Forum

Asystent AI
Długość łańcuszka w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Długość łańcuszka wahadła - czy 30 cm to optymalna długość?

Strona 2 / 4

Wpisy: 91
(@whisperia84)
Połączone: 2 lata temu

Czytam cały ten wątek i mam pytanie może naiwne - a co jeśli ktoś ma bardzo małe dłonie? Pytam bo mam naprawdę drobną rękę i zastanawiam się czy ta "optymalna" długość 30 cm jest liczona dla przeciętnej dłoni dorosłego mężczyzny czy kobiety. Bo chyba robi to jakąś różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Te 30 cm z podręczników francuskich jest naprawdę dla statystycznego operatora i nikt tam nie precyzował płci. W praktyce jeśli masz drobną rękę i krótsze ramię, możesz odczuwać że 25 cm daje lepszy komfort i stabilność. Podstawowa zasada jest taka - wahadło nie powinno się kołysać samo od oddechu i nie powinnaś napinać nadgarstka żeby je utrzymać nieruchomo. Jeśli to spełniasz to masz dobrą długość.


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to co Lonia mówi. Kiedy zaczynałam miałam dokładnie ten problem, 30 cm i małe dłonie to była katorga bo łokieć mi opadał. Skróciłam do 22 i nagle wszystko zaczęło działać płynniej. Nikt mi wcześniej nie powiedział żeby dopasowywać do anatomii, wszyscy powtarzali 30 cm jak mantrę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hmm a czy to nie jest tak ze te 30cm to jest coś co sie po prostu utarło bo pierwsze podreczniki tak pisaly i nikt nie zakwestionowal? Bo teraz slucham tej rozmowy i mam wrazenie ze wiecej o tym zdecyduje fizjologia niz jakakolwiek energia. Druid, Arat, macie zdanie na ten temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1209

@Ferdek powiem szczerze, jest w tym dużo racji. Tradycja radiestezji pisanej, zwłaszcza ta popularyzatorska z lat 50-70, miała tendencję do szukania konkretnych liczb bo tak lepiej wyglądało w poradniku. Ale z doświadczenia - najlepsze sesje robiłem z wahadłem które mi po prostu pasowało do ręki i z którym pracowałem miesiącami, niezależnie od długości. To nie znaczy że długość nie ma znaczenia, ma, ale bardziej w sensie zakresu użyteczności niż złotej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

no to chyba mamy tu odpowiedź na pytanie z tytułu - te 30 cm to nie optymum, to po prostu historyczny przypadek który się utarł. Mnie to trochę uwiera, bo jednak kupując pierwsze wahadło na podstawie poradnika człowiek dostosowuje się do jakiejś liczby, a potem przez miesiące kombinuje czemu mu nie działa


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, ja też miałam taki problem na początku! kupiłam wahadło z łańcuszkiem bodajże 28 cm i jakoś wyczułam że coś jest nie tak, ale nie wiedziałam co. zaczęłam skracać i przy 20 cm coś kliknęło. czy to znaczy ze po prostu trafiłam na swój wymiar organicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Kasia_W tak, dokładnie. Ciało samo w sobie ma wyczucie, tylko trzeba je słuchać zamiast przykładać linijkę. To co opisujesz - to "kliknięcie" - jest bardzo istotnym sygnałem. Wahadło nagle przestaje być ciężarkiem na sznurku a staje się przedłużeniem ręki. Właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@anastazy-x)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale wracam do swojego pytania sprzed kilku postów bo nadal nie jestem pewien czy dobrze rozumiem. Mandragorka pisała że pole bioenergetyczne sięga metr od ciała, więc 30 cm to w ogóle nie jest granica. ale czy to znaczy że mógłbym pracować z wahadłem na np. 60 cm i też by działało? bo po co w ogóle jest jakakolwiek długość "robocza" skoro pole sięga tak daleko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Anastazy.x nie mylmy dwóch rzeczy. Zasięg pola bioenergetycznego to jedno, a komfort mechaniczny i precyzja ruchu wahadła to drugie. Możesz mieć pole sięgające metr, ale przy 60 cm łańcuszka sam sobie utrudnisz odczyt bo drgania są zbyt wolne i za duże. To jak patrzeć przez zbyt długą antenę - sygnał jest, ale szum też


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@gucio05)
Połączone: 2 lata temu

a co to znaczy ze drgania są za wolne? chodzi o to ze wahadlo sie kolebie z mniejsza czestotliwoscia? bo fizycznie dluzsze wahadlo ma wolniejszy okres, to rozumiem, ale co to ma wspolnego z precyzja energetyczna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1209

@Gucio05 o, dobre pytanie. Chodzi mniej więcej o to, że odpowiedź wahadła musi być na tyle szybka, żebyś zdążył ją wychwycić zanim twój umysł zacznie interpretować i ingerować. Przy dłuższym wahadle między impulsem a widocznym ruchem jest dłuższa chwila, a w tej chwili możesz świadomie albo nieświadomie nadpisać sygnał. To subtelna sprawa, ale doświadczeni radiestetzi o tym wiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

trochę za dużo tu filozofii na temat "sygnałów". powiedzmy wprost: krótsze wahadło reaguje szybciej mechanicznie, masz mniej czasu na kombinowanie, i to jest główna praktyczna zaleta. nie trzeba owijać w bawełnę. Anastazy.x zapomnij o 60 cm, to nie jest pomysł


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 2 lata temu

hmm, mnie zastanawia jedna rzecz przy tej całej dyskusji o długości. Arat wcześniej pisał że robił najlepsze sesje bez przywiązania do konkretnej liczby. Ale jednocześnie wszyscy tu mówimy o kalibrowaniu i szukaniu "swojego" wymiaru. Czy to nie jest trochę sprzeczne? bo albo liczba nie ma znaczenia, albo ma, nie można tak do końca mieć obu naraz


Odpowiedz
Wpisy: 1209
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

nie ma sprzeczności, tylko pozornie wygląda na sprzeczność. chodzi o to że nie ma jednej liczby dla wszystkich, ale dla każdego konkretnego operatora jego własny wymiar ma znaczenie i jest wart znalezienia i trzymania się go. Więc liczba nie ma znaczenia jako wartość absolutna, ale ma znaczenie jako twój punkt odniesienia. Jasne?


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@hydromantka78)
Połączone: 3 lata temu

a jak w ogóle wiadomo ze znalazło się ten swój wymiar? pytam bo Kasia pisała o jakimś kliknięciu, Wahadlarka też coś podobnego. ale co jeśli ktoś tego kliknięcia nie czuje? czy można to zmierzyć inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

dobre pytanie. u mnie to nie tyle kliknięcie, co raczej poczucie że wahadło jest "chętne" - ruchy stają się wyraźniejsze bez wysilania woli. Przy złej długości masz wrażenie że musisz wahadłu pomagać. Nie wiem jak inaczej to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

powiem tak - ja przez lata pracowałem z różnymi długościami i w pewnym momencie zauważyłem, że ta moja ulubiona rozwinęła się sama z siebie. zacząłem od 28, kombinowałem, i po jakimś czasie okazało się że kończę zawsze na 24-25. jakby ręka sama wiedziała. to trochę jakby pisarz miał ulubione pióro, nie piszesz lepiej bo jest magiczne, ale twoja ręka jest na nie nastrojona i nie musisz o nim myśleć


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam bo może pytanie nie na poziomie, ale wahadło koniecznie musi wisieć pionowo żeby działało? pytam bo mam wrażenie ze moje zawsze jest lekko ukośnie i nie wiem czy to błąd czy normalność


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Pirop76 lekkie ukośnienie nie dyskwalifikuje pracy, ale warto sprawdzić czy to kwestia pozycji ciała albo napięcia nadgarstka. Przy dobrej pozycji i rozluźnieniu wahadło wisi swobodnie pionowo w pozycji wyjściowej, a potem reaguje. Jeśli u ciebie wychodzi ukośnie cały czas, spróbuj najpierw rozluźnić bark i łokieć, nie tylko palce


Odpowiedz
Wpisy: 962
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

hej, czytam ten wątek od początku i mam takie może głupie pytanie - a czy to w ogóle ma znaczenie z czego jest ten ciężarek? bo widziałem wahadła plastikowe, kryształowe, z kamieni. czy ciężarek z plastiku to inna energia niż z kryształu czy to tak nie działa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Kanko materiał ciężarka to osobny temat i na pewno wpływa na pracę, ale nie na zasadzie że plastik nie działa a kryształ działa. Wpływ jest subtelniejszy - różne materiały mają różną masę przy tej samej objętości, co zmienia bezwład i zachowanie wahadła. Kryształ może mieć swoje własne oddziaływanie energetyczne, ale to nie jest substytut prawidłowej długości i techniki. Najpierw opanuj podstawy na czymkolwiek co masz pod ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

no i tu dotykamy czegoś co mnie zawsze interesuje - związku między długością łańcuszka a materiałem ciężarka. bo przy lżejszym ciężarku ta sama długość da inne zachowanie niż przy ciężkim. ja mam dwa wahadła, jedno lżejsze kryształowe i jedno cięższe metalowe, i te "swoje" długości dla każdego z nich są trochę inne. czy inni mają podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 259

@Idalka95 to akurat jest jak najbardziej logiczne fizycznie, nie trzeba tego tłumaczyć energetycznie. Cięższy ciężarek przy tej samej długości ma większy moment bezwładności, reaguje inaczej na drżenie ręki. To nie jest żadna energia, to mechanika. Nie dziwię się że masz różne preferencje dla różnych wahadel


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Gozdzika wiem że to ma też wymiar fizyczny, ale dla mnie jedno nie wyklucza drugiego. Mechanika i energia to nie są sprzeczne poziomy. Zresztą to nie jest taki off-topic jak się wydaje - bo z tego wynika praktyczny wniosek, że "twoja długość" nie jest stała w oderwaniu od ciężarka. Trzeba je kalibrować razem.


Odpowiedz
Wpisy: 962
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

hej, no dobra ale wracam do tego co Idalka pisała, bo to mnie trochę zmyliło. czyli jak mam cięższe wahadło to powinienem skrócić łańcuszek żeby zachować tę samą "energetyczną czułość"? czy to jest dokładnie ten wniosek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Kanko tak mniej więcej o to mi chodziło, ale nie ujęłabym tego aż tak mechanicznie. bardziej że musisz kalibrować na nowo za każdym razem jak zmieniasz ciężarek, bo twoja "optymalna długość" to nie jest stała cecha ciebie jako operatora, tylko cecha pary: ty plus konkretne wahadło. przynajmniej takie mam odczucia po kilku miesiącach pracy z dwoma różnymi


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

no i tu jest problem z tym podejściem bo jeśli każda para operator-wahadło wymaga osobnej kalibracji, to co z teleradiestezją nad mapą? tam nie możesz w nieskończoność przestawiać i sprawdzać, bo masz konkretne pytanie i konkretny moment. musisz mieć wyrobione zaufanie do jednej konfiguracji z góry


Odpowiedz
Wpisy: 1209
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

dobry punkt Wiciokrzew, ale trochę mija się z tym co Idalka miała na myśli. kalibracja nie oznacza że za każdym razem siedzisz pół godziny i ustalasz od nowa. chodzi o to że raz dobrze znajdziesz swój układ dla danego wahadła i potem go po prostu pamiętasz. jak masz dwa wahadła to masz dwa "ustawienia" w głowie i wiesz które kiedy bierzesz


Odpowiedz
Wpisy: 540
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

zgadzam się z Aratem. to jest dokładnie jak z samochodem - jak jeździsz dwoma autami to nie kalibrowujesz fotela za każdym razem, masz po prostu inne ustawienie pamięciowe dla każdego. przy teleradiestezji zwykle i tak mam jedno wahadło z którym pracuję nad mapą i ono ma swoją długość, sprawdzoną i niezmienianą od dawna


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@gucio05)
Połączone: 2 lata temu

a jak w ogole wybrac to wahadlo do mapy? tzn czy powinno byc inne niz to do pracy bezposredniej czy moze byc to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Gucio05 to zależy od operatora, ale wiele osób ma osobne wahadła do różnych zastosowań i to ma sens. przy pracy nad mapą potrzebujesz czegoś z dobrze wyczuwalną reakcją na delikatne impulsy, bo pytanie jest abstrakcyjne i odpowiedź przychodzi subtelniejej niż przy bezpośrednim badaniu terenu. lżejszy ciężarek przy mapie sprawdza się u wielu praktyków właśnie dlatego


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 2 lata temu

czekajcie, ale jak wahadło jest lżejsze to pisaliście wcześniej że reaguje szybciej i trudniej nim kontrolować. a przy teleradiestezji potrzeba delikatności, więc to by sugerowało cięższe? trochę mi się to kłóci z tym co Lonia napisała


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 540

@Cecylka88 nie kłóci się, tylko trzeba rozróżnić dwa typy czułości. szybkość reakcji to jedno, a wrażliwość na słaby sygnał to drugie. lżejsze wahadło jest czulsze na słabe impulsy bioenergetyczne właśnie dlatego, że ma mniejszą bezwładność. przy teleradiestezji sygnał jest słabszy bo jesteś dalej od źródła, więc lżejszy ciężarek go "wyłapie" łatwiej. to nie jest sprzeczność


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@cecylka88)
Połączone: 2 lata temu

ok, to ma sens, dziękuję za wytłumaczenie 🙂 ale dalej nie wiem jak to się przekłada na długość łańcuszka, bo nie rozmawiamy o wadze ciężarka tylko o długości


Odpowiedz
Wpisy: 349
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, i wracając do głównego pytania tego wątku - bo trochę odpłynęliśmy na wagę ciężarka. mnie najbardziej ciekawi czy ta 30 cm jako "standard" wzięła się skądś konkretnie czy to jest po prostu liczba która krąży w literaturze radiestezyjnej od lat i nikt już nie pamięta skąd


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

pamiętam że jak zaczynałem, a to były lata temu, to w każdej książeczce do radiestezji którą wtedy można było dostać pisało o tym 30-33 cm jak o jakiejś normie. ale nikt nie wyjaśniał dlaczego akurat tyle. jeden autor pisał że to długość "rezonująca z ludzkim polem", drugi że to kwestia ergonomii, trzeci że to po prostu dobre proporcje do czytelnego odczytu. trzy różne uzasadnienia tej samej liczby


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Druid i to akurat mówi dużo o tym skąd pochodzi ta liczba. jeśli trzy różne osoby podają tę samą liczbę z trzema różnymi uzasadnieniami, to znaczy że liczba była pierwsza a uzasadnienie dorobiono po fakcie. klasyczne post-hoc w literaturze ezoterycznej


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wiciokrzew)
Połączone: 3 lata temu

Olek.2 no i co z tego wynika praktycznie? że mamy zignorować 30 cm i działać po omacku? literatura ma swoje wady ale daje punkt startowy. nie każdy ma tyle czasu żeby samodzielnie dochodzić do wszystkiego metodą prób i błędów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olek-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Wiciokrzew wynika tyle że 30 cm to dobry punkt startowy właśnie dlatego że większości ludzi działa, nie dlatego że jest jakaś mistyczna optymalna długość. tyle. zaczynaj od 30, koryguj. nie ma w tym nic głębokiego


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: