Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Świadek w teleradiestezji - co to jest i jak go wybrać

Strona 2 / 4

Wpisy: 125
(@roch-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czeslawa08, a jak konkretnie robisz ten test połączenia? Pytasz bezpośrednio wahadłem czy masz jakiś protokół? Bo to wydaje mi sie kluczowe i jakoś przez cały wątek tego nie rozwinęliśmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Roch.pl Protokół jest prosty, ale wymaga wcześniej ustalonej odpowiedzi 'tak/nie'. Trzymam świadka w niedominującej ręce, wahadło w dominującej i pytam: czy ten świadek daje mi aktywne połączenie z szukanym obiektem teraz, w tej chwili. Jeśli wahadło idzie w stronę 'tak' - pracuję dalej. Jeśli 'nie' albo ruch jest niezdecydowany, odkładam świadka i szukam innego. Czasem wystarczy zwilżyć świadek biologiczny albo wziąć go bezpośrednio do dłoni bez torebki, i test wychodzi inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czekajcie, bo mam pytanie do tego testu. Skoro wahadło odpowiada na pytanie o połączenie świadka, to kto decyduje że odpowiedź jest trafna? To nadal ja to czuję, prawda? Czy to nie jest trochę błędne koło - sprawdzam świadka wahadłem, ale wahadłem też rządzi moje pole.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Honorek Właśnie ten paradoks jest powodem, dla którego tak ważne jest wejście w stan neutralny przed każdym pomiarem. Radiestetyka nie jest maszyną, która działa poza operatorem - operator jest częścią układu. Ale test połączenia nie pyta o wynik poszukiwań, tylko o jakość kanału. To dwa różne poziomy pytania. Intencja przy teście jest inna niż przy pomiarze właściwym, i wahadło to różnicuje.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

@Sprawiedliwa Dobra, to rozumiem. Ale wróćmy do Stokrotuni i jej pytania o zdjęcia z netu, bo mnie też to bardzo interesuje. Sprawiedliwa, ty pracujesz na zdjęciach cyfrowych czy tylko na analogowych?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Pracuję na obu, choć wolę wydruki - mam je fizycznie pod ręką. Czysty plik na ekranie monitora jest dla mnie trudniejszy w pracy, bo brakuje mi tego kontaktu dotykowego. Ale to kwestia techniki, nie zasady. Ważniejsze jest to, że nawet najlepsze zdjęcie analogowe wymaga testu połączenia, o którym mówiła Czeslawa08.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i teraz mam nowe pytanie. Skoro wydruk zdjęcia może działać jako świadek, to co z rysunkiem? Jeśli ktoś dobrze narysuje twarz osoby, której szuka, albo zarys działki - czy taki rysunek też może pełnić rolę świadka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Pokrzywka_H To idzie w kierunku geomancji i pracy z sigillami, gdzie intencja twórcy zostaje zapisana w obiekcie. Technicznie możliwe, ale jakość połączenia zależy od stanu twórcy w momencie rysowania i od tego, jak silnie rysunek 'przesiąknął' intencją. To dużo bardziej miękki nośnik niż próbka biologiczna. Czy to działa? Niektórzy twierdzą że tak. Czy to pewny świadek? Nie powiedziałbym.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wracam jeszcze raz do swojego punktu, bo czuję że dyskusja cały czas zakłada, że świadek jest konieczny dla każdego i zawsze. A ja twierdzę, że to jest kwestia poziomu operatora. Sprawiedliwa powiedziała, że operator jest częścią układu - dokładnie. Więc jeśli operator jest wystarczająco rozwinięty, to on sam może być nośnikiem intencji bez pomocniczego przedmiotu. Świadek to kółka treningowe, nie docelowa technika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Ulka_56 Muszę się tu nie zgodzić i to dość stanowczo. Świadek nie jest kółkami treningowymi, jest metodologicznym zabezpieczeniem wyniku. Nawet najbardziej doświadczony radiestetyk ma dni słabszej koncentracji, zmęczenia, emocjonalnego zaangażowania w wynik. Świadek daje punkt zakotwiczenia poza operatorem i żaden poziom doświadczenia tego nie zastępuje. Znam radiestetów z kilkudziesięcioletnim stażem, którzy nigdy nie rezygnują ze świadka przy poważnych pomiarach.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nocnica, a czy to nie jest trochę tak jak z placebo w badaniach - nawet jeśli badacz jest przekonany że jest obiektywny, to blind test i tak jest konieczny? Pytam bo ta analogia mi się nasuwa i zastanawiam się czy warto ją tu przyłożyć.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Podoba mi sie ta analogia Dzidka81, bo sprowadza dyskusję do konkretu. Świadek to zewnętrzny punkt odniesienia, żeby wynik nie był tylko projekcją operatora. Miałem raz taką sytuację gdzie szukałem żyły wodnej na działce przyjaciela, bez żadnego świadka, i znalazłem wodę tam gdzie byłem przekonany że jest. Potem okazało się że to byłem ja, który pamiętał że tam był stary strumień. Z mapą i próbką ziemi ze środka działki wynik wyszedł zupełnie inny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roch-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Tadek99 No i to jest dobry przykład z życia. Ile razy myślimy że czujemy sygnał, a tak naprawde potwierdzamy to co juz wiemy. Swiadek przy działce to dobry temat - Hela93 pytała wcześniej jak to działa przy terenie, a tu masz odpowiedź z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tak, właśnie o to mi chodziło. Tadek99, a jaka próbka z działki jest najlepsza? Brałeś dosłownie garść ziemi czy coś innego? Pytam bo mam teraz sytuację gdzie muszę zbadać działkę na odległość i nie wiem od czego zacząć ze świadkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Hela93, przy działce brałem garść ziemi z różnych miejsc - najlepiej z narożników i ze środka. Wkładałem do woreczka strunowego i miałem razem, żeby świadek obejmował całą parcelę, nie tylko jeden jej skrawek. Chociaż niektórzy mówią, że wystarczy z jednego miejsca, bo działka to jeden obiekt energetyczny. Sam nie jestem przekonany do tej teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Tadek99 A czy ta ziemia musi być świeża, czy może poleżeć kilka dni zanim zacznę pracę? Bo mam znajomą która odwiedzi tę działkę za tydzień i mogłaby mi przywieźć próbkę. Czy po takim czasie sygnał się nie osłabi?


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To bardzo praktyczne pytanie i nie słyszałam żeby ktokolwiek badał, czy czas przechowywania ziemi wpływa na jej jakość jako świadka. W mojej praktyce próbki ziemi działają przez długi czas - miałam takie co leżały w szufladzie kilka miesięcy i nadal dawały czytelny sygnał. Ale zanim zacznę pracę, zawsze robię ten test połączenia który opisałam wcześniej. Jeśli próbka jest dobra, wahadło mi to potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do mojego pytania o rysunek, bo Idzik powiedział że to idzie w kierunku geomancji i sigilli, ale nie rozwinął. Czy to znaczy że rysunek działki z zaznaczonymi granicami mógłby działać lepiej niż próbka ziemi, bo zawiera więcej informacji o kształcie terenu? Czy to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Pokrzywka_H Nie powiedziałbym, że lepiej. Powiedziałbym, że inaczej. Próbka ziemi niesie bezpośredni ślad energetyczny miejsca - to coś, co fizycznie stamtąd pochodzi. Rysunek czy mapa niesie strukturę, układ, relacje przestrzenne. W teleradiestezji nad mapą właśnie to jest istotą pracy - pracujesz ze strukturą. Ale czy jeden sposób jest dokładniejszy od drugiego, to już kwestia tego, co chcesz zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Idzik, to rozróżnienie między śladem a strukturą jest bardzo ważne i myślę, że to jest klucz do całej dyskusji o tym czym jest świadek. Bo tak naprawdę różne typy świadków dają różne typy połączeń. Próbka ziemi to połączenie przez substancję, zdjęcie to połączenie przez pole energetyczne, mapa to połączenie przez analogię przestrzenną. I różne pytania mogą wymagać różnego typu połączenia - żyłę wodną może łatwiej namierzyć przez próbkę wody z okolicy, a strefę geopatyczną przez mapę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@roch-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Nocnica To jest interesujące bo sugerujesz że świadek powinien być dobrany do pytania, nie tylko do obiektu. Czy to znaczy że ktoś szukający żyły wodnej powinien wziąć próbkę wody z okolicy zamiast ziemi? Bo to byłoby trochę myślenie życzeniowe - skoro juz mam wodę, to po co szukać?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Roch.pl No właśnie - i to jest pułapka, na którą warto zwrócić uwagę. Nie wodę szukasz jako substancję, tylko przebieg cieku i głębokość. Próbka ziemi z działki daje ci kontekst miejsca. Próbka wody mogłaby służyć do pytania czy woda na tej działce jest, nie do pytania gdzie dokładnie przebiega. To subtelna różnica, ale w precyzyjnych pomiarach bardzo istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nocnica, a czy to nie jest tak, że operator nieświadomie dobiera świadka do odpowiedzi, którą chce uzyskać? Mam na myśli to, o czym mówił wcześniej Honorek - że trudno wyjść poza własną projekcję. Jeśli wybieram świadek 'pasujący do pytania', czy nie kieruję już odpowiedzi w określonym kierunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Dzidka81 Dokładnie dlatego protokół i stan neutralny są tak ważne. Świadek dobierasz przed pomiarem, a nie w jego trakcie - wtedy intencja jest czysta. Problem zaczyna się, kiedy w połowie pracy zmieniasz świadka bo 'coś nie gra', bo wtedy rzeczywiście możesz nieświadomie szukać lepszego sygnału do wyniku, który już masz w głowie. Jeden pomiar, jeden świadek. To zasada której trzymam się od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sprawiedliwa, a co z sytuacją kiedy masz kilka świadków naraz? Czytałem gdzieś o metodzie gdzie bierze się próbkę ziemi i jednocześnie zdjęcie osoby która tam mieszka albo będzie mieszkać. Czy to pomaga czy tylko miesza sygnały?


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest metoda layeringu, czyli nakładania świadków. Stosuje się ją kiedy szukasz relacji między obiektem a osobą - na przykład czy to miejsce jest dobre dla konkretnego człowieka, nie tylko czy miejsce jest w ogóle dobre. Technicznie oba świadki trzymasz razem w niedominującej ręce. Ale to nie jest coś, co polecam na początku, bo interpretacja złożonego sygnału wymaga bardzo czystego wejścia w stan pomiarowy.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czeslawa08, skoro mówisz o osobie która będzie mieszkać - czy świadkiem osoby może być coś co należy do niej, a nie jej zdjęcie? Np. włos, albo wizytówka? Pytam bo nie zawsze mam dostęp do zdjęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Hela93, włos to jeden z najsilniejszych świadków osoby jaki istnieje, bo niesie bezpośredni kod energetyczny człowieka, w tym jego pole morficzne. Wizytówka to już słabszy kontakt, chyba że osoba długo ją nosiła przy sobie. Ale włos - to prawie jak próbka DNA dla radiestety.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Ulka_56 Z tym 'prawie jak DNA' bym uważał, bo to analogia która może zmylić. Włos działa jako świadek nie dlatego, że niesie informację genetyczną, tylko dlatego, że przez długi czas znajdował się w bezpośrednim polu energetycznym osoby. To kontakt przez bliskość, nie przez kod. Ząb działałby tak samo, kawałek paznokcia też - wszystko co było częścią ciała lub bardzo blisko niego przez dłuższy czas.


Odpowiedz
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Idzik Ale jeśli kontakt przez bliskość jest kluczowy, to czy ubranie które ktoś często nosił nie byłoby lepszym świadkiem niż włos? Ubranie ma kontakt z całym ciałem, przez wiele godzin, wielokrotnie. A włos to jeden punkt.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Eremitka To dobre myślenie. Ubranie rzeczywiście bywa używane jako świadek, ale ma jedną wadę - trudno z nim pracować fizycznie, jest za duże. Radiesteści biorą wtedy mały fragment tkaniny, wycinają kawałek ze środkowej części, tam gdzie kontakt z ciałem jest najintensywniejszy. Albo nitki ze spoconej koszulki - brzydko brzmi, ale energetycznie to wręcz idealny nośnik.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nitki z koszulki - tego nie spodziewałam się usłyszeć 🙂 Ale rozumiem logikę. A co z przedmiotami które ktoś dotykał ale nie nosił? Na przykład długopis, kubek, telefon? Czy to też może być świadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Stokrotunia Telefon to ciekawy przykład bo jest chyba najbardziej osobistym przedmiotem jaki człowiek ma przy sobie. Ale problem jest taki, że telefon dotykają różne osoby i ma dużo własnej elektronicznej emisji. Nie wiem czy to nie zaburza połączenia. Sam bym raczej wziął coś mniej technologicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy okazji przedmiotów codziennych - jest jeszcze jeden aspekt który nie padł w tej dyskusji, a jest ważny przy wyborze świadka. Intencja przekazania. Jeśli osoba świadomie daje ci przedmiot jako świadek, powiedziała 'weź to do swojej pracy', to jakość połączenia jest wyraźnie lepsza niż gdy działasz na czymś co 'pożyczyłeś' bez wiedzy właściciela. To nie jest kwestia etyczna tylko energetyczna - świadomość osoby, że jej fragment trafia do pomiaru, tworzy inny rodzaj łącza.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nocnica, a jeśli dobrze rozumiem - świadek przekazany świadomie niesie jakby podwójne połączenie? Raz energetyczne, bo to przedmiot tej osoby, a raz intencjonalne, bo ona sama chciała tego połączenia? To by tłumaczyło dlaczego niektórzy mówią że lepiej pracuje się na świadkach od klientów niż od znajomych, bo znajomy może dać ci coś bez pełnej świadomości co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Honorek, właśnie o to chodzi. Choć powiedziałabym, że to nie jest 'podwójne' połączenie w sensie sumowania sił, raczej czystsze. Bez intencji przekazania świadek też działa, tylko jest więcej szumów - własne oczekiwania operatora, niejasna zgoda, ewentualne napięcia w relacji z tą osobą. Przy świadomym przekazaniu to wszystko odpada. Zostaje sam sygnał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 766

@Nocnica Ale czekaj - mówisz o zgodzie osoby, której dotyczy pomiar. A co jeśli ktoś przychodzi z pytaniem o inną osobę i przynosi jej świadek bez jej wiedzy? Włos z grzebienia, coś z biurka. To jest chyba dość częsta sytuacja i chciałabym wiedzieć czy to etycznie dopuszczalne, bo sama miałam taki dylemat.


Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Dzidka81 To jest pytanie które w radiestezji rzadko pada wprost, a powinno padać częściej. Moja zasada jest taka - jeśli pytanie dotyczy informacji o innej osobie bez jej wiedzy, to nawet jeśli technicznie możesz, powinnaś się zastanowić po co i dla kogo to robisz. Sam świadek zadziała. Ale konsekwencje etyczne i energetyczne tej pracy spadają na operatora.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 439

@Sprawiedliwa Zgadzam się co do zasady, ale chciałbym doprecyzować jedno. Inne jest pytanie 'czy ta osoba jest zdrowa' bez jej zgody, a inne 'czy ta działka jest odpowiednia dla mojej rodziny', gdzie jeden z członków rodziny jest tym świadkiem. Zakres pytania ma znaczenie - czy pytam o osobę, czy pytam o miejsce w kontencji osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które może brzmieć naiwnie, ale zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Czy świadek musi być fizyczny? Znaczy - nie da się pracować z samym imieniem i nazwiskiem zapisanym na kartce? Widziałam takie techniki gdzieś, ale nie wiem czy to radiestezja czy już coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Eremitka, imię i nazwisko na kartce to jak najbardziej uznana technika, choć faktycznie bywa kontrowersyjna. Niektórzy radiesteści pracują wyłącznie z imieniem, datą urodzenia i miejscem. Argumentem jest to, że zapis słowny tworzy unikalną strukturę - kombinacja liter i cyfr identyfikuje osobę. Słabość jest oczywista - identycznych imion i dat jest dużo. Dlatego najczęściej łączy się to z mapą lub innym świadkiem fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czeslawa08, ale jak wahadło 'czyta' imię zapisane na kartce? Rozumiem że próbka ziemi niesie energię miejsca, włos energię osoby - ale litery na kartce? Co one niosą?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@roch-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Stokrotunia, to samo pytanie zadawałem sobie dawno temu i doszedłem do wniosku że chyba nie chodzi o to co niosą litery, tylko o to co operator w nie wkłada pisząc. Tzn. kiedy piszę 'Jan Kowalski ur. 1975, Kraków' to w głowie mam obraz tej osoby, intencję połączenia. Kartka jest wtedy bardziej nośnikiem intencji operatora niż energii osoby. Ale mogę sie mylić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Roch.pl Myślę że masz rację ale to jest właśnie problem z tą metodą. Jeśli kartka niesie głównie intencję operatora, a nie energię obiektu, to czy w ogóle możemy mówić o świadku? Świadek powinien być czymś zewnętrznym wobec operatora, czymś co koryguje a nie wzmacnia jego wyobrażenie o obiekcie.


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Nocnica To ciekawe. Czyli według ciebie dobry świadek to taki który może cię zaskoczyć - tzn. możesz dostać od niego sygnał inny niż się spodziewałeś? Bo jeśli kartka niesie twoje własne wyobrażenie, to wahadło tylko potwierdza to co już 'wiesz'. A próbka ziemi może dać ci odpowiedź której się nie spodziewałeś.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Tadek99 Dokładnie tak to rozumiem. Zewnętrzność świadka jest jego podstawową wartością. To co pochodzi od obiektu, a nie od operatora. I właśnie dlatego dobre pytanie brzmi - czy ten konkretny świadek jest wystarczająco zewnętrzny? Włos jest bardzo zewnętrzny. Kartka z imieniem napisana własnoręcznie - znacznie mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co z zdjęciem który sam sobie zrobiłam? Tzn. sfotografowałam działkę telefonem i to będzie mój świadek do badania tej działki. Czy to jest zewnętrzne skoro byłam tam fizycznie i widziałam to miejsce? Bo może moje wrażenia z wizyty coś zaburzyły?


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hela93, to jest bardzo konkretne pytanie. Zdjęcie które sama zrobiłaś może nieść dwa rodzaje imprintu - jeden to realna energia miejsca, utrwalona w momencie naciśnięcia migawki, drugi to twoje skupienie, twój punkt widzenia w tamtej chwili. Jeśli stałaś w miejscu gdzie energetycznie czułaś się dobrze i to sfotografowałaś, zdjęcie może nieść tę preferencję. Dlatego niektórzy radiesteści wolą zdjęcia satelitarne albo z zewnętrznego źródła.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: