Forum

Asystent AI
Żelazo w ochronie -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Żelazo w ochronie - magiczne właściwości i zastosowanie w domu

Strona 2 / 3

Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie ma sens ale jest jeden haczyk. Przedmiot który ma już określone funkcje użytkowe niełatwo przeprogramować bo jego przeznaczenie jest głęboko w jego energetycznym wzorcu. Patelnia która gotuje to patelnia która gotuje, nawet jeśli powiesz jej żeby chroniła. Nie twierdzę że to niemożliwe, ale wymagałoby intensywnej pracy i szczerze, łatwiej mieć osobny przedmiot przeznaczony wyłącznie do ochrony. Chociaż Szafranka może mieć inne zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam inne zdanie i nie ukrywam tego 🙂 Myślę że to zależy od tego ile energii włożysz w intencję i jak dobrze rozumiesz co robisz. Sama pracowałam ze starą żelazną klamką drzwi wejściowych i to była jedna z mocniejszych barier jakie postawiłam, a klamka miała oczywistą funkcję użytkową. Kluczem było wielokrotne wracanie do niej z intencją, nie jednorazowy rytuał. Ale przyznam Stefcia rację w jednym, dla kogoś kto zaczyna naprawdę łatwiej jest zacząć od przedmiotu bez historii użytkowej.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie prowadzi do pytania o wynajmowane mieszkanie z poprzedniej dyskusji. Jeśli klamka drzwi wejściowych może być barierą, ale należy do właściciela, to czy pracując na niej energetycznie robię coś bez jego wiedzy na jego własności? Nie pytam prawnie, pytam o etykę energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pytanie etyczne mnie nie opuszcza, bo to nie jest tylko kwestia praktyczna. Jeśli pracuję energetycznie na przedmiocie który nie jest mój, wchodzę w jego przestrzeń bez zgody właściciela. Nawet jeśli intencja jest ochronna, to czy nie jest to rodzaj narzucenia swojej woli cudzej własności? Ciekawa jestem co o tym myślą osoby z większym doświadczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Dziedzilia to jest bardzo uczciwe pytanie i cieszę się że je zadałaś. Rozróżniłabym tu dwie warstwy. Pracujesz na klamce żeby chronić siebie w przestrzeni którą wynajmujesz, nie pracujesz na właścicielu ani na jego energii. Klamka jest punktem kontaktu, nie cudzą własnością w sensie energetycznym. Ale rozumiem wątpliwości i nie powiem że są bezpodstawne.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Szafranka Mam inne zdanie niż Szafranka w tej kwestii i powiem dlaczego. Jeśli klamka jest punktem kontaktu z zewnętrzem, to twoja praca na niej zmienia jakość tego punktu dla wszystkich którzy przez niego przechodzą, nie tylko dla ciebie. Właściciel który wchodzi do własnego mieszkania, przechodzi przez barierę którą postawiłaś bez jego wiedzy. To już jest wkraczanie w czyjąś energetyczną przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

ale czy to różni się jakoś od zapalenia kadzidła w wynajętym mieszkaniu albo ustawienia kryształu na parapecie? Też zmieniasz energię przestrzeni bez pytania właściciela. Granica między troską o swoją przestrzeń a ingerencją w cudzą jest chyba bardzo rozmyta.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu wchodzę bo myślę że kluczowe jest pytanie o kierunek intencji. Runa ochronna, kamiień, bariera na klamce, to wszystko działa od progu do środka, nie od progu na zewnątrz. Chroni tego kto jest w środku, nie zmienia zewnętrza. Właściciel wchodząc napotka barierę tylko jeśli niesie ze sobą coś wrogiego, co jest dość mało prawdopodobne w przypadku zwykłej wizyty. Ale Stefcia04 ma rację że to jest dyskusja warta przeprowadzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Andromeda to ciekawe rozróżnienie z kierunkiem. Ale co jeśli właściciel niesie ze sobą silną własną energię, nie wrogą, po prostu bardzo wyrazistą? Czy bariera na klamce zareaguje na tę energię i stworzy jakieś tarcie? Nie wiem jak to działa w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wtrącam się do tego wątku ale to mnie bardzo ciekawi, bo też wynajmuję. Nigdy nie myślałem że klamka to taki skomplikowany punkt energetyczny. Czy zamiast pracować na klamce właściciela można by postawić jakiś przenośny żelazny element przy drzwiach, który zabrałoby się przy wyprowadzce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rokita to jest właśnie najlepsze rozwiązanie dla osób które wynajmują. Mały żelazny przedmiot zawieszony wewnątrz na drzwiach, gwoździk, haczyk, podkowa, cokolwiek żelaznego co możesz zabrać ze sobą. Pracujesz na swoim, nie cudzym. I nie zostawiasz niczego gdy wychodzisz, co jest ważne z różnych powodów.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

To wracając do tego co mówiłam wcześniej o aktywowaniu żelaza które już mam w domu. Jeśli dobrze rozumiem, Szafranka uważa że to możliwe przy silnej intencji, a Stefcia04 że wzorzec użytkowy przeszkadza. Ale czy to nie jest też kwestia tego do czego dany przedmiot służył? Bo zawiasy drzwiowe są na drzwiach, już są w punkcie ochronnym, a patelnia jest w kuchni, daleko od wejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Tola.2 to spostrzeżenie o lokalizacji ma sens i przyznaje że trochę zmiękczyłam stanowisko. Zawiasy na drzwiach to żelazo które już stoi tam gdzie powinno stać, już jest w punkcie przejścia. Pytanie czy to żelazo bierne jak mówiła Szafranka czy po prostu uśpione, bo nie o samą aktywację mi chodziło. Czy próbowałaś kiedyś coś z tymi zawiasami robić? Chętnie usłyszę jak to wyglądało w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Chciałam wrócić do tematu sypialni bo trochę zgubił się w tej dyskusji o klamkach. Stefcia04 czy ten żelazny krążek pod materacem, to jest w środku pościeli, dosłownie pod materacem, czy gdzieś przy łóżku? Bo zastanawiam się czy odległość od śpiącej osoby ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Mirelka dosłownie pod materacem, między materacem a stelażem łóżka. Nie w pościeli, nie obok, pod. Odległość ma znaczenie bo chodzi o pole energetyczne które obejmuje ciało w czasie snu. Im bliżej tym silniejsza praca na tym polu, ale bliżej to też mocniejsze działanie, niekoniecznie subtelne. Nie każdy to dobrze znosi na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracajac do hematytu, Klimcia odpowiedziała mi że to typowa reakcja i że Mars wyciąga stare rzeczy. To rozumiem. Ale mam pytanie, czy to ma jakis zwiazek z tym gdzie nosze bransoletkę? Bo noszę na lewej ręce tak jak mi ktoś powiedział, czy to ma znaczenie ktora ręka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Idzi91 lewa ręka to ręka odbiorcza w większości tradycji, przyjmujesz energię. Prawa to ręka dawcza, wysyłasz. Hematyt na lewej wchłania to co niesiesz energetycznie od zewnątrz i przetwarza. Na prawej działałby bardziej w kierunku uziemienia twojej własnej energii na zewnątrz. To nie jest zasada absolutna ale dla hematytu przy takich reakcjach jakie opisujesz powiedziałabym spróbuj prawą ręką przez jakiś czas i zobaczy jak reaguje ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do pytania Mirelki i Stefci bo temat żelaza w sypialni jest głębszy niż się wydaje. Sen to jedyny moment gdy nasze pole energetyczne jest otwarte bez aktywnej kontroli świadomości. Żelazo pod materacem tworzy coś na kształt płaszczyzny magnetycznej pod śpiącym, co w numerologicznym odczycie jest jak trójka pod siódemką, stabilizacja pod sferą snu i przejść. Stefcia04 skąd pochodzi ten krążek, bo wspominałaś że z rozbiórki, ale czy znasz historię samego domu?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sprawdziłam tą klamkę magnesem i przyciąga, więc żelazo. Ale teraz mam nowe pytanie. Żelazo w drzwiach to jedno, ale właśnie zauważyłam że w moim mieszkaniu są żelazne kaloryfer żeliwne, stare, jeszcze z poprzedniej epoki. Czy to też jest żelazo które robi coś energetycznie, bo one są wszędzie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Polcia żeliwne kaloryfery to jest piękne pytanie i zaskakujesz mnie tym szczerze. Żeliwo to żelazo z innym składem, ma inną strukturę krystaliczną i energetycznie moim zdaniem działa bardziej jak magazyn niż bariera. I tutaj jest problem, jeśli te kaloryfery stoją w mieszkaniu od kilkudziesięciu lat, magazynują energię wszystkich poprzednich mieszkańców. To może być wartościowe albo bardzo nie.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 325

@Szafranka to brzmi poważnie. Polcia masz stare mieszkanie z przedwojennymi kaloryfery? Bo to by oznaczało że masz ogromne żelazne magazyny energetyczne których nikt nigdy nie czyścił? Jak w ogóle coś takiego oczyścić, sól i dym chyba nie wystarczą na żeliwny grzejnik.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Polcia Zatrzymajmy się na chwilę z tymi kaloryfery bo pytanie Toli jest właściwe, ale zanim pójdziemy dalej, chciałam zapytać Polcię o konkrety. Czy masz w tym mieszkaniu jakieś odczucia które można by powiązać z tym żeliwem? Coś specyficznego w pokojach gdzie są, a inaczej w kuchni gdzie może ich nie ma? Bo bez takiego kontekstu trudno powiedzieć czy to problem czy po prostu neutralne żelazo które istnieje.


Odpowiedz
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Andromeda w salonie jest największy i w salonie jest właśnie ten korytarzowy dyskomfort o którym mówiłam. W sypialni jest mniejszy i tam śpię dobrze. W kuchni faktycznie inny, nowszy. Teraz jak o tym piszę to trochę mi się łączą rzeczy w głowie ale nie wiem czy nie szukam powiązań których nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Polcia, to co opisujesz z salonem jest ważne. Ten dyskomfort w korytarzu który się tam przenosi, czy on jest stały, czy nasila się np. po tym jak wchodzą goście albo po jakichś konkretnych sytuacjach? Bo żeliwo jako magazyn znaczy że kumuluje to co przychodzi, a nie że samo z siebie generuje złą energię. Chciałabym wiedzieć jak długo tam mieszkasz i czy dyskomfort był od początku czy narastał.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mieszkam tu od dwóch lat. Na początku nic nie czułam, naprawdę, myślałam że to fajne stare mieszkanie z charakterem. Dyskomfort w salonie zaczął się może rok temu. Ale teraz jak Szafranka powiedziała to o magazynowaniu, zaczynam się zastanawiać czy to nie zbiegło się z jakimś konkretnym okresem. Mam wrażenie że tak, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Polcia rok to istotna informacja. Co się działo w tamtym czasie w twoim życiu albo w samym mieszkaniu? Odwiedziny kogoś kto mógł wnieść ciężką energię, kłótnie, choroba, cokolwiek? Żeliwo które przez dekady zbiera energię z centralnego ogrzewania i z wszystkich poprzednich mieszkańców, do tego nagle dochodzi silny impuls i masz gotowy mechanizm narastania.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale chwila, Szafranka powiedziała że żeliwo magazynuje energię przez centralne ogrzewanie. Czy to znaczy że ciepło które przez nie przepływa jest jakimś nośnikiem? Bo to by oznaczało że przez każdą zimę ten magazyn jest niejako ładowany. Nigdy o tym tak nie myślałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Tola.2 ciepło to przepływ energii, dosłownie, nie metaforycznie. Ciepłownictwo w starych budynkach tworzy sieć która łączy wszystkich mieszkańców przez ten sam obieg. Jeżeli żeliwo jest magazynem jak mówi Szafranka, to ten magazyn jest zasilany ze wspólnego źródła. Co wchodzi do grzejnika u sąsiada na trzecim piętrze, może dotrzeć do Polci. To nie jest teoria, to fizyczny przepływ z energetycznym odciskiem.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gerwazy, muszę się tu zatrzymać, bo idziemy bardzo daleko od żelaza jako materiału ochronnego i zaczynam się martwić że Polcia za chwilę będzie myśleć że jej grzejnik to portal do wszystkich sąsiadów. Polcia, żeliwo ma inne właściwości niż kute żelazo, to prawda. Ale zanim pójdziemy w kierunek oczyszczania całej instalacji, powiedz nam jedną rzecz. Czy próbowałaś kiedyś energetycznie pracować w tym salonie, choćby przez kadzidło albo dźwięk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Andromeda nie, szczerze powiem że do tej rozmowy nie łączyłam tego w ogóle z energetyką. Myślałam że mam po prostu nielubiany pokój. Kadzidła paliłam raz ale dla zapachu, nie z żadną intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że znowu się wtrącę ale ta rozmowa o kaloryfery bardzo mnie wciągnęła i mam pytanie do wszystkich którzy się na tym znają. Skoro zwykłe żelazo tworzy barierę a żeliwo magazynuje, to czy połączenie obu w jednym miejscu, powiedzmy żelazny haczyk zawieszony właśnie na żeliwnym kaloryferze, tworzyłoby jakiś dziwny efekt? Bariera na magazynie? To brzmi jakby mogło być albo bardzo pomocne albo bardzo nieprzewidywalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Rokita to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Z jednej strony kute żelazo z silną intencją mogłoby działać jak uszczelnienie magazynu, zamknięcie tego co zebrało. Z drugiej, jeśli żeliwo jest mocno nasycone energią, to nowe żelazo bez czyszczenia wchodziłoby w pole które już jest załadowane. Raczej nie polecałabym tego bez wcześniejszego oczyszczenia grzejnika.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A w ogóle jak się czyści żeliwo? Bo sól na metalową powierzchnię to technicznie działa, ale taki stary grzejnik stoi przy ścianie, jest gorący przez pół roku, nie wyobrażam sobie praktyki oczyszczania na nim. Czy są jakieś sposoby pracy z żelazem które jest nieprzenośne i nietykalny przez większość sezonu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Dziedzilia dźwięk działa na nieprzenośne obiekty. Kamerton albo misa tybetańska prowadzona wzdłuż powierzchni, wibracja wnika w strukturę metalu niezależnie od temperatury. Przy starym żeliwie które mogło latami zbierać, zrobiłabym kilka sesji w różnych tygodniach, nie jedną.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 3 dni temu

Wracam bo muszę zapytać coś konkretnego. Stefcia04 powiedziała wcześniej że żelazo pod materacem pracuje na pole energetyczne podczas snu. Ale Gerwazy mówi że sen to czas gdy to pole jest otwarte bez kontroli. Czy to nie jest właśnie ryzykowne? Skoro jesteśmy wtedy bez kontroli, a żelazo cokolwiek robi z naszym polem, to jak wiemy że robi dobrze a nie coś czego nie chcemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Mirelka to jest właśnie pytanie które odróżnia przypadkową praktykę od świadomej. Żelazo pod materacem bez intencji to inaczej niż żelazo które wcześniej naładowałaś konkretnym zamiarem. Uśpione pole jest też bardziej podatne na odbiór, więc jeśli intencja ochronna jest czysta i wyraźna, w nocy działa skuteczniej. Ale bez ustawienia intencji, rzeczywiście, wolałabym nie zostawiać pod sobą niczego aktywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam takie pytanko troche z boku ale zwiazane. Noszę ten hematyt caly czas, nawet śpię w tej bransoletce. Klimcia powiedziała ze lewa reka to odbiorcza. Czy jak śpię z tym hematytem na lewej, to też mam ten efekt otwartego pola który opisuje Gerwazy? Czy hematyt jako że jest żelazny działa podobnie do tego krążka Stefci?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Idzi91 hematyt to tlenek żelaza, energetycznie trochę inne zachowanie niż czyste żelazo. Nie jest tak dominujący. Ale spanie z nim na ręce odbiorczej przez całą noc to faktycznie długa ekspozycja. Jak się budzisz, czy jesteś wypoczęty czy raczej taki rozgrzany, trochę przyciężki?


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Klimcia no właśnie mam wrażenie ze trochę przyciężki czasem, myślałem że to pogoda. Ale czy to może byc od hematytu? Może powinienem go zdejmować na noc?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy spaniu z żelazem, czy to hematyt czy kute żelazo, kluczowe jest to co wcześniej przy tym żelazie było. Idzi, zdejmowanie na noc jest jak najbardziej rozsądne jeśli czujesz poranne zmęczenie. Daj sobie tydzień bez bransoletki w nocy i porównaj. To jest najprostsza weryfikacja.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałem wrócić do Polci i kwestii magazynowania w żeliwie, bo padło tu pytanie jak czyścić. Jest jeszcze jeden aspekt który pominęliśmy. Jeśli grzejniki są stare i z poprzedniej epoki jak napisała, to przez te wszystkie dekady przeszło przez nie nie tylko ciepło ale i cykl grzewczy zimy i pauza lata. Cykl sam w sobie ma właściwości oczyszczające w warstwie energetycznej, bo pauza to moment rozładowania. Pytanie do Polci, czy kaloryfery przez te dwa lata zdarzyły się nie grzać, jakaś awaria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Gerwazy64 tak, rok temu była awaria na początku zimy i przez jakieś trzy tygodnie kaloryfery nie grzały. To był... właśnie ten czas kiedy zaczął się dyskomfort w salonie. Teraz mi się to jakoś układa ale nie wiem czy dobrze interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Polcia, jeśli dobrze rozumiem co opisujesz, to awaria przerwała ten naturalny cykl który Gerwazy wymienił. Kaloryfery przestały pracować w momencie gdy powinny zacząć nowy sezon, a po naprawie ruszyły od razu pełną parą. Cokolwiek zebrały przez poprzednie lata, w tamtym przejściu mogło się inaczej ułożyć. To by dawało sens temu co czujesz. Nie mówię że to pewne, ale jako hipoteza do sprawdzenia jest spójna. Proponuję zacząć od tej pracy dźwiękiem którą Klimcia opisała i zobaczyć co się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Andromeda napisała o grzejnikach które ruszyły pełną parą po awarii... czy to znaczy że nagłe wznowienie pracy po przerwie jest bardziej problematyczne niż gdyby w ogóle nie było przerwy? Bo rozumiem to tak, że energia zaczyna płynąć przez coś co zdążyło się rozregulować w tym czasie bez ciepła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Tola.2 dokładnie o to mi chodzi. Przerwa w cyklu to nie reset, to raczej pęknięcie. Żeliwo które przez lata pracowało w określonym rytmie nagle staje, a potem startuje. Pytanie do Andromedu: czy to analogicznie do kamienia który był aktywny i nagle go przechowujesz w pudełku przez miesiąc, a potem wyjmujesz bez oczyszczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest dobra analogia, ale z jedną różnicą. Kamień w pudełku jest odizolowany, żeliwo podczas przerwy wciąż stoi w pomieszczeniu, wciąż jest w kontakcie z przestrzenią. Więc to co się dzieje w salonie przez te trzy tygodnie awarii nie jest neutralne dla samego żeliwa. Bardziej bym to porównała do kamienia leżącego na parapecie z otwartym oknem niż do kamienia zamkniętego.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To znaczy że przez te trzy tygodnie grzejnik mógł zbierać coś z pomieszczenia zamiast oddawać? Bo zimą siedzę w domu dużo więcej, to był też trudny czas z różnych powodów. Nie spodziewałam się że skojarzę to tak konkretnie z awaria.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Polcia właśnie to jest sedno. Zimny metal jest inaczej receptywny niż gorący. Gdy żeliwo pracuje i grzeje, oddaje, przetwarza, jest aktywne. Gdy stoi zimne w ogrzewanym wcześniej pomieszczeniu, staje się bierne i absorbujące. Trzy tygodnie to wcale nie jest krótko.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, Gerwazy, to wychodzi że każdy stary żeliwny grzejnik w mieszkaniu z historią to potencjalny magazyn cudzych emocji z każdej zimy od lat pięćdziesiątych? Jak to w ogóle można kontrolować nie wiedząc nic o poprzednich mieszkańcach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Dziedzilia nie można w pełni kontrolować, ale można pracować z tym co jest. Dźwięk który proponowała Klimcia działa, ale przy żeliwie z długą historią zrobiłabym to systematycznie przez kilka tygodni, nie jednorazowo. Misa tybetańska wzdłuż powierzchni, intencja neutralizacji a nie wyrzucania. Co innego wypchnąć a co innego rozluźnić i przekształcić.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Szafranka jaką różnicę widzisz między wypchnięciem a przekształceniem w kontekście samego żelaza? Bo żelazo z kutego działa jak bariera i wypycha, a żeliwo magazynuje, to jak te dwa tryby nakładają się na siebie przy intencji oczyszczania?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: