tylko uważajcie żeby nie wpaść w pułapkę interpretowania mowy ciała jako dowodu że runy 'zadziałały'. człowiek może się wyprostować bo mu noga zdrętwiała albo bo przypomniał sobie coś zupełnie niezwiązanego z czytaniem. nie mówię że tak było w przypadku Dagmarki, ale generalnie szukamy potwierdzenia i bardzo łatwo je znaleźć tam gdzie go nie ma
ja mam takie pytanie trochę z boku tej rozmowy, mianowicie: czy jak ktoś jest sceptykiem to wy w ogóle mu mówicie że to runy, czy może przedstawiacie to jakoś inaczej? bo sie zastanawiam czy samo słowo 'runy' albo 'wróżba' nie uruchamia od razu jakiejs blokady u takich osób zanim jeszcze zaczniecie
to jest ciekawe pytanie i nie wiem czy mam na nie dobrą odpowiedź. ja zawsze mówię wprost że to runy, bo ukrywanie tego wydaje mi się nieszczere. ale słyszałam od innych że mówią po prostu 'taki system symboli do refleksji' i to otwiera zupełnie inną rozmowę. pytanie czy to ukrywanie, czy po prostu inne opisanie tej samej rzeczy
ej a to nie jest trochę manipulacja? jak mowisz komus 'system symboli do refleksji' zamiast powiedziec ze to wrozba, to jakos go omijasz. jakby ktos mi nie powiedzial ze to sa runy a ja bym sie potem dowiedzial, to chyba bym sie poczul trochhę oszukany
mam wrażenie że ta rozmowa trochę nam odpłynęła od początku. zaczęło się od tego czy czytanie dla sceptyka w ogóle ma sens, a teraz gadamy o tym jak go nie przestraszyć słowem 'runa'. czy to nie jest ten sam problem co z tą koleżanką Irgi na samym początku, tylko z innej strony? bo jeśli musimy ukrywać co robimy, to może naprawdę nie powinniśmy tego robić
no i chyba Kupala ma racje, że kółko sie zamknęło. jak teraz patrzę na to wszystko od początku, to właściwie moja koleżanka nie chciała czytania, a ja chciałam jej jakoś pomóc i szukałam wymówki żeby to zrobić. ale i tak mi to dało do myślenia, że może problem nie leżał w run ani w jej sceptycyzmie, tylko w tym że ja chciałam żeby jej sytuacja się jakoś wyjaśniła, a ona po prostu nie chciała się tym zajmować. może to ja potrzebowałam czytania żeby się uspokoić 🙂
