Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Linie Curry'ego - czy przecinają się pod kątem prostym jak sieć Hartmanna?

Strona 3 / 3

Wpisy: 251
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie ten moment w wątku, w którym warto się zatrzymać. Mamy dużo hipotez o tym co może być w sypialni Boruty, ale podstawowy obraz nie jest jeszcze jasny. Czy ktoś tu robił pełne mapowanie pokoju w tej kolejności - najpierw wszystkie kierunki chodzenia, potem naniesienie na szkic, potem identyfikacja siatek osobno? Jak to wygląda w praktyce, ile to zajmuje czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 432

@Seraphina Przy pierwszym mapowaniu własnego pokoju można spędzić nad tym kilka godzin rozłożonych na dwa, trzy podejścia - nie warto robić wszystkiego za jednym razem, bo skupienie spada i wyniki stają się mniej wiarygodne. Najpierw surowe punkty reakcji z chodzenia w trzech kierunkach, potem przerwa, potem próba połączenia punktów w linie i sprawdzenie czy te linie mają sens geometrycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 507
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Kilka sesji, nie wszystko naraz - to ma sens, bo ostatnio kiedy próbowałem, po jakimś czasie wahadło zaczęło zachowywać się dziwnie, nie wiedziałem czy to wciąż sygnał czy już moje zmęczenie. Ale wracając do pytania z tytułu - jeśli Curry'ego biegnie pod 45 stopni, to w prostokątnym pokoju krzyżowania Curry'ego wypadną symetrycznie po skosie. Czy to znaczy, że wystarczy zmierzyć pokój i obliczyć gdzie szukać, zamiast chodzić po całej powierzchni?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Liczyć można, ale tylko jako punkt startowy do weryfikacji. Problem jest taki, że siatki energetyczne nie są idealnie równe jak na papierze milimetrowym - mogą być lekko odkształcone przez lokalne warunki geologiczne, budynek, instalacje. Obliczenie daje ci obszar do sprawdzenia, nie gotowy wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, bo nie znam się na sieciach - ale czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie. Skoro Curry'ego i Hartmanna to dwie różne siatki, to czy krzyżowanie gdzie Curry'ego przecina Hartmanna jest gorsze niż krzyżowanie dwóch linii tej samej sieci? Czy w ogóle takie nakładanie się możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli jeśli dobrze rozumiem pytanie - krzyżowanie dwóch linii Curry'ego to co innego niż miejsce, gdzie linia Curry'ego przecina linię Hartmanna? Bo to by były dwa różne rodzaje punktów na mapie pokoju, prawda? Boruta, masz w tej sypialni gdzieś szczególnie silną reakcję, czy wahadło reaguje podobnie w kilku miejscach?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, to są różne rzeczy i nie powinno się ich mieszać. Krzyżowanie dwóch linii tej samej sieci to węzeł własny - punkt, gdzie dwie energie tego samego charakteru sumują się. Krzyżowanie linii z dwóch różnych siatek to co innego, bo te energie mają różną orientację i różny rytm. Czy nakładają się addytywnie czy interferują - to już zależy od konkretnego miejsca i zdaniem wielu radiestezistów od głębszych uwarunkowań geologicznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Zdzichu A właśnie - czy to, że masz dwa punkty w odstępie kilku metrów, mogłoby samo w sobie coś powiedzieć o tym, z której sieci pochodzą? Jeśli znamy przybliżone odstępy linii Hartmanna i Curry'ego, to odległość między punktami mogłaby sugerować, do której siatki należą?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Caroletta Rozumowanie ma sens, ale praktyczna odpowiedź jest taka - nie, odległość sama w sobie nie wystarczy. Te odstępy to orientacyjne średnie, a siatki mogą być lokalnie ściśnięte albo rozciągnięte. Dwa punkty w odstępie 2,5 metra mogą być sąsiednimi węzłami Hartmanna, ale równie dobrze krzyżowaniem Curry'ego z Hartmannem i osobnym węzłem żyły. Do pewniejszego rozróżnienia służy praca z nastawieniem - pytasz wahadłem wprost o rodzaj energii, ale to wymaga skalibrowanej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 507
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam dwa miejsca z wyraźną reakcją - jedno mniej więcej w środku łóżka, drugie bliżej okna. Teraz nie wiem czy to dwa węzły tej samej sieci, dwa węzły różnych siatek, czy może żyła wodna plus jedno krzyżowanie. Zdzichu, jest jakiś sposób żeby wahadłem rozróżnić rodzaj energii w punkcie, nie tylko to że reakcja jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Boruta A próbowałeś pytać wahadłem wprost? Ustawiasz się nad punktem i zadajesz pytanie zamknięte - czy to jest sieć Hartmanna, tak albo nie. Potem to samo dla Curry'ego, potem dla żyły wodnej. To nie jest idealne, ale daje jakiś obraz zanim zaczniesz liczyć metry i układać geometrię.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy wahadło może jednocześnie zareagować na kilka rzeczy naraz, jeśli w jednym punkcie nakłada się kilka energii? Bo trochę tak brzmi jakby jedno miejsce mogło być i żyłą i krzyżowaniem - to jak w ogóle wahadło to rozróżni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Klementynka Dobre pytanie i właśnie dlatego surowa reakcja wahadła - czyli samo kiwanie lub kręcenie - to dopiero sygnał że coś jest, a nie odpowiedź na pytanie co jest. Siła i charakter ruchu mogą się różnić w zależności od tego co wyczuwasz, ale żeby rzeczywiście rozróżniać typy, potrzebne jest albo wahadło diagnostyczne z nastawieniem na konkretny typ energii, albo pytanie zamknięte z wyraźnie skalibrowanym ruchem na tak i nie. Nakładające się energie dają zwykle silniejszą i mniej czytelną reakcję, co samo w sobie jest wskazówką.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Gwiazdarka97 Czyli silna, chaotyczna reakcja w jednym punkcie może sugerować właśnie nakładanie się kilku typów, a nie jeden wyraźny sygnał? Boruta pisał wcześniej że wahadło zaczęło się zachowywać dziwnie po dłuższej sesji - ale zastanawiam się, czy to nie było raczej zmęczenie, a nie faktycznie nałożone energie.


Odpowiedz
Wpisy: 507
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze - nie jestem w stanie tego rozróżnić na tym etapie. Przy pierwszym podejściu po jakimś czasie wahadło zaczęło kręcić się w kółko bez wyraźnego powodu, w miejscach gdzie wcześniej nic nie dawało reakcji. Może zmęczenie, może coś innego. Dlatego pytam tu o metodę zanim powtórzę mapowanie. Gwiazdarka97, co rozumiesz przez wahadło z nastawieniem na konkretny typ energii - to kalibracja przed pomiarem czy inny rodzaj wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 540
(@gwiazdarka97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Raczej nastawienie radiestezisty niż sam przedmiot - chodzi o to, żeby przed podejściem do punktu wyraźnie sformułować w myśli pytanie o jeden konkretny typ energii. Niektórzy radiestesiści pracują z wahadłem Karnak albo Izydy właśnie dlatego, że te formy są według nich bardziej selektywne przy diagnostyce miejsca. Ale podstawa i tak jest ta sama - jasno zadane pytanie przed pomiarem. Bez tego wahadło może reagować na wszystko naraz i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To wróćmy na chwilę do tytułowego pytania, bo trochę odpłynęliśmy. Boruta pytał o kąt Curry'ego. Zdzichu wyjaśnił że linie biegną pod około 45 stopni do osi geograficznej, czyli nie pod kątem prostym do Hartmanna, ale pod kątem prostym do siebie nawzajem - to znaczy że siatka Curry'ego sama w sobie jest ortogonalna, tylko obrócona względem Hartmanna. Czy tak to rozumiem poprawnie, bo miałam wrażenie że to nie padło wprost?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Seraphina Dokładnie tak. Siatka Curry'ego jest prostokątna wewnętrznie - linie tej samej sieci przecinają się pod kątem prostym, tak jak Hartmanna. Różnica polega na obróceniu całej siatki o mniej więcej 45 stopni względem kierunków geograficznych. Stąd też w standardowym prostokątnym pokoju krzyżowania Curry'ego wypadają po skosie, co utrudnia mapowanie jeśli ktoś chodzi tylko wzdłuż ścian.


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Zdzichu A co z krzyżowaniami gdzie Curry'ego i Hartmanna spotykają się jednocześnie - czy to geometrycznie w ogóle możliwe że w jednym punkcie mamy węzeł obu siatek? Bo jeśli obie są ortogonalne ale obrócone o 45 stopni do siebie, to czy nie powinny się mijać i dawać krzyżowania siatek tylko w pewnych konkretnych odległościach?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chyba tak, bo jeśli obie siatki mają regularny rytm, to matematycznie muszą się gdzieś pokrywać węzłami - to kwestia wielokrotności tych odstępów. Tylko w praktyce skoro oba rytmy są różne, takie podwójne węzły są rzadkie i podobno bardzo obciążające dla miejsca snu. Słyszałam że to właśnie takie miejsca są najbardziej problematyczne, nie zwykłe krzyżowania jednej sieci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Antaresaa Ale czy to już nie jest nadinterpretacja? Sama mówiłaś wcześniej że odstępy to orientacyjne średnie - jeśli siatki nie są idealnie regularne, to jak możemy mówić o matematycznym nachodzeniu węzłów? W chaotycznych deformacjach obu siatek takie podwójne punkty mogą wypadać losowo, nie wynikać z żadnego rytmu.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Caroletta No tak, masz rację że to niespójne z tym co mówiłam wcześniej. Wycofuję się z tej konkretnej tezy. Przy deformowanych siatkach trudno mówić o regularnym nakładaniu - to raczej kwestia pomiaru w terenie niż obliczeń. Boruta, masz wahadło diagnostyczne czy robocze? Bo to trochę zmienia jak podejść do powtórnego mapowania.


Odpowiedz
Wpisy: 507
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam jedno wahadło - drewniane, nieduże, kupione jakieś dwa lata temu na kiermaszu. Nie wiem jak je skategoryzować. Skalibrowane w sensie że znam swoje ruchy na tak i nie, ale nie pracowałem nim nigdy pod kątem selektywnej diagnostyki typów energii. Seraphina, skoro wróciłaś do tytułowego pytania - rozumiem więc że kąt między liniami Curry'ego a Hartmanna to nie jest 90 stopni, tylko 45? Chcę się upewnić że dobrze to zapamiętam przed kolejną sesją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Boruta Drewniane wahadło robocze wystarczy do pierwszego mapowania, nie musisz na tym etapie nic zmieniać. Pytanie jest inne - czy robiąc kolejną sesję, planujesz iść też po przekątnej pokoju, tak jak sugerowała wcześniej Gwiazdarka? Bo bez tego przejścia ukośnego i tak nie wychwyci się linii Curry'ego niezależnie od rodzaju wahadła.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Tak, między osiami obu siatek kąt wynosi około 45 stopni - Hartmanna biegnie wzdłuż kierunków geograficznych, Curry'ego po przekątnej. Linie wewnątrz każdej z siatek przecinają się pod kątem prostym, bo obie siatki są ortogonalne, tylko obrócone względem siebie. Czyli jeśli stoisz twarzą na północ, linie Hartmanna biegną przed tobą i na boki, a linie Curry'ego - na ukos, mniej więcej na północny-wschód i południowy-zachód.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się znowu wtrącam, ale mam pytanie do całej tej rozmowy. Macie tu już sporą mapę pojęć - Hartmanna, Curry'ego, żyła wodna, węzły, nakładanie. Gdyby Boruta podczas tej ukośnej sesji znalazł kolejne punkty reakcji, to jak w ogóle zaczyna się ustalać co jest czym? Czy to idzie przez kolejne pytania zamknięte do wahadła jedno po drugim, czy jest jakaś kolejność od której się zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, ale trochę się zgubiłam na tym etapie. Mówicie o ustalaniu, z której sieci pochodzi dany punkt - ale czy to w ogóle realne do zrobienia jednym wahadłem bez dodatkowych narzędzi? Czy Boruta musi mieć jakiś konkretny system pytań, czy bardziej chodzi o to, żeby przechodzić pokój w różnych kierunkach i z tych kierunków wnioskować, co co jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Sylwunia98 Właśnie o to chodzi - kierunek przejścia to podstawa. Jeśli Boruta zrobi dwa równoległe przejścia wzdłuż osi pokoju, potem dwa ukośne po przekątnej, i zaznaczy gdzie wahadło reaguje w każdym przebiegu, to z przecięcia tych punktów zaczyna wyłaniać się geometria. Hartmanna będzie się pokazywać spójnie w przejściach równoległych do ścian, Curry'ego - w przejściach ukośnych. Żyła wodna przetnie każdy kierunek przejścia mniej więcej w tym samym miejscu, bo nie jest związana z siatką. Boruta, masz wystarczająco dużo miejsca w sypialni żeby zrobić cztery takie przejścia bez przestawiania mebli?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: