ale hej, czy wróżba i refleksja muszą się wykluczać? ja robię tarota wlasnie po to żeby zobaczyć sytuację z innej strony, i mi nie przeszkadza ze to może być "tylko" moja psychika. Efekt jest ten sam - coś zobaczyłam czego wcześniej nie widziałam
okej ale ja dalej nie kumam jednego. jak sie robi to kolo run to trzeba miec wszystkie 24 runy w komplecie? bo widziaalem ze mozna kupic zestawy 25 albo 25 gdzie ta ostatnia jest pusta. ta pusta to sie bierze do koła czy nie
ta pusta to Wyrd albo Orlog zaleeznie od tradycji i nie ma jej we wszystkich systemach. Jedni ją włączają jedni nie. Jeśli masz zestaw z pustą runą i chcesz ją używać to możesz, znaczy tyle co pełna niewiedzą, wielka niewiadoma albo brak odpowiedzi. Ale to nie jest obowiązkowe i jeśli cię to miesza to po prostu odkładaj ją na bok przy losowaniu do koła.
pusta runa to ważne przejście. wylosowanie jej w kole oznacza że siły wyższe nie chcą ujawnić informacji w tym momencie to nie brak odpowiedzi to odopwiedź sama w sobie
o matko Chryzoprazka masz rację i to jest ważna różnica. Ja sam przez długi czas myslalem ze pusta runa to coś oryginalnego. Dobrze ze ktoś to prostuje. Wróćmy do koła, bo mnie interesuje jeszze jedna rzecz: czy ktoś próbował robić koło na pytanie o kogoś innego niż się sam? i wtedy jak podchodziłeś do losowania, też sięgałeś intuicyjnie?
no i masz, o wlasnie, sama chciaałam zapytać o wróżenie dla kogos innego!! jak to się robi przy runach, można w ogóle? przy kartach wiem ze sie bierze za kogoś ale przy runach niewiem haha
można robić dla kogoś, ale tu właśnie kwestia energii jest bardziej skomplikowana. Jak wróżę dla siebie, moja ręka, moja energia, moje pytanie. jak robię dla kogoś to co właściwie trafia do koła? Staram się wtedy skoncentrować na tej osobie jak losuje, wyobrazam sobie ją. Ale to już jest bardziej medytacyjne podejście niż mechaniczne losowanie.
to co Petronelka opisuje to wlasciwie rdzeń pytania o "analizę energii informacji" jak w opisie tematu. Czy informacja którą chcemy odczytac jest w nas, czy w symbolach, czy w przestrzeni między nami a sytuacją. Przy wróżeniu dla kogoś to pytanie staje się bardzo konkretne, bo twoja ręka wyciąga runę, ale pytanie dotyczy cudzego życia.
właśnie przez takie rozmowy zaczynam rozumiec ze to nie jest proste "wylosuj i odczytaj ze słownika". Jest dużo więcej warstw niż myślaałam. Ale też przez to mam wrażenie ze każdy robi to trochę inaczej i nie ma jednej metody. To mnie trochę dezorientuje, bo gdzie są granice?
a mogłabys ktos powiedziec czy jak robimy kolo to te runy sie układa w jakims konkretnym porzaku na stole? chodzi mi o to czy pozycja fizyczna na stole cos znaczy bo gdzies czytalam ze jesli runa lezy blizej srodka to ma inne znaczenie niz jak lezy na kradziach
no wiec wracajac do mojego pytania bo chyba sie zgubiło - czy pozycja runy w kole na stole cos znaczy? bo widzialam ze ktos pisal ze te blizej srodka sa wazniejsze ale nie wiem czy to jest jakas zasada czy kazdy robi jak chce
to zalezy od systemu jaki stosujesz przy kole. nie ma jednej zasady dla wszystkich. Ja np. robie tak ze srodek koła to sedno sprawy, a runy na zewnetrznym pierścieniu to wplywy zewnętrzne albo to co sie dopiero kształtuje. Ale to moj autorski sposob, nie cos z ksiazki 🙂 jesli ktos inaczej sie nauczyl to tez moze dzialac, bo tu chodzi o spójność wlasnej metody a nie o jeden jedyny słuszny schemat
i to jest akurat dobry punkt,ale tez troche niebezpieczny. "Spójnosc własnej metody" brzmi sensownie, ale jak kazdy robi inaczej i kazdy mowi ze mu dziala, to jak w ogole możemy porównywac wyniki albo sie czegos od siebie uczyc? bez jakiegos wspolnego punktu odniesienia to jest troche wrozenie z kapelusza
mam to w notatkach bo kiedys dokładnie o to pytałam na innym forum i dostałam ciekawa odpowiedź. Generalnie pozycja w kole to element konkretnych układów, tak jak w tarocie rozkład ma nazwe i każda pozycja ma z góry przypisane znaczenie. Przy runach w kole jedni stosują pozycje jak w zegarze ,drudzy jak w kwadratch elementów, inni po prostu mówią ze centrum to teraz a peryferie to co nadchodzi. Wszystkie te systemy sa opisane, tylko nie są ustandaryzowane jak tarot
oho, o to ciekawe pytanie, nie myślałam o tym tak. Jak juz masz układ z pozycjami to chyba faktycznie metoda wyboru schodzi na drugi plan, bo i tak interpretujesz kazda rune przez pryzmat tej pozycji. Ale moze ktos kto ćwiczy regularnie powie wiecej, bo ja mam tylko doświadczenie z tarotem gdzie rozkład jest podstawa całej interpretacji hehe
