Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pomiar energii mieszkania — procedura krok po kroku

Strona 2 / 3

Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

To dla mnie nowe — czyli to co myślę podczas pomiaru ma wpływ na wynik? Bo mam trochę problem z koncentracją i zastanawiam się czy to u mnie będzie działać tak samo jak u kogoś kto potrafi całkowicie skupić myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Nie musisz być mnichem zen 🙂 Chodzi o to żeby w momencie gdy stawiasz pytanie, naprawdę pytać o jedno konkretne. Jak masz w głowie jednocześnie 'czy jest żyła i czy jest Hartmann i czy...' to wahadło może dostawać mieszany sygnał. Jedno pytanie na raz i krótka chwila skupienia przed każdym krokiem — to wystarczy na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, rozumiem — jedno pytanie na raz. Ale jak to wygląda praktycznie? Stoisz w jednym miejscu i pytasz o każdy rodzaj zakłócenia po kolei, czy raczej chodzisz z różdżką i potem dopiero wahadłem weryfikujesz co znalazłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od tego co masz. Ja najpierw przechodzę cały pokój z prętami L — one szybciej wskazują czy w ogóle coś jest. Dopiero gdy znajdę miejsce reakcji, siadam z wahadłem i dopytuje po kolei: Hartmann, Curry, żyła, uskok. Jakbyś zaczął od wahadła od razu, to samo mapowanie by ci zajęło wieki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Blanka.2 A nie wychodzi ci wtedy podwójna robota? Bo najpierw cały rzut z prętami, potem znowu z wahadłem...


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Granacik93 Wychodzi, ale wolę tak. Pręty dają mi szybki obraz — wiem gdzie skupić uwagę. Wahadłem nad całym mieszkaniem, metr po metrze, mogłabym siedzieć kilka godzin i się zmęczyć zanim dojdę do połowy.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam to samo co Blanka i mogę potwierdzić, że pręty jako pierwszy skan to naprawdę duże oszczędność czasu. Tylko Goris, pamiętaj żeby przy prętach nie ściskać uchwytów — ręka ma być luźna, bo jak zaciśniesz, to pręty po prostu nie zareagują i pomyślisz że nic nie ma, a może być zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

To trochę zaskakujące, bo wydawałoby się że pewniejszy chwyt daje lepszą kontrolę. Ale rozumiem — chodzi o to żeby nie blokować ruchu? A jak luźno, to ja bym się bał że je upuszczę albo że każdy ruch ręki będzie wyglądał jak sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Z tym upuszczaniem to przesada, one same się trzymają w uchwytach. Chodzi o to żeby ramię pręta mogło się swobodnie obracać w rurce — jak trzymasz zbyt mocno, ocierasz o ściankę i masz za duże tarcie. Ja na początku właśnie tak robiłem i przez tydzień myślałem że jestem jakoś 'zablokowany energetycznie', a to był po prostu zacisk dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

O matko, to ja pewnie też za mocno trzymam! Zawsze myślałam że to musi być mocno, tak jak długopis. Dziękuję Ryszard, nigdy bym na to nie wpadła sama 🙂 A jak sprawdzić czy trzymam dobrze, jest jakiś sposób żeby to poczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Sylwunia75 Stań przed otwartymi drzwiami i powoli przechodź przez próg trzymając pręty. Drzwi to naturalna granica i większość osób czuje tam delikatną reakcję prętów. Jak nie czujesz nic, rozluźnij dłoń. Jak pręty rozjeżdżają się od razu przy każdym kroku, możliwe że trzęsiesz ręką — wtedy lekko zwolnij.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chciałam się upewnić — przy tym ćwiczeniu z drzwiami chodzi o fizyczną granicę przestrzeni, tak? Bo słyszałam że drzwi w mieszkaniu mogą mieć swoją własną energię, szczególnie wejściowe. Czy to by nie zaburzało tego ćwiczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Serenity70 Drzwi wejściowe to może być za dużo zmiennych na początku, masz rację. Ryszard pewnie miał na myśli wewnętrzne drzwi do pokoju, tam jest prościej. Ale nawet jeśli jest jakaś własna energia progu — ćwiczenie ma ci pokazać czy pręty w ogóle reagują, nie co dokładnie wykrywają.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do samego mapowania, bo trochę odeszliśmy. Mam już plan na kartce w skali — najpierw przejście z prętami, zaznaczam reakcje, potem weryfikacja wahadłem. Czy po tym mam jeszcze jakoś zmierzyć intensywność tych miejsc, skala Bovisa czy coś takiego, czy to już przesada na pierwszy pomiar?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Na pierwszy pomiar bym powiedziała że skala Bovisa to już za dużo. Najpierw naucz się w ogóle lokalizować linie i punkty, bo jak od razu wejdziesz w mierzenie jednostek, to możesz się pogubić i nie wiedzieć czy wahadło odpowiada na pytanie o lokalizację czy o intensywność. Lepiej etapami.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Ja się trochę nie zgodzę z Granacik — skala Bovisa nie jest trudna, to tylko pytanie 'ile jednostek ma to miejsce'. Jak już jesteś w danym punkcie z wahadłem i wiesz że jest tam zakłócenie, to możesz od razu dopytać o wartość. Nie trzeba robić osobnej sesji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Ulka_56 No ale żeby mierzyć Bovisem wahadłem, musisz mieć jakiś sposób na wyznaczanie skali — albo biometr narysowany na kartce, albo pytania po kolei 'czy powyżej 6500, czy powyżej 7000' i tak dalej. Dla kogoś kto dopiero zaczyna to naprawdę może być przytłaczające. Goris, jak czujesz — chcesz to robić od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Wolę najpierw zrozumieć co mam na mapie zanim zacznę to mierzyć ilościowo. Więc chyba Granacik ma rację, zostawię Bovisa na później. Ale mam inne pytanie — jak już zaznaczę wszystkie linie Hartmanna i Curry na planie, to skąd będę wiedział które miejsca są naprawdę problematyczne, a które to normalny poziom tych sieci?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Linie same w sobie nie są problemem — każde miejsce na Ziemi je ma. Problematyczne są krzyżowania, szczególnie Hartmann na Hartmann albo Hartmann na Curry. Jak dwie linie się przecinają, tam energia kumuluje się w punkcie. Najgorzej jeśli taki punkt wypada akurat w miejscu gdzie śpisz albo dużo siedzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@salomejka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak sprawdzić gdzie dokładnie się przecinają? Bo jeśli rysuję linie na planie i dwie kreski się przetną, to czy to jest ta sama precyzja co w rzeczywistości, czy to tylko przybliżenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Salomejka Jeśli masz dobrą skalę i zaznaczyłaś linie z kilku punktów pomiarowych, to na planie przecięcie powinno być dość dokładne — może z błędem 20-30 cm w rzeczywistości. To wystarczy żeby wiedzieć czy jesteś blisko, czy daleko. Precyzyjniej możesz potem stanąć w tym miejscu z wahadłem i sprawdzić bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Goris, mam wrażenie że twoje mieszkanie może mieć warstwy — sieć regularna to jedno, ale jeśli wcześniej pisałeś że masz złe samopoczucie w którymś pokoju, to może tam jest właśnie taki punkt krzyżowania albo dodatkowo żyła. Czy czujesz jakoś konkretnie gdzie jest ciężej?


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, więc żeby podsumować gdzie jestem — mam plan mieszkania, wiem jak trzymać pręty, wiem że szukam krzyżowań, a nie samych linii. Serenity, masz rację że jest jeden pokój gdzie czuję się gorzej, to sypialnia. Ale nie wiem czy to sugestia czy coś realnego, bo od kiedy zacząłem czytać o tym temacie, zaczynam wszystkiemu przypisywać znaczenie. Jak odróżnić faktyczną reakcję od autosugestii?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie zadaje sobie każdy na początku i szczerze — do końca się tego nie odróżni, zwłaszcza na własnym mieszkaniu. Ale jest jeden sposób żeby sprawdzić: zaznacz reakcje prętów NIE patrząc na plan, po prostu chodź i zaznaczaj punkty na podłodze taśmą. Dopiero potem nałóż to na rysunek. Jeśli punkty układają się w równoległe linie co 2-2,5 metra, to nie jest sugestia.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja bym dodał do tego co Blanka pisze — zrób to samo przejście dwa razy, raz idąc w jedną stronę, raz w drugą. Sieć Hartmanna powinna dać reakcje w tych samych miejscach niezależnie od kierunku marszu. Jak masz dwa przejścia zgodne, to masz już jakieś potwierdzenie że to nie przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Ryszard A w jakiej odległości od siebie powinny być te linie Hartmanna? Bo gdzieś czytałam że to zależy od szerokości geograficznej i nie wszędzie jest tak samo.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Granacik93 Mniej więcej 2 do 2,5 metra w kierunku północ-południe i trochę więcej, około 2,5 do 3 metrów, w kierunku wschód-zachód. W Polsce to są dość stabilne wartości, chociaż w terenie bywa że sieć jest lekko zdeformowana np. przez ukształtowanie podłoża.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Goris, a ta sypialnia — ona jest po której stronie mieszkania? Czytałam że pomieszczenia od strony północnej częściej mają nieprzyjemną energię, ale nie wiem czy to ma związek z siecią czy z czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Sypialnia jest od strony wschodniej, okno wychodzi na podwórko. Nie ma tam szczególnego hałasu ani nic takiego co by tłumaczyło złe samopoczucie. Śpię tam od kilku lat i jakoś nigdy nie wypoczywam tak jak powinienem, ale myślałem że to kwestia materaca albo stresu.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Sypialnia wschodnia to akurat nie powinien być problem, wschód to w zasadzie korzystna strona dla odpoczynku. Ja bym sprawdziła czy pod łóżkiem nie przebiega żyła wodna — to jest bardzo częsta przyczyna bezsenności i złej jakości snu. Żyły wody mają zupełnie inne oddziaływanie niż sieć Hartmanna, bardziej intensywne i zlokalizowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Ulka_56 No tak, ale żyłę wodną na piętrze bloku to ciężko namierzyć bez doświadczenia, bo sygnały są o wiele słabsze niż na parterze czy w domu. Goris, mieszkasz w bloku czy w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Blok, czwarte piętro. Nie wiedziałem że to robi różnicę. Czyli żyły na takim piętrze w ogóle nie przebijają się do góry?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Przebijają, tylko sygnał jest słabszy i wymaga więcej skupienia. Część radiestezistów twierdzi że powyżej czwartego-piątego piętra żyły w zasadzie przestają oddziaływać na mieszkańców, ale ja nie jestem co do tego przekonana. Znam osoby które mieszkają na ósmym i mają wyraźne zakłócenia. To zależy też od intensywności samej żyły.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@salomejka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak w ogóle odróżnić reakcję na żyłę od reakcji na linię Hartmanna? Czy pręty reagują tak samo w obu przypadkach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Salomejka To jest dobre pytanie i właśnie dlatego warto robić pomiar warstwowo. Przy linii Hartmanna pręty rozjeżdżają się i zaraz po chwili wracają — masz wyraźny pas, wchodzisz i wychodzisz. Przy żyle wodnej reakcja bywa bardziej gwałtowna i szersza, a wahadło nad nią zachowuje się inaczej niż nad zwykłą linią sieci.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Można też użyć wahadła i zadać wprost pytanie: 'czy to jest żyła wodna' — i zobaczyć odpowiedź. Choć przyznam że na początku wolałem nie polegać na pytaniach tylko na geometrii, bo łatwiej zweryfikować układ linii niż interpretację odpowiedzi wahadła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Ryszard Rozumiem co mówisz o geometrii, ale czy przy żyle wodnej też powinna wychodzić jakaś regularność? Bo wydawało mi się że żyły biegną trochę chaotycznie, nie tak równo jak sieć Hartmanna.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Serenity70 Właśnie — żyły biegną nieregularnie, podążają za geologią terenu. To jest właśnie jeden ze sposobów odróżnienia: jak masz równoległe linie co stałą odległość, to sieć. Jak linia jest pojedyncza, krzywi się, ma zmienną szerokość — to może być żyła. Choć i to nie jest absolutna reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Goris, skoro już planujesz mapowanie, to zrób jeszcze jedno — zanim w ogóle wejdziesz z prętami, usiądź na chwilę spokojnie w każdym pokoju i po prostu zanotuj jak się czujesz. Subiektywnie. Potem porównaj z tym co wyjdzie z pomiaru. Bardzo często mapa radiestezyjona i odczucia ciała pokrywają się lepiej niż myślisz.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: