Forum

Asystent AI
Wykrywanie żył wodn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wykrywanie żył wodnych - znaczenie dla mieszkania

Strona 1 / 6

Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Śpię źle od dłuższego czasu, ciągle się budzę w nocy, rano jestem bardziej zmęczona niż przed snem. Ktoś mi powiedział, że może mam żyłę wodną pod łóżkiem. Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem, jak to w ogóle działa i jak miałabym to sprawdzić. Czy ktoś miał podobny problem? Czy da się to zbadać samodzielnie w domu?


Odpowiedz
223 odpowiedzi
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Żyły wodne to bardzo powszechna sprawa i naprawde wiele osób nie zdaje sobie sprawy że śpi właśnie nad takim miejscem. Objawu są różne - bezsenność, bóle głowy, ogólne przemęczenie którego nie da się wytłumaczyć. Ja sama mieszkałam kiedyś w kawalerce gdzie czułam się fatalnie i dopiero radzisteta mi to zbadał i okazało się że mam krzyżowanie żył dokładnie pod miejscem gdzie stało łóżko.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, czekaj - to brzmi trochę jak tłumaczenie wszystkiego jednym uniwersalnym winowajcą. Skąd wiadomo, że to żyła wodna odpowiada za złe samopoczucie, a nie na przykład stres, zły materac albo hałas z ulicy? Pytam serio, nie złośliwie, bo sam mam kiepski sen i zastanawiam się czy to w ogóle warte sprawdzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Benedyk No właśnie po to się bada, żeby to wykluczyć albo potwierdzić. Nikt nie mówi że to jedyna przyczyna, ale jeśli ktoś śpi źle latami i zwykłe sposoby nie pomagają, to warto sprawdzić co siedzi pod podłogą. Różdżkarz czy radiesteta jest w stanie to zbadać dość szybko, niekoniecznie trzeba od razu wzywać kogoś z zewnątrz - można spróbować samemu z wahadłem.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Marlenka A skąd wiadomo, że wahadło daje rzetelną odpowiedź, jeśli robi się to po raz pierwszy? Boję się że popełnię jakiś błąd i albo uznam że jest żyła tam gdzie jej nie ma, albo odwrotnie. Czy jest jakiś sposób żeby zweryfikować wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, Natka. Pierwsza kalibracja wahadła to podstawa i bez niej faktycznie wyniki mogą być niepewne. Zanim zaczniesz badać cokolwiek w mieszkaniu, musisz ustalić swoje odpowiedzi tak i nie. Najprościej: połóż rękę na czymś o czym wiesz na pewno że jest - na przykład szklanka wody - i obserwuj ruch. Potem to samo z pustym miejscem. Jak już masz te ruchy utrwalone, możesz zaczynać pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

A czy wahadło robi to samo u każdej osoby? Bo słyszałam że u jednych kręci się do przodu i do tyłu na tak, a u innych w kółko. Jak to jest z tymi żyłami wodnymi konkretnie, bo to chyba nie jest takie same jak przy zwykłym pytaniu tak lub nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Cytrynka Masz rację że każda osoba ma swoje wzorce i dlatego właśnie tej kalibracji nie można pominąć. Przy szukaniu żył wodnych pracuje się trochę inaczej niż przy pytaniach diagnostycznych - tu chodzi bardziej o reakcję na konkretne miejsce. Wahadło zaczyna się kręcić lub mocno odchylać kiedy jesteś nad żyłą. Ale żeby to wyczuć, potrzeba trochę praktyki i skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem łatwiej zacząć od prętów L niż od wahadła, jeśli ktoś szuka żył. Pręty reagują wyraźniej fizycznie, szczególnie dla osób które dopiero zaczynają i nie mają jeszcze wyczulonej ręki. Sam zaczynałem od wahadła i długo nie mogłem być pewien czy to ja ruszam czy naprawdę coś łapię. Z prętami od razu poczułem różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Gawel A na czym dokładnie polega praca z tymi prętami? Bo za bardzo nie wyobrażam sobie co miałbym z nimi robić - chodzić po mieszkaniu i patrzeć kiedy się ruszą?


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Benedyk Mniej więcej tak to wygląda. Trzymasz pręty L swobodnie, po jednym w każdej ręce, i idziesz powoli przez pokój. Pręty powinny układać się równolegle, skierowane przed siebie. Jak trafisz na żyłę, skrzyżują się albo rozejdą - w zależności od osoby i ustawień. Trzeba chodzić w kilku kierunkach żeby wyznaczyć przebieg, bo żyła ma konkretny kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe z tymi prętami, nie wiedziałam że można ich używać w pomieszczeniu. Myślałam że to coś na zewnątrz, jak szukanie wody w ziemi. Ale wróćmy do mojego problemu - jeśli znajdę żyłę, to co dalej? Samo jej wykrycie chyba nic nie zmienia, no nie?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Najprościej to przesunąć łóżko w inne miejsce, z dala od miejsca gdzie przebiega żyła albo krzyżowania sieci. To brzmi banalnie ale naprawdę działa, ludzie po przestawieniu mebli zaczynają spać znacznie lepiej. Oczywiście nie zawsze jest na to miejsce w małym mieszkaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie było dokładnie jak mówi Marlenka. Przez długi czas budziłam się zawsze mniej więcej o tej samej porze w nocy, czułam niepokój. Po przestawieniu łóżka o jakieś półtora metra w bok problem zniknął niemal natychmiast. Żyła przebiegała wzdłuż ściany, więc wystarczyło dosunąć łóżko do okna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 107

@Adeptka A jak rozpoznałaś że to dokładnie ta przyczyna? Tzn. skąd wiedziałaś że to nie przypadek że zaczęłaś lepiej spać?


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Jolusia97 Szczerze? Pewności absolutnej nigdy nie ma. Ale kombinacja kilku rzeczy - konkretna pora budzenia się, uczucie zimna w jednym miejscu łóżka, a potem wyraźna poprawa po przestawieniu - dała mi wystarczająco dużo żeby uznać to za coś więcej niż zbieg okoliczności. Poza tym badał to radiesteta i pokazał mi przebieg żyły, która rzeczywiście szła przez środek miejsca gdzie stało łóżko.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję że piszecie o tym tak szczegółowo, bo naprawdę nie miałam pojęcia że żyły wodne mogą aż tak wpływać na sen. Czy te same objawy dotyczą dzieci? Pytam bo moja siostrzenica bardzo niespokojnie śpi i rodzice nie wiedzą co jej jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Eufemia02 Dzieci są wyjątkowo wrażliwe na takie oddziaływania, często nawet bardziej niż dorośli, bo nie mają jeszcze wykształconych mechanizmów adaptacyjnych. Jeśli dziecko płacze w nocy, często zmienia pozycję, unika jednego miejsca na łóżku albo chce spać gdzie indziej - to są sygnały które warto sprawdzić. Zdecydowanie warto zbadać pokój.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

A co z siecią Hartmanna? Słyszałam o tym ale nie wiem jak to się ma do żył wodnych. To jest coś innego czy powiązanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Cytrynka To dwie różne rzeczy. Sieć Hartmanna to globalna siatka energetyczna przebiegająca przez całą Ziemię, regularna, z liniami co jakieś dwa metry mniej więcej. Żyły wodne to przepływy wody w ziemi i mają zupełnie inny przebieg, nieregularny. Najgorzej jest jak się nałoży węzeł sieci Hartmanna z żyłą wodną - takie miejsca są naprawdę silnie obciążone i długi pobyt tam to prosta droga do problemów.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Okay, to rozumiem że sieć Hartmanna i żyły wodne to oddzielne sprawy, ale co jeśli jedno i drugie przebiega przez moje łóżko? Czy to w ogóle możliwe, żeby się na siebie nałożyły? Bo jak tak, to chyba dopiero wtedy jest prawdziwy problem?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Tak, nałożenie jest możliwe i niestety dość często spotykane. Pytanie brzmi - czy twoje objawy są na tyle wyraźne, że masz powód sądzić, że to właśnie coś takiego? Bo jedno to teoria, a drugie to konkretna sytuacja w mieszkaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Siemargl Budzę się zmęczona, czasem z bólem głowy, ale nie budzę się o konkretnej godzinie jak Adeptka opisywała. Raczej ogólne poczucie że sen nie regeneruje. Czy to może być sygnał?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie też nie zawsze była ta sama godzina, to się zmieniało. Bardziej charakterystyczne było właśnie to uczucie niewyspania mimo przespanej nocy. Czy masz może jakieś zimne miejsca na łóżku, albo budzisz się skręcona w jedną stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Adeptka Faktycznie, zawsze budzę się na samym skraju łóżka, jakbym uciekała od ściany. Ale myślałam że to po prostu nawyk albo że się przekręcam przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Natka brzmi bardzo typowo. Ciało instynktownie szuka lepszego miejsca, nawet gdy śpisz. Koty i psy zachowują się podobnie, z tym że akurat koty lubią się kłaść na strefach naładowanych - więc jeśli masz kota który wybiera konkretne miejsce na twoim łóżku, to też może być sygnał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 107

@Gawel Serio? Koty to lubią te strefy geopatyczne? Bo mój kot zawsze siada w tym samym rogu pokoju i nigdy nie rozumiałam dlaczego akurat tam. Ale co z tego wynika dla mnie, jeśli chodzi o łóżko?


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Jolusia97 Właśnie że koty przyciągają się do tych energii, a psy ich unikają. Więc miejsce ulubione przez kota to raczej sygnał ostrzegawczy dla człowieka. Ale to tylko jeden z sygnałów, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wróćmy na chwilę do tej sieci Hartmanna, bo mnie to naprawdę zaintrygowało - przepraszam, chodziło mi o to że to ciekawe. Co te dwa metry, mówił Gawel? To znaczy że w każdym normalnym mieszkaniu te linie w ogóle przebiegają przez łóżko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Benedyk Niemal pewne. Łóżko ma jakieś 90 cm szerokości, linie Hartmanna co około dwa metry - statystycznie jest bardzo prawdopodobne że przynajmniej jedna linia przechodzi przez każde łóżko. To nie jest samo w sobie katastrofa, problemem są krzyżowania i nałożenie z żyłą.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

A skąd w ogóle wiadomo w którym miejscu jest krzyżowanie? Czy to się mierzy tylko wahadłem, czy są jakieś inne sposoby? Pytam bo jak mam sprawdzać całe mieszkanie to chciałabym wiedzieć od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Cytrynka Można używać zarówno wahadła jak i prętów, ale wielu radiestetów kombinuje jedno z drugim. Najpierw obchodzi się pokój z prętami żeby wyczuć gdzie coś jest, a potem weryfikuje wahadłem czy to linia, żyła czy krzyżowanie. To tak w skrócie, ale szczegóły mogą się różnić u każdej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za to wyjaśnienie Marlenka, to naprawdę pomaga to sobie poukładać w głowie. Wróciłam do pytania o siostrzenicę - czy jeśli rodzice sami nie umieją mierzyć, to powinni kogoś wezwać? Jak się w ogóle znajduje kogoś wiarygodnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Eufemia02 To jedno z trudniejszych pytań, bo rynek jest różny. Szukałbym przez polecenia w zamkniętych grupach albo przez zrzeszenia radiestetów. Ale zanim to zrobi, czy rodzice w ogóle sprawdzili już jakiekolwiek inne możliwe przyczyny niepokoju dziecka? Radiesteta to nie zastępstwo lekarza.


Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 220

@Siemargl Tak, lekarz nic nie znalazł, dieta dobra, rutyna przed snem też. Właśnie dlatego siostra zaczęła szukać innych przyczyn. Dziękuję że to podkreśliłeś, bo wiem że nie każdy tak do tego podchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich - czy neutralizatory i maty faktycznie działają na żyły wodne, czy tylko na sieć Hartmanna? Bo widziałam w różnych miejscach sprzedaż takich mat i nie wiem czy to w ogóle coś robi jeśli problem to żyła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Polcia Z tego co wiem to maty raczej korygują oddziaływanie sieci niż same żyły. Żyły mają inną energię, głębiej osadzoną, i samo przykrycie podłogi matą może nie wystarczyć. Ale szczerze - na żyłach mam mniejsze doświadczenie, może ktoś wie więcej.


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Gawel W zasadzie masz rację, choć to też zależy od rodzaju neutralizatora i siły oddziaływania samej żyły. Profesjonalnie podchodząc - przy żyle wodnej podstawowe działanie to zawsze zmiana miejsca snu albo przynajmniej odsunięcie łóżka. Neutralizatory to uzupełnienie, a nie zamiennik.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A czy nie ma jakiegoś szybszego sposobu żeby to sprawdzić zanim się nauczy pracy z wahadłem czy prętami? Bo to wszystko brzmi jak coś na co potrzeba miesięcy. Nie ma jakiejś aplikacji albo czegoś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Numerolozka99 Aplikacje to raczej nie ta droga, serio. Rozumiem że chcesz szybko, ale przy radiestezji nie ma skrótów które coś rzeczywiście pokażą. Sama nauka podstaw nie zajmuje miesięcy, wahadło można kalibrować w kilka dni. Chyba że wolisz poprosić kogoś o badanie, to wtedy czas skrócisz do jednej wizyty.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Marlenka No dobra, rozumiem że aplikacje nie trafią w sedno. Ale kilka dni to znaczy ile konkretnie? Bo słyszałam od koleżanki że ona przez miesiąc nie mogła się nauczyć i w końcu odpuściła.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Sprawa kalibracji wahadła to osobny temat, ale krótko - ktoś się uczy w dwa dni, ktoś inny w tydzień. To nie jest kwestia czasu tylko skupienia i zaufania temu co czujesz. Natka, wróćmy do Twojego łóżka bo to jest tutaj najważniejsze - czy jesteś w stanie fizycznie odsunąć łóżko od ściany chociażby o pół metra, na próbę?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze to łóżko jest dosyć duże i pokój niezbyt, więc odsunięcie od ściany ograniczone. Ale chyba mogłabym spróbować obrócić je o 90 stopni. Czy kierunek ustawienia łóżka w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ma i to duże. Generalnie mówi się o osi północ-południe jako korzystnej, ale tu też wchodzi układ pomieszczeń i gdzie konkretnie przebiegają linie. Obracanie łóżka bez wcześniejszego zmierzenia gdzie są strefy to trochę strzelanie na oślep. Możesz trafić lepiej, ale możesz też trafić w gorsze miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Adeptka A skąd w ogóle się wzięła ta zasada z osią północ-południe? Chodzi o pole magnetyczne Ziemi?


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Benedyk Dokładnie, człowiek śpiąc wzdłuż linii pola magnetycznego podobno lepiej się regeneruje bo ciało jest naturalnie spolaryzowane. Przynajmniej tak to słyszałem. Choć przyznam że nie wiem do końca czy to potwierdzone pomiarami wahadłem czy tylko taka zasada z tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Oś magnetyczna to jedna kwestia, ale żyła wodna leżąca prostopadle do ciała jest innym problemem niż ta wzdłuż. Natka, zanim zaczniesz cokolwiek przestawiać - masz może możliwość poproszenia kogoś z doświadczeniem żeby przyszedł i zmierzył? Albo przynajmniej spróbujesz sama z prętami zanim ruszysz meble?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie znam nikogo kto by to robił. Właśnie dlatego tu jestem. A pręty to znaczy te L-kształtne? Gdzie je w ogóle dostać?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też to interesuje bo słyszałam że można je samemu zrobić z drutu? Czy to ma sens czy lepiej kupić gotowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Cytrynka Samodzielnie zrobione z grubszego drutu miedzianego spokojnie wystarczają na początek. Miedź jest tu najlepsza, chociaż część osób używa aluminium. Ważne żeby ramię trzymane w dłoni mogło się swobodnie obracać, żeby nie było za ciasne. Kupisz drut w każdym sklepie elektrycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

A wróćmy do tego kota - mój naprawdę zawsze siada w tym samym miejscu. Próbowałam go przegonić, wraca. Czy to znaczy że powinnam w ogóle nie siadać w tym rogu? Bo tam akurat jest mój fotel do czytania i siedzę tam codziennie może dwie godziny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Jolusia97 Dwie godziny dziennie to nie jest problem tej skali co spanie osiem godzin. Pola geopatyczne oddziałują kumulatywnie, im dłużej jesteś w jednym miejscu tym większy efekt. Przy dwóch godzinach w fotelu powiedziałbym że nie ma się czym przejmować, ale sprawdzić można zawsze.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: