Dobra, wrzucam uproszczony schemat do testu dla Olafa. Trzy kolumny: data i miejsce snu, czas zasypiania szacunkowo, poranek — ból głowy tak/nie, ogólne samopoczucie w skali 1-5. Do tego jedno pole na uwagi wolne. Minimum trzy noce na kanapie, potem minimum trzy z powrotem w łóżku dla porównania. Olaf, czy coś takiego dasz radę prowadzić konsekwentnie?
No właśnie, o to chodzi. Im mniej zmiennych tym lepiej, więc tak — stała pora, bez kofeiny wieczorem, bez alkoholu jeśli normalnie nie pijesz. Chodzi o to żeby jedyną rzeczą która się zmienia było miejsce snu.
Słuchajcie, a czy jeśli żona śpi w tej sypialni i nigdy nie skarżyła się na żadne objawy, to może oznaczać że żyła nie jest aż tak groźna? Czy różne osoby mogą różnie reagować na to samo miejsce?
To bardzo istotna informacja która zmienia obraz sytuacji. Jeśli żyła biegnie po konkretnej stronie łóżka, mapowanie jest łatwiejsze bo masz od razu wskazówkę w którym kierunku szukać. Olaf, po której stronie śpisz — przy oknie, przy ścianie, przy drzwiach?
Olaf, i jeszcze — czy żyłę znalazłeś sam wahadłem, czy ktoś ci to powiedział? Bo jeśli sam, to jak dokładnie to wyglądało, może to pomoże ustalić gdzie dokładnie jest przebieg w stosunku do łóżka.
Żyłę znalazłem sam, wahadłem, jakieś dwa tygodnie temu. Chodziłem po sypialni z moim wahadłem egipskim, powoli, krok po kroku, i przy pewnym miejscu zaczęło bardzo wyraźnie kręcić się w prawo zamiast iść prostoliniowo. Powtórzyłem przejście trzy razy z różnych kierunków i za każdym razem reagowało mniej więcej w tym samym miejscu. Śpię przy oknie, żona przy drzwiach. To ważne?
To bardzo ważne. Jeśli żyła biegnie przy oknie to mamy już jeden punkt odniesienia. Teraz pytanie — czy wahadło reagowało w jednym wąskim pasie, czy szeroko? Bo to da ci pojęcie o szerokości cieku. Wąska reakcja to cienka żyła, szeroka to mocniejszy przepływ albo kilka równoległych.
Dobrze że zanotowałeś kierunek obrotu, to ważna informacja. Przy wahadle egipskim obrót w prawo to dla większości radiestetów sygnał obecności energii — ale zanim to zinterpretujesz, upewnij się że masz ustalone właśnie tak swoje 'tak'. Czy przed pomiarem ustalałeś sygnały bazowe tego dnia?
To dobra podstawa, ale brakuje jednego kroku — neutralnego sygnału, czyli tego co wahadło robi gdy nic nie pyta i nic nie wykrywa. Niektórzy pracują bez niego, ale przy pomiarze żył warto go mieć, bo żyła może ci zakłócić ruch jeszcze zanim tam dojdziesz i nie będziesz wiedział co się dzieje.
To jest właściwie klasyczny dylemat przy samodzielnym mapowaniu. Ja robię to tak że przechodzę cały pokój, notuję gdzie mniej więcej była reakcja krokami od ściany, wychodzę, zaznaczam, wracam i weryfikuję. Trwa dłużej ale nie przerywasz pomiaru ciągiem. Olaf, masz kogoś do pomocy przy mapowaniu?
Przy mapowaniu wystarczy że ktoś technicznie pomaga. Nastawienie tej osoby nie wpływa na przebieg żyły. Żyła jest gdzie jest niezależnie od tego co ktoś myśli o radiestezji. Żona może spokojnie przyklejać taśmę, Olaf ma skupić się na wahadle.
A ja się zastanawiam — skoro Olaf śpi przy oknie i ma objawy, a żona śpi przy drzwiach i nie ma, to może ta żyła jest wąska i faktycznie przebiega tylko po jego stronie? Bo czytałam że niektóre żyły mają tylko kilkadziesiąt centymetrów szerokości. Tak może być?
Olaf, a pamiętasz mniej więcej jak daleko od okna reagowało wahadło? Mówię o odległości od ściany z oknem. To pomogłoby ocenić czy żyła biegnie wzdłuż okna, czy je przecina, czy idzie przez środek pokoju.
To naprawdę dużo mówi. Głowa przy oknie, żyła metr od okna — to znaczy że głowa i górna część tułowia mogą być bezpośrednio na żyle. A to najgorsze miejsce bo organy życiowe i głowa są najbardziej wrażliwe na promieniowanie. Stąd może być to poranne zmęczenie i problemy z zasypianiem o których pisałeś wcześniej.
Przepraszam że wchodzę, ale czy to ma też związek z czakrami? Bo głowa to czakra korony i czakra trzeciego oka, i myślę że jeśli żyła działa na to miejsce przez noc, to może blokować te czakry? Mam wrażenie że te dwa tematy mogą się łączyć, choć rozumiem że to trochę inne podejście.
Olaf, wracając do mapowania — masz już dość danych żeby zrobić prosty szkic przed właściwym pomiarem z zaznaczaniem. Narysuj sypialnię z góry, zaznacz łóżko, okno, drzwi i wpisz gdzie mniej więcej była reakcja wahadła. Nawet odręcznie. To pomoże ci zaplanować trasy przejść tak żeby objąć cały przekrój pokoju, nie tylko miejsce gdzie już wiesz że coś jest.
Zrobiłem ten szkic co sugerowała Strzaska57. Narysowałem sypialnię z góry, zaznaczyłem łóżko wzdłuż dłuższej ściany z oknem, drzwi na krótszej ścianie naprzeciwko. Reakcja wahadła była mniej więcej metr-półtora od ściany z oknem, co na moim szkicu wypada dokładnie przez lewą stronę łóżka — czyli moją stronę. Żona śpi po prawej, bliżej środka pokoju i dalej od okna. Jak na to patrzę narysowane, to ta żyła przecięłaby łóżko mniej więcej przez moją część, od góry do dołu pokoju. Czy szkic jest już wystarczający żeby zaplanować mapowanie z taśmą, czy jeszcze czegoś mi brakuje?
Szkic brzmi jak dobra baza. Jedno pytanie — zaznaczyłeś na nim kierunek w którym chodziłeś podczas pomiaru? Czyli skąd szedłeś i dokąd? To ważne przy weryfikacji, bo przy kolejnym przejściu warto powtórzyć dokładnie tę samą trasę i zobaczyć czy reakcja pojawia się w tym samym miejscu.
Olaf, ten układ co opisujesz to dość klasyczna sytuacja. Żyla biegnąca wzdłuż łożka a nie w poprzek to trochę inna sprawa niż gdy przecina łóżko prostopadle — przy układzie wzdłuż cały bok ciała jest na niej przez całą noc, nie tylko kawałek. Czy ta reakcja pojawiła się jeden raz przy przechodzeniu wzdłuż okna, czy sprawdzałeś też idąc prostopadle do tej ściany?
