Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Krzyżowania linii geopatycznych - niebezpieczeństwo dla zdrowia

Strona 5 / 5

Wpisy: 95
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

To mnie trochę uspokaja, bo mieszkam właśnie wysoko. Ale z drugiej strony - jak mam sprawdzić czy sieć na moim piętrze jest taka sama jak na dole, jeśli nigdy nie robiłam pomiaru na parterze tego samego budynku? Nie ma punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 529

@Mirtowa Dokładnie ten sam problem mam z moim domem. Badałam jeden pokój, ale nie wiem jak to ma się do reszty. Czy radiesteci robią zazwyczaj pełne mapowanie całego mieszkania, czy tylko konkretne miejsce które zgłasza klient?


Odpowiedz
Wpisy: 127
Rozpoczynający temat
(@ziemowit)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie - wracając do krzyżowań - czy jest jakaś zasada co do tego jak daleko od węzła trzeba być żeby uznać miejsce za bezpieczne? Bo jeśli linie Hartmanna są co dwa metry, to czy 50 cm od linii to już bezpieczny dystans, czy to nadal strefa wpływu?


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Nie znam żadnej ustalonej liczby, szczerze mówiąc. Spotkałem się z różnymi podejściami - jedni mówią że sama linia to kilkanaście centymetrów szerokości, inni że do pół metra. Węzeł to zazwyczaj strefa trochę szersza niż sama linia. Ale czy 50 cm od węzła to bezpiecznie - nie wiem, nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy szerokość linii jest stała czy może się zmieniać? Pytam bo słyszałam kiedyś że w pewnych warunkach - podobno przy pełni albo przy określonej pogodzie - linie mogą być silniejsze. Jeśli tak, to może szerokość też się zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Glicynia Też gdzieś na to trafiłam, że pełnia wzmacnia oddziaływanie. Ale nie wiem czy to była rzetelna informacja czy tylko coś z jakiegoś ogólnego artykułu. Czy ktoś z was faktycznie robił pomiary w różnych fazach księżyca i porównywał?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 7 godzin temu

Mnie to bardzo ciekawi bo jeśli linie są zmienne to cały pomiar zrobiony raz może być nieaktualny po jakimś czasie. To by znaczyło że mapowanie trzeba powtarzać. Czy to jest praktykowane?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

no dobra ale to troche bez sensu praktycznie - jesli za kazdym pelniem muszę na nowo mapowac sypialnie to sie nigdy nie wysypiam tylko mierzę 🙂 serio, jak często profesjonalny radiesteta zaleca powtorne badanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Wrozbiarz06 Myślę że jedno badanie daje obraz względnie stały - węzły nie przeskakują z miejsca na miejsce co miesiąc. Zmienność o której mówi Glicynia to raczej natężenie, nie położenie linii. Więc mapa powinna być aktualna, ale intensywność oddziaływania może być różna w różnym czasie. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens. Ale jeśli natężenie jest zmienne, to czy badanie zrobione w 'słabym' momencie może przeoczyć węzeł który normalnie jest odczuwalny? Innymi słowy - czy są lepsze i gorsze momenty żeby robić badanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Pankracy To jest coś co mnie nie przyszło do głowy, a chyba powinno. Jeśli ktoś zrobi pomiar w nowiu, a sieć jest wtedy słabsza, to może nie wykryć problemowego miejsca. Czy radiesteści w ogóle biorą pod uwagę fazę księżyca kiedy umawiają się z klientem?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja się umówiłam kiedyś na badanie i nikt mnie o to nie pytał ani nie wspominał. Może to zależy od konkretnej osoby i jej podejścia. Nie wiem czy to jest powszechna praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 127
Rozpoczynający temat
(@ziemowit)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do kwestii węzłów - mam wrażenie że przez całą rozmowę mówimy głównie o miejscach snu, ale co z miejscami pracy? Siedzę przy biurku kilka godzin dziennie, to też jest długotrwała ekspozycja. Czy węzeł pod biurkiem jest mniej groźny niż pod łóżkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobre pytanie. Sen chyba jest gorszy bo organizm jest wtedy bezbronny, ale kilka godzin przy biurku dziennie to też nie jest mało. Czy ktoś sprawdzał swoje miejsce pracy pod tym kątem?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja nie sprawdzałam, ale teraz się zastanawiam. Mam stanowisko przy ścianie i od jakiegoś czasu po południu czuję niespecyficzne zmęczenie, takie które ciężko wytłumaczyć. Zawsze myślałam że to zwykłe zmęczenie pracą, ale może warto sprawdzić to miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 7 godzin temu

Wpisy: 554

@Niezapominajka A to zmęczenie pojawiło się od jakiegoś konkretnego momentu czy zawsze tak było? Bo jeśli nagle się pojawiło przy tym samym miejscu pracy to jest bardziej niepokojące niż jeśli zawsze tak miałaś.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Krysia_58 Szczerze nie wiem kiedy się zaczęło, bo nie zwracałam uwagi. Może zawsze tak było i dopiero teraz zaczęłam łączyć kropki. To jest właśnie ten problem o którym mówiła wcześniej Sigilia - że trudno powiedzieć co jest przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

no ale to chyba nie da sie jednoznacznie stwierdzic bez badania tego konkretnego miejsca, prawda? moze ktos polecilby jak znalezc dobrego radiestetę bo chyba nie wszyscy sa jednakowo wiarygodni i nie wiem jak odroznic fachowca od kogos kto po prostu macha rozdzka


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Żeby odpowiedzieć na pytanie Wrozbiarz06 o odróżnianie fachowca - szczerze, nie ma jednej prostej odpowiedzi, ale kilka rzeczy warto sprawdzić. Po pierwsze, dobry radiesteta powinien opisać co robi podczas pomiaru, nie tylko powiedzieć 'mam dar i czuję'. Po drugie, powinien umieć wyjaśnić różnicę między siecią Hartmanna a Curry'ego i wskazać oba typy. Jeśli ktoś mówi tylko ogólnie o 'złej energii' bez konkretów, to bym był ostrożny. Ale Wrozbiarz06 - najlepiej pytać o referencje od konkretnych klientów, nie ogólne opinie z internetu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Edmund.x no dobra ale jak mam pytac o referencje to skad wiem ze te referencje sa prawdziwe a nie zmyslone przez samego radiestetę? to trochę jak z opiniami w sklepach internetowych - nigdy nie wiesz kto to napisal


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Ziemowita o miejsce pracy - mam wrażenie że to jest w ogóle niedoceniany temat. Wszyscy mówią o sypialni, o łóżku, o śnie, ale człowiek przy biurku spędza 8 godzin, może więcej. Czy ktoś z was faktycznie sprawdzał swoje miejsce pracy pod kątem węzłów i coś znalazł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Pankracy No właśnie, ja nadal myślę o tym swoim biurku. To zmęczenie po południu jest dość regularne, a siedzę zawsze w tym samym miejscu. Czy jest jakiś sposób żeby samodzielnie sprawdzić, bez wzywania od razu kogoś z zewnątrz? Bo z wahadłem nie mam doświadczenia, a chciałabym choćby wstępnie ocenić sytuację.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Niezapominajka Pręty L podobno są prostsze do pierwszych prób niż wahadło, bo reagują bardziej wyraźnie - przynajmniej tak słyszałam. Ale nie wiem czy to prawda czy mit. Czy ktoś zaczynał od prętów i faktycznie szybciej coś wyczuł niż wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam wrócić do wątku który trochę urwał się wcześniej - Ziemowit pytał o bezpieczny dystans od węzła. Jeśli szerokość linii jest zmienna, a intensywność też, to chyba nie da się podać jednej liczby. Ale to znaczy że cała kwestia 'bezpiecznej odległości' jest bardzo płynna, nie? Jak w takim razie w ogóle decydować o przesunięciu łóżka albo biurka - o ile i w którą stronę?


Odpowiedz
Wpisy: 127
Rozpoczynający temat
(@ziemowit)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to mnie najbardziej niepokoi w tej całej dyskusji. Rozmawiamy już dość długo i wyłania się obraz, w którym linie są zmienne, szerokość jest niepewna, węzły mają zasięg trudny do określenia - a ja na początku liczyłem na jakąś konkretną odpowiedź. Czy naprawdę jest tak, że każdy przypadek jest inny i nie ma żadnych ogólnych zasad?


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Są pewne ogólne zasady, tylko może nie takie precyzyjne jak byś chciał. Podstawowa to że węzeł podwójny - czyli przecięcie Hartmanna z Curry'ego - jest traktowany jako bardziej obciążający niż samo przecięcie w obrębie jednej sieci. I że strefa bezpośrednia to mniej więcej do pół metra od środka węzła, choć niektórzy podają mniej. Ale Ziemowit - ta nieprecyzyjność jest chyba nieunikniona, bo to nie jest pomiar z linijką, tylko praca z czymś subtelnym.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 7 godzin temu

A czy te dwa rodzaje węzłów - sam Hartmann i Hartmann z Curry'ego razem - są równie powszechne? Bo jeśli co kilka metrów mamy jedną sieć i do tego nakładającą się drugą, to węzłów podwójnych musi być bardzo dużo w każdym mieszkaniu. Nie wiem jak to możliwe, żeby wszystkie były groźne, bo nie byłoby gdzie usiąść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Krysia_58 Ja miałam dokładnie to samo pytanie w głowie. Jeśli sieć Hartmanna jest co dwa metry, a Curry'ego jest pod kątem 45 stopni do niej, to matematycznie musi być bardzo dużo punktów przecięcia. Czy to znaczy, że większość mieszkań jest po prostu gęsto upstrzona takimi węzłami i w praktyce nie da się ich wszystkich ominąć? Albo może tylko niektóre przecięcia są 'aktywne'?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: