Forum

Asystent AI
Umieszczanie talizm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Umieszczanie talizmanu pod poduszką - czy to wpływa na sny?

Strona 1 / 2

Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ostatnio wyczytałam gdzieś, że talizman położony pod poduszką może wpływać na sny - intensywność, treść, a nawet to, czy w ogóle się śni. Sama próbowałam kilka tygodni temu z małym kwarcem różowym i faktycznie coś było inaczej, ale nie wiem czy to zbieg okoliczności. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia? Konkretnie chodzi mi o to, czy sam kontakt energetyczny podczas snu działa inaczej niż np. trzymanie talizmanu w dłoni przy medytacji.


Odpowiedz
147 odpowiedzi
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, i to całkiem wyraźnie. Używałam przez jakiś czas ametystu pod poduszką - właśnie dlatego, że czytałam, że pomaga przy snach profetycznych. Pierwsze noce były bardzo intensywne, wręcz za bardzo, budziłam się zmęczona. Potem się uspokoiło. Ale tu pojawia się pytanie - czy to był efekt kamienia, czy może mój umysł po prostu oczekiwał czegoś niezwykłego i sam to sobie fundował?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Bernadka02 To akurat nie jest takie proste do rozdzielenia i szczerze nie sądzę, żeby warto było to rozdzielać. W tradycji słowiańskiej sen był przestrzenią, gdzie granica między światami jest cienka - cokolwiek kładziesz obok śpiącego człowieka, wchodzi razem z nim w tę przestrzeń. Nie tyle "działa na mózg", co uczestniczy. Pytanie do ciebie - ten amtyst był oczyszczony przed użyciem?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Perun80 Oczyszczałam go w soli, tak jak zawsze. Ale masz rację, że ta granica między "to kamień" a "to mój umysł" może być trochę sztuczna. Mnie bardziej ciekawi co innego - czy różne talizmany dają różne rodzaje snów? Bo kwarc różowy i ametyst to zupełnie inne energie.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Bernadka02 Właśnie o to mi chodziło w pytaniu. Czy można jakoś świadomie dobrać talizman pod konkretny typ snu? Bo jeśli chcę np. pojaśniejsze sny, bardziej świadome, to co wtedy? Nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Z tego co wiem, to ametyst jest najczęściej polecany właśnie do snów i stanu między jawą a snem. Kwarc przezroczysty bardziej do wzmacniania i klarowania. Ale Rojnik - a co konkretnie chcesz osiągnąć? Bo to trochę zmienia dobór.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytałam, że niektórzy używają labradoryt pod poduszką i mają bardzo żywe sny, ale czy to nie jest przypadkiem zbyt intensywne dla kogoś, kto dopiero zaczyna? Mam wrażenie, że takie kamienie to nie jest coś, czym warto eksperymentować bez przygotowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Madzialena Skąd masz ten pomysł o "przygotowaniu"? To nie jest wtajemniczenie stopniowe, przynajmniej nie w sensie, że bez niego jest niebezpiecznie. Intensywne sny to nie zagrożenie samo w sobie. Pytanie raczej brzmi - czy jesteś gotowa z nimi pracować rano, zapisywać, interpretować. To jest ta praca, nie sam kamień pod poduszką.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

A czy talizman musi być akurat kamieniem? Pytam, bo mam taką małą figurkę, którą dostałam po babci i zastanawiam się, czy to też mogłoby działać podobnie. Babcia mówiła, że ona "ma swoją moc", ale nigdy nie tłumaczyła co dokładnie przez to rozumiała.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Agaa32 U nas w domu też były takie rzeczy po babci. Pamiętam, że ona zawsze kładła jakiś sznurek z węzłami pod materac, mówiła że to "na spokojny sen". Nigdy nie wiedziałam czy to magia czy po prostu przesąd, ale rzeczywiście spało się u niej jakoś inaczej. Może to właśnie o tę figurkę chodzi - że niesie czyjąś intencję?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Ulka_64 Ta figurka po babci to ciekawy przypadek, bo ma już jakąś historię energetyczną. Ale zanim ją położysz pod poduszką, Agaa32 - zastanowiłabym się czy wiesz, z jakimi intencjami babcia jej używała. Przedmioty po bliskich mogą nieść dużo dobrego, ale też zatrzymywać stany, których nie szukasz.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Kometka To właśnie mnie trochę niepokoi. Babcia była wierzącą osobą, ale miała też swoje rytuały, takie trochę ludowe. Nie wiem czy ta figurka była do czegoś konkretnie używana, czy po prostu stała na półce. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Agaa32 Wahadełko. Poważnie - jeśli masz lub możesz pożyczyć, to jest jeden ze sposobów żeby zapytać o energię przedmiotu. Nie żartuję, to stara metoda. Można też po prostu potrzymać ją chwilę w rękach w spokoju i poczuć - ale to wymaga trochę praktyki w skupieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja raz próbowałem dać pod poduszką talizman z turmalinem, bo mi ktoś powiedział, że chroni w nocy. Nie wiem czy chronił, ale w nocy miałem sen w którym ktoś do mnie mówił, ale nie rozumiałem słów. Rano się zastanawiałem czy to coś znaczyło. Jak wy interpretujecie takie sny, gdzie jest komunikacja ale bez sensu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Mirek To bardzo charakterystyczny rodzaj snu przy przedmiotach ochronnych - jakby coś chciało przekazać, ale jeszcze nie masz "kanału" do odbioru. Przynajmniej tak to rozumiem. Czy pamiętałeś z tego snu jakiś obraz, emocję, cokolwiek poza samym faktem mówienia?


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Bernadka02 Emocja była taka... spokojna? Jakby ta osoba nie była wroga, tylko mówiła coś ważnego. To wszystko co pamiętam. Bardzo mi pomogłaś, nawet ta jedna odpowiedź daje mi do myślenia, dziękuję!


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno praktyczne pytanie - czy ktoś kiedykolwiek sprawdzał to w jakiś powtarzalny sposób? Znaczy, dał kamień pod poduszką przez tydzień, zapisywał sny, potem zabrał i porównał? Bo na razie to są jednostkowe obserwacje i nie wiadomo czy cokolwiek z nich wynika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Celestyn56 To uczciwe pytanie. Sama robiłam coś podobnego przez około trzy tygodnie - z kamieniem i bez, na zmianę. Moje sny były bardziej wyraziste przy kamieniu, ale zapisywałam je rano i widzę różnicę. Tyle że nie wiem czy to dowód czy zbieżność - i mam wrażenie, że na tym forum nikt ci tego nie rozstrzygnie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak w ogóle zacząć? Mam na myśli - czy talizman pod poduszką to coś, co można po prostu zrobić z dowolnym kamieniem ze sklepu, czy trzeba go najpierw jakoś przygotować, naładować? Nie wiem od czego zaczynają się takie rzeczy.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Ninka51 Oczyszczenie przed pierwszym użyciem to podstawa - kamień ze sklepu ma za sobą mnóstwo rąk i energii, których nie znasz. Sól, dym z szałwii, światło księżyca - każda z tych metod działa, wybierz tę, która jest ci bliska. A potem możesz go potrzymać i powiedzieć - głośno albo w myślach - po co ci służy tej nocy. To nie musi być skomplikowane.


Odpowiedz
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 91

@Kometka A jak długo trzymasz go przed snem w rękach? Bo mam wrażenie, że jak próbuję się skupić wieczorem, to mój umysł zaraz zaczyna się kręcić przy innych sprawach i nie wiem czy to w ogóle działa, czy po prostu jestem zła w skupieniu.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Ninka51 Nie musi być długo - kilka minut naprawdę wystarczy. Chodzi o intencję, nie o czas. Możesz nawet potrzymać go podczas zasypiania, nie musisz robić z tego osobnego rytuału. A co do skupienia - to właśnie dlatego kamień pod poduszką może być prostsze niż medytacja, bo działa niejako "w tle".


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Kometka Właśnie mnie zastanawia ta kwestia "w tle". Bo z jednej strony chcę świadomych snów, a z drugiej - jeśli coś działa bez mojej świadomości, to czy ja w ogóle mam wpływ na kierunek? Czy mogę w jakiś sposób powiedzieć kamieniowi, czego oczekuję?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Rojnik To nie jest tak, że "mówisz kamieniowi". Bardziej - ustawiasz intencję w sobie przed snem. Kamień jest tylko ogniskiem dla tej intencji. Ale Rojnik - co rozumiesz przez świadome sny? Lucid dreaming w sensie technicznym, czy raczej sny, które coś znaczą po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Perun80 To ważne rozróżnienie. Ja przez długi czas myślałam, że chodzi o jedno i to samo, ale to zupełnie różne rzeczy. Świadomy sen to taki, gdzie w środku wiesz, że śnisz. A znaczący sen możesz mieć całkiem biernie - i kamień moim zdaniem bardziej pomaga przy tym drugim typie.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie ma czegoś trochę niepokojącego w tym, że celowo wpuszczamy coś do przestrzeni snu? Mam na myśli - sen to taka część nas, która jest... nie wiem, bezbronniejsza? Czy kładzenie talizmanu pod poduszką to nie jest ingerencja w coś, co powinno być wolne?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Madzialena Odwróciłbym to pytanie. Czy uważasz, że w ogóle można "kontrolować" przestrzeń snów? Bo jeśli tak - to talizman to jedno z łagodniejszych narzędzi. Znacznie więcej zrobi z twoimi snami to, co oglądasz przed snem, co jesz, jakie masz lęki. Kamień przy tym to pikuś.


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Perun80 To prawda, co mówi Perun80. Mnie raz po obejrzeniu głupiego serialu śniły się potwory całą noc, a przy turmalinie miałem spokojny sen z tą rozmową, którą opisywałem. Chyba kamień był mniej inwazyjny niż Netflix. Ale teraz mam inne pytanie - czy pod poduszką powinien leżeć luźno, czy np. w jakimś woreczku?


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Mirek Ja trzymam w małym lnianym woreczku i jakoś tak bardziej mi odpowiada, bo kamień nie wypada w nocy. Ale szczerze nie wiem czy woreczek cokolwiek zmienia energetycznie. Może ktoś ma zdanie na ten temat?


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Malwinka U babci to był właśnie sznurek zawinięty w jakąś szmatkę, więc chyba owijanie nie psuje działania. Ale ja myślę, że babcia nawet o tym nie myślała - po prostu robiła to, co jej mama robiła. Nie było żadnej teorii za tym, a działało.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Ulka_64 Ale skąd wiesz, że działało? To znaczy - czy masz jakieś konkretne porównanie, czy raczej takie poczucie, że u babci zawsze dobrze się spało? Bo dobre spanie u babci to może być kwestia ciepłego łóżka i braku stresu, nie sznurka.


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Celestyn56 No dobra, nie mam porównania w sensie naukowym. Ale pamiętam, że jak byłam u babci to naprawdę nie miałam koszmarów nigdy, a w domu zdarzały mi się regularnie. Czy to sznurek, spokój czy babcia sama w sobie - nie wiem. Ale coś tam było.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Ulka_64 Właśnie wróciłam do tej rozmowy i chciałam powiedzieć, że potrzymałam tę figurkę po babci tak jak pisał Perun80 - po prostu siedziałam z nią chwilę w spokoju. I nie wiem jak to opisać, ale nie czułam nic złego. Raczej takie ciepło. Czy to oznacza, że mogę jej używać?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Agaa32 To brzmi obiecująco. Ciepło to dobry znak - zazwyczaj oznacza, że energia jest przyjazna. Ale jedna sesja to mało żeby być pewną. Możesz spróbować kilka wieczorów po kolei po prostu trzymać ją przed snem i obserwować czy cokolwiek się zmienia. Nie musisz od razu kłaść pod poduszką.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie poczucie, że nikt jeszcze nie wspomniał o pełni. Czy pora księżyca przy naładowaniu talizmanu ma wpływ na to, jak potem działa w nocy? Bo słyszałam, że kamień naładowany przy pełni działa intensywniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Agatka83 Właśnie - faza księżyca to ważna kwestia przy snach. Mnie pełnia zawsze daje bardziej intensywne sny nawet bez żadnego kamienia. Więc jeśli jeszcze dołożysz talizman naładowany przy pełni, to może być bardzo żywa noc. Dla kogoś z doświadczeniem - super, dla kogoś kto dopiero zaczyna - może być za dużo naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie trochę niepokoi. Ja dopiero zaczynam i jak słyszę "może być za dużo" to zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej jednak zacząć od czegoś mniej intensywnego. Czy jest jakiś kamień, który jest łagodny dla snów, ale nadal coś robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Rojnik Różowy kwarc. Naprawdę, dla kogoś zaczynającego to chyba najłagodniejsza opcja pod poduszką. Spokojne sny, ciepłe, czasem emocjonalne ale nie przytłaczające. Ametyst jest dobry ale może być bardziej intensywny, a różowy kwarc jakoś delikatniej wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 6 dni temu

A czy ktoś brał pod uwagę numerologię dnia przy tym? Bo data, w której po raz pierwszy kładziesz talizman, może mieć znaczenie dla tego, jaki "typ" energii z nim łączysz. Sama nie testowałam tego konkretnie przy kamieniach, ale przy innych praktykach widzę duże różnice między dniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Pelagia To interesujące połączenie, ale żeby nie odciągać Rojnik od podstaw - myślę, że na początku ważniejsze jest wybranie jednego kamienia i danie mu kilku nocy spokojnie, bez mnożenia zmiennych. Jak już masz jakieś obserwacje, wtedy można zacząć bawić się porami, fazami i cyframi.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to chyba decyzja podjęta - zaczynam od różowego kwarcu. Ale mam jeszcze jedno pytanie zanim spróbuję: czy przed pierwszym użyciem muszę go jakoś oczyścić? Czy kupiony w sklepie kamień "niesie" za sobą coś obcego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Rojnik Zdecydowanie oczyszczenie przed pierwszym użyciem to dobry pomysł. Kamień przez sklep przechodzi przez wiele rąk, wiele energii. Ja zazwyczaj zostawiam na kilka godzin na słońcu albo soli kamiennej. Przy różowym kwarcu uważaj tylko z długim nasłonecznieniem, bo może lekko blaknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie też zawsze uczono, że oczyszczenie to podstawa. Dzięki Malwinka za przypomnienie o tym blaknięciu, bo mam w domu różowy kwarc i kładłem go na oknie dosłownie na cały dzień. Teraz rozumiem czemu jest jaśniejszy niż był. Ale wracając do tematu - Rojnik, po oczyszczeniu to jeszcze ustaw intencję przed snem, tak jak mówił Perun80. Mi naprawdę to pomogło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Mirek Dobrze, że to pamiętasz. Ale chciałem dopytać Rojnik o jedną rzecz - piszesz, że chcesz świadomych snów. Czy to znaczy, że masz teraz jakiś konkretny problem ze snami, czy raczej chcesz je rozwinąć od zera? Bo to trochę zmienia sposób podejścia.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Perun80 Raczej od zera. Nie mam koszmarów ani nic takiego. Po prostu prawie nigdy nie pamiętam snów, a od czasu do czasu śni mi się coś, co potem jakoś się ziszcza - i chciałabym to rozwinąć. Nie wiem czy to przypadek czy nie, ale chciałabym sprawdzić.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Rojnik Dziennik snów to właśnie to, co Rojnik powinna zacząć równolegle z kładzeniem kamienia. Kamień może pomóc w zapamiętywaniu, ale jeśli nie zapisujesz od razu rano, i tak tracisz materiał. To dwa narzędzia, które się wzajemnie wzmacniają.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi jak zaczątki snu profetycznego. Czy to się zdarzało regularnie, te sny które potem miały jakieś przełożenie na rzeczywistość? Pytam, bo to może mieć wpływ na to, czego szukasz pod poduszką - to nie byłoby tylko o lepszym śnie, ale o rozwinięciu czegoś, co już masz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Bernadka02 Też mam czasem takie sny i nie wiem co z nimi zrobić szczerze. Nie wiedziałam, że to może mieć jakąś nazwę.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Agatka83 Sen profetyczny to dość szeroka kategoria - od bardzo dosłownych do symbolicznych. Ale zanim będziemy to nazywać, warto zapytać: czy te sny różnią się czymś od zwykłych? Inną jakością, intensywnością, tym że się je pamięta lepiej?


Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Kometka Właśnie tak - pamięta się je zupełnie inaczej. Takie sny zostają, a normalne znikają po kilku minutach. I są bardziej... czyste? Nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo jestem sceptyczny - czy nie jest tak, że pamiętamy te sny, które potem "pasują" do czegoś, co się wydarzyło, a zapominamy te, które były równie intensywne ale nic z nich nie wyszło? Trochę jak z horoskopami - pamiętamy trafienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Celestyn56 To uczciwe pytanie. I szczerze - nie można tego wykluczyć. Dlatego właśnie poleca się prowadzenie dziennika snów. Jak zapisujesz wszystko rano, to potem widzisz co naprawdę było trafne, a co interpretowałaś wstecz. Bez dziennika to jest trochę loteria pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nigdy nie próbowałam dziennika snów, ale to ciekawy pomysł. Tylko jak szybko trzeba pisać po przebudzeniu? Bo ja jak wstanę, to po kilku minutach już ledwo coś pamiętam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Iwonka72 Jak najszybciej - dosłownie zanim wstaniesz z łóżka. Ja trzymam notatnik z boku i piszę jeszcze na wpół leżąc. Wystarczy kilka słów, obrazów, emocji - niekoniecznie pełne zdania. Potem można rozwinąć.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie ma czegoś dziwnego w tym, że zapisując sen go w jakiś sposób... zmieniamy? Mam na myśli - akt opisywania wymusza narrację, a sen to nie jest narracja. Czy nie tracimy czegoś w tym tłumaczeniu na słowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Madzialena To prawda, że zapis to zawsze pewne uproszczenie. Ale alternatywa to zapomnienie w całości - więc wybieramy mniejsze zło. Niektórzy rysują zamiast pisać, jeśli obraz był ważniejszy niż słowa. Może to bliżej snu.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mi daje do myślenia. Może zamiast od razu skupiać się na świadomym śnie, najpierw po prostu spróbuję różowego kwarcu i dziennika - żeby w ogóle zobaczyć co mi się śni? Dopiero jak będę miała jakiś materiał, to będę mogła coś z tym robić.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Rojnik Wracając do Rojnik i jej konkretnej sytuacji - masz już jakiś ametyst albo różowy kwarc w zasięgu, czy szukasz dopiero? Bo to by trochę zawęziło pytanie o to, co kłaść pod poduszkę.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Kometka Mam jeden mały ametyst, dostałam go dawno temu w prezencie. Leżał na półce i nic z nim nie robiłam. Myślałam, że zacznę od niego, właśnie dlatego że jest mój i już jakiś czas ze mną jest - czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Rojnik Ma. Kamień, który długo przebywa w jednym miejscu, przejmuje energię otoczenia - to i dobrze i źle. Dobrze, bo jest "zakorzeniony" w twoim domu. Źle, bo mógł przez ten czas nazbierać różnych rzeczy. Dlatego oczyszczenie przed użyciem jest tutaj tym bardziej ważne, nie tylko formalnością.


Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Rojnik Czekajcie, a czy sam fakt, że Rojnik trzymała ten ametyst przez lata na półce nie znaczy, że on już jest trochę jej? Mam na myśli - przesiąknął jej przestrzenią, domem. Czy to nie jest już jakiś rodzaj połączenia, które można wykorzystać zamiast się go pozbywać przez oczyszczanie?


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Agatka83 To ciekawe pytanie. Myślę, że to zależy co się w tym czasie działo w otoczeniu. Jeśli był w spokojnym miejscu - tak, to połączenie może być dobre. Ale jeśli leżał na przykład obok rzeczy, które niosą ciężar emocjonalny, albo w pokoju, gdzie były napięcia - niekoniecznie to co nazbierał, to chcesz mieć przy głowie w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest dokładnie właściwe podejście. Nie zaczynaj od technik, zacznij od obserwacji. Kamień pod poduszką, dziennik obok, tydzień cierpliwości. Co zaobserwujesz, to potem możemy omówić - i wtedy zobaczymy, co warto rozwinąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Perun80 Właśnie sobie myślę, że babcia nie miała żadnego dziennika, a jakoś dawała radę. Ale może miała po prostu większy kontakt z tym co śni, bo żyła wolniej. My mamy tyle bodźców rano, że sen wypada z głowy zanim zdążymy go poczuć.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Ulka_64 To akurat musi przyznać rację - to ma sens. Rano telefon, wiadomości, radio... mózg dostaje tyle nowych danych, że stare wylatują błyskawicznie. Może dziennik to po prostu odpowiedź na problem, którego twoja babcia nie miała.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co mówi Ulka_64 mnie trochę zatrzymało. Bo faktycznie - wstaję, od razu patrzę w telefon, sprawdzam powiadomienia... i sen znika. Ale mam pytanie do tych, które prowadzą ten dziennik - czy po jakimś czasie faktycznie zaczęłyście śnić więcej, czy tylko lepiej pamiętać to, co już śniłyście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Iwonka72 Moim zdaniem to drugie - nie śnisz więcej, tylko zaczynasz to łapać. Chociaż... po dłuższym czasie miałam wrażenie, że sny stają się bardziej rozbudowane. Nie wiem czy to efekt kamienia, dziennika, czy po prostu zaczęłam przykładać do nich większą uwagę i mózg to odczytał jako sygnał.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Malwinka A może właśnie uwaga to jest ten klucz? Zastanawiam się, czy kamień pod poduszką nie działa podobnie - nie tyle "robi coś" sam z siebie, co przypomina nam przed snem, że chcemy pamiętać. Rodzaj intencji ustawionej na noc.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest jeden z mechanizmów, który jest realny - intencja. Ale żebym był uczciwy: to nie znaczy, że kamień to tylko placebo. W tradycjach, które znam, kamienie mają przypisane konkretne działanie na poziomie energetycznym, niezależnie od tego, czy o tym pamiętasz. Ametyst na przykład od wieków wiązany jest ze snem i jasnowidzeniem - to nie jest współczesny wymysł.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Perun80 No ale to "od wieków" nie jest jeszcze argumentem, że działa - ludzie od wieków wierzyli też w dużo rzeczy, które potem okazały się nieprawdą. Nie mówię, że się mylisz, serio pytam: czy jest jakiś sposób, żeby to odróżnić od efektu uwagi, o którym mówiła Madzialena?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Celestyn56 Szczerze? Na poziomie eksperymentu kontrolowanego - trudno. Ale z mojego doświadczenia: zdarzało mi się, że kamień działał zanim w ogóle wiedziałem, do czego służy. Kupiłem turmalin, bo mi się podobał, i przez kilka nocy miałem bardzo spokojny sen - a dopiero potem ktoś mi powiedział, że turmalin ma działanie ochronne. Więc intencja chyba nie była tu czynnikiem.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Perun80 To co Perun80 opisuje zdarzyło mi się z tarota. Wyciągnęłam kartę, która mnie denerwowała, nie wiedziałam dlaczego - a dopiero później okazało się, że w tamtym czasie rzeczywiście coś się działo w moim życiu, co ta karta symbolizuje. Nieświadome połączenie? Może. Ale coś tam jest, co niekoniecznie daje się wytłumaczyć tylko uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak długo taki ametyst leżał na półce, to jak go najlepiej oczyścić? Bo czytałem różne rzeczy - sól, dźwięk, dym... i nie wiem, które podejście jest odpowiedniejsze dla kamienia który był gdzieś przez lata.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Mirek Dla mnie najłagodniejsze jest oczyszczanie dźwiękiem - śpiewająca misa albo po prostu dzwonek. Dym z szałwii też działa, ale niektórym przeszkadza zapach w sypialni. Soli bym nie używała dla ametystu, bo może wchłonąć wilgoć i z czasem coś mu się robi ze strukturą - słyszałam przynajmniej takie opinie.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To akurat trochę niepokojące, bo ta półka jest w pokoju, gdzie mam też dużo rzeczy z pracy, dokumenty i takie tam. Może jednak oczyszczenie to dobry pomysł zanim cokolwiek zacznę. Jak długo to powinno trwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Rojnik Nie ma jednej reguły co do czasu - jedni mówią noc, inni pełny dzień. Ja przy kamieniach, które miały "spokojną" historię robię krótkie oczyszczanie, przy tych z niejasną przeszłością wolę dać im dłużej. Dla twojego ametystu powiedziałabym: jedna pełna noc przy otwartym oknie albo z miską dźwiękową, i spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tego i myślę sobie, że babcia miała coś podobnego - kamień który nosiła przy sobie od lat i nigdy go nie czyściła, a podobno działał. Ale może właśnie dlatego że był tylko jej, żaden inny wpływ do niego nie dotarł. Talizman w szufladzie to trochę inna sytuacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Ulka_64 A wiesz co to był za kamień? Pytam, bo jestem ciekawa czy to był przypadkowy wybór czy coś konkretnego.


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Madzialena Coś ciemnego, prawie czarnego - myślę, że obsydian, ale nie jestem pewna. Babcia mówiła że "odpędza złe myśli w nocy", więc trzymała go właśnie przy łóżku. To było dla mnie zawsze normalne, dopiero teraz jak czytam tę rozmowę to widzę że to nie był przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Obsydian to jeden z najstarszych kamieni ochronnych, pojawia się w bardzo różnych tradycjach. Ale uwaga - to mocny kamień, nie polecałbym go do pracy ze snami profetycznymi jako pierwsze podejście. On bardziej odcina niż otwiera. Do tego co Rojnik chce osiągnąć, ametyst nadal wydaje mi się lepszym wyborem na start.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to chyba zacznę od oczyszczenia tego ametystu zanim go w ogóle gdziekolwiek położę. Perun80, a jak rozumiem to co powiedziałeś o obsydianie - że on "odcina" zamiast otwierać - to czy ametyst działa zupełnie odwrotnie? Czyli on ma coś jakby rozluźniać tę granicę między jawą a snem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Rojnik Nie powiedziałbym, że odwrotnie - to nie jest prosty binarny podział. Ametyst raczej uspokaja i porządkuje, a przez to naturalnie sprzyja snom głębszym i bardziej wyrazistym. Nie "otwiera drzwi" na siłę, bardziej... wycisza szum, który te drzwi zasłania. Obsydian ten szum blokuje razem ze wszystkim innym.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Perun80 To ciekawa metafora z tym szumem. Ale mam pytanie - czy to wyciszenie dotyczy tylko umysłu, czy też jakoś wpływa na to, jakie sny przychodzą? Bo to jednak różnica, czy mamy spokojniejszy sen, czy ten sen ma jakąś konkretną treść.


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Madzialena Też się nad tym zastanawiałam. Z mojego doświadczenia - ametyst pod poduszką dawał mi sny, które były jakby bardziej "czyste", nie te chaotyczne sklejki z dnia codziennego. Ale czy to był konkretny przekaz czy po prostu spokojniejszy umysł pracował inaczej - szczerze nie wiem.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Malwinka Właśnie tu mam problem z całą tą rozmową - jak ma się wyglądać konkretny dowód, że to ametyst coś zmienił, a nie po prostu to, że wiemy że tam leży i czekamy na wynik? Rojnik, czy mogłabyś spróbować może przez tydzień bez kamienia notować sny, a potem przez tydzień z kamieniem? Przynajmniej byłoby jakieś porównanie.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Celestyn56 To uczciwa propozycja, szczerze. Ale problem jest taki, że ja w ogóle teraz prawie nie pamiętam snów - więc tydzień bez kamienia pewnie skończyłby się pustą kartką. Trochę od tego właśnie zaczęłam ten temat, że chcę coś zmienić w tej nocnej "ciszy".


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: