Hej, kupiłem zestaw spirali neutralizujących, sprzedawca powiedział że sa do neutralizacji promieniowania geopatycznego. Mam ich pięć sztuk. Problem w tym że nie bardzo wiem gdzie je powstawiać. Czytałem że przy łóżku, ale czy chodzi o sam materac, pod łóżkiem, przy ścianie? I czy te pięć wystarczy na całe mieszkanie czy to za mało? Mieszkanie ma 60 metrów.
Zanim zaczniesz stawiać spirale na czuja, najpierw musisz wiedzieć co konkretnie chcesz zneutralizować. Masz wykryte linie Hartmanna, żyły wodne, coś innego? Bo spirale bez wcześniejszego zbadania przestrzeni to trochę jak lekarstwo bez diagnozy.
Pytanie jest dobre, bo dużo ludzi kupuje spirale i potem je ustawia losowo. Spirale nie działają jak odstraszacze na całe mieszkanie. Każda z nich ma zasięg i powinna trafiać konkretnie na węzeł, krzyżowanie siatki albo żyłę. Jak je postawisz bez mapy energetycznej, możesz trafić albo nie trafić.
Materiał robi dużą różnicę. Miedź klasycznie przekazuje i wzmacnia, mosiądz działa trochę spokojniej, żywica z turmalinem to już inna kategoria — tam jest energia orgonu. Ale wróćmy do pytania kolegi, bo to ważne — czy sam wie z czego te jego spirale są zrobione?
Sa miedziane, takie nakrecone druciki. Nie mam pojęcia o orgonie. Czy to znaczy że moje są słabsze?
Miedziane spirale to bardzo porządna klasyka, nie ma co ich umniejszać. Ważne żeby były skręcone w odpowiednią stronę. Masz lewo- czy prawoskrętne? To nie jest bez znaczenia, bo lewoskrętna może wzmacniać pewne częstotliwości zamiast je rozpraszać.
Dokładnie tak — patrzysz od góry i obserwujesz kierunek zwoju. Prawoskrętna idzie zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Te są uważane za neutralizujące, absorbujące szkodliwe częstotliwości. Lewoskrętne częściej stosuje się do aktywacji miejsc mocy, nie do neutralizacji.
Zgadzam sie z Nasturcją, sama mam w domu kilka miedzianych i sprawdzałam wahadełkiem zanim je ustawiłam. Ale kolega pisał że nie wie czy da rade samemu zmierzyć — to może zanim kupisz kolejne, sprawdź najpierw te co masz nad planem mieszkania? Teleradiestezja nad mapą działa calkiem dobrze do pierwszego rozeznania.
Szczerze to nie rozumiem jak coś miedzianego może wiedzieć że ma neutralizować akurat to co szkodzi, a nie coś innego. Ale mówię z ciekawości, nie żeby krytykować. Jak wy sprawdzacie czy spirala rzeczywiście trafiła w dobre miejsce, skoro nie widać tych stref gołym okiem?
Dodam tylko że przy takich pomiarach przed i po warto odczekać kilka godzin, bo spirala potrzebuje czasu żeby się niejako wgryźć w przestrzeń. Sam popełniałem błąd że mierzyłem od razu i myślałem że nie działa.
Niektórzy mówią że wystarczy kilka godzin, ale ja osobiście zawsze daję co najmniej dobę, a najlepiej sprawdzam po kilku dniach. Przestrzeń jest dynamiczna i zmienia się stopniowo.
Wracając do pytania o miejsca — słyszałam że spirale najlepiej działa ustawione w tzw. węzłach Hartmanna, czyli tam gdzie linie się krzyżują. Ale to wymaga najpierw zmapowania siatki. Kolego, powiedz mi — czy to mieszkanie w bloku czy dom wolnostojący? Bo w blokach siatka Hartmanna potrafi być zaburzona przez zbrojenie w stropach i ścianach.
Zbrojenie żelbetowe potrafi nakładać własne promieniowanie elektromagnetyczne na siatkę ziemską, to prawda. Ale nie przekreśla to sensu pracy z wahadłem — po prostu trzeba to uwzględnić i być bardziej uważnym przy interpretacji odczytów. Ważniejsze pytanie to gdzie masz sypialnię i gdzie spędzasz większość czasu. Od tego zacznij planowanie, nie od rozkładania spirali równomiernie po pokojach.
Sypialnia pod ścianą nośną w wielkiej płycie to rzeczywiście miejsce wymagające uwagi. Zbrojenie stalowe może wzmacniać i deformować przebieg siatek, ale nie unieważnia pracy z wahadłem — po prostu odczyty mogą być niejednoznaczne i trzeba je kilkukrotnie weryfikować. Zanim zaczniesz stawiać spirale, mam jedno konkretne pytanie: po której stronie łóżka jest ta ściana nośna — po stronie głowy, nóg czy wzdłuż boku?
Wzdłuz boku, lóżko stoi prawie przy tej ścianie, dosłownie 20 centymetrow odstep. Śpię po tej stronie bliżej ściany a żona po drugiej. Ja mam gorszy sen od dawna więc może to ma związek.
To bardzo istotna informacja. Jeśli śpisz po stronie ściany nośnej i masz zakłócony sen, to klasyczny obraz ekspozycji na strefę geopatyczną wzmocnioną przez zbrojenie. Spirale tutaj mogą pomóc, ale najpierw powiedz — masz jakieś bóle głowy po przebudzeniu, uczucie niewyspania mimo długiego snu, może napięcie karku? Pytam bo to doprecyzowuje gdzie szukać węzła.
Glozka56 trafila w punkt, mam dokladnie to — wstaję zmęczony, często z bólem głowy po prawej stronie. Żona śpi normalnie. To chyba nie przypadek?
O matko, to takie proste a ja bym nigdy na to nie wpadła! Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby sprawdzić ustawiając się inaczej zanim sięgnie po jakieś rozwiązania. Dziękuję za tę wskazówkę, sama zapamiętam na przyszłość!
Z mojego doświadczenia powiem że w sypialniach blokowch z wielkiej płyty rzadko kiedy jest jeden izolowany węzeł — tam zazwyczaj nakłada sie kilka warstw zakłóceń naraz. Szymku, powiedz mi jeszcze jedno: ile masz tych spirali kupionych? Bo jeżeli tylko dwie albo trzy to moze być za mało żeby pokryć całą sypialnię jeśli problem jest złożony.
Liczba spirali to nie jest stała wartość, zależy od wielkości pokoju i liczby węzłów w nim obecnych. Siatka Hartmanna ma węzły mniej więcej co 2,5 metra w jednym kierunku i co 2 metry w drugim, więc w typowej sypialni blokownej możesz mieć od czterech do ośmiu węzłów. Cztery spirale mogą pokryć te najważniejsze, pod warunkiem że trafisz w rzeczywiście aktywne punkty. Jedno pytanie — jaką mniej więcej masz sypialnię, kwadratowy metraż?
Przy 12 metrach teoretycznie cztery sztuki mogą być wystarczające jeżeli trafisz celnie. Ale tu wracamy do clou całej dyskusji — bez zmapowania siatki to nadal strzelanie na oślep. Szymku, wspominałeś że masz wahadełko i nie wiesz czy dasz radę sam. Powiedz, czy w ogóle próbowałeś nim pracować, czy leży w szufladzie?
A właśnie, to jest pytanie które ja też zawsze mam z tyłu głowy słuchając tych rozmów. Jak odróżnić że to naprawdę wahadło reaguje na coś, a nie że podświadomie się poruszamy? Pytam serio, bo chce zrozumieć jak wy sobie z tym radzicie.
I do tego koniecznie wcześniej ustal swoje sygnały bazowe na neutralnym gruncie — na przykład na środku pustego pokoju gdzie nie ma żadnych ścian blisko. Sprawdź jak wahadło się zachowuje kiedy pytasz o neutralne miejsce, a jak kiedy trzymasz je nad kątem ściany. Bez kalibracji bazowej cały pomiar jest bez wartości.
Dobra, spróbuję to zrobić wieczorem. Ale jeszcze jedno — gdzie dosłownie kłaść tę spiralę? Na podłodze, na szafce, wyżej? Czy wysokość ma znaczenie?
Szymku, wysokość ma znaczenie, ale nie krytyczne. Najważniejsze jest trafienie w węzeł, a nie czy spirala leży na podłodze czy stoi na półce. To powiedziawszy — większość praktyków kładzie je na podłodze, bo tam jest najbliżej ziemi i źródła zakłócenia. Ja zawsze zaczynam od podłogi.
No ale chwila, bo to nie jest takie proste jak leży na podłodze i już. Spirala działa w pionie, promieniuje we wszystkich kierunkach od miejsca gdzie stoi — i w dół i w górę. Więc teoretycznie można ją dać i na szafce przy łóżku, efekt powinien być podobny jeżeli jesteś w zasięgu. Ktoś to porównywał i wie jak jest z tym faktycznie?
A właśnie — jaki jest zasięg działania jednej spirali? Bo to chyba kluczowe pytanie, a jakoś nikt jeszcze nie powiedział wprost. Pół metra? Metr? Więcej? Od tego zależy czy cztery sztuki na 12 metrów to dużo czy za mało.
