Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pomiar energii mieszkania — procedura krok po kroku

Strona 1 / 3

Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Chciałbym sprawdzić energię swojego mieszkania, bo od jakiegoś czasu czuję się w nim jakoś ciężko, bez powodu. Słyszałem o sieci Hartmanna i żyłach wodnych, ale nie wiem od czego zacząć. Mam wahadło, kupiłem je kilka miesięcy temu, ale głównie używałem do prostych pytań. Czy wahadło wystarczy do sprawdzenia całego mieszkania, czy potrzeba czegoś więcej? I czy jest jakaś kolejność czynności, którą warto zachować?


Odpowiedz
119 odpowiedzi
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wahadło wystarczy na początek, ale musisz wiedzieć, czego szukasz. Samo kręcenie się po mieszkaniu z wahadłem bez konkretnego pytania to trochę jak chodzenie po omacku. Zanim zaczniesz, ustal z wahadłem odpowiedź na kilka pytań kontrolnych — żeby mieć pewność, że jesteś skalibrowany. Potem możesz iść pomieszczenie po pomieszczeniu i pytać o obecność skrzyżowań Hartmanna albo żył wodnych. Ale najpierw powiedz — jakie wahadło masz? Bo to trochę zmienia sprawę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 732

@Blanka.2 Mam takie proste, drewniane, kupione w sklepie z kamieniami. Nie wiem jak się nazywa, nie ma żadnego oznaczenia. Czy to ma duże znaczenie, jaki rodzaj?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Drewniane jest dobre do energii ziemi, bo jest neutralne i nie wciąga zakłóceń elektromagnetycznych tak jak metalowe. Ja bym zaczęła od skalowania według skali Bovisa — to daje ogólny obraz, zanim wejdziesz w szczegóły. Ustawiasz wahadło nad biometrem, pytasz o ogólny poziom energii mieszkania i odczytujesz. Poniżej sześciu i pół tysiąca to już sygnał, że coś jest nie tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Ulka_56 Biometr przyda się później, ale jak ktoś dopiero zaczyna mapowanie, to moim zdaniem lepiej najpierw fizycznie przejść przez mieszkanie i zmapować linie. Skala Bovisa da ci jedną liczbę, ale nie powie gdzie jest problem — a tu chodzi właśnie o to, żeby znaleźć miejsca. Nie wiesz czy na sypialni leży krzyżówka Hartmanna czy ciek wodny — a różnica w postępowaniu jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do was obu — czy przy mapowaniu sieci Hartmanna chodzi o to, żeby znaleźć same linie, czy tylko ich skrzyżowania? Bo czytałam różnie i trochę mnie to myli. Sama linia to problem, czy dopiero dwa punkty się przecinające?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Granacik93 Sama linia to już pewne oddziaływanie, ale skrzyżowanie dwóch linii Hartmanna, albo Hartmanna z Curry, to zdecydowanie bardziej intensywny punkt. Przy długotrwałym przebywaniu — szczególnie w nocy — skrzyżowania są tym, czego szukasz i czego chcesz unikać. Linia na środku salonu, gdzie rzadko siedzisz, jest mniej problemowa niż skrzyżowanie dokładnie w głowach łóżka.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@salomejka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak w ogóle wygląda sieć Hartmanna w praktyce? Pytam bo słyszałam, że linie są co kilka metrów, więc teoretycznie każdy ma je w mieszkaniu i to chyba normalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Salomejka Tak, linie Hartmanna są wszędzie — mniej więcej co 2 metry w kierunku północ-południe i co 2,5 metra w kierunku wschód-zachód. Nie da się ich uniknąć, to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby w miejscach długiego przebywania — łóżko, fotel, gdzie pracujesz — nie było skrzyżowań. Samo istnienie linii jest naturalne, problem zaczyna się gdy kluczowe miejsca odpoczynku lądują na węzłach.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

To zaczynam rozumieć. Czyli najpierw sprawdzam gdzie są skrzyżowania, zaznaczam je jakoś na planie, i potem patrzę czy łóżko czy biurko nie leży akurat na takim punkcie?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie, tylko zaznaczaj taśmą malarską na podłodze, nie kartką papieru, bo łatwiej potem widzieć przebieg linii w przestrzeni. Ja robię tak że chodzę wzdłuż ściany z wahadłem i pytam o linię Hartmanna — kiedy zacznie kręcić w bok, zaznaczam punkt, i tak zbiera się cały przebieg.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Taśma na podłodze to dobry pomysł, ja robiłam z karteczkami post-it i potem połowa odpadała 🙂 A jak długo zajmuje przejście całego mieszkania? Bo mam 60 metrów i nie wiem czy to kwestia godziny czy całego dnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Granacik93 60 metrów to przy spokojnym tempie może być 2-3 godziny jeśli robisz to sumiennie. Ale nie rób wszystkiego na raz. Najpierw jeden dzień — sieć Hartmanna, drugi dzień — Curry, i oddzielnie szukanie żył. Jak to zmieszasz, wahadło może się mylić albo ty możesz stracić koncentrację. Każda sesja powinna mieć jedno konkretne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze, że nie zgadzam się z rozkładaniem na kilka dni jeśli ktoś jest doświadczony — ale dla osoby, która dopiero zaczyna, Ulka ma rację. Przy jednym pytaniu na sesję uczysz się też jak wahadło reaguje na konkretną energię, a nie mieszasz sygnały. Tylko pamiętaj żeby za każdym razem na początku robić kalibrację — pytanie kontrolne o coś, co wiesz na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej, nie wiedziałam że to takie rozbudowane! Myślałam że się po prostu chodzi i wahadło samo pokazuje co złe 🙂 Ale bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, dużo się uczę czytając. Mam pytanie — czy wahadło trzeba jakoś wyczyścić przed takim pomiarem, czy wystarczy samo skupienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Sylwunia75 Oczyszczenie wahadła przed poważnym pomiarem to dobra praktyka. Wystarczy trzymanie przez chwilę w dłoni z intencją oczyszczenia, albo położenie na ametyst czy selenitową płytkę na kilka minut. Chodzi o to, żeby nie wnosić do pomiaru resztek energii z poprzednich sesji. Szczególnie jeśli wahadłem pracowałaś nad czymś emocjonalnie angażującym — wtedy tym bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A co z żyłami wodnymi? Czy je szuka się tak samo jak linie Hartmanna, czy to inna technika z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie do wahadła jest inne — zamiast pytać o sieć Hartmanna pytasz konkretnie o ciek wodny lub żyłę wodną pod podłogą. Niektórzy radiesteci używają do tego różdżki L zamiast wahadła, bo daje bardziej wyraźną odpowiedź kierunkową. Jeśli masz tylko wahadło, możesz — ale musisz być pewny swoich odpowiedzi tak/nie, bo żyły dają często słabszy sygnał niż skrzyżowania sieci. Masz doświadczenie z różdżką?


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Różdżki L nie mam, tylko to wahadło. Ale może warto zainwestować? Które lepiej kupić na początek do pracy z mieszkaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Różdżki L miedziane robią robotę i nie są drogie, można kupić parę za kilkanaście złotych albo samemu zrobić z grubszego drutu. Do mapowania pomieszczeń naprawdę wygodniejsze niż wahadło bo widzisz od razu kierunek obrotu. Ale nie porzucaj wahadła całkiem, bo do potwierdzania konkretnych punktów i skali Bovisa i tak będzie potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, podsumowuję co mam zrobić: różdżki L miedziane, kupić lub zrobić z drutu. Ale jak samemu zrobić — drut po prostu zginam w kształt litery L i tyle, czy jest jakiś konkretny wymiar jaki trzeba zachować?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Proporcje mają znaczenie — dłuższa część to chwyt, krótsza to ramię, które się obraca. Najczęściej mówi się o stosunku mniej więcej 1 do 3, czyli np. 10 cm chwyt i 30 cm ramię. Drut miedziany najlepiej ok. 3-4 mm grubości, za cienki będzie drgał od każdego ruchu ręki. Chwyt możesz wsunąć w rurkę plastikową żeby swobodnie się kręcił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Granacik93 Ja słyszałam że chwyt powinien być krótszy, bo dłuższy ramię łatwiej wychwytuje sygnał. Ale szczerze — robiłam obie wersje i nie czuję wielkiej różnicy. Może zależy od osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Proporcje to trochę mit, każdy radiestetą dopasowuje pod siebie. Ważniejsze jest żeby ramię mogło swobodnie obracać się w chwycie — jeśli trzymasz za sam drut i zaciśniesz dłoń, żadna wersja nie zadziała jak powinna. Plastikowa rurka od długopisu albo słomka do picia robi robotę równie dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, zrobię te różdżki. Ale wracając do samego pomiaru — chciałem się upewnić: zaczynam od Hartmanna, jeden dzień na to. Czy mam zaczynać od konkretnej ściany, czy to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Ja zawsze zaczynam od ściany północnej, bo linie Hartmanna idą północ-południe i wschód-zachód, więc łatwiej je śledzić od punktu odniesienia. Weź kompas na telefon żeby wiedzieć gdzie jest północ — w bloku łatwo się pomylić.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@salomejka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy przy mapowaniu trzeba mieć cicho w mieszkaniu? Pytam bo u mnie zawsze leci muzyka albo telewizor i zastanawiam się czy to przeszkadza w koncentracji czy samemu wahadłu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Salomejka Wahadłu nie przeszkadza dźwięk, bo ono nie słyszy 🙂 Tobie może przeszkadzać, bo tracisz skupienie. Przy pierwszych pomiarach lepiej mieć spokój — nie żeby wyniki były bardziej 'prawdziwe', ale żebyś mogła w pełni śledzić reakcje i uczyć się odróżniać sygnał od przypadkowego ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dodam jeszcze jedno do tego co mówiła Blanka — telefon lepiej wyciszyć całkowicie, nie tylko dzwonek. Wibracja w kieszeni raz mi kompletnie rozbiła sesję, wahadło w tym momencie zrobiło coś dziwnego i nie byłam pewna czy to był sygnał czy reakcja na moją mimowolną reakcję ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, o tym bym nigdy nie pomyślała! Dziękuję że to napisałaś, bo pewnie bym miała telefon przy sobie i nie wiedziała co się dzieje 🙂 A czy szklanki z herbatą na podłodze też mogą coś zakłócać, bo ja zawsze chodzę z herbatą po domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Sylwunia75 Herbata nie przeszkadza, ale chodzenie z czymś w drugiej ręce może wpływać na równowagę ciała i subtelnie zmieniać napięcie mięśni w ręce trzymającej wahadło. Przy pomiarze lepiej mieć obie ręce wolne, a przynajmniej tę z wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 732
Rozpoczynający temat
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie trochę z innej strony — jak w ogóle zaznaczacie wyniki na planie mieszkania? Rysuję sobie rzut z grubsza na kartce i zaznaczam gdzie były reakcje wahadła, czy jest jakiś bardziej systematyczny sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Ja robię tak że biorę papier milimetrowy i rysuję mieszkanie w skali, np. 1 cm to 1 metr. Potem zaznaczam punkty reakcji i łączę je w linie. Jak masz kilka punktów w rzędzie, zazwyczaj widać że to jedna linia Hartmanna. Bez skali trudno potem ocenić czy coś wypada na łóżku czy obok.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Papier milimetrowy to świetny pomysł, sama tak robię. Jedna wskazówka — przy każdej sesji datuj mapę, bo po kilku tygodniach nie będziesz pamiętać kiedy co robiłaś i czy warunki były podobne.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że strefy geopatyczne to chyba więcej niż tylko linie Hartmanna i Curry. Czy nie ma czegoś takiego jak naturalne anomalie energetyczne niezwiązane z żadną siecią — coś jak lokalne zaburzenia? Słyszałam że tak bywa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Serenity70 Tak, żyły wodne to właśnie jeden z takich elementów — nie są częścią sieci regularnej, przebiegają nieregularnie pod ziemią i ich oddziaływanie jest inne niż linii Hartmanna. Poza tym są tzw. szczeliny geologiczne, zmiany warstw skalnych. To trzecia warstwa do sprawdzenia, po sieciach Hartmanna i Curry.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Blanka.2 A czy można to wszystko zmierzyć wahadłem, czy do szczelin geologicznych potrzeba czegoś innego? Bo jeśli to trzecia warstwa, to jak w ogóle pytać wahadło o coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie do wahadła formułujesz inaczej dla każdego rodzaju — 'czy w tym miejscu jest zakłócenie z żyły wodnej', 'czy jest zakłócenie z uskoku geologicznego' itd. Wahadło nie wie co pytasz dopóki nie masz jasnej intencji, więc precyzja pytania jest tu ważniejsza niż technika prowadzenia.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: