Forum

Asystent AI
Czytanie run w języ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w języku znaków - czy osoba głucha może pracować z runami

Strona 2 / 2

Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie moze gupie ale - skad w ogole wiadomo ze te dzwieki run sa 'poprawne'? tzn kto ustalil jak ma brzmiec fehu albo uruz? bo jak to jest jakas umowa miedzy ludzmi to gluchoniemy moze miec taka sama umowe tylko wizualna nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Heniek to nie jest głupie pytanie, ale trochę upraszczasz. Przekazy historyczne dotyczące galdr są fragmentaryczne i owszem, rekonstrukcja jest częściowa. Ale nie jest to czysto umowna sprawa - mamy zapisy staroskandynawskie, poetyckie, pewne wskazówki fonetyczne. Pytanie tylko czy ta historyczna podstawa ma znaczenie dla praktyki współczesnej, bo dla wielu praktyków nie ma i po prostu pracują z tym co czują.


Odpowiedz
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Siemargl o, to ciekawe. tzn mowisz ze wiekszosc wspolczesnych praktykow i tak improwizuje z tym galdrem? bo jak tak to argument o 'poprawnym brzmieniu' dla gluchych troche sie sypie


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

no właśnie to jest sedno którego ta dyskusja cały czas unika. jeśli galdr jest rekonstrukcją i interpretacją, to absolutnie rygorystyczne twierdzenie że 'musi brzmieć' jest nie do obrony. natomiast coś zupełnie innego: regularność i powtarzalność praktyki jako kotwica - to jest ważne niezależnie czy głuchy czy słyszący i to można osiągnąć różnymi kanałami zmysłowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 82
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

ale Eremitka, regularność to jedno, a jakość praktyki to drugie. mozna regularnie źle coś robić i nic z tego nie wyjdzie. nie mówię że głuchy nie może pracować z runami, bo może, ale żeby udawać że brak słuchu nie ma żadnego znaczenia to jednak trochę za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

czytam tę wymianę i mam pytanie do Cyli - co rozumiesz przez 'jakość praktyki' w kontekście run? bo to jest bardzo elastyczny termin i każdy może pod niego podstawić cokolwiek chce. jakbyś to sparametryzowała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Piwoniowa57 hmm, no nie wiem czy da się to sparametryzować w sensie naukowym bo to nie jest nauka. Ale intuicyjnie - to czy interpretacja run przekłada się na realne zrozumienie sytuacji, czy wróżba daje coś co faktycznie można zweryfikować później w życiu. Nie wiem jak to zmierzyć ale wiem kiedy to czuję u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Cyla właśnie opisała coś ważnego i wróciłabym do początku tematu bo chyba o to Runolog58 pytał na starcie. Weryfikacja wróżby po czasie. To jest coś co jest dostępne dla każdego niezależnie od słuchu. Patrzysz wstecz, czy runa coś zapowiedziała, czy interpretacja była trafna. Głucha osoba ma do tego taki sam dostęp jak słysząca.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

właśnie. i to jest dla mnie centralny argument. praktyka runami to nie jest jednorazowy akt - to ciągły dialog między tobą a systemem. ta weryfikacja w czasie jest możliwa bez głosu. chciałem zapytać Ninogniewę o te warsztaty bo masz rację ze to konkretne utrudnienie - ale czy warsztaty są w ogole konieczne? znam ludzi którzy całe życie pracują soliter i mają świetne efekty.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Runolog, nie twierdzę że warsztaty są konieczne. Mówię że są jedną z dróg weryfikacji i korekty, i że głucha osoba ma tę drogę utrudnioną. Soliter jak najbardziej może działać, ale wtedy jeszcze bardziej liczy się solidna podstawa samokształcenia. I tu właśnie pojawia się pytanie - co jest dobrym materiałem dla osoby głuchej która chce zacząć od zera?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

ej, nikt nie odpowiedział na moje pytanie wcześniej czy ktokolwiek z was ma realny kontakt z głuchą osobą praktykującą ezoterykę, a nie tylko hipotezy. bo cała ta dyskusja jest trochę... no, dużo teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Keijla92 pisałam wcześniej o tej relacji z zagranicznego forum - wiem że Piwoniowa to zdyskredytowała bo bez linka, ale to był realny post. nie pamiętam gdzie to było dokładnie. ta osoba pisała że pracuje głównie przez dotyk i wizualizację i że galdr zastąpiła rodzajem wewnętrznego śpiewu, coś jak wyobrażone dźwięki. to brzmiało bardzo autentycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

wewnetrzny spiew to jest ciekawa koncepcja. ja coś takiego mam czasem przy medytacji, słyszę dźwięki których nie ma, to chyba nie jest tylko dla słyszących. ktos wie jak to sie fachowo nazywa? bo może głucha osoba też to ma, tylko od razu bez zewnętrznego bodźca dźwiękowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Gabrysienka_A to co opisujesz to może być fonizm albo słyszenie wewnętrzne - zjawisko które mają też głusi, szczególnie ci głusi od pewnego momentu życia a nie od urodzenia. U głuchych od urodzenia to jest bardziej złożone, bo nie mają wspomnienia dźwięku. ale właśnie dlatego pytanie z tytułu wątku jest złożone - głuchy od urodzenia to zupełnie inny przypadek niż głuchy po wypadku w wieku 30 lat.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

ojej a to nie wiedziałam ze jest ta różnica. to znaczy ze dla kogoś kto urodzi się głuchy runy sa trudniejsze do opanowania niż dla kogoś kto stracił słuch pozniej? to by miało sens chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mirelka, trudniejszy to nieprecyzyjne słowo. Inny. Osoba głucha od urodzenia nie ma deficytu - ona ma inny punkt startowy. I tak jak piszę od początku tego wątku: system run daje się adaptować. To co jest fundamentalne to intencja i spójność systemu który budujesz, a nie kanał zmysłowy.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie z innej strony - jak sie ma do tego czytanie run kontra ich aktywna praca magiczna? bo o ile czytanie wrozebne rozumiem ze moze byc bez glosu, to juz przy tworzeniu bind run albo stavów do konkretnego celu chyba chodzi o cos innego niz przy wrozeniu. tu juz nie chodzi o interpretacje tylko o intencje i energie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Damianek74 dobra obserwacja i to jest właściwie nowy wątek w tej dyskusji. Stav i bind runa to praca wizualna i geometryczna w pierwszej kolejności, dźwięk jest tu dodatkiem a nie fundamentem. Rysowanie, wycinanie, rzeźbienie - żaden z tych etapów nie wymaga głosu. więc ta część pracy runami jest może nawet bardziej naturalnie dostępna dla głuchych niż galdr.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Siemargl to jest ciekawe bo wychodzi ze runy sa tak naprawde bardzo multimodalne i to my jako slyszacy bezwiednie preferujemy sciezke glosowa bo jest dla nas naturalna. ale system sam w sobie ma rownolegle wejscia. czy to nie jest troche ta odpowiedz na pytanie z tytulu watku?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

no to chyba mamy odpowiedź na pytanie Runolog58 tyle że okrężną drogą 🙂 jeśli system run ma 'równoległe wejścia' jak to ładnie ująłeś Siemargl, to głucha osoba po prostu używa innych wejść. to nie jest gorszy odczyt, to inny odczyt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Baltazar90 ale chwila, Siemargl mówił o rzeźbieniu i rysowaniu przy bind runach, a to jest inna praca niż wróżenie z rzutu. przy wróżeniu nie ma tego elementu manualnego tak bardzo. więc to nie jest ta sama sytuacja. nie mieszajmy dwóch różnych zastosowań run w jedno.


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Piwoniowa57 słusznie rozdzielasz. przy wróżeniu dominuje interpretacja symboliczna i intuicja, przy pracy magicznej dochodzi wykonanie - ale nawet przy wróżeniu masz element dotykowy jeśli ciągniesz runy z woreczka, masz kontakt fizyczny ze znakiem zanim zobaczysz co wylosowałeś. to też jest wejście. pytanie tylko czy ktoś to świadomie wykorzystuje.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

ojej to ciekawe co Siemargl pisze o tym woreczku i dotykaniu. bo ja nigdy tak nie myślałam o tym że sam moment ciągnięcia runy to jest już jakiś kontakt. a głucha osoba mogłaby to nawet bardziej poczuć bo nie ma tylu bodźców naraz? to tylko taka moja myśl, nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Keijla, masz tu pewien trop. deprawacja jednego zmysłu często wyostrza inne, to jest dość dobrze opisane. ktoś kto nie słyszy może mieć inne wyczulenie na fakturę, wagę, temperaturę przedmiotu. czy to przekłada się na lepszy kontakt z runą - tego nie wiem i nikt na tym forum nie wie. ale pytanie jest słuszne.


Odpowiedz
Wpisy: 82
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

no ale z tym wyostrzaniem zmysłów to trochę ostrożnie bo to nie jest tak że jak ktoś jest głuchy to automaycznie ma super dotyk. to mit trochę. każdy człowiek jest inny. jedna głucha osoba będzie miała świetną intuicję dotykową a inna niekoniecznie. nie budujmy na tym całej teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Cyla racja, ale Eremitka chyba nie mówiła że to automatyczne tylko że możliwe. prawda? bo to różnica. nikt nie twierdzi że każda głucha osoba będzie lepszym runologiem przez sam fakt głuchoty.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

wracając trochę do praktycznych ostrzeżeń bo o to też chodzi w tytule - jeśli ktoś głuchy chce zacząć pracę z runami, na co powinien uważać szczególnie? mam na myśli konkretne pułapki, nie filozofię. bo ta dyskusja jest super ale brakuje mi tej praktycznej warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Ninogniewa, to dobre pytanie i właściwie po to założyłem temat. pierwsze ostrzeżenie jakie bym dał: nie ufaj wyłącznie jednemu źródłu, szczególnie jeśli uczysz się sam. przy runach jest sporo sprzecznych tradycji i interpretacji i bez możliwości weryfikacji na żywo łatwo wpaść w jeden system myślenia i nie widzieć innych. dotyczy to każdego adepta, ale soliter bez dostępu do grupy ma to trudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

a czy są jakieś książki albo materiały do nauki run które są szczególnie polecane dla kogoś kto zaczyna sam? bo ja też uczę się sama i trochę nie wiem od czego zacząć. to może i dla głuchej osoby by pomogło żeby mieć dobry punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mirelka ja na początku czytałem Edred Thorsson bo ktoś mi polecił ale teraz słyszę że to kontrowersyjne. ktoś z bardziej doświadczonych może powiedzieć co warto a co nie? bo sam nie umiem ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Heniek Thorsson to poważna baza jeśli chodzi o Elder Futhark, ale masz rację że pewne jego późniejsze asocjacje budzą zastrzeżenia. dla kogoś zaczynającego solidniejszy start daje Freya Aswynn albo Diana Paxson - bardziej rekonstrukcjonistyczne podejście, mniej autorskiej mistyki. ale to i tak off-topic wobec tematu głuchoty, bo dobra książka jest dobra dla każdego niezależnie od słuchu.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

przy okazji tematu materiałów - zastanawiam się czy dla głuchej osoby uczącej się sam nie byłyby lepsze właśnie te bardziej wizualne opracowania, takie z dobrymi ilustracjami znaczeń, z diagramami? znam jedno angielskie wydanie gdzie każda runa ma rozbudowaną stronę z symbolami i słowami kluczowymi. tekst jest drugoplanowy. to mogłoby działać.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

no ja tez myslę ze wizualne materialy to jest klucz przy nauce bez audytywnego wymiaru. ale mam pytanie - czy ktoś kiedyś próbował uczyc sie run przez skojarzenia wizualne zamiast przez znaczenia słowne? tzn patrzysz na kształt Fehu i co ci przychodzi do glowy, bez słowa 'bydło' albo 'bogactwo'. ciekawe czy to by dawało inne odczyty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Gabrysienka_A to jest interesujące ale trochę ryzykowne dla początkujących, bo możesz sobie zbudować system który jest kompletnie nie kompatybilny z żadną tradycją i potem nie wiesz co z nim zrobić. z drugiej strony - czy to jest złe? jeśli twój system działa dla ciebie to może wystarczy. acz dla głuchej osoby polecałabym jednak zacząć od klasycznych znaczeń zanim zaczniesz improwizować.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: