Forum

Asystent AI
Czytanie run w oddz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w oddziale szpitalnym - czy można to robić publicznie

Strona 2 / 3

Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

jesli nie ma konkretnego pytania to ostroznosc wskazana. Runy bez intencji to troche jak patrzenie w lustro bez pytania co chcesz zobaczyc. Mozna cokolwiek odczytac i to co sie pojawi moze bardziej przestraszyc niz uspokoic, szczegolnie kogos choreo i juz zestresowanego. Pomyslalyscie o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Norbert.x to jest naprawde dobra uwaga i szczerze sama bym o tym nie pomyslala. Bylam raz na odczycie kiedy byam w trudnym momencie i jedno z kart wyciagnelam Wieze z Tarota i przez tydzien mialam zle sny, serio. a mama Stanislawki jest teraz pewnie w bardzo wrazliwym miejscu emocjonalnie...


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

no ale chwila, to mamy juz tyle powodow 'zeby nie' ze sie zastanawiam czy autorka w ogole chce to jeszcze robic po tej dyskusji haha. Stanislawa, to nadal chcesz probowac?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

haha no troche tak 😀 ale serio, to mi pomaga bo wiem przynajmniej na co uwazac. dalej chce sprobowac, ale juz wiem ze musze sie lepiej przygotowac niz myslalam. myslalam ze po prostu wezme runy i tyle


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

dobrze ze piszesz ze sie przygotowac. bo jedno pytanie mam praktyczne: jakie runy masz, kamienne, drewniane? bo to tez ma znaczenie przy takim odczycie, nie wszystkie materialy tak samo reaguja na silne pola energetyczne o jakich Domicela pisala wczesniej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Aeon_74 drewniane, dostalam w prezencie. nie sa drogie, kupione w takim sklepiku z bibelotami. nie wiem nawet z jakiego drewna


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

drewniane moga akurat byc dobre bo drewno oddycha i latwo je pozniej oczyscic. kamien z kolei przechowuje dluzej, to moze byc i zaleta i wada. wiesz choc jak zostaly naladowane albo czy ktos je wczesniej uzywal do odczytow?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, a skad mam wiedziec czy te drewniane sa juz czymkolwiek naladowane? dostalam je od kolezanki ktora kupila je dawno i chyba nie uzywala. wygladaja po prostu jak drewniane znaczki, zadnych specjalnych rytualow na nich nie robila o ile wiem


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

jesli kolezanka ich nie uzywala do odczytow to pewnie sa czyste, drewno nie lapie tyle co kamien. ale jesli lezaly gdzies w domu dlugo, w szufladzie albo przy innych rzeczach, to i tak warto je przelozyc przez dym albo poloz na sloncu. nie musi byc wielki rytual, wystarczy intencja i chwila skupienia


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

i tu mam jedno zastrzezenie do tego co pisze Aeon - ta 'intencja i chwila skupienia' brzmia banalnie ale to wlasnie jest sedno. mozna bawic sie dymem i kamieniami bez konca, ale bez intencji to dekoracja. Stanislawa, zanim wezmiesz te runy do szpitala, zadaj sobie jedno pytanie: co konkretnie chcesz dla mamy? nie 'cos zobaczyc', ale jaki stan chcesz jej dac po tym odczycie. to powinno byc punktem wyjscia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Norbert.x to jest wazne ale chcialam doprecyzowac, bo nie zawsze musi byc to jedno precyzyjne zdanie. Czasem intencja brzmi 'chce zebys czula wsparcie i spokój' i to wystarcza. Nie musimy miec kafeterii pytan jak do wyroczni. W pracy z runami przy chorobie czesto intencja jest wlasnie emocjonalna, nie analityczna, i to jest ok.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

o, wchodze w ten watek bo ciekawy! a powiedzcie mi, czy przy takim odczycie wsparciowym uklada sie runy jacos specjalnie? bo ja znam glownie uklad trojki i krzyz celtycki, ale nigdy nie robilam nic dla kogos chorego. czy to ma byc cos prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Roksanka_69 przy odczycie wsparciowym dla kogos w trudnym miejscu polecam maksymalnie trzy runy, i to nie krzyz celtycki. Trzy to: co jest teraz, co pomaga, co wzmocnic. Proste, konkretne, nie otwiera za duzo naraz. Krzyz celtycki dla kogos przestraszonego i chorego to za duzo informacji, mozna sie poguBic w interpretacji i zamiast spokoju wywolac panikę


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

aha, rozumiem logike, dzieki! a ta trzecia pozycja 'co wzmocnic' to znaczy co wzmocnic u mamy, czy co Stanislawa ma wzmocnic w sobie jako czytajaca?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

też sobie to zadaję i celowe. zalez y od tego jak to poczujesz w momencie lozenia. ale zazwyczaj ta trzecia runa to co osoba pytajaca moze w sobie wzmocnic albo na co skierowac uwage. w przypadku mamy Stanislawki pewnie chodzi o jakis zasob w niej samej, nie o zewnetrzne dzialanie


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

dodam tylko ze uklad trojki ma tez inna wersja: przeszlosc, teraz, potencjal. i ta ostatnia runa to nie 'przyszlosc' w sensie przepowiedni, tylko otwarty potencjal. to lagodniejsze dla kogos kto sie boi co go czeka, bo nie zamyka na jeden scenariusz


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

spoko, tylko ze 'potencjal' mozna wyczytac z kazdej runy jesli sie chce, bo to wystarczajaco szeroka kategoria zeby sie nie pomylic. nie mowie ze to zle, mowie ze to troche jak horoskop dzienny, kazdy znajdzie w tym siebie. przy chorej mamie to moze byc akurat uzyteczne zeby nie wystraszyc, ale nazwijmy rzeczy po imieniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Helenka zgadzam sie ze to trzeba nazwac wprost. to nie jest wada, to jest cecha tej metody. dawanie szerokiej, otwartej interpretacji jest w tej sytuacji celowe i wspierajace. pytanie do Helenki: czy uwazasz ze taki odczyt w ogole nie ma sensu, czy tylko ze nie nalezy go traktowac jako przepowiedni?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ma sens jako rytuał wspólnego skupienia i jako cos co daje poczucie sprawczosci, ok. jako wrózbiarstwo sensu stricto mam watpliwosci ale nie bede tu rozkrecac kolejnej dyskusji o tym 🙂 po prostu wazne zebysmy wiedzieli z czego korzystamy


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wlodzimira)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam inne pytanie bo mnie nurtuje cos praktycznego, czyli ten hematyt o ktorym bylo wyzej. slawek powiedzial ze mozna miec w kieszeni jako uziemienie, ale co z tym hematytem po szpitalu? czyscic go tak samo jak runy czy inaczej? bo czytalam ze kamienie po trudnych miejscach powinny byc dlugo oczyszczane


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Wlodzimira hematyt po szpitalu to ja bym dala na kilka godzin do miseczki z solą kamienną, nie morska, kamienną. potem poloz na powietrzu jesli mozna, albo przynajmniej przy otwartym oknie. niektore zrodla mówia ze hematyt nalezy tez poloz na ziemi dosłownie, np na doniczce z ziemia, na jakis czas


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

oj, sol kamienna to absolutny must po wyjsciu z trudnych miejsc, potwierdze. mam taki maly woreczek ktory woze ze soba na wizyty u rodziny w szpitalu i jak wroce to i runy i kamienie i siebie samą 'przeciagam' przez intencje oczyszczenia zanim wejde w dom wlasciwie. troche dziwnie wyglada pewnie z zewnatrz ale skutkuje, przynajmniej u mnie


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

a co to znaczy 'przeciagasz siebie przez intencje', bo to ciekawie brzmi i chciałabym zrozumiec jak to wyglada w praktyce? wyobrazasz sobie cos, mowisz na glos, czy cos innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Celestyna_B no to tak wygląda ze staje przy drzwiach zanim wejde do domu i biore kilka oddechow i wyobrazam sobie ze zostawiam na zewnatrz to co ze soba niosłam, jakby zdjecie kurtki ale energetycznej. nic na glos, tylko obraz w glowie. to brzmi banalnie ale po szpitalach naprawde czuje ze inaczej wchodze do wlasnej przestrzeni


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@przemyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

to ma sens z perspektywy czakr, bo wejscie do własnej przestrzeni po intensywnym miejscu bez jakiegokolwiek rozdzielenia to mieszanie energii dwoch srodowisk. nie chodzi o to ze szpital jest 'zly', tylko ze to silne pole i organizm, i tak powiedzmy pole subtelne, potrzebuje chwili zeby wrocic do swojego rytmu


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

weszlam troche pozno w ten watek ale serio swietna dyskusja. mam pytanie do wszystkich: czy wy nosicie hematyt albo turmalin na co dzien, nie tylko do szpitala? bo sie zastanawiam czy to ma sens bez specjalnej okazji czy raczej tylko w sytuacjach kiedy wiadomo ze bedzie ciezko


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

ja turmalin mam przy sobie prawie zawsze bo pracuje w miejscu gdzie jest duzo ludzi i duzo emocji, i czuje ze to robi roznice. ale to naprawde indywidualne, komus moze nie dzialac i to tez ok. nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

wracajac do run, bo mi sie troche pogubiło w tych kamieniach haha. a czy jak zrobie ten odczyt trojki przy mamie to moge jej po prostu powiedziec co widze bez zadnej wiedzy o runach? ona nie zna run w ogole wiec bede musiala tlumaczyc. czy to nie wyglada byle jak jak bedę czytac z kartki co znaczy kaz da runa?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

czytanie z kartki przy mamie to raczej nie najlepszy pomysl, bo wtedy odczyt staje sie cwiczeniem z leksykonu a nie rozmowa. lepiej wczesniej sprawdz trzy cztery runy ktore Cie najbardziej ciekawia i zapamietaj jedno dwa slowa kluczowe dla kazdej. nie musisz znac calego znaczenia, wystarczy ze bedziesz mowic swoimi slowami co czujesz kiedy patrzysz na te rune w kontekscie mamy


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, to popatrze wczesniej na te kluczowe slowa dla kilku run, dzieki Norbert.x za te rade, to ma sens. ale mam jeszcze jedno pytanie bo sie boje ze mama zapyta 'a skad to wiesz?' albo 'kto to wymyslil?' i nie bede wiedziec co odpowiedziec. jak wy to tlumaczycie osobom ktore w ogole nie wierza w takie rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

to akurat proste, mowisz ze to stary system symboliczny, jak tarot albo testy psychologiczne, i ze nie chodzi o przepowiadanie tylko o skupienie uwagi na tym co czujemy. wiekszosc sceptykow to przyjmuje bo brzmi racjonalnie. nie mow ze to magia, mow ze to refleksja przez symbol


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Norbert.x no tak, ale to troche nieuczciwe wobec mamy, nie? bo jednak robimy to z intencja ezoteryczna, nie jako cwiczenie psychologiczne. nie mowie ze zle, mowie ze trzeba sie zdecydowac co to jest dla nas samych zanim to komus wytlumaczymy


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

a ja mysle ze Stanislawa nie musi w ogole wchodzic w te dyskusje przy odczycie. jesli mama nie pyta po co, to nie trzeba tlumaczyc. jesli pyta, wystarczy powiedziec: to pomaga mi sie skupic. to prawda, nie klamstwo. nie trzeba od razu wykladac historii run przy lozku szpitalnym


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

no ale co jesli mama jest wierząca i uzna to za cos nielicujacego z wiara? bo moja babcia np. bardzo zle reagowala na karty, mowila ze to diabla robota i nie chciala nawet patrzec. i wiem ze to skrajnosc, ale co jesli mama Stanislawki ma podobne obawy i jeszcze sie zdenerwuje w szpitalu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Celestyna_B o matko, nie pomyslalam o tym. mama jest wierząca, tak, ale umiarkowanie. nie wiem jak by zareagowala na slowo 'runy'. moze lepiej w ogole nie mowic ze to runy, tylko powiedziec ze to takie kamyczki albo plakietki z symbolami? czy to juz jest za duze naciaganie?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

uwazam ze ukrywanie ze to runy jest okej o ile nie klamiesz aktywnie. jesli mama nie pyta, nie musisz deklarowac. ale jesli zapyta wprost, powiedz prawde. ukrywac mozna, oszukiwac nie warto, szczegolnie wobec kogos bliskiego w trudnym momencie. poza tym raczej mowil juz ktos wczesniej ze to jest dla niej wsparcie, nie dla ideologii


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: