no wlasnie, i to jest chyba najtrudniejsze przy runach w ogole - ze nie wiadomo czy to co 'czujesz' przy rzucie jest naprawde odczytaniem czy juz podswiadoma interpretacja zanim w ogole zajrzysz do znaczen. czy ktos wie jak sie z tym zmierzyc? bo mnie to blokuje bardziej niz jakikolwiek nieprozosony gosc w domu 😉
a wracajac do tego eksperymentu z wujkiem o ktorym mowilem - no wiec zrobilem. wpadl w weekend bez zapowiedzi jak zwykle i zamiast czekac az wyjdzie, wzialem woreczek i usiadlem w pokoju obok. zroblem rzut trojki. i wiesz co - szczerze nie wiem co o tym myslec. runy wyszly... dziwnie spokojne jak na ta sytuacje. ale nie wiem czy to znaczy ze obca obecnosc nie przeszkadza, czy ze po prostu akurat to pytanie nie bylo naladowane. nie mam zadnego wniosku. Krodo jak ty bys to interpretowal?
Stasio, ale tu jest tez inna opcja ktora chyba wszyscy omijamy - moze 'spokojna' odpowiedz run przy nieprzyjemnym goscie to jest wlasnie informacja? tzn. runy nie musza odzwierciedlac twojego stanu emocjonalnego, moga pokazywac cos innego niz to co czujesz. to by w ogole rozmontowalo zalozenie ze nastroj w domu 'zakloca' czytanie, bo moze te dwie rzeczy sa po prostu osobno
no i to jest wlasnie to co chcialam uslyszec od kiedys w tym watku 🙂 Inkantator trafil w cos waznego - my caly czas zakladamy ze runy maja odzwierciedlac atmosfere pomieszczenia albo ze ta atmosfera im 'przeszkadza'. ale skad to zalozenie w ogole pochodzi? bo jak sie nad tym zastanowic to jest to dosc specyficzna teoria o tym jak runy dzialaja. Dagmarka, czy jak zakladalas temat to miałas w glowie wlasnie taki model - ze gosc 'zakloca' czytanie, czy chodzilo ci o cos innego?
