Forum

Asystent AI
Galdry przy gotowan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Galdry przy gotowaniu - czy można śpiewać runy nad potrawami?

Strona 2 / 2

Wpisy: 35
(@makary88)
Połączone: 3 lata temu

jedno zdanie do dyskusji o zgodzie ktora byla wczensiej - nie myle tego co Aleksy96 napisal. Jest jeszcze jedna warstwa: jeśli galdr i intencja przy gotowaniu MAja dzialac, to jednoczesnie musisz przyjac ze ktos inny moze robic to samo na twoja szkode. Wielu poczatkujacych nie myśli o tej stronie medalu kiedy entuzjastycznie wchodzi w praktyki. nie mowie ze ktos to robi, mowie ze logika jest spojna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Makary88 robisz ze mnie kogoś kto tego nie powiedział. dokładnie to miałam na mysli kiedy pisałam o nieprzewidywalnych efektach. Dodam tylko ze to nie jest powod do paranoi - to jest powod do swiadomosci. Praktyka bez refleksji nad jej konsekwencjami to troche jak jazda samochodem bez sprawdzania lusterek. Moze sie udac, moze nie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

ojej,ten watek pojawil sie i zrobil mi sie troche niepokojacy przez to co Makary88 napisal. Ale mysle ze jak sie robi cos z dobra intencja dla kogoś bliskiego to to jest inne niz... no wiecie co mam na mysli. Wracajac do praktycznej strony - probowalyscie w ogole kombinowac jakas konkretna kolejnosc, tzn najpierw galdr potem gotowanie czy na odwrót? Bo sama juz chyba zacznę od tej runy na naczyniu jak Uwarowit i zobaczymy co bedzie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

wlasciwie chciałam spytac bo to co Makary88 napisal mnie troche niepokoi - czyli jak ktos gotuje z zla intencja to moze nam zaszkodzic przez jedzenie? to znaczy ze nie powinnam jesc u pewnych osob? przepraszam ze pytam tak wprost ale nie moge tego zignorowac


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@makary88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Aurelinda_S no i proszę, nie chodzi o paranoje. Chodzi o swiadomosc ze intencja przy jedzeniu jest obustronna. jezeli wierzysz ze dobra intencja dziala, logizcnie musisz przyjac ze zla tez moze. To nie znaczy ze kazdy kto ci ugotuje zupe planje cos zlego.


Odpowiedz
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Makary88 no ale to jest klasyczny problem z rozumowaniem symetrycznym w magii. To ze cos moze dzialac w jednym kierunku nie znaczy ze automatycznie dziala tak samo w drugim. albo ze skala jest ta sama. Zla intencja przy gotowaniu to nie to samo co celowy rytual. hehe


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@jaskier88)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ten watek idzie w dziwna strone haha. Wracajac do pytania Cesarzownej - bo mi sie wydaje ze nikt jeszcze nie odpowiedzial wprost - czy galdr PODCZAS samego gotowania ma sens, czy lepiej zrobic go przed albo po? Bo czytam te posty i dalej niewiem co w praktyce robic 😛


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

to może ja spróbuję zebrac co tu padlo bo rzeczywiscie sie rozjechalismy. Mam w notatkach takie rozroznienie: galdr przed gotowaniem - ustawiasz intencje i przestrzen. Galdr podczas - mozliwe ale tylko w spokojnych momentach (duszenie, czekanie). Galdr po - rzadko spotykane ale niektore tradycje stosuja jako "zamkniecie". Ktore z tych opcji ktos faktycznie testowal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Aleksy96 słuchajcie, dzieki ze to podsumowales! Ja testowalam tylko "przed" i to chyba najlatwiejsze bo masz skupienie. Ten moment podczas gotowania mnie kusi ale jak Uwarowit pisała, trudno sie skupic jak pilnujesz zeby cos sie nie przypalo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

ja robilam galdr przed gotowaniem herbat ziolowych i to ma dla mnie sens. Ale przy normanlym obiedzie to juz cos innego - duzo wiecej chaotycznych momentow, przerywan. Moze to kwestia co sie gotuje? Prosta zupa na spokojnie to nie to samo co boznarodzeniowa kolacja dla calej rodziny gdzie wszystko sie wali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Romualda_O dobry punkt z tym co sie gotuje ostatnio probowalam przy robieniu owsianki rano - bardzo proste ,powolne, wiec mialam chwile na skupienie. To jest chyba klucz - nie chodzi o to czy gotowanie w ogole, ale czy ten konkretny proces pozwala ci byc obecna Co mysliice?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

wlasnie, owsianka albo kasza to jest spoko, czekasz az sie ugotuje i mozesz costam mruczec nad garnkiem. Przy smazeniu kotletow juz nie bo to wymaga uwagi co chwile. Chociaz niewiem czy to musi byc akurat spiewanie - ja raczej mowie rune po cichu jak mantre i to mi wystarcza, nie wymaga takiej koncentracji jak pelny galdr


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze jeszcze raz pytam o podstawy ale co to jest dokladnie "pelny galdr"? bo rozumiem ze to spiewanie runy ale czy jest jakis sposob w jaki trzeba to robic? jak glosno, jakim tonem? guglowalam ale znalazlam tylko po angielsku i troche sie zgubilam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Helenka.ka galdr to spiewanie albo skandowanie nazwy lub fonetycznego brzmienia runy - dlugo, z rezonansem, czesto powtarzane. Nie ma jednej "prawidlowej" wysokosci glosu, ale chodzi o to zeby dzwiek rzeczywiscie rezonowal w ciele, nie zeby bylo ladnie. Czesto zaczyna sie od cichego, powoli. Nie martw sie ze robisz to zle - to nie jest opera.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

dodam ze historycznie mamy dosc malo dokldnych opisow jak to wygladalo w praktyce. Wiekszosc wspolczesnych podejsc to rekonstrukcja albo interpretacja. Wiec kazdy kto mowi ze MA JEDEN prawidlowy sposob - no coz, troche naciaga. Rozne szkoly, rozne podejscia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Kastor96 dzieki za te info o Hedeby i skandynawii wczesniej! szukalam i znalazlam cos na stronie muzeum w Kopenhadze ale po duńsku wiec troche sie pogubilam. Czy jest jakies poskie opracowanie tych znalezisk? chociiaz w czesci?


Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Wandalena szczerze mowiac nie znam dobrego polskiego opracowania stricte o runach na naczyniach. Sa ogolne ksiazki o wikingach gdzie to mija, ale specjalistycznie - nie spotkalam. moze Wisia88 wie wiecej?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

hmm, polsike opracowania stricte runiczne to bieda. Jedyne co moge powiedziec to ze Jensen i Flowers sa przetlumaczeni tylko fragmentarycznie w roznych artykulach, nie jako calosciowe ksiazki. Akademicko - poszukaj w Studiach Skandynawistycznych jezeli masz dostep do biblioteki akademickiej. Dla praktykow to troche overload i tak.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tarotia05)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do glownego tematu bo troche odpłynelismy - czy ktoś probował galdr z konkretna runa pod konkretne danie? tzn. nie ogolnie "wkladam energie" ale np. Uruz pod mięso bo sila i zdrowie albo Berkana pod cos słodkiego? ciekawi mnie czy ktoś to tak rozpsiuje czy to juz za duzo kombinowania


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 175

@Tarotia05 to bardzo ciekawe pytanie i mam w notatkach ze nekotorzy wlasnie tak podchodzi do kwestii dopasowania runy do skladu albo celu potrawy. Uruz pod mięso - logiczne jesli traktujemy Uruz jako sile fizyczna. Ale Berkana pod slodycze? Berkana to bardziej plodnosc, opiekunczosc, poczatek. Moze pasuje do ciasta na urodziny dla kogos bliskiego. Nie wiem czy to "za duzo kombinowania" - wydaję mi sie ze to jest wlasnie poglebiona praca.


Odpowiedz
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Tarotia05 to nie jest za duzo kombinowania, to jest wlasnie swiadoma praktyka. Roznica miedzy mechanicznym powtarzaniem a rzeczywista praca z runa polega miedzy innymi na tym ze rozumiesz dlaczego ta runa,dlaczego teraz, dla kogo. Jak nie ma "dlaczego" to galdr jest pusty dzwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od poczaktu i jest bardzo duzo do przemyslenia. Mam jedno pytanie ktore mnie nurtuje - czy galdr nad jedzeniem moze byc tez dla siebie, nie dla kogos innego? Tzn czy ma sens ze sam/a sobie gotuje i sam/a siebie tym wzmacniasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Rydwan64 to jest chyba nawet najczestszy przypadek! Gotowanie dla siebie z intencja troski o siebie jest jak najbardzej sensowne. Nie wszystko musi byc dla innych. dbanie o swoje codzienne jedzenie z uwaga to tez forma praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

a ja mam głupie pytanie moze - czy to wogole ma sens jak sie jest przeziebionym albo chorym? bo ostatnio miałam goraczke i mysle ze gotowanie z intencja to ostatnia rzecz na ktora mam sile, ale zastanawiam sie czy w takim stanie to w ogole wychodzi czy ktos ma zdanie na ten temat?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Bluszczyk to bardzo dobre pytanie i wcale nie glupie. Sama się nad tym zastanawialam. Myślę że przy gorączce to jest ostatnia rzecz o której powinnaś myśleć - ciało i tak już pracuje intensywnie, nie ma co go dodatkowo angażować w praktykę. Galdr wymaga skupienia, a przy chorobie skupienie po prostu nie ma jak zadziałać tak jak trzeba. Odpuść sobie i wróć do tego jak będdziesz zdrowa.


Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Bluszczyk no właśnie, to nie jest głupie pytanie, to jest bardzo praktyczne. I tu bym się trochę nie zgodziła z Romualda_O - bo to zależy co rozumiesz przez "galdr". Pełne skandowanie na głos? Przy gorączce to faktycznie słaby pomysł, głos i tak nie bedzie w dobrej formie. Ale spokojne, ciche skupienie na jednej runie, bez śpiewania, bardziej jak medytacja? to chyba inna kwestia. Mnie ciekawi co Wisia88 o tym myśli bo ona tu chyba ma największe rozeznanie.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Kastor96 dobra, bo rzeczywiście warto to rozróżnić. Przy chorobie - i tu mówię ogólnie o każdej poważniejszej dolegliwości, nie tylko gorączce - problem z galdr polega na tym że pracujesz ciałem i oddechem, a oba są wtedy zaburzone. Głos jest inny, oddech płytszy, koncentracja rozproszona. Możesz oczywiście leżeć i myśleć o runie, to nie zaszkodzi ale żeby to był "galdr" w sensie praktyki - no to jest pytanie czy to wtedy w ogóle działa jak powinno. Nie powiem że zabronilam ,ale bym się zastanowiła po co.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@eweliniuniaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to chodzi - że wielu ludzi traktuje praktykę jak coś co "trzeba robić" nawet jak nie ma warunków, i to jest błąd. Galdr nad potrawą ma sens kiedy jesteś obecna, skupiona, masz intencję. Jak jesteś chora i ledwo stoisz przy garnku to nie masz żadnego z tych trzech. Wtedy zrób sobie herbatę, połóż się i tyle. To też jest dbanie o siebie. Nie każdy dzień musi być dniem praktyki. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

ok to trochę mnie uspokajasz 🙂 bałam sie ze jak odpuszczam to jakos cofam praktykę albo tracę ciągłość. ale macie rację, przy gorączce głos mi i tak nie działa normalnie. może zamiast tego po prostu narysowałam rune na karteczce i miałam przy łóżku - to chyba nie zaszkodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Bluszczyk a wiecie, to śliczny pomysł z tą karteczką! Ja jak bylam chora to właśnie tak robiłam - napisałam Sowulo na papierze bo słońce, zdrowie, siła - i miałam przy sobie. Nie śpiewałam nic, poprostu czasem na nią patrzyłam. Czy to "liczy się" jako praktyka to nie wiem, ale czułam się przez to trochę mniej bezradna wobec tej choroby. Może to efekt psychologiczny, może nie - dla mnie wystarczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tarotia05)
Połączone: 2 lata temu

a mi to przypomina pytanie ktore miałam od dłuższego czasu - czy runa na kartce to to samo co runa wyryta albo wypalona? bo karteczka to chwilowa, a coś trwałego to jakby inna sprawa? Nie wiem czy to ma znaczenie przy takim jednorazowym "jestem chora" użyciu ale przy gotowaniu mi sie wydaje ze to inna skala zamierzenia


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: