Forum

Asystent AI
Żelazo w ochronie -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Żelazo w ochronie - magiczne właściwości i zastosowanie w domu

Strona 1 / 3

Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Żelazo to jeden z najstarszych materiałów ochronnych w magii europejskiej i nie tylko. Słowianie wieszali żelazne przedmioty nad drzwiami, żeby odganiać złe duchy, Celtowie bali się żelaza jak ognia jeśli chodzi o istoty z zaświatów. To nie przypadek, że akurat ten metal ma taką historię. Mnie interesuje jedno konkretne pytanie: czy macie doświadczenia z żelazem kutym kontra lane czy w ogóle sklepowym? Bo według tego co czytałam, nie każde żelazo działa tak samo. Kute przez kowala ma zupełnie inną energię niż odlewane fabrycznie.


Odpowiedz
132 odpowiedzi
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam właśnie ten temat, bo od jakiegoś czasu zbieram materiały o żelazie w kontekście ochrony domu i w zasadzie im więcej czytam, tym więcej pytań. Tradycje są spójne w jednym: żelazo odpycha, tworzy barierę. Ale mechanizm opisują różnie. Jedni mówią że to częstotliwość wibracyjna metalu, drudzy że chodzi o symbolikę kowalstwa i ognia w którym żelazo powstaje, jeszcze inni że żelazo jest po prostu w opozycji do energii istot niematerialnych. Stefcia, masz rację co do kutego kontra lanego. Pracuję z żelazem od lat i różnica jest wyczuwalna. Ale zanim rozwinę, chciałam zapytać resztę: czy ktokolwiek w ogóle ma żelazne przedmioty świadomie ustawione w domu jako ochrona, czy to raczej teoria dla większości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Szafranka z kutym to mam konkretne doświadczenie, kupowałam raz stary ćwiek kowalski na targu staroci i różnica w trzymaniu go w dłoni kontra jakiś metalowy element z Castoramy była natychmiastowa. Ale to może być kwestia wieku i nasycenia intencjami poprzednich właścicieli, nie tylko techniki produkcji. Ciężko oddzielić te zmienne.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam podkowę nad drzwiami. Dostałam od babci, ona mówiła że tak się robi i tyle, żadnej teorii. Ale teraz jak czytam ten wątek to się zastanawiam czy to właśnie o to chodzi. Ona mówiła żeby rogi były do góry, bo jak do dołu to szczęście wycieka. To jest ta sama zasada co ochrona czy co innego?


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Polcia, podkowa to klasyk i tak, chodzi o to samo. Symbolika jest podwójna: sam materiał czyli żelazo, plus kształt półksiężyca który sam w sobie ma znaczenie ochronne w wielu tradycjach. Rogi do góry to wersja "zbierająca" energię, do dołu to wersja "odprowadzająca". Sprzeczność między tradycjami w tej kwestii jest stara i chyba nigdy nierozstrzygnięta. Ale mam pytanie do Szafranki albo Stefci: czy żelazo działa samo z siebie, tak po prostu przez swoją naturę, czy wymaga naładowania i intencji żeby cokolwiek robiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Dziedzilia to jest właśnie kluczowe pytanie i mam mieszane zdanie. Według starszych tradycji żelazo działało samo, przez swoją naturę materialną, nie przez rytuał. Stąd zakopywano żelazne gwoździe w progach bez żadnych słów czy ceremonii. Z drugiej strony widzę różnicę między żelazem "pustym" a naładowanym. Więc albo intencja wzmacnia to co już jest, albo bez intencji to tylko kawałek metalu. Nie jestem w stanie rozstrzygnąć tego jednoznacznie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony ale: czy żelazo pomaga też jeśli chodzi o energie od ludzi, nie tylko od duchów czy innych bytów? Bo mam takie wrażenie, że jedna osoba w moim życiu dosłownie wysysa ze mnie energię za każdym razem jak się spotykamy i zastanawiałam się czy jest coś co mogłabym nosić przy sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Romcia_91 to co opisujesz brzmi jak klasyczny energetyczny pasożyt albo po prostu bardzo niskie wibracje tej osoby które zaburzają twoje pole. Żelazo może pomóc jako bariera, ale sprawdziłabyś najpierw stan swoich czakr, szczególnie splotu słonecznego? Jeśli tam jest dziura to żadna bariera zewnętrzna nie wystarczy bez pracy od środka. Żelazo to wzmocnienie, nie zastępstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do samego żelaza i jego właściwości: w numerologii żelazo odpowiada Marsowi i liczbie 9. Mars to ochrona przez siłę, przez aktywną odpowiedź na zagrożenie, nie przez pasywne tarczowanie. To może tłumaczyć dlaczego żelazo nie tworzy "miękkiej" bariery jak na przykład sól czy niektóre kamienie, tylko raczej odpycha, odrzuca, odpędza. Czy ktoś pracował z żelazem w konkretnych kierunkach geograficznych? Południe jako kierunek Marsa wydaje mi się logicznym miejscem do ustawiania żelaznych ochroniarzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Gerwazy64 to ciekawe połączenie z Marsem, ale w runach Tiwaz, runa Tyra czyli boga wojny i sprawiedliwości, też jest związana z żelazem i z kierunkiem północy, nie południa. I tam sens ochrony jest inny: Tyr oddał rękę żeby związać Fenrira, więc ochrona przez żelazo w tym ujęciu wiąże się z ofiarą i z ustanawianiem granic które kosztują. Czy te systemy da się pogodzić czy lepiej wybrać jeden?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Andromeda północ to ciekawy trop, nie pomyślałem o tym od tej strony. Może chodzi o różnicę między żelazem w sensie dosłownym a żelazem symbolicznym w danej tradycji. W runach pracujesz z symbolem, w astrologii z materią. Mnie zawsze zastanawia czy te systemy opisują to samo zjawisko różnymi językami czy jednak mówią o różnych rzeczach.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam takie pytnaie bo może głupie ale: normalne żelazo ze sklepu, jakiś gwózdź albo hak, też działa czy tylko te stare czy kowane? Bo nie każdy ma dostęp do kowla ani starzyzny. I gdzie to najlepiej umiescic w domu, w sensie czy jeden przedmiot wystarczy czy trzeba kilka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Idzi91 nie ma głupich pytań w tym temacie, serio. Co do sklepowego gwoździa: działa, tyle że słabiej albo potrzebuje więcej pracy z twojej strony żeby "obudzić" jego właściwości. Stare żelazo ma w sobie historię, warstwy intencji i użytkowania. Nowe jest czyste, neutralne. Jedni powiedzą że to zaleta, bo możesz sam nadać mu kierunek, inni że to wada bo nie ma własnej siły. Co do rozmieszczenia, minimalnie wejście do domu czyli drzwi frontowe. Jeśli chcesz pełną ochronę to cztery strony, progi okien też.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

Czytam ten wątek i mam pytanie praktyczne, bo trochę się boję eksperymentować bez wiedzy: czy żelazo może przyciągnąć coś złego zamiast odpychać? Gdzieś czytałam że metal ogólnie przyciąga energie i nie wiem czy to nie dotyczy też żelaza. Czy jest jakieś ryzyko że zrobię coś źle i pogorszę sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Mirelka to jest mit który się bardzo rozpowszechnił przez różne poradniki pisane bez głębszego rozeznania. Metale nie przyciągają energii "złych" przez sam fakt bycia metalem. To co przyciąga niepożądane rzeczy to przede wszystkim chaos emocjonalny, otwarte drzwi w postaci nieostrożnych rytuałów, albo miejsca które już mają swój problem. Żelazo w tradycji ochronnej nigdy nie było traktowane jako ryzykowne. Wręcz przeciwnie, to jeden z bezpieczniejszych materiałów do pracy ochronnej właśnie dlatego że działa odpychająco a nie przyciągająco.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy nie jest tak że żelazo działa głównie na istoty z tradycji europejskiej, wróżki i tym podobne, bo tam ta tradycja jest najsilniejsza? Słyszałam że w innych kulturach żelazo nie ma takiego znaczenia ochronnego. To by znaczyło że skuteczność zależy od tego w co wierzysz i z jakiej tradycji korzystasz, nie od żelaza samego w sobie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Tola.2 to jest szerszy problem z całą magią ochronną: czy materiał ma immanentne właściwości czy to wiara i tradycja nadają mu moc. Ja skłaniam się ku temu że prawda leży pośrodku. Żelazo pojawia się niezależnie w tradycjach słowiańskiej, celtyckiej, germańskiej, arabskiej, afrykańskiej, co sugeruje że coś jest w samym materiale. Ale jak pracujesz świadomie z konkretną tradycją, to wzmacniasz to co już tam jest. Czy ktoś ma przykłady użycia żelaza w kulturach pozaeuropejskich? Bo byłoby ciekawe porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję za ten wątek, naprawdę bardzo dużo się tu dzieje i uczę się przy okazji. Mam takie doświadczenie: mieszkam w starym bloku i raz dostałem od sąsiadki stary żelazny krzyżyk który leżał w piwnicy. Powiedziała żebym powiesił na okno. Szczerze nie wiem czy to zadziałało bo trudno powiedzieć co by było bez tego, ale po jakimś czasie przestały mi się śnić dziwne rzeczy. Może zbieżność, może nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Rokita a jakie to były dziwne rzeczy we śnie, jeśli możesz powiedzieć? Pytam bo sny to jeden z pierwszych wskaźników że coś się dzieje z energią miejsca. Jeśli żelazo wpłynęło na sny to może pracowało na poziomie astralnym, nie tylko fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do tematu bo mam konkretny problem: przeprowadziłem się ostatnio do nowego miejsca i czuję się tam jakby nie swojo, ciężko, mimo że mieszkanie ładne. Czy zakopanie gwoździ w progach albo coś podobnego mogłoby pomóc zanim sięgnę po cokolwiek bardziej skomplikowanego? Chcę zacząć od czegoś prostego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Vormik zakopanie gwoździ w progu to dobry i sprawdzony początek, ale zanim to zrobisz, najpierw porządnie wyczyść energetycznie przestrzeń. Żelazo zamknie i ochroni, ale jeśli w środku jest już coś nie tak, to zamkniesz to razem z tym czymś. Dym z szałwii albo chociaż zwykłe wietrzenie z intencją, trochę soli wzdłuż ścian. Dopiero potem gwóźdź w progu. Czy czujesz że to ciężkość po poprzednich mieszkańcach czy coś innego?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Szafranka dziękuję bardzo za tę wskazówkę z czyszczeniem przed zakopaniem gwoździ, to naprawdę ważna kolejność rzeczy. A mam pytanie do całej dyskusji: czy ta szałwia musi być jakaś konkretna odmiana? Bo widziałem różne w sklepach i nie wiem czy to ma znaczenie przy pracy z żelazem.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Rokita wróćmy jeszcze do twoich snów bo nie odpowiedziałeś mi wcześniej. Jakie to były niepokojące rzeczy? Pytam dlatego że to ważne dla zrozumienia czy żelazo u ciebie zadziałało na poziomie ochrony przestrzeni czy może na coś osobistego. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Klimcia och, przepraszam że pominąłem to pytanie! Sny były takie że chodziłem po jakichś korytarzach i czułem że ktoś za mną idzie ale nigdy nie mogłem go zobaczyć. Klasyczne chyba, ale bardzo intensywne. Po tym krzyżyku żelaznym te sny po prostu przestały się pojawiać. Może zbieg okoliczności, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Do Vormika i w ogóle do całej dyskusji o nowych mieszkaniach: to co pisze Szafranka o kolejności jest absolutnie kluczowe i nie można tego pominąć. Ale chcę dodać jedną rzecz której tu jeszcze nie powiedziano. Żelazo umieszczone w progu działa jako bariera dla tego co wchodzi z zewnątrz, ale nowe miejsca mają często własną historię energetyczną i to co "ciągnie" może być właśnie tym. Czy wiesz coś o historii tego mieszkania, Vormiku?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

właściwie nie wiem za wiele, stara kamienica, lokal był wynajmowany przez różne osoby. Jak to sprawdzić? I czy to w ogóle zmienia podejście z tym żelazem, czy i tak się postępuje tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Vormik zmienia i nie zmienia jednocześnie. Procedura czyszczenia plus żelazo zostaje, ale jeśli miejsce ma mocną historię to warto wiedzieć z czym masz do czynienia zanim zaczniesz stawiać bariery. Próbowałeś zwykłej obserwacji, po prostu siedzieć cicho w każdym pomieszczeniu i czuć czy każde z nich daje inne odczucia? To nieinwazyjne i daje dużo informacji.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy okazji wątku Vormika mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy przy stawianiu ochrony żelazem w wynajmowanym mieszkaniu jest jakiś problem z tym że nie jesteś właścicielem? Mam na myśli energetycznie, bo fizycznie wiadomo że nie można dziurawić ścian. Czy to osłabia działanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Dziedzilia to jest naprawdę ciekawe pytanie i szczerze nie ma na nie jednej odpowiedzi. W tradycji prawo do przestrzeni nie pochodzi z aktu notarialnego. Jeśli tam mieszkasz i traktujesz to miejsce jako swoje, twoja intencja powinna wystarczyć. Ale słyszałam też opinie że w wynajmowanym miejscu ochrona jest z natury tymczasowa bo i twoja obecność jest tymczasowa. Co o tym myślisz, Szafranko?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Andromeda skłaniam się ku tej pierwszej opcji, ale z zastrzeżeniem. Jeśli właściciel mieszkania miał silną intencję połączoną z miejscem, ona może interferować. Nie w sensie złośliwym, ale jego energia jest tam głębiej zakorzeniona. Dlatego przy wynajmie polecam żelazo ruchome, takie które możesz ze sobą zabrać. Wisiorek z hematytem na drzwiach sypialni zamiast gwoździa w progu. Twoje żelazo, twoja intencja, przenośne.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Hematyt to żelazo? Serio pytam bo myślałem że to osobny kamień a nie żelazo. Czy on działa tak samo jak gwóźdź czy inaczej? Bo kupić hematyt to łatwiej niż szukać starych gwoździ.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Idzi91 hematyt to tlenek żelaza, więc tak, to żelazo w innej formie. Działa inaczej niż surowe kute żelazo bo jest zmineralizowane i ma inne właściwości energetyczne. Z perspektywy astrologicznej i numerologicznej to wciąż Mars, ale jakby łagodniejszy jego aspekt. Gwóźdź to Mars w sile, hematyt to Mars w skupieniu. Polecam go szczególnie do noszenia przy sobie, nie do ochrony punktów wejścia.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 325

@Gerwazy64 ale czekaj, jeśli hematyt to Mars i Mars to ochrona aktywna jak pisałeś wcześniej, to noszenie hematytu przy sobie powinno dawać ten aktywny efekt. Czy to znaczy że jest lepszy do ochrony osobistej a żelazo kute do ochrony miejsca? Czy to aż tak precyzyjne rozróżnienie?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Tola.2 tak, dokładnie tak to rozumiem. Kute żelazo osadzone w miejscu tworzy stałą barierę przestrzenną. Hematyt przy ciele idzie z tobą i chroni pole aury. To różne poziomy tej samej energii. Problem pojawia się gdy próbujesz robić jedno za pomocą drugiego, wtedy efekty są słabsze i niespójne.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

Wróćmy do tego co Rokita mówił o snach, bo mnie to bardzo zaciekawiło. Czy żelazo naprawdę może wpływać na sny? I czy to bezpieczne mieć żelazo w sypialni, żeby właśnie te sny chronić? Pytam bo słyszałam że metale w sypialni mogą zaburzać sen i nie wiem co mam myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Mirelka ta kwestia z metalami i snem pochodzi głównie z feng shui i dotyczy przede wszystkim silnych pól elektromagnetycznych od urządzeń elektronicznych, nie od małych przedmiotów żelaznych. Jeśli chodzi o sny i ochronę astralną, żelazo umieszczone pod łóżkiem lub na parapecie sypialni jest w wielu tradycjach właśnie od tego. To nie musi być duży kawałek. Ale chcę zapytać Stefcię czy ona miała konkretne doświadczenia z żelazem w sypialni, bo ona chyba pracuje z tym szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 945
Rozpoczynający temat
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam, i to dość wyraźne. Trzymam od lat mały żelazny krążek, odcięty fragment starej rury, pod materacem od strony głowy. Sny są spokojniejsze i co ważniejsze, o wiele rzadziej mam poczucie że coś jest w pokoju w nocy. Ale uczciwie powiem, że to jest moje subiektywne odczucie i nie jestem w stanie stwierdzić ile z tego to żelazo a ile to moja psychika, która wie że jest tam ochrona.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

To chcę zapytać w kontekście tego co mówiłam wcześniej o tej osobie która mnie energetycznie wyczerpuje. Czy noszenie hematytu przy sobie w czasie spotkania z taką osobą mogłoby faktycznie coś zmienić? Bo nie wiem jak to inaczej ugryźć, nie mogę jej po prostu unikać, to ktoś z rodziny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Romcia_91 hematyt to dobry pomysł ale sama bransoletka nie wystarczy jeśli twoje czakry są otwarte, szczególnie splot słoneczny. Żelazo daje barierę zewnętrzną ale jeśli twoje własne pole energetyczne jest porowate przez stres albo wyczerpanie to i tak będzie trudno. Próbowałaś przed takim spotkaniem jakiegoś uziemienia? Nawet proste, kilka minut boso na trawie albo wizualizacja.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Klimcia uziemienie próbowałam ale nie bardzo wiem czy dobrze to robię. Ale nie chcę odchodzić za bardzo od tematu, wróćmy do żelaza bo to mnie tu interesuje w tej chwili. Czy jest jakaś konkretna forma hematytu która działa lepiej, bransoletka czy wisiorek czy surowy kamień?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego wątku od dawna i mam jedno spostrzeżenie. Dużo mówimy o żelazie kupowanym albo noszonym, ale zapomnieliśmy chyba o żelazie które mamy w domu na co dzień, klamki, zawiasy, ramy łóżek, żelazne garnki. Czy te rzeczy też tworzą jakąś naturalną ochronę czy muszą być intencjonalnie do tego powołane?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, bo jeśli naturalne żelazo w domu już coś robi, to może nie trzeba szukać specjalnych przedmiotów. Mam żelazną patelnię która ma ze trzydzieści lat i zawsze leży na kuchni. Czy to w ogóle coś znaczy czy jestem naiwna?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

To bardzo słuszna obserwacja i nie jesteś naiwna. Żelazo codziennego użytku tworzy tło energetyczne, ale jest zasadnicza różnica między żelazem biernym a żelazem intencjonalnie ustawionym. Ta patelnia coś robi, ale robi to mimowolnie i bez kierunku. Jak nieukierunkowana siła. Pytanie do ciebie Polcia, czy w tym mieszkaniu czujesz jakieś miejsca które są wyraźnie cięższe od innych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Szafranka szczerze to tak, korytarz przy wejściu zawsze był dla mnie dziwny. Nie wiem jak to opisać, po prostu nie lubię tam stać długo. Ale myślałam że to przez słabe oświetlenie.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Polcia To z tym korytarzem jest klasyczne i absolutnie nie chodzi o oświetlenie. Próg i wejście to energetycznie najsłabszy punkt każdego miejsca, bo tam następuje ciągłe przejście między tym co zewnętrzne a tym co wewnętrzne. To dlatego właśnie żelazo w progu ma taką długą historię w praktycznie każdej tradycji słowiańskiej. Polcia, czy masz tam jakiekolwiek żelazo w tej chwili, klamka, zawiasy, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Klamka chyba jest metalowa ale nie wiem czy żelazna. Jak to sprawdzić? Magnesem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Polcia tak, magnes to najprostszy test. Jeśli przyciąga to żelazo lub stal, jeśli nie to mosiądz albo aluminium. Ale chcę wrócić do pytania Szafranki bo ona trafiła w coś ważnego. Korytarz jako punkt wejścia to jedno, ale ten dyskomfort który opisujesz, stanie tam długo, to może być też kwestia energii które wchodzą z zewnątrz i się tam kumulują bo nie mają gdzie odpłynąć. Żelazo w progu mogłoby to zatrzymywać na wejściu zanim trafi głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

A wracając do pytania o sypialnie, Stefcia04 napisała że trzyma żelazny krążek pod materacem i to działa na sny. Mnie to bardzo interesuje bo mam podobny problem, czuję coś w nocy w pokoju. Ale czy ten krążek musi być z czegoś konkretnego, stara rura to zupełnie inaczej brzmi niż nowy gwóźdź. Czy wiek materiału ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Mirelka wiek ma znaczenie i nie tylko metaforycznie. Stare żelazo przeszło przez wielokrotne cykle temperaturowe, użytkowanie, kontakt z ludzkimi rękoma przez lata. Numerologicznie i energetycznie to nasyca materiał czymś czego nowe żelazo po prostu nie ma. Nowy gwóźdź można naładować intencją, ale stary kawałek już coś niesie ze sobą. Problem ze starymi przedmiotami jest jeden, a mianowicie że niekoniecznie wiesz co niosą. Skąd pochodzi ta rura którą masz Stefcia?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Gerwazy64 z rozbiórki starego domu, dostałam od sąsiada który remontował. Dom był przedwojenny. Masz rację że to kwestia otwarta, nie wiem dokładnie jaka historia za tym stoi. Ale zanim zaczęłam jej używać czyściłam ją dość intensywnie, sól, dym, intencja. Gerwazy, a powiedz mi, czy według ciebie stare żelazo z nieznanych źródeł wymaga inaczej oczyszczenia niż nowe?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Zdecydowanie tak i to mocno. Nowe żelazo jest energetycznie prawie puste, wymagasz więcej pracy żeby je naładować ale przynajmniej zaczynasz od czystej karty. Stare to jak przejęty dom, możesz w nim zamieszkać ale najpierw musisz wiedzieć co zostało po poprzednikach. Przy starym żelazie z rozbiórek szczególnie polecam kilkakrotne oczyszczenie z przerwami, żeby sprawdzić czy po pierwszym już czujesz się lepiej czy efekt wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia dotyczące snów! To dokładnie odpowiedź na to co przeżywałem. Ale mam kolejne pytanie, ten krzyżyk który pomógł mi ze snami, to był zwykły żelazny krzyżyk bez żadnego oczyszczania. Czy miałem szczęście że zadziałało czy oczyszczanie nie jest zawsze konieczne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Rokita myślę że to zależy od twojej własnej energii w momencie użycia. Jeśli twoje intencja była czysta i silna, mogłaś niejako wyczyścić go samą intencją bez formalnego rytuału. Ale uczciwie powiem że nie byłabym taka spokojna bez oczyszczenia przy rzeczach z nieznanych źródeł. Skąd miałeś ten krzyżyk?


Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 171

@Andromeda to był stary krzyżyk po dziadku, leżał w szufladzie od lat. Bardzo dziękuję za tę odpowiedź, to ma sens. Historia rodzinna to chyba inna sytuacja niż losowe żelazo?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rokita Rodzinne żelazo to faktycznie osobna kategoria. Masz do niego dostęp energetyczny przez linię krwi, nawet jeśli nigdy świadomie z nim nie pracowałeś. To trochę tak jak z domem po przodkach, jesteś tam zakorzeniony niezależnie od tego czy o tym wiesz. Ale Rokita, powiedz mi jedno, czy po tym jak te sny ustąpiły pojawiło się cokolwiek innego? Coś niepowiązanego z nocą?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Chce się odnieśc do dyskusji o hematycie bo mi zostało to z głowy. Kupiłem w końcu bransoletke hematytową i noszę ją od jakiegoś czasu. Czy to normalne że czasem robi mi się cieżej psychicznie w ciagu dnia niz przed? Może ją zdjąć czy dać jakiś czas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Idzi91 to jest bardzo typowa reakcja na początku pracy z hematytem i warto to przemyśleć zanim zdejmiesz. Mars jako energia potrafi wyciągać na powierzchnię to co jest zakopane, szczególnie napięcia energetyczne których nie przepracowałeś. Pytanie jest takie, czy to ciężkość emocjonalna i psychiczna, czy bardziej fizyczna, bo to dwie różne rzeczy i sugerują różne przyczyny.


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Klimcia bardziej emocjonalna chyba, jakies stare sprawy mi się kręcą po głowie. Ale jak długo to może trwać normalnie? Bo nie chce rezygnowac z hematytu jak to ma sens, ale tez nie chce żeby to trwało miesiacami.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tematu żelaza w domu bo Polcia poruszyła coś co mnie bardzo zastanawia. Jeśli żelazna patelnia czy zawiasy drzwiowe to żelazo bierne jak mówiła Szafranka, to czy intencja skierowana na te przedmioty które już mam mogłaby je aktywować? Tzn zamiast kupować nowe rzeczy, po prostu przeprogramować to co mam?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: