Nie mam filcu, ale mam podkład gumowy i przy moich pomiarach nie zauważyłam znaczącej różnicy po jego dołożeniu. Ale guma to chyba zupełnie inny materiał niż filc pod względem energetycznym. Latawiec — skąd to pytanie o piankę, masz taką konkretnie?
Pięć centymetrów to dużo. Mnie się wydaje, że w takim przypadku lepiej po prostu zdjąć kawałek wykładziny przy ścianie i położyć spiralę bezpośrednio na podłodze, a potem zasunąć wykładzinę z powrotem żeby przykryła krawędź. Nic nie będzie widoczne, a spirala ma kontakt z podłogą. Czy to nie byłoby prostsze?
To zależy od rodzaju spirali i od tego co chcesz zneutralizować. Przy żyłach wodnych, które biegną w ziemi, kontakt z podłogą lub jak największa bliskość ma znaczenie — energia płynie wzdłuż pionowej osi. Przy sieciach Hartmanna i Curry linie biegną bardziej wertykalnie przez całą strukturę budynku, więc wysokość spirali od podłogi jest mniej krytyczna. Ale to moje obserwacje, nie reguła absolutna.
No właśnie, a ja zrobiłem odwrotnie — spirale mam, mapping zrobiłem dopiero teraz w głowie. Mam ochotę jutro wziąć pręty i przejść przez sypialnię od początku. Tylko muszę pożyczyć pręty, bo moich nigdzie nie mogę znaleźć. Latawiec — mówiłeś że masz własne, jakiego producenta?
Czytam ten wątek z wielką ciekawością, bo właśnie kupuję mieszkanie i zastanawiam się nad zbadaniem go przed wprowadzką. Nie wiedziałam, że tyle zależy od tego co dokładnie tam leży — żyła, sieć Hartmanna, sieć Curry... Czy da się samemu to rozróżnić wahadłem czy to naprawdę wymaga prętów? Bardzo dziękuję za tyle wiedzy tu zebranej!
Wracając jeszcze do tej orientacji pionowej i poziomej spirali — bo Antek o tym wspominał i zostało to trochę bez finału. Ktoś tu mówił o poziomej jako strefowej, pionowej jako osiowej. Czy ktoś faktycznie przestawił spiralę z poziomej na pionową i zmierzył różnicę na skali Bovisa? Ciekawa jestem czy da się to zaobserwować liczbowo.
Ja nie robiłam pomiaru Bovisa przy tym konkretnym doświadczeniu, ale teraz mam ochotę spróbować. Mam spiralę przy oknie, leży poziomo. Mogę zmierzyć teraz, przestawić na pionową, odczekać dzień i zmierzyć znowu. Czy jeden dzień to wystarczający czas żeby pole się ustabilizowało po przestawieniu?
Dobra, to zrobię ten test jak mówiłam. Spirala leży teraz poziomo przy oknie, zaraz zmierzę wahadłem skalę Bovisa w tym miejscu i zapiszę. Potem przewracam na bok i czekam. Antek — czy podczas tego czasu pomiędzy pomiarami powinnam unikać wnoszenia do pokoju czegokolwiek co mogłoby wpłynąć na odczyt? Świece, kamienie, cokolwiek?
Ej, a to ciekawe że pora dnia ma znaczenie. Nigdy o tym nie myślałem. To znaczy, że jak zmierzę rano i dostanę wysoką wartość, to wieczorem może być inaczej? To chyba komplikuje cały ten pomiar dość mocno...
Wróćmy na chwilę do pytania o dywan i piankę, bo trochę zeszliśmy z tematu. Mam te pięć centymetrów pianki pod wykładziną i wciąż nie podjąłem decyzji. Skoro przy żyłach kontakt z podłogą ma znaczenie, to chyba jednak lepiej odkroić kawałek pianki i przyciąć wykładzinę, żeby spirala leżała bezpośrednio na betonie. Tylko czy to w ogóle wykonalne bez niszczenia wykładziny?
A czy wy w ogóle pytacie spiralę bezpośrednio czy raczej pytacie o efekt w miejscu gdzie leży? Bo ja rozumiem że spirala to obiekt, nie byt, więc pytanie powinno być skierowane do miejsca, prawda? Chyba że ktoś traktuje spiralę jako coś z własną energią...
Ja mam pytanie trochę z boku, ale związane z tym co tu jest. Wspomniałam wcześniej o kupnie mieszkania i nikt nie odpowiedział na ten fragment — czy jak zamówię badanie radiestezyjne u kogoś zaawansowanego zanim się wprowadzę, to ta osoba może mi też od razu wskazać gdzie ustawić meble? Czy to jest oddzielne badanie?
A można to zrobić samodzielnie? Pytam szczerze, bo kogoś wynająć to koszt, a ja mam wahadło i trochę doświadczenia z nim z numerologii. Czy te pytania do badania pomieszczeń znacząco różnią się od zwykłego pytania tak/nie?
Można samodzielnie, ale to wymaga naprawdę precyzyjnego protokołu pytań. Sama zaczęłam od badania własnej sypialni i najgorsze było to, że nie wiedziałam w jakiej kolejności pytać ani jak oddzielić żyłę od linii Hartmanna. Skończyłam z notatkami pełnymi sprzecznych odpowiedzi. Dopiero jak ułożyłam sobie listę pytań krok po kroku, odpowiedzi zaczęły być spójne.
a tę listę pytań masz gdzieś zapisaną? Bo właśnie to jest mój problem — nie wiem od czego zacząć żeby nie pomieszać sobie odpowiedzi. Szczególnie to odróżnianie żyły od Hartmanna — jak się pyta żeby dostać jednoznaczną odpowiedź?
To z tym wznowieniem od neutralnego ruchu — co to znaczy dokładnie? Że dajesz wahadłu wrócić do bezruchu i dopiero pytasz następne? Czy jest jakiś ruch który robisz żeby je 'zresetować'?
Właściwie to co Antek mówi o umyśle jest kluczowe i często niedoceniane. Widziałam jak różne osoby robiły pomiary w tym samym miejscu i dostawały skrajnie różne wyniki — i prawie zawsze różnica była w tym jak się do pytania ustawiały, nie w samym wahadle ani spirali.
Dobra, mam nowe informacje w sprawie tej pianki. Zapytałem wahadłem wprost i dostałem wyraźne tak na pytanie czy spirala działa wystarczająco przez pięć centymetrów pianki. Ale teraz mam nowe pytanie — zapytałem też o lokalizację samej spirali i wahadło wskazało że leży dwa centymetry za daleko od punktu krzyżowania. Czy to normalne że po przyłożeniu spirala nie trafia dokładnie w punkt?
to jak dokładnie namierzasz centrum, skoro nie widać gdzie ono jest? Pytasz wahadłem prowadząc spiralę po podłodze czy masz jakiś inny sposób?
Czyli lokalizowanie centrum krzyżowania to osobna umiejętność od zwykłego mierzenia? Bo rozumiem że najpierw trzeba wiedzieć gdzie w ogóle jest linia, a potem gdzie dokładnie się przecina z drugą. To brzmi jak kilka poziomów zapytań jeden po drugim.
Słuchajcie, ja wróciłam do tej listy pytań i mam konkretny problem. Urszulka pisała żeby pytać kolejno o każde źródło zakłócenia osobno. Ale co jeśli nie wiem ile ich może być? Czy pytam 'czy jest więcej niż jedno źródło' najpierw, czy po prostu idę po kolei przez listę możliwych źródeł?
Pytania ilościowe to osobna sprawa i faktycznie wymagają innego ustawienia się niż pytania binarne. Przez dłuższy czas sam używałam wyłącznie tak/nie i dopiero jak zacząłem ćwiczyć liczenie na znanych obiektach — ile kamieni w woreczku, ile kart w stosie — to nabrałem do tego zaufania.
Przepraszam że wchodzę z pytaniem o mieszkanie jeszcze raz, bo nie byłam pewna czy zrozumiałam odpowiedź Filomeny. Jak radiesteta robi mi mapę geopatyczną i zaznacza gdzie nie powinno stać łóżko, to czy to badanie obejmuje też gdzie spirale byłyby najbardziej potrzebne? Czy to są dwa osobne pytania do radioestety?
Wracając do spirali pod dywanem — czy ktoś sprawdzał czy orientacja spirali ma znaczenie kiedy się ją chowa? Bo jak leży widoczna to zwykle jest jasne który koniec ku górze, a jak wpychasz ją pod wykładzinę możesz ją przypadkowo odwrócić.
Czyli spirala może być nieaktywna jeśli leży odwrócona? Myślałem że to symetryczny obiekt i działa w obie strony. Skąd wiadomo która strona jest 'górą'?
Odpowiadając na pytanie Heksagrama — spirala nie jest symetryczna energetycznie, nawet jeśli wizualnie wygląda podobnie z obu stron. Miedziana spirala ma kierunek nawinięcia i to on decyduje o tym, jak przepływa przez nią energia. Góra to zazwyczaj strona, od której spirala 'wychodzi' na zewnątrz czyli ostatni zwój jest na wierzchu. Producent powinien to oznaczać, ale jak nie ma oznaczenia to właśnie wtedy wahadło robi robotę.
Okej, czyli kierunek nawinięcia to klucz. Ale zaraz — czy to znaczy że spirale nawinięte w lewo i w prawo działają inaczej? Bo widziałem że sprzedają oba rodzaje i nie wiedziałem czy to ma znaczenie czy to tylko kwestia estetyki.
