Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ocena mieszkania przed wprowadzeniem — co sprawdzić

Strona 1 / 5

Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie do doświadczonych — za kilka tygodni wchodzę do mieszkania, które chcę wynająć, i chciałbym je przejść z wahadłem zanim podpiszę umowę. Nigdy tego nie robiłem w cudzym miejscu, tylko u siebie w domu. Od czego w ogóle zacząć? Czy najpierw sprawdzać strefy geopatyczne, żyły wodne, a może coś innego? Nie wiem nawet w jakiej kolejności to ugryźć.


Odpowiedz
223 odpowiedzi
Wpisy: 215
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Kolejność ma znaczenie, bo inaczej możesz się pogubić w wynikach. Ja zawsze zaczynamod ogólnego przejścia przez pomieszczenia z prętami L — to szybko pokazuje, gdzie w ogóle coś jest nie tak energetycznie. Dopiero potem siadam z wahadłem i dopytuję szczegóły. Czy będziesz tam w ogóle sam, czy właściciel będzie przy tobie? Bo to potrafi skutecznie rozpraszać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Mikolajek.pl No właśnie, właściciel prawdopodobnie będzie. Czy to mocno przeszkadza? Zastanawiam się, czy w ogóle powiedzieć mu o co chodzi, bo może patrzeć na mnie jak na wariata.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Powiem ci szczerze — ja nigdy nie ujawniałam przy oglądaniu mieszkania, że idę z wahadłem. Mówiłam, że chcę spokojnie poczuć przestrzeń, i prosiłam o chwilę sam na sam w każdym pokoju. Większość właścicieli na to przystaje bez pytań. Prety L możesz schować w rekawicy albo torbie i wyciągnąć gdy wychodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Glozką co do dyskrecji, ale chciałabym dopowiedzieć jedną rzecz — zanim wejdziesz do środka, zatrzymaj się przy drzwiach wejściowych i sprawdź wahadłem próg. Progi i narożniki klatek schodowych często zbierają to, co zostawiają poprzedni lokatorzy. Jeśli przy drzwiach masz już mocne zakłócenia, reszta wizyty ma inny kontekst.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Otylijka89 Och, nie wiedziałam że próg jest ważny! A czy to znaczy, że złe energie poprzednich lokatorów mogą zostać w mieszkaniu długo po ich wyprowadzce? Zawsze myślałam, że to chyba samo mija...


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Danusia92 Zależy od tego, co się tam działo i jak długo. Energie są zapisywane głównie w ścianach i podłodze, a nie unoszą sie w powietrzu jak dym. Stąd między innymi pochodzi ta intuicja, że niektóre miejsca od progu mają ciężką atmosferę. Wahadło tylko to potwierdza albo dementuje. Ale do tematu — przy ocenie mieszkania pod wynajem interesuje nas głównie geologia i siatki, bo to co zostawili lokatorzy można oczyścić, a żyły wodne pod budynkiem już nie tak łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@jacenty)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak w ogóle odróżnić wahadłem zakłócenie od żyły wodnej od jakiegoś skrzyżowania siatki Hartmanna? Bo dla mnie to brzmi jak rzeczy, które mogą dawać podobną reakcję na wahadle, no nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Jacenty Dobre pytanie i tak, na początku można się pogubić. Żyła wodna to zazwyczaj linearne zakłócenie — wahadło reaguje w pasie, który możesz prześledzić przez kilka pomieszczeń, idzie najczęściej w jednym kierunku. Siatka Hartmanna to siatka, więc reagujesz punktowo co mniej więcej 2,5 metra. Charakter obrotu wahadła też bywa inny, ale to kwestia własnej kalibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jak powinienem skalibrować wahadło pod takie pytania? Znaczy, jakie pytanie zadać — 'czy tutaj jest żyła wodna?' czy raczej coś ogólniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Pytania zamknięte zawsze są precyzyjniejsze. 'Czy w tym miejscu przebiega ciek wodny?' da ci inną odpowiedź niż 'czy tutaj jest zakłócenie energetyczne?' — drugie jest za szerokie, bo odpowiedź może być tak na zbyt wiele rzeczy. Przy badaniu mieszkania lepiej mieć listę konkretnych pytań przygotowaną wcześniej, żeby nie improwizować na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś tu kiedyś badał mieszkanie pod kątem skali Bovisa? Czytałam gdzieś, że zdrowe mieszkanie powinno być powyżej 6500 j.B., ale nie bardzo wiem, jak to się łączy z tym szukaniem żył i siatek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Idalkaa Bovisa i pomiar żył to dwie różne warstwy badania. Bovis mówi ci ogólnie o jakości energii miejsca, a poszukiwanie żył i siatek to diagnoza przyczyn. Możesz mieć niski Bovis właśnie dlatego, że pod mieszkaniem biegnie kilka żył wodnych albo masz węzeł Hartmanna akurat pod łóżkiem. Dlatego warto zrobić jedno i drugie — Bovis jako ocena ogólna, a potem dociekanie, co za tym stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ojej, ale to brzmi jak dużo do ogarnięcia podczas jednej wizyty u właściciela! Jak wy sobie z tym radzicie praktycznie? Wahadlarz56 chyba nie będzie mógł tam siedzieć dwie godziny z prętami 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Kaplanka Dlatego wiele osób robi najpierw szybkie wstępne badanie na miejscu — właśnie te pręty L po pokojach i wahadło w kluczowych punktach, głównie tam, gdzie będzie spało się i spędza się najwięcej czasu. A potem, jeśli jest dostęp do rzutu mieszkania albo zdjęcia, można zrobić badanie nad mapą spokojnie w domu. To dwa etapy.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@talizman)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a mozna badac nad mapą mieszkanie koje sie dopiero oglada? Znaczy mam na mysli, ze nie mieszkalem tam wcale, nie mam zadnego swiazka z tym miejscem. Czy to dziala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Talizman Przy teleradiestezji świadek lub adres wystarczają jako punkt zaczepienia. Ale jeśli masz możliwość osobistej wizyty, to zawsze lepiej. Badanie na miejscu daje bezpośredni kontakt, mapa daje tylko obraz. Więc jeśli Wahadlarz56 może wejść do tego mieszkania, to powiedziałabym — idź osobiście, a mapę zostaw jako uzupełnienie albo sprawdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dopowiem jeszcze jedną rzecz, bo widzę, że skupiacie się głównie na geologii i siatce, a warto też sprawdzić orientację głównych pomieszczeń względem stron świata. Sypialnia na północy przy aktywnej żyle wodnej to podwójne obciążenie. Wiem, że to brzmi drobiazgowo, ale przy wyborze miejsca do spania ma to realne przełożenie na regenerację.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacenty)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Anetta.1 A to znaczy, że sypialnię najlepiej mieć po której stronie? Wschód, zachód? Nigdy nie myślałem o tym w taki sposób.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Jacenty Generalnie południe i wschód to kierunki uznawane za sprzyjające odpoczynkowi i regeneracji. Północ jest trudna sama w sobie, a zachodnia ściana zewnętrzna często zbiera więcej zakłóceń z siatek wieczorami. Ale to nie jest twarda reguła — ostatecznie wahadło powie ci więcej o konkretnym pokoju niż ogólna orientacja. Kierunek to tylko wskazówka do dalszego badania.


Odpowiedz
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Anetta.1 To znaczy, że zanim w ogóle wejdę do środka, powinienem sprawdzić na rzucie albo z głowy, gdzie leży północ? Bo to mieszkanie jest na trzecim piętrze, nie wiem czy kierunki świata mają tam takie samo znaczenie jak w domu na ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kierunki świata działają niezależnie od piętra, to nie jest kwestia bliskości do gruntu. Chodzi o orientację przestrzeni. Ale tu od razu pytanie do ciebie — wiesz już w którą stronę wychodzą okna tego mieszkania? Bo to daje pierwszy sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Anetta.1 Jedno okno na ulicę, jedno na podwórze. Z ogłoszenia nie wynika dokładnie, ale chyba okna od ulicy są na południe albo wschód. Muszę to jeszcze sprawdzić na mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy okazji tego wątku o kierunkach — ważne jest też to, żeby sprawdzić, gdzie w mieszkaniu spał poprzedni lokator. Jeśli tam była sypialnia od lat i ludzie źle się czuli, to wahadło to wykryje szybciej niż cokolwiek innego. Energie długiego przebywania są najgęstsze właśnie tam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Glozka56 Ale jak się dowiedzieć gdzie była sypialnia poprzedniego lokatora? Nie będziesz przecież pytał właściciela wprost o to, co się tam działo.


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Jacenty Zazwyczaj widać po układzie pomieszczeń i po tym, gdzie jest szafa wnękowa albo punkty elektryczne pod lampkę nocną. Poza tym samo wahadło pokaże ci, gdzie energia jest najgęstsza i najstarsza. Nie musisz znać historii — ona jest zapisana w ścianach.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Boże, ta myśl o ścianach zapisujących energię jest jednocześnie niesamowita i trochę przerażająca. Czyli każde mieszkanie nosi w sobie całą historię poprzednich lokatorów? To jak kupowanie czegoś z second handu, tylko że nie możesz tego wyprać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Kaplanka Dokładnie tak, i dlatego ocena przed wprowadzeniem jest ważniejsza niż większość ludzi sądzi. Ale żeby nie było tylko strasznie — te energie można neutralizować. Pytanie tylko, czy Wahadlarz56 chce wynajmować miejsce wymagające od razu gruntownego oczyszczania, bo to już jest oddzielna decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, to mnie zastanawia. Załóżmy że wejdę i wahadło pokaże mi jakieś obciążenie, jakąś żyłę albo ciężką energię po poprzednikach. To jak mam to sobie przełożyć na decyzję — brać czy nie brać? Bo nie zawsze będę mógł wybrać idealne mieszkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od rodzaju i skali problemu. Są rzeczy, z którymi się mieszka i które można zneutralizować, i są rzeczy, od których lepiej trzymać się z daleka. Żyła wodna pod sypialnią daje się obejść przesunięciem łóżka albo odpromiennikam. Węzeł Hartmanna dokładnie w miejscu gdzie ma stać łóżko i głęboka żyła pod spodem jednocześnie — to już poważniejsza sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Mikolajek.pl A jak to sprawdzić tą skalą Bovisa jeszcze zanim się wejdzie? Pytam, bo Wahadlarz56 mówił, że ma tylko raz możliwość wizyty. Czy można zrobić wstępny pomiar zdalnie z adresu i potem już na miejscu weryfikować?


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Idalkaa Tak, to ma sens jako dwustopniowe podejście. Zdalnie dostaniesz ogólny obraz energii miejsca. Na miejscu możesz to zweryfikować i znaleźć konkretne punkty obciążeń. Tyle że do teleradiestezji potrzeba już trochę wprawy — czy ty albo Wahadlarz56 macie z tym doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szczerze mówiąc, teleradiestezją jeszcze się nie zajmowałem. Pracowałem tylko na miejscu. Chyba zostanę przy tym, co wiem, żeby na tej wizycie nie pogubić się w technikach.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak, że dla kogoś kto zaczyna, skupienie się na jednej metodzie jest i tak lepsze niż mieszanie wszystkiego naraz? Bo mam wrażenie, że w tej całej radiestezji można się zgubić w ilości rzeczy do sprawdzenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Damianek74 To słuszna uwaga. Dlatego przy pierwszym samodzielnym badaniu mieszkania polecałabym Wahadlarz56 wyznaczyć sobie priorytety — najpierw sypialnia i miejsce gdzie będzie spędzał najwięcej czasu, potem reszta. Nie próbować zbadać wszystkiego po kolei od progu do balkonu, bo wtedy mija godzina i nic nie ma podsumowania.


Odpowiedz
(@danusia92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Anetta.1 Och, to super praktyczna rada! A czy jest jakaś kolejność, którą ty polecasz? Najpierw Bovis całego mieszkania, potem szukanie żył, potem siatka? Czy to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Danusia92 Ja zazwyczaj zaczynam od ogólnego pomiaru Bovisa przy wejściu, żeby wiedzieć z czym mam do czynienia. Potem przechodzę przez pomieszczenia prętami L, żeby oznaczyć linie. Na końcu wracam wahadłem do miejsc, które pręty wskazały jako aktywne i pytam dokładniej. Ale to moja metoda — Otylijka pewnie ma swoją.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Robię to odwrotnie — najpierw pręty przez całe mieszkanie i rysuję sobie szkic linii, potem Bovis w kluczowych miejscach, a ogólny pomiar energii na końcu jako podsumowanie. Uważam, że Bovis na początku może cię uprzedzić i wpłynąć na to, jak interpretujesz kolejne wyniki. Lepiej mieć surowe dane ze skanowania najpierw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Otylijka89 Ciekawe, że to robisz w tej kolejności. Nigdy o tym tak nie myślałam, ale masz rację, że wstępny niski Bovis może sprawić, że zaczniesz wszędzie szukać problemów. Chyba przetestuję twoją metodę przy następnej okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@talizman)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a czy ktos proboval kiedys przed vizyta zrobic medytacje albo jakies skupienie na miejscu przeznaczenia? Znacy sie nie w sensie rytualnym, ale zeby skalic sie na to konkretne mieszkanie przed wejsciem? Czy to cos zmienia w jakosci pomiaru?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Talizman Tak, to ma sens. Nie powiedziałabym, że to medytacja w sensie rytualnym, ale pewne skupienie przed wejściem do badanego miejsca naprawdę robi różnicę. Ja zazwyczaj stoję chwilę przed drzwiami, oddycham i jakby 'otwiera się' na to, co jest w środku. Czy to zmienia wynik pomiaru? Trudno powiedzieć jednoznacznie, ale mam wrażenie, że przez to pierwsze wrażenie jest czytelniejsze.


Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Talizman A to nie jest tak, że takie skupienie przed wejściem może sprawić, że bardziej sugestywnie odczytujesz potem wyniki? Bo jeśli wchodzisz 'nastrojony' na miejsce, to może twoje wahadło po prostu odpowiada na twoje oczekiwania, a nie na rzeczywistą energię?


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Damianek74 To jest pytanie, które wraca co jakiś czas, ale myślę, że pomijasz tu jeden ważny fakt — każdy radiesteta wchodzi z jakimś nastrojem, czy tego chce, czy nie. Skupienie przed wejściem to raczej próba wyrównania tego nastroju do neutralnego niż nakładanie jakiegoś założenia. Różnica między 'wchodzę i od razu zaczynam mierzyć' a 'chwila ciszy przed' jest właśnie taka, że w tym drugim przypadku jesteś bardziej wyrównany.


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właściwie to mi daje do myślenia. Bo ja zazwyczaj wchodzę i od razu zaczynam coś czuć, bez żadnego przygotowania. Może właśnie dlatego czasem moje pierwsze odczyty są chaotyczne i muszę je powtarzać?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo możliwe. Ja przez długi czas robiłam tak samo — wchodziłam i od razu brałam wahadło. Dopiero kiedy zaczęłam robić tę chwilę przed wejściem, zauważyłam, że pierwsze wskazania są spójniejsze z tym, co wychodzi mi w kolejnych krokach. Ale wracając do samego mieszkania — Wahadlarz56, ustaliliście już termin tej wizyty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Glozka56 Jeszcze nie, czekam na odpowiedź od właściciela. Ale zbieram teraz te wszystkie wskazówki, żeby jak przyjdzie co do czego, być gotowy. Zrobiłem sobie nawet listę punktów do sprawdzenia — sypialnia, kuchnia, korytarz, Bovis przy wejściu, pręty przez cały lokal.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@jacenty)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak robisz tę listę, to może warto dopisać jeszcze jedną rzecz — sprawdzenie, co jest poniżej. Mam na myśli, czy pod mieszkaniem jest piwnica, garaż, czy coś innego. Słyszałem, że to ma znaczenie dla promieniowania, ale nie wiem dokładnie jak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Jacenty To ma jak najbardziej znaczenie. Piwnica pod mieszkaniem to zupełnie inna sprawa niż mieszkanie nad innym lokalem mieszkalnym. W piwnicy często kumulują się cięższe energie, bo jest tam mniej cyrkulacji, mało światła, wilgoć. Jeśli żyła wodna przebiega przez piwnicę, jej wpływ na mieszkanie wyżej jest wyraźnie silniejszy niż gdyby ta sama żyła była głęboko pod ziemią. Wiesz, które piętro to mieszkanie?


Odpowiedz
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 116

@Mikolajek.pl Drugie piętro, pod spodem jest inne mieszkanie. Nie ma piwnicy bezpośrednio pod nim. Ale teraz się zastanawiam, czy to co jest w mieszkaniu poniżej też jakoś wpływa na moje badanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpływ energii z dołu to temat, który radiesteści traktują różnie. Jedni mówią, że siatki Hartmanna i Curry'ego przebijają się przez wszystkie kondygnacje tak samo, inni że budynek tłumi albo wzmacnia pewne linie w zależności od materiałów. Twoje wahadło powinno to wyczuć na miejscu — pytaj wprost przy każdym pomieszczeniu, czy energia pochodzi z zewnątrz, z dołu, z gruntu, czy z samego wnętrza. To daje ci więcej informacji niż samo 'tak lub nie'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Krysztal O rany, nie wiedziałam, że można wahadłem tak precyzyjnie pytać o źródło energii! Myślałam, że wahadło mówi tylko tak albo nie, a tu się okazuje, że można dopytywać o szczegóły. Czy to jest jakaś specjalna technika, której trzeba się uczyć osobno?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Danusia92 To jest naturalny kolejny krok po opanowaniu podstaw. Najpierw uczysz się 'tak/nie', potem zaczynasz budować całe sekwencje pytań. Wahadło odpowiada na dokładnie to, o co pytasz, więc im precyzyjniejsze pytanie, tym bardziej użyteczna odpowiedź. Ale to wymaga czasu, żeby się z tym oswoić. Dla Wahadlarz56 przy tej jednej wizycie radziłabym zostać przy prostych pytaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

A propos tej wizyty — czy ktoś z was brał kiedyś kogoś ze sobą przy badaniu obcego mieszkania? Zastanawiam się, czy obecność drugiej osoby nie zaburza pomiaru, czy wręcz przeciwnie, może potwierdzić to, co się wykrywa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Idalkaa Zależy od tego, kto to jest. Jeśli to inna osoba z doświadczeniem, to możecie mierzyć niezależnie i potem porównać wyniki — to świetna weryfikacja. Jeśli to ktoś niewtajemniczony albo ktoś, kto jest sceptyczny i głośno to wyraża, to jego pole może zakłócać odczyt. Nie mówię tu o magii, mówię o tym, że taka osoba zwraca twoją uwagę na siebie, a nie na przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@kaplanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Boże, to brzmi jak coś, o czym w ogóle bym nie pomyślała. Że osoba towarzysząca może wpływać na pomiar... Czyli właściciel mieszkania, który chodzi z wami podczas oglądania, też może zakłócać wyniki? Wahadlarz56, czy właściciel będzie przy tobie przez cały czas?


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@wahadlarz56)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pewnie tak, to jest standardowe oglądanie mieszkania. Nie będę go prosił, żeby wyszedł 🙂 Chyba będę musiał trochę improwizować — może nie wyjmować wahadła od razu, tylko najpierw zwykłe oglądanie, a potem gdzieś się zatrzymać jakby naturalnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: