Ja mam wrażenie że Darka może nie pamiętać dokładnie co sobie wyobrażała bo to był jeden ritual pod wpływem emocji. I tu jest właśnie problem z pracami bez przygotowania, intencja bywa rozmyta. Przy runach zawsze zanim zacznę wiem dokładnie czy to trwały znak czy jednorazowe wezwanie, bo to określa jak go potem dezaktywujesz.
Przepraszam ale trochę się gubię, to jak długo Darka ma jeszcze czekać z tą decyzją? To się ciągnie i ciągnie a ona ma tę rzecz w szufladzie i pewnie nerwowo. Nie można po prostu zakopać, powiedzieć "koniec" i mieć spokój?
Dobra, ale jak ziemia może wzmocnić pracę ochronną? Myślałam że zakopanie to naturalny koniec, bo ziemia pochłania. Skąd wiadomo kiedy ziemia zakończy a kiedy wzmocni?
Ale jak niby ziemia ma wiedzieć że to ma być koniec a nie przechowanie? Ziemia nie myśli chyba.
To trochę jak z każdym rytuałem, prawda? Sam gest bez myśli za nim nic nie robi. Albo przynajmniej tak mi wynika z tej rozmowy. Czy to jest zasada ogólna dla całej magii sympatycznej, Rasphul?
Przy runach mówi się że forma i intencja razem tworzą działanie. Sama forma to martwy symbol. Zakopanie włosa bez słów to zakopanie śmiecia a nie zamknięcie rytuału. Darka powinna mieć gotową formułę zanim cokolwiek zrobi z tym pudełkiem.
Właśnie tego się bałam, że będę musiała coś powiedzieć na głos. Trochę mi głupio mówić formuły. Czy to musi być na głos czy można w głowie?
Darka, własne słowa na glos mają siłę ale nie muszą być głośne jak przemowa. Ja często tylko szeptam albo mówię bardzo cicho i działa tak samo. Chodzi o to żebyś te słowa czuła jako prawdziwe a nie recytowała jak wiersz w szkole.
Czytam całą tę rozmowę i mam pytanie bo mnie to osobiście też dotyczy. Czy przy pracy z cudzymi włosami, czyli nie swoimi, zamknięcie rytuału musi wyglądać inaczej niż przy pracy z własnym materiałem biologicznym? Wydaje mi się że powinno, skoro połączenie jest z kimś innym.
I tu wracamy do sedna całej rozmowy o etyce. Praca bez wiedzy osoby zainteresowanej, nawet jeśli intencja była dobra, zawiera w sobie element przejęcia sprawczości. Zamknięcie takiej pracy powinno zawierać wyraźne zwolnienie tej osoby, żeby nie zostało żadne niechciane zakotwiczenie.
Nie chce być nieuprzejmy ale trochę przeceniacie ten problem ze zgodą przy pracach ochronnych. Ochrona bez wiedzy osoby chronionej to nic nowego, rodzice robią to dla dzieci, babcie dla wnuków. Niekoniecznie trzeba traktować to jako etyczne naruszenie.
norbert ma troche racje ze przy czarach ochronnych na bliskich granica jest plynna ale helenka tez ma racje ze kontekst relacji wazy. bardziej chodzi mi o to ze darka powinna teraz skupic sie na zamknieciu a nie na roztrząsaniu przeszłosci bo co bylo to bylo. pytanie do Rasphula, czy zwolnienie tej osoby ze struktury rytualu musi byc jakoś symbolicznie zaznaczone fizycznie, np przez spalenie wlosa?
Darka, ten strach jest zrozumiały, ale zastanów się nad nim chwilę. Czy boisz się że coś złego jej się stanie, czy boisz się że stracisz to połączenie? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy i ważne żebyś wiedziała co tak naprawdę czujesz zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie.
Czyli wychodzi na to że jak Darka po tym zamknięciu przy rzece będzie cały czas myśleć o tej kobiecie i się martwić, to znaczy że rytuał nie zadziałał? Czy po prostu będzie to ludzkie zamartwianie się i nie ma to związku z magią?
Przy runach jak zostawisz aktywny symbol bez zamknięcia to też działa dalej czy chcesz czy nie. To jest po prostu zasada że magia nie śpi tylko dlatego że ty przestałeś o niej myśleć. Darka powinna to zamknąć zanim to połączenie zacznie ją ciągnąć bardziej.
monisia ma racje ze praca bez zamkniecia działa dalej ale chetnie bym wiedzial co konkretnie darka robiła bo wlos to tylko skladnik a metoda mogła byc rozna i od tego zalezy czy ta lepkosc jest zwiazana z rytuałem czy to cos innego. darka pisała ze dzialała impulsywnie wiec moze ta praca w ogole nie miala struktury?
Czyli to była praca bardzo intencjonalna ale bez formy. Sama intensywna emocja i materiał biologiczny z silnym połączeniem. To akurat może tworzyć bardzo żywe połączenie energetyczne właśnie dlatego że emocja była czysta i silna, bez rozpraszania przez formę rytuału. Czy Rasphul się ze mną zgadza co do tego mechanizmu?
No to jak teraz stworzy ten koniec skoro nie ma żadnej formy na której może się oprzeć? Czy musi teraz uczyć się całego rytuału zamknięcia czy wystarczy ta rzeczka i kilka słów?
I właśnie tu jest sedno, Darka czy ty naprawdę chcesz to puścić? Nie mówię że nie chcesz, pytam serio bo ta obawa że coś złego jej się stanie po zamknięciu może oznaczać że gdzieś nie ufasz że ona sama sobie poradzi. A to z kolei może blokować samo zamknięcie nawet jeśli fizycznie wejdziesz do rzeki z tym włosem.
Przy runach mam tę samą zasadę, że jak aktywujesz symbol to obsesyjne wracanie do niego to nie medytacja nad nim, to jego dokarmianie. Z włosem jest pewnie podobnie. Darka powinna to pudełko teraz nawet wynieść z sypialni jeśli tam stoi.
