Kierunek ustawienia to jest styk z feng shui i tam zasady są dość konkretne, chociaż oparte na innym systemie niż pomiar liniami. Przy radiestezji zwykle priorytetem jest wyjście z linii, a dopiero potem ewentualne dopasowanie kierunku. Łączenie obu podejść może dawać sprzeczne wskazówki i nie wiem jak to rozstrzygać.
To jest właśnie ta kwestia z tytułu wątku — ten 'radiestezyjny feng shui'. Mam wrażenie że u większości osób wychodzi hybrydowo: najpierw mapisz strefy geopatyczne, potem w ramach wolnych miejsc szukasz optymalnego ustawienia już bardziej intuicyjnie albo przez wahadło. Ale czy ktoś ma wypracowaną jakąś kolejność kroków żeby to było spójne, a nie przypadkowe?
Ja robiłam to przez kilka kroków. Najpierw pełne mapowanie podłogi, zaznaczam linie Hartmanna i Curry'ego, zaznaczam skrzyżowania. Potem nakładam na to gdzie meble aktualnie stoją. W trzecim kroku szukam wolnych stref i sprawdzam wahadłem czy ogólna energia danego pustego miejsca jest dobra pod dany mebel. Ale nie sprawdzałam kierunku — to mi umykało.
To jest ogólny problem z pytaniami złożonymi. Im bardziej konkretne pytanie tym stabilniejszy wynik. 'Czy linia Hartmanna przebiega przez ten punkt na wysokości 120 cm' to pytanie zero-jedynkowe. 'Czy to miejsce jest dobre dla osoby X' to pytanie wielowymiarowe i wahadło może odpowiadać na który chce wymiar w zależności od dnia, skupienia, innych czynników. Dlatego wolę rozkładać na czynniki pierwsze.
Mnie zastanawia jedno — przy mapowaniu stołu wahadłem siedzisz w jednym miejscu i pytasz o inne punkty, tak? Bo nie rozumiem jak można pytać wahadłem o miejsce gdzie się fizycznie nie siedzi. Czy to jest właśnie ta teleradiestezja czy coś innego?
Przepraszam że wchodzę nagle, ale czytam wątek od początku i mam pytanie do Tytus — czy przy mapowaniu fizycznym stając przy krzesłach trzymasz wahadło na wysokości głowy siedzącego człowieka, czy na swojej wysokości? Bo to chyba może dać inne wyniki jeśli ty stoisz a badasz strefę siedzącą.
No to mam już plan działania z tym biurkiem. Sprawdzę pręty na miejscu gdzie siedzę, na wysokości klatki i głowy, potem ewentualnie wahadłem. Jak wyjdzie że coś jest, to zapytam tu o kolejny krok bo nie wiem jeszcze jak się zabrać za szukanie wolnego miejsca w tym pokoju. Dziękuję za tę dyskusję bo dużo mi to rozjaśniło.
Dobra, zrobiłam pierwszą próbę z prętami przy biurku. Stałam obok krzesła, trzymałam luźno, przeszłam powoli — i jeden pręt wyraźnie skręcił do środka mniej więcej tam gdzie siedzę przy klawiaturze. Drugi nie zareagował. Czy to znaczy że jest jedna linia, nie skrzyżowanie? Bo myślałam że jak jest problem to zawsze oba reagują razem.
To jest dobry trop, ale jest jeszcze jedna zmienna przy biurku której przy stole jadalnym nie mamy — blat. Blat jest poziomą przeszkodą i u niektórych radiestezistów jest praktyka żeby sprawdzić czy linia zachowuje się tak samo po obu stronach blatu, bo meble drewniane mają neutralne działanie, ale metalowe elementy konstrukcji mogą lokalnie zakłócać odczyt. Aurorka, czy twoje biurko ma metalową ramę czy jest w całości drewniane albo płyta?
Ja się zastanawiam nad czymś innym przy tej całej układance z biurkiem — jeśli Aurorka znajdzie że miejsce jest obciążone i nie ma gdzie przesunąć biurka bo pokój jest mały, to co wtedy? Rozumiem że przy stole jadalnym można obracać krzesła i szukać wolnych punktów, ale biurko jest większe i cięższe i nie wszędzie pasuje. Czy neutralizacja odpromiennikowa jest wtedy realną opcją czy to tylko tymczasowe obejście?
