Forum

Asystent AI
Linie Curry'ego — c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Linie Curry'ego — czy przecinają się pod kątem prostym jak sieć Hartmanna?

Strona 1 / 3

Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie, które od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie przy pracy z różdżkami L. Sieć Hartmanna tworzy prostokąty — linie biegnące z południa na północ i ze wschodu na zachód, z tymi charakterystycznymi odległościami około 2 na 2,5 metra. Ale co z siecią Curry'ego? Wszędzie czytam, że biegnie pod kątem 45 stopni do Hartmanna, ale nigdy nie mogłem wyraźnie wyczuć, czy jej linie przecinają się wzajemnie pod kątem prostym, czy może pod jakimś innym. Ktoś to badał dokładnie? Bo mam też drugi problem, trochę przy okazji — podczas mapowania sypialni trafiłem wyraźnie na żyłę wodną, różdżki reagują w tym samym miejscu za każdym razem, bez względu na to, kiedy sprawdzam. I teraz nie wiem, czy to już powód do zmiany miejsca łóżka, czy może trochę przesadzam z tym niepokojem.


Odpowiedz
125 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Co do Curry'ego — tak, linie tej sieci tworzą między sobą kąty proste, ale siatka jest obrócona względem Hartmanna właśnie o około 45 stopni. Więc jeśli Hartmann biegnie zgodnie z kierunkami geograficznymi, to Curry biegnie po przekątnej. Rozstaw linii Curry'ego jest przy tym większy, około 3,5 na 5 metrów w zależności od szerokości geograficznej i warunków terenowych. Ale chcę się upewnić zanim powiem coś więcej — jak dokładnie reagowały twoje różdżki przy tej żyle? Skrzyżowanie w jednym kierunku, oba ramiona jednocześnie, czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Gwiazdarka97 Oba ramiona naraz, gwałtownie do środka, nie na boki. Sprawdzałem kilka razy w różnych porach i reakcja zawsze w tym samym pasie, szerokość mniej więcej 40-50 centymetrów. Na mapie siatki Hartmanna to miejsce wypada między liniami, więc wykluczyłem Hartmanna. Stąd podejrzenie o żyłę.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z różdżkami — zamknięcie do środka — faktycznie klasyczna reakcja na ciek wodny, zgadzam się. Ale wracając do twojego pytania o Curry'ego, mam inny punkt widzenia niż Gwiazdarka. W terenie górzystym i przy dużym nasyceniu wodonośnych warstw gleby kąty sieci Curry'ego potrafią się lokalnie odkształcać. Nie jest to idealna siatka jak na papierze. Mierzyłeś kiedyś sieć Curry'ego wahadłem nad mapą i potem weryfikowałeś to w terenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Zenek To ciekawe co mówisz o odkształceniach, ale z tego co wiem sieć Curry'ego jest bardziej stabilna niż Hartmanna właśnie dlatego, że jest szersza. Hartmann częściej reaguje na lokalne zakłócenia elektromagnetyczne, Curry jest grubsza i trwalsza. Czy nie masz tu przypadkiem pomyłki?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Antaresaa Nie, nie mam pomyłki. To że Curry ma szerszy rozstaw nie oznacza, że jest odporna na lokalne warunki geologiczne. Mam z tego własne pomiary na działce pod miastem, gdzie w rejonie starego koryta rzeki sieć Curry'ego była wyraźnie zagęszczona i lekko skręcona. Wahadło wskazywało odchylenia od 45 stopni nawet o kilkanaście stopni. Siatka to model, nie rzeczywistość jeden do jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo dopiero zaczynam poważniej podchodzić do mapowania przestrzeni. Jak w ogóle odróżnić węzeł sieci Curry'ego od przecięcia żyły wodnej z linią Hartmanna? Bo z opisów wychodzi, że obie rzeczy mogą dawać zbliżone sygnały na różdżkach. Czy jest jakaś technika pozwalająca to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Dziedzilia55 Jest kilka sposobów i dobrze, że pytasz, bo to częsty problem przy diagnozowaniu przestrzeni. Węzeł sieci daje reakcję punktową i regularną — kiedy przejdziesz przez niego kilka razy z różnych stron, reaguje za każdym razem w tym samym miejscu i z podobną siłą. Żyła wodna daje pas, a nie punkt. Poza tym żyła często ma wyczuwalny kierunek przepływu, co można sprawdzić wahadłem ustawionym na ruch liniowy. Przy węźle sieci wahadło odpowiada rotacją, przy żyle częściej elipsą lub ruchem wahadłowym wzdłuż cieku.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, bo nie mam dużego doświadczenia w radiestezji, ale zaciekawił mnie ten wątek z sypialnią. Jeśli ta żyła wodna rzeczywiście przebiega przez miejsce, gdzie się śpi, to co się wtedy właściwie dzieje? Czytałam coś o strefach geopatycznych, ale nie do końca rozumiem, czy żyła wodna to już jest strefa geopatyczna, czy to dwie różne rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też chciałem się o to zapytać przy okazji, więc dobrze, że Sylwunia poruszyła ten temat. Bo z jednej strony słyszałem, że samo przebieganie żyły nie musi być problemem, jeśli to spokojny ciek. Z drugiej strony znajomy, który zajmuje się badaniem domów, mówił mi, że żyły wodne pod miejscem snu to zawsze problem bez wyjątku. Kto ma rację?


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Moim zdaniem prawda jest gdzieś pośrodku i zależy od kilku rzeczy. Żyła żyle nierówna. Spokojny ciek na dużej głębokości, powiedzmy poniżej 10-12 metrów, może dawać słabe promieniowanie i nie wszyscy będą na nie reagować jednakowo. Problem zaczyna się kiedy żyła płynie płytko, pod ciśnieniem, albo krzyżuje się z innym ciekiem lub z linią sieci. Takie skrzyżowanie to już naprawdę niedobre miejsce na łóżko. Boruta, wiesz na jakiej mniej więcej głębokości przebiega ta twoja żyła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Hela Próbowałem wahadłem metodę warstw, ale nie jestem pewien czy dobrze robię to badanie. Różdżki reagują mocno, co sugerowałoby, że niezbyt głęboko — ale to może być też kwestia mojego sposobu trzymania, bo nie mam w tym dużej wprawy. Jak to się prawidłowo mierzy?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Głębokość wahadłem mierzy się metodą zliczania wahnięć albo przez ustalenie skali i pytanie o odpowiedź tak/nie dla kolejnych przedziałów głębokości. Ale żeby to miało sens, musisz mieć dobrze skalibrowane wahadło i pewność co do swoich sygnałów. Bez tego wynik będzie przypadkowy. Boruta, czy pracowałeś wcześniej z wahadłem na tyle, żeby ufać swoim odpowiedziom tak/nie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam głupie pytanie, bo kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy. Te wszystkie sieci — Hartmann, Curry — one są wszędzie na całej Ziemi jednocześnie? W każdym mieszkaniu, w każdym pokoju? Bo jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, że wszędzie pod nami jest ta siatka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Klementynka Tak, obie sieci obejmują całą powierzchnię Ziemi, to globalne struktury energetyczne. W każdym pomieszczeniu masz linie obu siatek, pytanie tylko gdzie konkretnie przebiegają i czy w miejscach, gdzie spędzasz dużo czasu, trafiają się węzły lub skrzyżowania. Dlatego radiesteci zawsze zaczynają od zmapowania całego pomieszczenia, zanim ocenią, gdzie stoi łóżko.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do pytania Boruty o kąty Curry'ego, bo ta część rozmowy mi umknęła. Czytałam u Blanche Merz, że sieć Curry'ego jest rzeczywiście prostopadła w sobie, ale że jej orientacja względem stron świata zmienia się regionalnie i zależy między innymi od pola magnetycznego Ziemi w danym miejscu. Więc Zenek ma rację mówiąc o odkształceniach. Czy to nie jest właśnie ten mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Telepatka84 W zasadzie tak, ale Merz opisuje raczej systematyczne odchylenia zależne od położenia geograficznego, nie lokalne zniekształcenia od warunków geologicznych. To dwie różne rzeczy. Mnie chodzi bardziej o to, że w terenie nad anomaliami geologicznymi siatka może zachowywać się nieprzewidywalnie nawet na małej powierzchni. To co Merz opisuje to makroskala, a co ja obserwowałem to mikroskala.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do praktykujących tu regularnie. Jak często powtarzacie pomiary w tym samym miejscu? Bo zastanawiam się, czy linie sieci są stabilne w czasie, czy też mogą się przesuwać sezonowo albo w zależności od poziomu wód gruntowych. Pytam bo jeśli żyła wodna zmienia swój przebieg na przykład po intensywnych deszczach, to pomiar zrobiony latem może się nie zgadzać z zimowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Caroletta To bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Sieci Hartmanna i Curry'ego są stosunkowo stabilne, ale żyły wodne faktycznie mogą się przesuwać sezonowo, szczególnie te płytkie. Znane są przypadki, gdy radiesteta mapował ten sam dom dwa razy w ciągu roku i znajdował żyłę przesuniętą o kilkadziesiąt centymetrów. Przy głębszych ciekach zmiany są rzadsze. Dlatego przy poważnym badaniu przestrzeni warto zrobić minimum dwa pomiary w różnych porach roku zanim wyciągnie się wnioski co do ustawienia mebli.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

A co w takim razie z tym łóżkiem Boruty — jeśli żyła może się przesuwać, to może ona akurat teraz przebiega przez sypialnię, ale za pół roku będzie gdzie indziej? Czy przesunięcie łóżka ma w ogóle sens, skoro nie wiemy czy problem jest stały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Skrzypowa Właśnie to mnie niepokoi. Nie chcę przestawiać całej sypialni, żeby za jakiś czas okazało się, że problem zniknął sam albo przeniósł się w inne miejsce. Ale z drugiej strony, jeśli żyła rzeczywiście tam jest teraz i śpię na niej regularnie — to chyba nie powinienem czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Myślę, że dopóki nie masz pewności co do głębokości i stabilności tej żyły, warto pomyśleć o tymczasowym przesunięciu łóżka chociaż o metr lub dwa i obserwować przez kilka tygodni jak się czujesz. To najprostszy test jaki możesz zrobić bez dodatkowych pomiarów. A równolegle powtórzyć badanie z kimś bardziej doświadczonym, żeby potwierdzić przebieg i ocenić intensywność promieniowania choćby skalą Bovisa. Przeprowadzka to naprawdę ostateczność, najpierw sprawdź czy inne miejsce w sypialni jest wolne od zakłóceń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Hela To co mówisz o tymczasowym przesunięciu łóżka jest sensowne, ale mam jedno zastrzeżenie. Jeśli Boruta nie jest pewien gdzie dokładnie przebiega żyła, to przesunięcie o metr może go wciąż trzymać w jej zasięgu, tylko może na bocznym odgałęzieniu albo w strefie oddziaływania. Zanim cokolwiek ruszasz, zrób porządne mapowanie całej sypialni i zaznacz na papierze. Bez tego możesz przenosić łóżko z jednego złego miejsca w drugie.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Cecylka No właśnie, to jest mój główny problem. Nie wiem czy robię mapowanie dobrze, bo różdżki reagują w kilku miejscach i nie jestem pewien, które z tych reakcji to ta sama żyła widziana z różnych kątów, a które to osobne struktury. Czy jest jakiś sposób żeby to rozróżnić bez dużego doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Przy mapowaniu chodzi o to, żebyś chodził liniami prostopadłymi do siebie — najpierw wzdłuż pokoju, potem w poprzek. Gdzie różdżki reagują w obu przejściach na ten sam punkt lub bliski, tam masz coś pewnego. Jeśli reagujesz tylko przy przejściu w jednym kierunku, to może być artefakt albo sieć, a nie żyła. Ale szczerze, przy pierwszych samodzielnych mapowaniach i tak sugerowałbym zaproszenie kogoś z zewnątrz do weryfikacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Zenek A jak zapraszasz kogoś do weryfikacji, to powinien on robić mapowanie na ślepo, nie wiedząc gdzie ty już zaznaczyłeś linie? Bo słyszałam, że jeśli ta osoba z góry wie gdzie coś jest, to może to wpływać na jej odczyt. Czy to ma znaczenie w radiestezji?


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Dziedzilia55 To bardzo ważna kwestia. Część radiestezistów pracuje właśnie na zasadzie podwójnej ślepej próby — jeden mapuje, drugi weryfikuje bez podglądu wyników. Tak robi się to rzetelnie. Oczywiście w warunkach domowych to wymaga pewnej dyscypliny, bo trudno żeby gość nie zobaczył twoich notatek, ale warto chociaż nie mówić mu gdzie widziałeś reakcje zanim zacznie. W ten sposób weryfikacja ma realną wartość, a nie tylko potwierdza to co oboje chcecie zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

A wracając do kwestii kątów sieci Curry'ego, bo chyba za bardzo odpłynęliśmy. Boruta pytał na początku o to czy Curry przecina się pod kątem prostym. Ja rozumiałam do tej pory, że tak, ale Zenek wcześniej napisał o odkształceniach nad anomaliami geologicznymi. Czy to znaczy, że w sypialni Boruty, jeśli jest tam żyła wodna, kąty sieci Curry'ego mogą być odkształcone i to utrudnia mapowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Telepatka84 Dokładnie tak to rozumiem. Żyła wodna zaburza lokalne pole geoenergetyczne i sieć Curry'ego w pobliżu może mieć lekko inne kąty niż standardowe 45 stopni do geograficznej osi północ-południe. Nie jest to ogromna zmiana, ale jeśli ktoś używa standardowego układu do wyznaczania pozycji sieci matematycznie, a potem porównuje z rzeczywistymi odczytami, mogą być rozbieżności. To między innymi dlatego wolę pomiary bezpośrednie niż nakładanie siatki z kalkulatora.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że to trochę komplikuje całą sprawę dla Boruty, nie? Jeśli żyła odkształca sieci w pobliżu, to on ma teraz do czynienia z żyłą, odkształconą siecią Curry'ego i potencjalnie też siecią Hartmanna w tej samej przestrzeni. Jak to w ogóle odczytać wahadłem bez poplątania sygnałów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Antaresaa To jest właśnie jeden z trudniejszych scenariuszy. Ja w takich przypadkach zaczynam od pytania do wahadła o żyłę wodną osobno, z wyraźną intencją że szukam tylko wody, nie energii sieci. Potem oddzielnie o linie sieci. Intencja naprawdę robi robotę. Ale żeby to działało, musisz mieć pewność swoich sygnałów, co do czego Boruta sam ma wątpliwości — więc rozumiem, że to nie jest proste wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@skrzypowa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam za głupie pytanie, ale jak się ustawia taką intencję przy wahadle? To znaczy, mówisz coś w myślach, głośno, czy to bardziej takie nastawienie? Bo zawsze myślałam, że wahadło po prostu samo wie co szukasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Skrzypowa Wahadło nie wie nic samo z siebie. Ty jesteś tym, przez kogo przepływa informacja, a wahadło tylko ją amplifikuje i pokazuje ruchem. Intencja to konkretne, jasne pytanie które formulujesz przed rozpoczęciem pracy — najlepiej w głowie, ale wyraźnie, jednozdaniowo. Coś jak: 'pokaż mi przebieg żyły wodnej i tylko żyły wodnej'. Im precyzyjniej pytasz, tym precyzyjniejsza odpowiedź. To nie magia, to po prostu zasada pracy z radiestetycznym sposóbm.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

A jak wahadło reaguje inaczej na żyłę niż na linie sieci? Bo z tego co tu czytam, różne struktury mają różne sygnały, ale jak je rozróżnić jeśli się nie ma doświadczenia? Czy każde wahadło daje inny ruch na żyłę i inny na Curry'ego, czy to jest kwestia ustaleń indywidualnych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Klementynka Odpowiedzi są indywidualne, ale da się je ustalić. Wahadło pracuje w oparciu o twój własny system sygnałów, który kalibrujesz na początku. Część osób ma naturalnie różne ruchy na różne typy energii — na przykład obrót zgodny z ruchem wskazówek zegara na żyłę, a elipsę na linie sieci. Inne osoby dostają ten sam ruch na wszystko i muszą odróżniać przez siłę reakcji lub pytania tak/nie. Nie ma jednej zasady. Dlatego zanim zaczniesz mapować, naprawdę warto poświęcić kilka sesji tylko na poznanie swoich własnych sygnałów w spokojnym, neutralnym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rozumiem, że powinienem lepiej poznać swoje sygnały zanim zacznę poważnie mapować sypialnię. Ale jak znaleźć to 'neutralne miejsce' do kalibracji, skoro nie wiem czy w moim domu w ogóle jest jakaś przestrzeń wolna od tych wszystkich struktur? Sieć Hartmanna i Curry'ego są wszędzie, żyła może się rozgałęziać — gdzie w ogóle szukać punktu zero?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Tak naprawdę do kalibracji sygnałów tak/nie nie potrzebujesz miejsca wolnego od energii. Kalibrujesz na pytaniach o fakty które znasz — twoje imię, data urodzenia, cokolwiek pewnego. Wahadło uczy się twoich odpowiedzi przez te pytania kontrolne, nie przez energię miejsca. Punkt zero do kalibracji to twój własny układ nerwowy, nie lokalizacja w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tego co Hela mówiła o przesunięciu łóżka — ja mam pytanie może trochę z boku, ale zawsze mnie to ciekawiło. Jeśli żyła biegnie przez sypialnię, to czy promieniowanie idzie tylko pionowo w górę, tak że liczy się tylko to co jest bezpośrednio nad nią? Czy rozchodzi się w jakimś stożku albo polu i sąsiednie pomieszczenia też mogą być objęte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Sylwunia98 Żyła wytwarza pole promieniowania, które nie jest ściśle pionowe. Większość doświadczonych radiestezistów mówi o czymś w rodzaju bańki albo cylindra energetycznego wokół cieku, który rozszerza się ku górze. Szerokość zależy od siły żyły, głębokości i tego czy to ciek pod ciśnieniem. Wąska żyła płytka może mieć strefę wpływu rzędu pół metra, silniejsza kilka metrów. Więc tak, sąsiednie pomieszczenia mogą być objęte, choć zazwyczaj intensywność spada z odległością.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Zenka, bo wrócił do kwestii odkształceń sieci nad anomaliami. Czy te odkształcenia są mierzalne wahadłem ilościowo? To znaczy czy można wahadłem ocenić o ile stopni kąt Curry'ego odbiega od standardowych 45 stopni, czy to jest tylko jakościowa obserwacja, że 'coś tu nie gra'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Caroletta Mierzalność wahadłem jest tutaj dyskusyjna i nie chcę twierdzić, że daję wyniki z dokładnością do stopnia. Raczej chodzi o to, że przy dokładnym mapowaniu linia, którą wyznaczasz przechodząc przez pomieszczenie z różnych stron, nie domyka się w idealny prostokąt tylko w coś lekko skrzywionego. To widać na papierze jeśli skrupulatnie rysujesz. Czy to jest jeden stopień odchylenia czy pięć — tego wahadłem precyzyjnie nie oznaczę, ale anomalia geometryczna jest zauważalna.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem, że mapowanie na papierze jest tu kluczowe. A jak to fizycznie robicie — notujesz po każdym przejściu gdzie dokładnie zareagowały różdżki, mierzysz odległości od ściany, nanosisz na plan pomieszczenia? Boruta pyta jak mapować sypialnię, ale nawet ja nigdy nie robiłam tego tak dokładnie, więc byłabym wdzięczna za opis kroku po kroku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Dziedzilia55 Tak, mierzysz odległości od ścian taśmą i nanosisz punkty na milimetrowy plan narysowany z góry. Chodzi o to, żeby każde przejście przez pokój było wzdłuż prostej linii — możesz do tego użyć sznurka rozciągniętego między ścianami. Przechodzisz co 50 centymetrów, zaznaczasz gdzie zareagowałeś. Po kilku seriach w obu kierunkach punkty zaczynają układać się w linie i wtedy widać czy to regularna sieć, czy coś bardziej nieregularnego jak żyła. To zajmuje czas, ale wynik jest czytelny.


Odpowiedz
Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, rozumiem już jak mapować punktowo. Ale Gwiazdarka97 wspomniała o sznurku między ścianami — jak to wygląda przy pokoju, który nie jest prostokątem? Moja sypialnia ma wnękę po jednej stronie i nie jestem pewny, czy linie mierzę od ściany głównej, czy od krawędzi wnęki.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Traktujesz wnękę jako osobną przestrzeń i mapujesz ją oddzielnie. Nanosisz na plan obrys realny, razem z wnęką, i rysujjesz siatkę przejść dla obu fragmentów pokoju. Linia energetyczna nie omija wnęki — jeśli przez nią przebiega, to tym bardziej ważne, żebyś to wiedział, bo może tam stać szafa, w której spędzasz może kilkadziesiąt sekund dziennie, ale sieć Hartmanna nad szafą z ubraniami to i tak mniejszy problem niż ta sama linia nad łóżkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@telepatka84)
Połączone: 12 miesięcy temu

A propos wnęk — to ciekawy przypadek. Ja mam wrażenie, że narożniki i wnęki w ogóle zachowują się energetycznie inaczej niż otwarta przestrzeń. Czy wnęka może kumulować promieniowanie, coś jak efekt rogala czy pułapki energetycznej? Czy to mit?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Telepatka84 Narożniki generalnie tak, ale wnęka to specyficzny kształt. Zamknięta z trzech stron może rzeczywiście zatrzymywać energie trudniej odprowadzalne, szczególnie jeśli jest tam krzyżowanie sieci. Nie powiedziałabym, że to mit, ale stopień kumulacji zależy bardzo od orientacji wnęki względem przebiegu linii.


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Hela Zgadzam się co do narożników, ale ostrożnie z wnękami jako automatycznie problemowymi. Wnęka otwarta ku ścianie wschodniej przy sprzyjającej orientacji może być przestrzenią neutralną albo wręcz korzystną. Kumulacja to jeden ze scenariuszy, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy może chwilę do samego Curry'ego, bo chyba zgubiliśmy wątek Boruty. On pytał o kąt — czy sieć Curry'ego ma stałe przecięcia prostokątne, czy nie. Zenek napisał wcześniej o odkształceniach nad anomaliami. Ale standardowo — bez żyły, bez anomalii — to jest kąt prosty czy nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Caroletta Standardowo sieć Curry'ego tworzy krzyżowania pod kątem prostym, tak. Różnica w stosunku do Hartmanna polega na orientacji całej siatki — Curry jest obrócone o około 45 stopni względem Hartmanna, stąd linie Curry'ego biegną w przybliżeniu po przekątnej względem stron świata. Ale kąt między liniami w obrębie samej sieci Curry'ego to też 90 stopni, tak jak Hartmanna.


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Zenek To znaczy że obie sieci mają wewnętrzne krzyżowania prostokątne, ale każda jest obrócona o 45 stopni względem drugiej? Czyli krzyżowanie Curry'ego leży gdzieś między liniami Hartmanna, nie pokrywa się z nimi?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Dziedzilia55 Dokładnie tak. Stąd w jednym pomieszczeniu możesz mieć krzyżowania Hartmanna i krzyżowania Curry'ego jako osobne punkty, rozłożone w różnych miejscach. Najgorsze energetycznie są miejsca, gdzie na siebie nachodzą — to się nazywa podwójnym krzyżowaniem i akurat nad sypialnią Boruty, jeśli do tego dochodzi jeszcze żyła, to mamy potrójne obciążenie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: