Forum

Asystent AI
Blok emocjonalny a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blok emocjonalny a czytanie run - czy trudne okresy utrudniają czytanie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 22
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, nie zwracałam uwagi na to czy to zależy od konkretnej runy. następnym razem spróbuję to obserwowac. Ale właśnie, jak miałabym notować takie rzeczy? Zapisywać po każdym losowaniu co czułam w dłoniach?


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja mam notatnik do run i tam mam osobną kolumne wlasnie na to. piszę: data, runa, pytanie, odczucia przed i po, interpretacja na goraco, interpretacja po tygodniu. to ostatnie jest najciekawsze bo widać jak bardzo pierwsza interpretacja była pod wpływem nastroju dnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Franek mam podobny system ale do tarota i to naprawdę działa. Szczególnie to cofanie się po czasie i sprawdzanie pierwszej interpretacji. Raz wróciłam do zapisku po miesiącu i nie mogłam uwierzyć jak bardzo chciałam w tamtym momencie zobaczyć coś konkretnego, i jak bardzo mi się to "udało". To było trochę przerażające, bo byłam przekonana że robiłam odczyt uczciwie. hehe


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Okej, ale jak zaczynasz prowadzić takie notatki od razu czy lepiej poczekać aż trochę się nauczysz run? Bo ja dopiero zaczynam i nie wiem czy moje "odczucia somatyczne" w ogóle cokolwiek znaczą skoro nie znam jeszcze znaczeń. Trochę się boję że zapisuje bzdury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Modrzewnica Zacznij notować od razu, serio. Właśnie dlatego ze nie znasz jeszcze znaczeń, twoje pierwsze notatki będą szczere, bez filtra wiedzy. Po roku jak wrócisz do tych zapisków to będziesz widzieć swój progres i co ciekawe, często się okazuje że intuicja na początku trafiała całkiem nieźle, nawet bez teorii. To naprawdę jest warte zachodu. :>


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

a mi się wydawało ze przy runach trzeba znac wszystkie znaczenia na pamiec zanim sie w ogole dotknie kamieni. czytałam gdzies ze jak sie nie zna run to mozna sciagnac na siebie cos zlego przez nieswiadome uzycie. czy to prawda? teraz troche sie boje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Bozenka kurcze, nie ,to nie jest prawda. To jeden z tych straszaków które krążą i naprawdę nie mają oparcia w żadnej poważnej tradycji runicznej. Runy to alfabet i system symboliczny, nie miny które wybuchają od dotknięcia. Ucz się stopniowo, nie musisz znać wszystkiego naraz. Strach przed niewiedza jest gorszy niż sama niewiedza, bo blokuje cię zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

okej, to sie troche uspokoilam po tym co Sugilitka56 napisala. ale mam inne pytaanie ,bo sie boje ze na poczatku bede robic bledy w interpretacji i nie bede wiedziec ze sie myle. jak w ogole sprawdzic czy dobrze odczytalam rune?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Bozenka a co znaczy "dobrze" w tym kontekscie? To jest właśnie ta pułapka na początku, że szukasz jakiegoś zewnętrznego potwierdzenia. No i kto ma ci powiedzieć że masz rację? Inna osoba z forum która też interpretuje subiektywnie? nie ma tu twardego klucza. :>


Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Bozenka Wiesz co, to trochę jak z czytaniem wierszy. Nikt ci nie powie że interpretujesz "źle", ale z czasem zaczniesz widzieć czy twoja interpretacja miala sens w kontekście zycia. i właśnie dlatego ten dziennik o którym Franek pisał jest tak przydatny, wracasz po czasie i weryfikujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

hej, a ja mam pytanie trochę z innej strony - bo my tu rozmawiamy cały czas o blokach i emocjach i o tym że stan wewnętrzny wpływa na odczyt, ale czy ktoś kiedys zauważył że to idzie też w drugą stronę? Że praca z runami wpłynęła na twój stan emocjonalny, nie tylko odwrotnie? hehe


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Danka_F Tak, i to bardzo wyraźnie. Jak zaczynam sesje w zlym nastroju i zmuszam się do skupienia przed losowaniem, to po samym rytuale przygotowania czuję się inaczej. Nie wiem czy to runa "zrobiła coś", ale sam proces wyciągania mnie z głowy działa.


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Danka_F to akurat ma sens nawet bez zadnej mistyki. masz rytual, skupienie, slow down od chaosu dnia. to wystarczy żeby zmienić stan. niekoniecznie potrzebna tu żadna magia.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Felicjan91 Ale to nie jest argument przeciwko magii, to jest argument za tym że magia działa przez zmianę stanu. właśnie na tym polega dużo praktyki rytualnej, nie na nadnaturalnej interwencji z zewnątrz, ale na pracy z własnym stanem percepcji.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Jest coś jeszcze co chce dodać do tego watku o fizycznych odczuciach, bo Tunia_97 pytala jak to notować. Otóż jest jedna rzecz którą zaobserwowałam u siebie i słyszałam od innych, mianowicie to że przy długotrwałym bloku emocjnoalnym zmieniają się dosłownie fizyczne cechy kontaktu z kamieniami. Te same runy które wcześniej czułaś jako "ciepłe" albo "naładowane" mogą zacząć sprawiać wrażenie obojętnych, śliskich, jakby wypolerowanych w złym sensie. I to jest dla mnie jeden z sygnalow że coś jest nie tak ze stanem gotowości do pracy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Sugilitka56 O matko, to jest dokladnie to! Ostatnio moje ulubione kamyki które normalnie takie szorskawe i ciepłe, nagle zaczęły mi się wydawać jak zwykłe gładkie kamienie ze sklepu z pamiątkami. I ja wtedy pomyślalam ze może one "straciły energie" ale ty mówisz że to może być kwestia mojego stanu?


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Tunia_97 troche przykro mi się to czyta. wlasnie tak. Percepcja dotykowa jest mocno modulowana przez stan układu nerwowego. Przy stresie i bloku emocjonalnym progi czuciowe się zmieniają, dosłownie inaczej przetwarzasz bodźce dotykowe. Kamień się nie zmienił, zmieniło się to jak twoje ciało go odbiera. To jest fizjologia, nie metafora.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hmm ,ale czy nie może być tak że kamień rzeczywiście "traci energię" jeśli był długo nieużywany albo nie był czyszczony? Bo słyszaałam że kamienie runiczne trzeba regularnie oczyszczać i ładować, inaczej ich wibracje słabną. To byloby alternatywne wyjasnienie dla tego co Tunia_97 opisuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Dominisia01 Można wierzyć w oczyszczanie kamieni i to jest spójna praktyka, ale tu jest konkretny kontekst - Tunia_97 mówi że to zaczęło się podczas trudnego okresu. Zbieg okoliczności? może. Ale Lutobor.ka podaje wyjaśnienie które nie wymaga zakładania że kamień cokolwiek "stracił"


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

moi drodzy, wracając do sedna tematu, bo trochę odpłynęliśmy, mam pytanie do tych którzy mają doświadczenie z dłuższą praktyką. Czy blok emocjonalny to jest kwestia dni, tygodni, miesięcy? Bo wydaje mi się że są różne skale tego zjawiska i nie wiem czy to co ja czuję od jakiegoś czasu to "normalny trudny okres" czy coś głębszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Anastazja05 dobre pytanie, bo ja miałem raz coś co trwało może z 3 miesiące i przez ten czas praktycznie nie losowałem. nie dlatego że ktoś mi zakazał, po prostu siadałem do kamieni i czułem że to bez sensu że nic nie widzę. i nie wiem jak to nazwać ale to się samo skończyło po jaiejś zmianie w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

ojoj ojoj, ja mam podobne doświadczenia, ale z tarotem. Były momenty że karty "milczały", jakby kontakt się urwał. I za każdym razem jak próbowałam to forsować dostawałam interpretacje które nic mi nie mówiły albo były tak ogólne że mogłyby pasować do każdego. Dopiero odpocznyek pomagał.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

A czy można w ogóle sprawdzić że się jest w bloku emocjonalnym i że to dlatego odczyt nie działa? Znaczy, jak odróżnić "jestem w bloku" od "po prostu mi nie idzie bo jestem początkująca"? Mnie to bardzo nurtuje bo jako osoba ktora zaczyna nie wiem czy to kwestia stanu czy po prostu jeszcze umiejętności haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Modrzewnica no nie wiem, pytam o to trzeci raz i dalej nie ma odpowiedzi. to jest naprawdę mądre pytanie i bardzo uczciwe wobec siebie. Moja odpowiedź jest taka, że jeśli w lepszych momentach, nawet rzadko, coś "kliknie" i interpretacja nagle ma sens, to znaczy że umiejętności są, tylko coś je blokuje. Jeśli nigdy nic nie klika, to może być kwestia nauki. Ale te momenty "kliknięcia" są ważnym sygnałem.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie mam głupie pytanie ale czy to nie jest trochę tak że sami sobie robimy kłody pod nogi myśląc o tym za dużo? Mam wrażenie że im bardziej się zastanawiam nad tym czy jestem w bloku, tym bardziej jestem w bloku, bo zamiast po prostu losować siedzę i analizuję swój stan 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Danka_F ojej, to nie jest głupie pytanie, to jest bardzo dobre spostrzeżenie. Nadmierna autoanayliza podczas samej sesji rzeczywiście wchodzi w parasympatykę. Ja mam na to prostą zasadę, pytania o swój stan rozstrzygam przed sesja, a nie w jej trakcie. W trakcie już albo siedzę albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

weeeź, hej, wróciłam po przerwie i czytam wasze posty z otwartymi ustami, bo ta dyskusja poszła w kierunkach których nie przewidziałam 🙂 to co Sugilitka56 napisała o fizycznych cechach kontaktu z kamieniami, że w bloku kamień morze sie czuć inaczej, to mnie bardzo uderzyło. Bo ja ostatnio wlasnie miałam takie odczucie że moje runy sa jakies "nieobecne". I to nagle ma sens w innym kontekscie. Dzięki wszystkim, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Cieszę się że Wienczyslawa wróciła i że to ją uderzyło, bo to jest właśnie sedno tego co chciałam powiedzieć. Chodzi o to że blok emocjonalny nie jest tylko "w głowie", on naprawdę zmienia sposób w jaki ciało przetwarza bodźce. I to dotyczy nie tylko dotyku, ale też np. zapachu. Ja w trudnych okresach dosłownie inaczej wącham kadzidło które normalnie bardzo lubię, jakby nos był zatkany choć nie jest. To też fizyczny przejaw bloku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Sugilitka56 no i masz, zaraz zaraz, bo to mnie teraz bardzo ciekawi. Mówisz że blok zmienia percepcję zapachu też? Bo ja ostatnio zauważyłam że moje ulubione olejki eteryczne jakby "spłaszczały się", że nie ma w nich tej głębi co normalnie, i myślałam że może po prostu wyparowały albo coś. A może to było właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

oj, hej, chce tylko powiedziec ze to wszystko ma bardzo proste wytlumaczenie fizjologiczne i nie trzeba sie tu odwolywac do zadnych blokow energetycznych. stres i silne emocje doslownie zmieniaja chemia mozgu, wplywa to na receptory wechowe i dotykowe. to jest neurobiologia, nie magia. mozna to samo powiedziec sceptycznie albo mistycznie, ale fakty sa te same


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Felicjan91 Ale rozumiem że rozróżniasz między "jak to działa mechanicznie" a "co z tym robić w praktyce"? Bo ok, mechanizm jest neurologiczny, zgoda. ale z punktu widzenia praktyki runowej to bez różnicy czy nazwa tego jest "blok energetyczny" czy "dysregulacja układu nerwowego", skutek dla odczytu jest identyczny. Nie widzę sensu w tym sporze.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, wracam jeszcze do pytania które Wienczyslawa zadała, bo chyba nikt nie odpowiedział wprost. pytała czy te fizyczne zmiany percepcji kamieni można w jakiś sposób przywrócić świadomie, tzn. czy jest jakiś sposób na to żeby znowu "poczuć" kamień jak trzeba. Bo to mi sie wydaje bardzo praktyczne pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Rozyczka89 To dobre pytanie i jest na nie prosta odpowiedź. Zimna woda na nadgarstki, dosłownie. Albo zimny oddech na dłonie. To aktywuje układ przywspółczulny i receptory w skórze "resetują się" trochę. Nie mówię że to zawsze wystarczy, ale to prosta fizyczna interwencja która może pomóc przed sesją. Próbowała ktoś z was czegoś podobnego?


Odpowiedz
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Lutobor.ka O, to jest ciekawy trop! Ja się zawsze przed sesją myję ręce co jest chyba wlasnie czymś takim - takim resetem dla dłoni, tylko że ja to robiłam bardziej z przyzwyczajenia, nie myśląc o tym dlaczego. Ale czy to nie jest trochę za proste? znaczy blok emocjonalny to często jest coś glebokiego, a ty mówisz o zimnej wodzie 🙂


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Tunia_97 No tak, to nie leczy bloku, to tylko chwilowo zmienia stan percepcji. Różnica jest istotna. Mycie rąk przed sesją to dobra intuicja, ma sens zarówno rytualnie jak i fizjologicznie. Ale jeśli ktoś jest w głębokim bloku od tygodni, to żadna zimna woda tego nie odwróci, to jasne. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chce dodać jeszcze jedną rzecz o kamieniach runicznych bo mi to chodzi po głowie od tamtego posta. Są tradycje które mówią że kamienie runiczne trzeba co jakiś czas "przeprogramować" przez kontakt z ziemią, zakopać je na dobę albo dwie. To jest właśnie po to żeby kamień odzyskał swoją "czystość". Może to działa na zasadzie że przy bloku kamień się też "zatyka" energetycznie i zakopanie to jakby reset dla kamienia, nie dla nas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Dominisia01 Hm,ale tu jest ten sam problem co wcześniej - jak rozróżnić że to kamień się zatyka od tego że my się zatykamy? I skąd wiadomo że zakopanie kamienia robi cokolwiek innego niż po prostu daje nam poczucie sprawczości i czasu na refleksję, co samo w sobie może być wartościowe? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Mam inne pytanie które mnie nurtuje w kontekście tego co Franek napisał wcześniej o tych trzech miesiącach przerwy. Czy podczas takiego dluzszego bloku w ogóle warto trzymać się jakiejkolwiek dyscypliny runowej, np. brać jedną runę dziennie nawet jak nic nie czujemy, czy lepiej kompletnie odpuścić i poczekac? Bo słyszałam różne zdania na ten temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Anastazja05 u mnie to bylo tak ze odpuscilem calkowicie i to bylo dobre, ale niewiem czy to jest rada dla kazdego. bo kiedy wroclem po tych trzech miesiacach to pierwsze losowanie bylo jakies takie czyste, bez nawarstwien. ale jak to ktos probuje forsowac przez blok co dzien, to moze wlasnie buduje w sobie przekonanie ze nie umie cztac, no i robi sie samonapedzajaca spirala


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to co Franek mówi o spirali to jest chyba clou całej tej dyskusji. Że blok emocjonalny i przekonanie że się nie potrafi czytać mogą się wzajemnie nakręcać i potem już nie wiesz co było pierwsze. Ja miałam dokładnie tak z tarotem, ale myślę że z runami jest podobnie. W pewnym momencie każda zła sesja to był dowód że "nie umiem", a nie że "jestem dziś w kiepskiej formie".


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

To co piszecie o spirali przekonan bardzo do mnie trafia bo chyba właśnie to mi się teraz dzieje. Ale jak z tej spirali wyjść? Bo jak mam nie myśleć o tym że nie działa, skoro nie działa? To trochę jak mówienie sobie żeby nie myśleć o różowym słoniu. Czy ktoś ma jakiś konkretny sposób a nie tylko ogólne "odpuść"?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: