Forum

Asystent AI
Zwiększanie czułośc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwiększanie czułości na energię - ćwiczenia dla radiestety

Strona 2 / 2

Wpisy: 525
(@sennaria)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do tego co pisała Irenka o lepszych sesjach wieczornych - mam dokładnie to samo, ale zastanawiam się czy to nie jest tak, że wieczorem po prostu łatwiej się wyciszy myśli, bo dzień już się skończył i nie ma tej presji listy rzeczy do zrobienia. Pytanie czy to faktycznie cisza elektromagnetyczna o której mówił Bogumil, czy raczej cisza mentalna. Bo to dwie różne rzeczy i obie mogą wpływać na wynik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Sennaria właśnie, i tu jest pies pogrzebany. Jak odróżnić, który z tych czynników pracuje? Ja próbowałem to rozplątać robiąc sesje rano po wyspaniu ale w głośnym otoczeniu, i wieczorem cicho ale po długim dniu. Wyniki były różne, ale nie dawały jasnej odpowiedzi. Za dużo zmiennych naraz. Żeby to zbadać porządnie, trzeba by izolować jeden czynnik na raz, a w codziennym życiu to prawie niemożliwe.


Odpowiedz
(@romek51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Bogumil a ty w ogóle prowadziłeś jakiś systematyczny zapis tych porównań, czy to były raczej obserwacje z pamięci? Bo z tego co opisujesz, to brzmi jakbyś jednak próbował to metodycznie śledzić.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Romek51 prowadziłem przez jakiś czas, nieregularnie. Mam notatki z kilku miesięcy gdzie zapisywałem godzinę, miejsce, rodzaj sesji i swój komentarz o jakości sygnału. Nigdy nie robiłem z tego żadnych tabel ani wykresów, ale jak się przejrzało te notatki po kilku tygodniach, to pewne wzorce były widoczne. Nie statystycznie, ale intuicyjnie. Nie wiem czy to wystarczy komuś za dowód, ale dla mnie było wystarczające żeby zmienić kiedy ćwiczę.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, ale to co mówi Bogumil o izolowaniu zmiennych - czy to w ogóle ma sens w radiestezji? Mam wrażenie, że my tutaj nie mamy do czynienia z laboratorium, i może właśnie o to chodzi. Stan wewnętrzny i zewnętrzne warunki są ze sobą splecione, bo radiestetę też traktujemy jako część całego układu. Jak izolujesz człowieka od jego zmęczenia, to czy to jeszcze ten sam pomiar?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@korneliusz75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 64

@Irenka08 ale jak nie da się izolowac zmiennych, to jak w ogóle mozna trenowac czułość sensownie? Tzn. skad wiadomo ze poprawiamy czułość a nie tylko poprawiamy stan psychyczny który daje dobre poczucie ale niekoniecznie lepsze wyniki?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Korneliusz75 to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale powiem tak - w tradycji radiestezyjnej weryfikacja nie polega na izolowaniu zmiennych, tylko na powtarzalności wyników w praktyce. Jeżeli po treningu czułości trafniej lokalizujesz ciek wodny, niezależnie od pory dnia i swojego nastroju, to jest to miara postępu. Nie idealna, ale realna.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z boku, ale nie odrywam się za bardzo - jak się w ogóle ćwiczy tę powtarzalność? Rozumiem że chodzi o testowanie na czymś co ma znane położenie, ale jak to wygląda w praktyce? Ktoś chodzi po ogrodzie i sprawdza gdzie jest rura wodna, którą sam zakopał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 639

@Celestynka99 dokładnie tak, to jeden z klasycznych sposobów. Zakopujesz pojemnik z wodą albo używasz istniejących instalacji, których bieg znasz z planów budynku, i sprawdzasz czy wahadło lub różdżka wykryją trafnie. Powtarzasz wielokrotnie, z przerwami, w różnych warunkach. To jest ćwiczenie które daje konkretny odzew, a nie tylko poczucie że coś się dzieje. Czy próbowałaś kiedyś czegoś takiego, nawet w uproszczonej formie?


Odpowiedz
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Heliotrop nie próbowałam, ale teraz myślę że mogłabym zacząć od czegoś w mieszkaniu. Mam stare plany lokalu i wiem gdzie biegną rury. To brzmi jak coś do zrobienia w weekend. Tylko zastanawiam się - czy to ćwiczenie ma sens z wahadłem, czy lepiej zaczynać z prętami L?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja bym powiedziała żeby zacząć z tym co masz i z czym czujesz się bardziej naturalnie. Pręty L dają wyraźniejszy ruch mechaniczny na początku, co jest pomocne kiedy uczysz się rozpoznawać sygnał. Ale jeśli wahadło już ci pracuje na tak/nie, to możesz też próbować z nim. Ważniejsze od narzędzia jest żebyś robiła to regularnie i notowała wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dodam do tego co mówi Wieslawka - jest jeszcze jedna opcja do ćwiczeń w mieszkaniu, którą robiłam sama. Bierzesz kilka identycznych kubków odwróconych do góry dnem, pod jednym chowasz mały kamyk albo kawałek metalu, i szukasz wahadłem. Potem weryfikujesz. Można to robić w kółko, bardzo szybko dostajesz dużo powtórzeń. Choć teraz jak piszę, to zastanawiam się czy kamień to dobry wybór, bo energia kamienia jest dość subtelna. Może metal lepszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Antaresaa metalowy klucz pod kubkiem to świetny wybór, bo daje wyrazny sygnał dla wahadła. Ja ćwiczyłam coś podobnego ale z wodą w szczelnych pojemniczkach - kilka takich samych plastikowych pojemniczków, w jednym woda, reszta puste. Wahadło reagowało na wodę całkiem inaczej niż na pusty pojemnik, nawet przez plastik. Ale to ćwiczenie wymaga żebyś naprawdę nie pamiętała który jest który, więc ktoś musi ci je przestawić.


Odpowiedz
(@przylaszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Ewelinka72 o, to jest pomysł który mogę zrobić z kimś w domu! Mąż mógłby mi przestawiać te pojemniczki kiedy wyjdę do drugiego pokoju. Nie myślałam że ćwiczenie czułości może być tak konkretne i weryfikowalne od razu. Bardzo dziękuję za ten opis, to naprawdę otwiera mi oczy na to jak można podchodzić do treningu.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@sennaria)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając chwilę do wątku pory dnia, bo nie chcę żeby to zaginęło - czy ktoś próbował ćwiczyć tę samą sekwencję z pojemnikami rano i wieczorem i porównywał trafność? Bo to byłoby właśnie to izolowanie o którym mówił Bogumil, tylko już bez problemu z chodzeną po terenie i wpływem pogody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Sennaria nie próbowałem tego konkretnie, ale to sensowny pomysł. Warunki zewnętrzne byłyby identyczne, zmienna to pora dnia i stan osoby. Jedyny problem to żeby sekwencja pojemników była za każdym razem losowa i żebyś nie pamiętała poprzedniego układu. Inaczej ciało zacznie podpowiadać z pamięci a nie z sygnału.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: