolor był dodatkiem, nie fundamentem - to mi się wydaje kluczowe. Bo chyba wielu z nas, ja też, zaczyna od szukania systemu tam, gdzie system nie istnieje. I potem się dziwi, że barwienie run nie daje od razu efektu, który by coś "dowodził". Kadula, ile czasu minęło zanim poczułaś tę spójność, o której mówisz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Ismer Szczerze? Ponad rok zanim zaczęłam w ogóle zauważać jakieś powtórzenia, które cokolwiek znaczyły. I przez ten czas nie myślałam wcale o kolorach - używałam zwykłych, niebarwionych run z drewna. Kolor przyszedł dopiero kiedy odczyty zaczęły mi się układać w coś sensownego. Nie wiem, czy to cokolwiek mówi o kolejności, czy po prostu tak u mnie wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale czy jak zaczęłaś barwić, to cokolwiek się zmieniło w samym odczycie? Chodzi mi o to, czy poczułaś różnicę w tych odczytach, które już działały - czy to był po prostu efekt wizualny i estetyczny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Nikita To jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Wydawało mi się, że tak - ale nie wiem, czy to nie był efekt novelty, czyli zwykłe ożywienie uwagi przez zmianę. Najtrudniej odróżnić "coś się zmieniło" od "ja się zmieniłam, bo coś nowego wzięłam do ręki".


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kadula To co Kadula opisuje to jest klasyczna pułapka w każdej praktyce - nie wiesz, czy zmieniła się metoda, czy ty sama. I raczej nie da się tego wyizolować. Ale z drugiej strony - czy to w ogóle ma znaczenie, jeśli efekt jest ten sam? Pytam serio, bo sam nie wiem, jak na to patrzeć.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Zengui Dla kogoś, kto traktuje to czysto praktycznie - nie ma znaczenia. Dla kogoś, kto chce zrozumieć mechanizm - ma ogromne. I chyba w tym miejscu ludzie się rozchodzą, bo mają inne pytania wyjściowe. Jedni pytają "czy działa", inni "dlaczego działa".


Odpowiedz
Udostępnij: