Forum

Asystent AI
Linie Curry'ego — c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Linie Curry'ego — czy przecinają się pod kątem prostym jak sieć Hartmanna?

Strona 2 / 3

Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Potrójne obciążenie brzmi poważnie, ale zastanawiam się, czy to działa addytywnie. Znaczy — czy trzy struktury razem to trzy razy gorsze niż jedna? Czy może jest jakiś próg powyżej którego dodatkowe linie już nic nie zmieniają, bo miejsce i tak jest maksymalnie obciążone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Antaresaa To pytanie, na które różni radiestesiści odpowiadają różnie. Część mówi o addytywności, część o wzmacnianiu przez synergię — czyli że wzajemne oddziaływanie różnych struktur daje efekt silniejszy niż prosta suma. Myślę, że praktycznie ważniejsze jest nie to, czy to dwa razy gorsze czy trzy razy, tylko że w ogóle tam jesteś przez kilka godzin każdej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale jak właściwie rozumieć to 'potrójne obciążenie' w kontekście codziennego życia? Czy to oznacza że osoba śpiąca w takim miejscu na pewno się gorzej czuje, czy to bardziej potencjalne ryzyko które może, ale nie musi mieć skutki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Klementynka Nie ma tu żadnego 'na pewno', bo ludzie różnie reagują na promieniowanie geopatyczne. Jedni śpią latami w takim miejscu i mówią, że nic nie czują, ale kiedy przestawią łóżko — dopiero wtedy zauważają różnicę. Inni od razu mają płytki sen, bóle głowy, zmęczenie po przebudzeniu. To kwestia wrażliwości i czasu ekspozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

A da się w jakiś sposób sprawdzić własną wrażliwość na promieniowanie geopatyczne zanim zacznie się mapować? Jak w ogóle wiadomo, czy jest się osobą, która to odczuwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Skrzypowa Najprostszy test to obserwacja jakości snu w różnych miejscach — na wyjeździe, u kogoś innego, w innym pokoju. Jeśli zawsze śpisz tak samo, trudno mówić o wyraźnej wrażliwości. Jeśli różnice są znaczące bez wyraźnej zewnętrznej przyczyny, to już sygnał, że twoje ciało reaguje na środowisko. Sama radiestezja jest potem sposóbm do zrozumienia DLACZEGO, nie do ustalenia CZY.


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ciekawe co mówi Cecylka o obserwacji snu, bo właśnie od tego zacząłem — spałem bardzo różnie w tej sypialni i na kanapie w salonie. Na kanapie zdecydowanie lepiej. To mnie skłoniło do poszukiwań i tak odkryłem tę żyłę. Ale nie wiem jeszcze gdzie dokładnie leży sieć w salonie, może tam też jest jakiś układ korzystny przypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest świetna obserwacja do pracy radiestezyjnej — masz gotowy punkt odniesienia. Możesz zmapować salon i sprawdzić dlaczego kanapie jest korzystna, a potem zobaczyć czy da się znaleźć równoważne miejsce w sypialni. Bo przeprowadzka kanapy do sypialni raczej nie wchodzi w grę. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A mnie ciekawi jeszcze jedno — Boruta pisał na początku wątku o przeprowadzce. Hela mówiła o przesunięciu łóżka. Ale czy jest jakaś opcja żeby zostawić łóżko tam gdzie jest i jakoś zneutralizować promieniowanie? Słyszałam o matach i spiralach, ale nie wiem jak to działa przy żyle wodnej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Sylwunia98 Neutralizatory to osobny, duży temat, ale krótko: spirale miedziowe i odpromienniki umieszcza się pod łóżkiem lub w pobliżu źródła promieniowania, żeby zmienić charakter energii docierającej do miejsca snu. Przy żyle wodnej skuteczność zależy od siły cieku — słaba żyła, dobra spirala i odpowiednie ustawienie mogą wystarczyć. Przy bardzo silnej żyle samo przesunięcie łóżka bywa pewniejsze niż liczenie na neutralizację.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Zdzichu A jak ocenić siłę żyły bez sprzętu do głębokiego pomiaru? Czy wahadło może mi powiedzieć czy to słaby ciek czy silny, i jak to pytanie w ogóle sformułować?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wahadło jak najbardziej może ocenić siłę żyły, tylko pytanie trzeba sformułować etapami. Najpierw potwierdzasz obecność cieku, potem pytasz o intensywność — możesz użyć skali, np. 'czy ta żyła ma siłę powyżej 5 w skali 10?', 'powyżej 7?' i tak dalej. Część radiestezistów używa do tego biometru zamiast prostego wahadła, bo daje bezpośredni odczyt. Masz jakieś wahadło do takiej pracy, czy na razie pracujesz z jednym?


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam dwa — jedno kryształowe kupione dawno temu, drugie mosiężne egipskie. Z egipskim czuję wyraźniejsze odpowiedzi, więc go głównie używam. Ale biometr to zupełnie inna klasa sprzętu — nigdy z nim nie pracowałem. Czy da się zastąpić go samym wahadłem przy ocenie żył, czy to zbyt uproszczone?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wahadło może zastąpić biometr przy podstawowej ocenie, ale wymaga dobrej kalibracji i spokojnego skupienia. Kluczowe jest żebyś miał pewność swoich odpowiedzi 'tak/nie' zanim zaczniesz pytać o intensywność na skali — bo jeśli kalibracja drga, to wynik skali będzie niepewny. Egipskie to dobry wybór do takiej pracy, dobrze trzyma obroty przy pytaniach analitycznych. Czy wiesz jak twoje wahadło zachowuje się przy silnym 'tak' i słabym 'tak'? Bo to jest różnica, którą warto rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A co to znaczy 'silne tak' i 'słabe tak'? Myślałam że wahadło albo kręci się w jedną stronę, albo w drugą — nie wiedziałam że są stopnie w samym ruchu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Sylwunia98 Tak, amplituda i prędkość obrotu mają znaczenie. Silne, pewne 'tak' daje zazwyczaj duże, wyraźne kółka, szybkie i stabilne. Słabe 'tak' — mniejsze kółka, wolniejsze, jakby niezdecydowane. Niektórzy mają to wyraźnie wyczuwalne już po kilku tygodniach pracy, inni potrzebują dłużej. Dlatego właśnie kalibracja od ogółu do szczegółu jest ważna — żebyś wiedział co twoje ciało ci komunikuje przez wahadło, a nie zakładał z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie to jest problem z oceną siły żyły przez kogoś, kto dopiero mapuje pierwsze miejsce. Boruta, czy próbowałeś już chodzić po sypialni z wahadłem i notować gdzie zmienia ruch? Samo namierzenie przebiegu da ci więcej informacji o żyle niż pytanie o skalę — jeśli żyła ma wąski strumień, to inne ryzyko niż jeśli zajmuje pół pokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Telepatka84 Próbowałem raz, ale wahadło zachowywało się dziwnie — raz reagowało w jednym miejscu, raz dwa metry dalej. Nie wiedziałem czy to błąd z mojej strony, czy faktycznie żyła jest szeroka. Jak rozróżnić własną niekoncentrację od realnego sygnału?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To normalne doświadczenie na początku. Żyły wodne rzadko biegną idealnie prostą linią i mają dwie krawędzie — możesz reagować na jedną krawędź, potem na środek, potem na drugą. Trzy punkty reakcji to nie błąd, tylko pełny obraz przekroju. Warto chodzić równoległymi pasami co 30-50 cm i zaznaczać każde miejsce reakcji na podłodze taśmą. Potem widzisz wzór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Zenek Ale jak rozróżnić krawędź żyły od krzyżowania z siecią Curry'ego albo Hartmanna? Bo jeśli żyła przecina się z linią sieci, to w tym miejscu masz dwa sygnały jednocześnie — czy wahadło je rozróżnia, czy traktuje jako jeden mocniejszy impuls?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Dziedzilia55 To jedno z trudniejszych pytań praktycznych. Doświadczeni radiestesiści mówią, że wahadło reaguje na 'cokolwiek jest pod spodem' i samo w sobie nie separuje źródeł. Żeby rozróżnić, czy masz żyłę, sieć czy nakładanie — trzeba zrobić dwa osobne przebiegi z różnym ustawieniem intencji. Raz koncentrujesz się tylko na wodzie podziemnej, raz tylko na sieciach. Brzmi prosto, ale wymaga naprawdę dobrego skupienia i pewności kalibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu wracamy do sedna całego wątku — jeśli Boruta ma i żyłę, i potencjalne krzyżowania Curry'ego w sypialni, to jest spora różnica czy śpi na samej żyle, czy na żyle z krzyżowaniem. To jest chyba pytanie, które warto rozwiązać zanim w ogóle myślimy o neutralizatorach czy przestawianiu łóżka. Boruta, wiesz mniej więcej gdzie stoi łóżko względem wykrytego punktu reakcji?


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Łóżko jest przy ścianie wschodniej, głową w stronę okna wychodzącego na północ. Punkt gdzie wahadło najsilniej reagowało to okolica środka łóżka, może lekko w stronę nóg. Ale jak pisałem — nie wiem czy to środek żyły, krawędź, czy nakładanie z czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Środek łóżka to niedobrze, bo przez sen spędzasz tam kilka godzin i w tej pozycji masz zarówno głowę jak i okolice klatki piersiowej w strefie oddziaływania. Gdyby to była noga łóżka albo sam narożnik, ryzyko byłoby dużo mniejsze. Orientacja głową na północ jest co do zasady spokojną orientacją, ale przy żyle pod środkiem to nie wystarczy jako zabezpieczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiadomo, że akurat środek łóżka jest gorszy niż nogi? Czy to ma związek z tym że głowa jest ważniejsza, czy chodzi o coś innego? Pytam bo intuicyjnie rozumiałam, że głowa powinna być jak najdalej od źródła, nie środek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Klementynka Chodzi o to, że przy środku żadna część ciała nie jest bezpieczna — masz promieniowanie na wysokości klatki piersiowej, serca, brzucha. Przy nodze łóżka zły punkt jest pod stopami, które tradycyjnie uznaje się za mniej wrażliwe energetycznie niż głowa czy klatka piersiowa. Więc tak, głowa jest ważna, ale środek ciała to też nie jest miejsce obojętne.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętam że słyszałam o zasadzie, że przy żyle wodnej najgorsza jest pozycja prostopadła do jej biegu — czyli śpisz w poprzek żyły, żyła 'przecina' twoje ciało. A jeśli leżysz równolegle do biegu żyły, to masz tylko jedną krawędź pod sobą zamiast obu. Czy ktoś to weryfikował w praktyce? Mnie ta logika wydaje się spójna, ale nie jestem pewna czy to powszechna zasada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Antaresaa Tak, to jest faktycznie rozróżnienie, o którym mówi część radiestezistów — ułożenie prostopadłe do żyły powoduje że całe ciało leży w strefie oddziaływania, równoległe ogranicza ekspozycję do jednej krawędzi. Ale to działa tylko jeśli żyła jest węższa niż łóżko. Przy szerokim cieku oba ułożenia mogą dawać podobny kontakt. Boruta, masz jakieś pojęcie w którą stronę ten ciek biegnie? Bo to by zmienilo kalkulację dla samego łóżka.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Gwiazdarka97 Nie namierzałem kierunku biegu, tylko punkt reakcji. Nie wiedziałem że kierunek ma takie znaczenie dla ułożenia łóżka. To chyba kolejny krok — trzeba ustalić nie tylko gdzie żyła jest, ale też jak biegnie przez pokój. Muszę to zrobić osobno, ze świadomą intencją na kierunek?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie. Najprościej — po namierzeniu punktów reakcji chodzisz wzdłuż linii, którą podejrzewasz jako bieg żyły, i sprawdzasz czy wahadło utrzymuje reakcję. Gdzie gubi — skręcasz. To jak podążanie za nitką. Możesz też użyć pręta L, który część osób uważa za czytelniejszy przy namierzaniu kierunkowym niż wahadło. Czy próbowałeś kiedyś z prętami?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z pytaniem nie na temat kierunku, ale cały czas zastanawiam mnie jedna rzecz — Boruta odkrył żyłę przez obserwację snu, nie przez aktywne poszukiwanie. Czy tak też można odkryć krzyżowanie sieci Curry'ego, przez własne odczucia? Czy sieć Curry'ego objawia się jakoś inaczej niż żyła wodna, jeśli chodzi o to jak się czujemy w danym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Bo właśnie o to mi chodzi — jeśli krzyżowanie Curry'ego działa subtelniej niż żyła wodna, to może przez lata śpisz na nim i nie masz wyraźnych objawów jak Boruta, tylko takie tłumione, trudne do zlokalizowania zmęczenie? Czy ktoś tu odkrył sieć Curry'ego właśnie przez dolegliwości, nie przez aktywne mapowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Skrzypowa Tak, to jeden z częstszych scenariuszy. Żyła daje wyraźniejszy, bardziej punktowy sygnał — często coś nagłego, silniejszego. Sieć Curry'ego działa bardziej rozlewnie, chroniczne zmęczenie poranne, trudności z regeneracją, nie ma jednej oczywistej przyczyny. Właśnie dlatego wiele osób trafia do radiestety z pytaniem o energię domu, a nie z konkretnym podejrzeniem co do żyły.


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

To by tłumaczyło kilka rzeczy. Mam to zmęczenie poranne od jakiegoś czasu, ale przypisywałem temu, że po prostu sypiam za krótko. A tu może nie chodzi o ilość snu, tylko o jego jakość w danym miejscu. Ale wróćmy do pytania z tytułu wątku — czy linie Curry'ego faktycznie przecinają się pod innym kątem niż Hartmanna? Bo to miałoby wpływ na to, jak szukać krzyżowań w pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sieć Curry'ego biegnie po przekątnej względem stron świata — mniej więcej pod kątem 45 stopni do osi północ-południe. Hartmanna biegnie bardziej prostopadle, zgodnie z kierunkami geograficznymi. Więc tak, kąt jest inny, i krzyżowania Curry'ego wypadają w innych miejscach niż krzyżowania Hartmanna. Czy w sypialni Boruty to ma znaczenie praktyczne — zależy od orientacji pokoju i przebiegu żyły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Zdzichu Czyli jeśli dobrze rozumiem — krzyżowania Curry'ego w pokoju ustawionym prostopadle do stron świata wypadają gdzieś po skosie, nie w równych rzędach jak Hartmanna? Jak to wygląda w praktyce przy mapowaniu — czy to widać podczas chodzenia z wahadłem, że reakcje pojawiają się co jakiś czas ale nie tworzą prostej siatki?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Dziedzilia55 Właśnie tak. Przy Hartmannie masz reakcje wzdłuż linii równoległych do ścian, regularny rytm co około 2,5 metra. Przy Curry'ego te reakcje idą ukośnie i pojawia się wrażenie nieregularności, bo twój tor spaceru nie jest równoległy do linii sieci. Trzeba chodzić pod różnymi kątami, żeby zobaczyć wzór.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale właśnie tu jest pułapka przy mapowaniu w pokoju — jeśli nie wiesz, że chodzisz równolegle do linii Curry'ego, możesz nie trafić na żadną reakcję i wyciągnąć błędny wniosek, że jej tam nie ma. Boruta, czy kiedy próbowałeś chodzić z wahadłem po sypialni, chodziłeś tylko wzdłuż i w poprzek pokoju, czy też po skosie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Telepatka84 Tylko wzdłuż i w poprzek, w prostych pasach. Nie przyszło mi do głowy żeby iść po skosie. Teraz widzę że to mogło dać niekompletny obraz — mogłem przeoczyć linie Curry'ego bo szedłem równolegle do nich i nie przeciąłem ich ani razu.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest klasyczny błąd przy pierwszym mapowaniu — zakładamy prostokątną siatkę bo pokój jest prostokątny, a energie nie dostosowują się do architektury. Warto mapować w co najmniej trzech kierunkach: wzdłuż pokoju, w poprzek i po przekątnej. Dopiero nakładając te trzy ścieżki na szkic pokoju widać czy masz Hartmanna, Curry'ego czy oba jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Słyszałam też że oka sieci Curry'ego są większe niż Hartmanna, więc krzyżowania są rzadsze. Coś koło 3,5 metra między liniami, tak? Więc w małej sypialni możesz mieć jedno krzyżowanie albo żadnego, podczas gdy Hartmanna możesz mieć kilka. To zmienia rachunek ryzyka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Antaresaa Wartości, które podajesz, to orientacyjne średnie i mocno się różnią w zależności od lokalizacji, budynku, a nawet pory roku według części radiestezistów. Podawanie konkretnych metrów jako pewnik może kogoś wprowadzić w błąd przy mapowaniu — bo jeśli spodziewasz się krzyżowania co 3,5 metra, a u ciebie jest co 2,8, to możesz przejść obok i uznać że go nie ma.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Gwiazdarka97 No dobrze, rozumiem że to nie jest reguła w centymetrach. Ale czy jest jakiś ogólny sposób na ocenę, że dwie reakcje wahadła to jedno krzyżowanie Curry'ego a nie dwa różne punkty z różnych siatek? Jak to rozróżnić w terenie?


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie tego chciałam się dowiedzieć od początku tego wątku. Bo jeśli Boruta ma punkt silnej reakcji w środku łóżka i nie wie, co go powoduje, to skuteczna neutralizacja zależy od tego, co tam faktycznie jest. Odpromiennik ustawiony pod żyłę działa inaczej niż pod krzyżowanie sieci.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Chwila — są różne rodzaje odpromienników dla różnych typów energii? Myślałam że jeden odpromiennik po prostu neutralizuje wszystko co złe w miejscu, gdzie go postawisz. Jak to w ogóle działa że jeden typ zadziała a inny nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Klementynka Tak, to uproszczenie że odpromiennik działa na wszystko. Różne formy, materiały i geometrie odpromienników mają różne zakresy działania według doświadczonych radiestezistów. Ale zanim Boruta w ogóle myśli o odpromienniku, powinien wiedzieć co mapuje — żyłę, krzyżowanie Curry'ego, krzyżowanie Hartmanna, albo kilka nakładających się warstw.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: