Forum

Asystent AI
Fragmenty ognia - j...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Fragmenty ognia - jak bezpiecznie przechowywać popiół i węgiel z ogniska?

Strona 1 / 2

Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam taki problem, że po każdym rytuale przy ognisku zostaję z całkiem sporą ilością popiołu i kawałkami niedopalonego drewna. Do tej pory wsypywałam popiół do zwykłego słoika i trzymałam na półce, ale zaczęłam się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens. Czy materiał po spaleniu zachowuje energię rytuału? I jak wy to przechowujecie, bo czytałam różne rzeczy i nie wiem, co jest faktycznie praktykowane.


Odpowiedz
194 odpowiedzi
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy przede wszystkim od tego, co było spalane i w jakim celu. Popiół z rytuału oczyszczającego inaczej się traktuje niż resztki po ognisku ochronnym. Słoik szklany to dobre rozwiązanie, ale nie każdy. Ciemne szkło zatrzymuje energię lepiej niż przezroczyste. Masz w domu jakieś brązowe lub czarne słoiki?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kornelia93 Mam kilka ciemnobrązowych po dawnych ziołach. Ale skąd ta różnica z przezroczystym? Chodzi o dostęp światła czy o coś innego?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Gienia98 Przyznam, że widziałam różne podejścia i nie wszystkie mnie przekonują. Niektórzy traktują popiół jak zwykłe resztki, inni jak coś cennego. Mnie bardziej interesuje to, co Gienia robi z tym popiołem dalej. Bo samo przechowywanie bez celu to trochę jak zbieranie kurzu.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Stefcia04 Zgadzam się, cel jest kluczowy. Chociaż są tradycje, gdzie sam fakt zachowania popiołu jest aktem intencji. Trochę jak zostawianie miejsca dla energii, żeby miała gdzie wrócić. Gienia, napisałaś, że zostajesz też z kawałkami niedopalonego drewna - to traktujesz tak samo jak popiół, czy rozróżniasz?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pajeczyna Szczerze to do tej pory nie rozróżniałam, ale teraz zaczynam myśleć, że może powinnam. Węgiel drzewny wygląda inaczej niż popiół, ma inną strukturę. Zastanawiam się, czy to nie jest coś pomiędzy - ani drewno, ani popiół, tylko coś w stanie przemiany.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Mogę zapytać głupie pytanie? Dlaczego w ogóle to przechowywać, a nie po prostu wyrzucić albo zakopać w ogrodzie? Nie rozumiem, co daje trzymanie tego w słoiku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lyra To nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest długa. W skrócie: popiół po rytuale niesie w sobie ślad intencji, która towarzyszyła spalaniu. Jeśli ktoś spalał zioła ochronne z konkretnym zamiarem, ten zamiar jest jakby zakodowany. Zakopanie to też całkowicie uzasadniona metoda, zresztą często lepsza niż przechowywanie. Ale zakopuje się zwykle wtedy, gdy chce się zamknąć jakiś cykl. Przechowywanie ma sens, gdy planuje się dalsze użycie.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Kornelia93 A co to znaczy dalsze użycie? Coś konkretnego, czy chodzi o kolejne rytuały?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Lyra Popiół z ognisk rytualnych bywa używany do kreślenia kręgów, do mieszania z innymi składnikami, czasem do pisania na kamieniach. Wszystko zależy od systemu, w którym pracujesz. Ale Kornelia ma rację, że trzymanie bez celu to trochę bez sensu. Gienia, w jakiej tradycji pracujesz? Bo wskazówki mogą być zupełnie różne.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pelagiusza_J Nie określam się mocno, raczej zbliżam się do praktyk ziołowych i sezonowych. Spalam głównie zioła, kawałki kory, czasem papier z zapisanymi intencjami. Nie jestem przywiązana do jednego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To właściwie najpopularniejszy model wśród osób, które pracują samodzielnie. Przy takim podejściu radziłabym rozdzielać popiół według przeznaczenia już w momencie rytuału. To znaczy mieć osobne pojemniki na popiół z intencjami oczyszczającymi i osobne na ochronne, bo mieszanie może rozmywać energię. Ktoś tu kiedyś pisał, że trzyma wszystko razem i potem ma poczucie chaosu. Nie dziwię się.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam pytanei bo nie wiedziałam że trzeba tak rozdzielac. Zawsze myslałam ze popiół to popiół. Czy jak juz wymieszalam to mozna jakoś to odkrecic czy już przepadło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Rgielka Myślę, że nie ma tu nic nieodwracalnego. Możesz zrobić rytuał oczyszczenia dla samego popiołu albo po prostu użyć go do neutralnych celów, np. zasilenia ziemi w ogrodzie. Nie traktowałabym tego jak błędu, który trzeba naprawić. To bardziej kwestia porządku niż katastrofy.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Mówicie o przechowywaniu popiołu, ale co z pojemnikiem samym w sobie? Czy naczynie wymaga jakiegoś przygotowania przed pierwszym użyciem, czy wkładacie popiół od razu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Begonia Ja zawsze czyszczę pojemnik solą, zanim go użyję do czegokolwiek rytualnego. Wystarczy wsypać trochę soli, zostawić na noc, wysypać. Ale widziałam podejście, gdzie naczynie jest najpierw wypalane dymem kadzidła. Masz jakiś ulubiony sposób?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kornelia93 Nie miałam stałej metody, dlatego pytałam. Sól brzmi sensownie. A jak to jest z materiałem pojemnika? Widziałam, że ktoś wcześniej wspomniał o ciemnym szkle - ale co z ceramiką albo metalem?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Begonia Metal to kontrowersyjna sprawa. Niektóre tradycje uważają, że metal prowadzi energię i popiół może ją zbyt szybko oddawać. Ceramika nieglazurowana jest chyba najbezpieczniejszym wyborem przy długoterminowym przechowywaniu, bo jest porowata i jakby oddycha. Glazurowana działa podobnie do szkła. Ale szczerze? Nie spotkałam przekonujących dowodów na to, że wybór materiału robi aż taką różnicę, jak się czasem pisze na forach.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Pelagiusza_J No właśnie, trochę się cieszę, że to powiedziałaś, bo zaczęłam mieć wrażenie, że zaraz zrobi się z tego temat o tym, że słoik od przetworów to zdrada tradycji. Intencja i świadomość działania wydają mi się ważniejsze niż rodzaj pojemnika.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i nie rozumiem jednej rzeczy. To ten popiół w słoiku leży sobie na półce miesiącami i nic się z nim nie dzieje? Nie pleśnieje, nie wietrzeje jakoś? Pytam bo dosłownie nie mam pojęcia jak to działa fizycznie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Walcia pyta o coś, co mnie też nurtowało na początku. Fizycznie popiół jest bardzo stabilny, nie ma w nim czego by pleśniało, jest przecież po pełnym spaleniu. Ale wietrzenie to ciekawe zagadnienie - czy to oznacza, że traci energię? Bo nie wiem, czy to co czuję otwierając słoik po tygodniach, to moje wyobrażenie, czy coś rzeczywistego.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Walcia Popiół fizycznie jest stabilny, masz rację, że tak jakby nic mu nie grozi w sensie biologicznym. Ale właśnie dlatego wilgoć jest problemem - nie dla popiołu jako materii, tylko dla jego struktury. Zbita, zawilgocona masa inaczej się zachowuje przy późniejszej pracy niż sypki, suchy materiał.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Kornelia93 A jak wilgoć wpływa na tę strukturę energetycznie? Rozumiem, że fizycznie się zbryla, ale czy to coś zmienia poza tym, że jest po prostu mniej wygodny w użyciu?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Walcia W wielu tradycjach woda i ogień to żywioły, które się równoważą albo wręcz znoszą. Popiół po ogniu, który wchłonie wilgoć, może być traktowany jako symbolicznie wygaszony. Nie mówię, że tak jest na pewno, ale ten sposób myślenia pojawia się w różnych miejscach.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Pelagiusza_J To ma sens jako metafora, ale zastanawiam się, czy nie za bardzo komplikujemy coś prostego. Jeśli zamierzasz wysypać popiół do rytuału, a on jest zbity w grudkę, to po prostu nie działa praktycznie. Czy ta wilgoć ma znaczenie symboliczne, czy wyłącznie mechaniczne - to już zależy od tego, jak sama to zinterpretujesz.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Stefcia04 Wracam do pytania Gieni o wietrzenie. Masz rację, że coś czujesz otwierając słoik. Nie nazwałabym tego wyobrażeniem. Popiół po spaleniu ziół niesie zapachy, które są stłumione w zamkniętym pojemniku i uwalniają się po otwarciu. To może być bardzo realne wrażenie, nie wiem tylko, czy to energia, czy zmysłowa pamięć zapachu.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Pajeczyna To jest interesujące, bo właśnie próbuję zrozumieć, gdzie kończy się fizyczne, a zaczyna energetyczne. Czy jest jakiś sposób, żeby to w ogóle odróżnić? Albo czy to w ogóle ma znaczenie w praktyce?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Lyra Myślę, że to pytanie większość z nas zadaje sobie co jakiś czas. Dla mnie ważniejsze jest, czy dana praktyka działa, niż to, dlaczego działa. Ale rozumiem, że jeśli dopiero zaczynasz, potrzebujesz jakiegoś punktu oparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie bo sie trochę zgubiłam w tej rozmowie o materiale pojemnika. Wcześniej było o ceramice nieglazurowanej, ale czy zwykły garnek ceramiczny z IKEA to sie liczy? Bo mam kilka takich i nie wiem czy to to samo co ta nieglazurowana ceramika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Rgielka Glazurowana ceramika z marketu to zupełnie co innego niż nieglazurowana. Ta z IKEA ma gładką, szklistą powłokę wewnątrz - to właśnie glazura. Nieglazurowana jest matowa, trochę chropowata w dotyku i rzeczywiście "oddycha". Możesz takiej szukać w sklepach z ceramiką ręcznie robioną albo na targach.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do wątku z metalem, bo Pelagiusza wspomniała, że metal "prowadzi energię". Mam w pracy z runami podobne pytania i moje doświadczenie jest takie, że metale się od siebie bardzo różnią. Miedź i żelazo to zupełnie inne rozmowy. Czy ktoś testował różne metale konkretnie pod przechowywanie popiołu?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Andromeda Dobry punkt. Mówiąc "metal" miałam na myśli głównie cynk i aluminium, które są popularne w tanich pudełkach. Żelazo ma zupełnie inny charakter i w niektórych tradycjach jest traktowane jako materiał ochronny. Miedź z kolei kojarzy się bardziej z wzmacnianiem. Więc tak, to nie jest jedna kategoria.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Andromeda poruszyła coś, co mnie rzeczywiście interesuje. Mam w domu małe miedziane naczynie, takie ozdobne, i zastanawiałam się, czy nie użyć go do czegoś z popiołem. Ale nie wiedziałam, że to może mieć znaczenie. Pelagiusza, napisałaś "wzmacnianie" - wzmacnianie czego konkretnie?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Gienia98 Miedź jest historycznie powiązana z Wenus i pracami, które dotyczą przyciągania, miłości, obfitości. Jeśli twoje rytuały idą w tę stronę, to może to być trafny wybór. Ale jeśli twoja intencja jest oczyszczająca albo ochronna, miedź nie jest tym, po co bym sięgała. Pytanie jest zawsze: co chcesz wzmocnić?


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Pelagiusza_J Miedź i Wenus to coś, czemu się nie dziwię w tym kontekście. Tylko że Wenus ma też swoje cienie - zależy, w jakim znaku i aspekcie operujesz, jeśli w ogóle bierzesz pod uwagę czas pracy. Gienia, nie wiem, kiedy planujesz używać tego popiołu, ale pora roku i faza księżyca mogą tu robić różnicę przy wyborze pojemnika.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Celestyna.ka Oj, faza księżyca przy wyborze pojemnika to dla mnie za dużo zmiennych naraz 🙂 Sama staram sie przynajmnej pilnować żeby zbierać popiół przy ubywającym gdy to jest do oczyszczen, a przy przybywajacym jak do przyciągania. Czy to wystarczajace podejście?


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Majka.ka To całkowicie wystarczający punkt wyjścia, naprawdę. Nie każdy musi pracować z pełną mapą astrologiczną. Fazy księżyca to jeden z prostszych i bardzo skutecznych porządków, jeśli jest stosowany świadomie. Masz rację, że kierunek energii przy ubywaniu i przybywaniu to fundament.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Gienia98 Wracając do pytania Gieni o to miedziane naczynie - chciałam dodać, że sam fakt, że ono jest ozdobne i ma dla ciebie jakieś znaczenie estetyczne, też jest informacją. Pracujemy lepiej z obiektami, które lubimy i do których czujemy przyciąganie. Czasem ten powód jest tak samo ważny jak materiał.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pajeczyna to co napisałaś o przyciąganiu do obiektu - to akurat rozumiem. To miedziane naczynie mam od dawna i zawsze mi się podobało, zanim w ogóle zaczęłam myśleć o pracy z popiołem. Ale wróćmy do kwestii praktycznej, bo chcę się upewnić: jeśli zdecyduję się na miedź, to czy popiół w miedzianym naczyniu wymaga jakiegoś innego przechowywania niż np. w ceramice? Mam na myśli - czy coś się zmienia fizycznie, bo miedź może reagować z wilgocią inaczej.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Gienia98 Miedź utlenia się przy wilgoci i powietrzu, więc jeśli popiół będzie zbyt mokry albo naczynie szczelnie zamknięte bez żadnego odprowadzenia wilgoci, możesz dostać zielonawy nalot na ściankach. To patyna - nie jest szkodliwa sama w sobie, ale zmienia wygląd naczynia i możesz się zastanawiać, czy coś jest nie tak. Jeśli popiół będzie suchy zanim go tam włożysz, ten problem w zasadzie odpada. Gienia, czy twoje naczynie ma pokrywkę, czy jest otwarte?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kornelia93 Nie ma pokrywki, jest zupełnie otwarte. Właśnie stąd moje pytanie, bo zastanawiałam się, czy nie powinnam czegoś na nie położyć. Kamień? Kawałek materiału? A może to akurat jest zaletą przy miedzianym naczyniu?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Gienia98 Otwarte naczynie z popiołem ma sens tylko jeśli stoi w miejscu, gdzie nic nie będzie do niego wpadało i nie wieje. Przy miedzianym akurat - brak pokrywki oznacza swobodny kontakt z powietrzem, co może być intencjonalne albo nieintencjonalne, zależy od ciebie. Ale praktycznie: czy masz dla niego wyznaczone miejsce, czy na razie stoi gdzieś tymczasowo?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale próbuję to wszystko ogarnąć. Mam pytanie do tych, którzy pracują z popiołem regularnie - czy wy po prostu wiecie z praktyki, co działa, czy najpierw gdzieś to czytaliście? Bo czytam tę rozmowę i nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Sylwester75 Szczerze? Obie drogi są możliwe i wiele osób łączy jedno z drugim. Ale przy popiole specjalnie bym nie szukała gotowych przepisów, bo to jest materiał, z którym większość osób pracuje intuicyjnie. Zrób pierwsze ognisko rytualne, zostaw popiół, pozwól, że zobaczysz co z nim zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja do otwartych naczyń z popiołem używam kawałka czarnej tkaniny przywiązanej sznurkiem. Nie wiem czy to "prawidłowe" ale pilnuje żeby nic nie wlatywało i popiół sie nie rozsypał jak przestawiam. Czarna bo kojarzy mi sie z ochroną. Czy ktoś używa innego koloru do przykrycia i czy to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Majka.ka Kolor przykrycia to temat, który spokojnie może się rozwinąć w osobny wątek, bo zależy od systemu i intencji. Ale żeby nie odpływać - przy zwykłym przechowywaniu między rytuałami kolor materiału jest najmniej ważny. Ważniejsze jest to, żeby tkanina oddychała. Syntetyki mogą zatrzymywać wilgoć, naturalne włókna są lepsze.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Stefcia04 A co to znaczy, że tkanina "oddycha"? Czy to ma znaczenie praktyczne, tzn. zapobiega wilgoci, czy też energetyczne? Bo nie do końca rozumiem, dlaczego materiał przykrycia miałby w ogóle coś zmieniać przy popiołku.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Walcia Czysto praktycznie: syntetyki nie przepuszczają powietrza, więc wilgoć, która jest w naczyniu, nie ma gdzie uciec. Przy naturalnych włóknach jak len, bawełna, wełna - powietrze się wymienia. Popiół, który leży miesiącami, może wchłonąć wilgoć z otoczenia, jeśli jest hermetycznie zamknięty w nieodpowiednim materiale. To nie magia, to po prostu fizyka.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o materiałach i zaczynam się zastanawiać - skąd w ogóle wzięły się te wszystkie zasady? Czy ktoś to kiedyś zapisał w jakimś konkretnym tekście, czy to jest po prostu zbiorowa wiedza, którą ludzie przekazują sobie dalej i każdy trochę dodaje od siebie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Lyra To jest bardzo dobre pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: jedno i drugie. Część z tych zasad ma źródła w konkretnych tradycjach - można je znaleźć w opisach praktyk folklorystycznych, w materiałach dotyczących afrykańskich religii diaspory, w grimoire'ach różnych epok. Ale część to naprawdę przekazywana ustnie praktyka, która żyje własnym życiem. Problem polega na tym, że nie zawsze wiadomo, co pochodzi skąd.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Pelagiusza_J A czy to jest problem? Mam na myśli, czy nie wiedzieć, skąd pochodzi jakaś zasada, sprawia, że jest ona mniej wiarygodna?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Lyra To zależy, czego szukasz. Jeśli zależy ci na autentyczności i spójności z konkretną tradycją, to źródło ma bardzo duże znaczenie. Jeśli pracujesz eklektycznie i interesuję cię to, czy coś działa w twojej praktyce, to źródło jest mniej istotne. Ale i tak warto wiedzieć, skąd pochodzi dana praktyka, chociażby po to, żeby jej nie mieszać z czymś, co z nią nie pasuje... przepraszam, z czymś, co jest z nią niezgodne.


Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Lyra To co Lyra pyta jest chyba tym, o co sam chciałem zapytać, tylko nie wiedziałem jak. Jeśli zaczynam i nie mam żadnej konkretnej tradycji, to czy powinienem najpierw wybrać jakiś system, a potem go się trzymać? Czy można próbować różnych rzeczy i zobaczyć, co się sprawdza?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Sylwester75 Odpowiedź krótka: możesz próbować różnych rzeczy. Ale żeby wróć do tematu przechowywania, bo to akurat jest coś konkretnego - zanim w ogóle zdecydujesz się na tradycję, możesz zacząć od podstaw praktycznych. Suchy popiół, zamknięty pojemnik, wyznaczone miejsce. To co powiem dalej będzie zależało od tego, do czego chcesz tego popiołu używać.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanko trochę z innej strony bo sie wstydziłam pytać. Co sie robi jak przypadkowo popiół sie wysypie? Rozumiem że to może byc niefortune ale czy jest jakis sposob żeby to jakoś naprawić czy po prostu zmieść i koniec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Rgielka Jeśli to był popiół z konkretnego rytuału i miał dla ciebie znaczenie, to rozsypanie go nie jest katastrofą, ale warto podejść do tego świadomie. Możesz po prostu zebrać go ostrożnie, najlepiej tym samym materiałem, z którym pracujesz - czyli drewnianą łyżką albo ręką, jeśli skóra to znosi. Metalowa szufelka czy plastik wydaje mi się tutaj mniej trafny. A jeśli to był po prostu popiół na ogólne potrzeby, bez konkretnej intencji - to w zasadzie nic się nie stało.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy runach mam podobne pytanie praktyczne, które tu pasuje. Jak zbieramy popioły do przechowywania, to czy ważne jest, żeby nie mieszać popiołów z różnych ognisk? Bo przy runach bardzo pilnuję, żeby materiały z różnych zestawów nie wchodziły w kontakt. Nie wiem, czy z popiołem ta sama zasada ma sens.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Andromeda Przy runach ta zasada ma uzasadnienie w tym, że każdy zestaw ma swoją historię i intencję naładowaną przez pracę. Z popiołem - zależy od tego, co spalałaś i w jakiej intencji. Popiół z ogniska letniego przesilenia i popiół z regularnego, cotygodniowego ogniska ochronnego to coś innego, nawet jeśli drewno było to samo. Czy ty rozdzielasz popiół z różnych intencji, Gienia?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pelagiusza_J Pelagiusza, właśnie zaczęłam to robić i chyba dobrze, że zaczęłam. Na początku miałam jedno naczynie i wrzucałam wszystko do jednego miejsca. Potem poczułam, że coś jest nie tak i zrobiłam trzy osobne pojemniki: do oczyszczeń, do ochrony i do pracy z intencją przyciągającą. Ale nie wiem, czy ta trzecia kategoria to dobry podział, czy może powinna być jeszcze węziej.


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Gienia98 Gienia, to że instynktownie poczułaś potrzebę rozdzielenia mówi więcej niż każda zasada. Przy trzech naczyniach - czy oznaczasz je jakoś? Bo jeśli za jakiś czas będziesz miała ich więcej, sama pamięć może zawieść, szczególnie przy popiele, który z zewnątrz wygląda identycznie.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Celestyna.ka Mam małe etykietki z papieru przyklejone z boku. Ale właśnie pomyślałam, że papier może się odkleić albo zniszczyć przy wilgoci. Coś bardziej trwałego byłoby sensowne. Może grawerowanie albo wypalanie na drewnianych pokrywkach? Czy ktoś ma jakieś rozwiązanie, które nie zepsuje się po roku?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Gienia98 Grawerowanie na drewnianych pokrywkach to dobry pomysł, ale wymaga cierpliwości albo narzędzia do wypalania. Tańsza opcja: ceramiczny marker do znakowania. Piszesz, wypalasz w piekarniku dwadzieścia minut i zostaje na stałe. Używałam tego do oznaczania kamieni i miseczek rytualnych, trzyma się nawet przy myciu.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kornelia93 Ceramiczny marker - to działa też na szkle? Bo mam kilka słoiczków szklanych i zastanawiam się, czy nie przejść na nie właśnie ze względu na łatwość oznaczania. Drewno mam wrażenie, że jednak trochę pracuje przy zmianach wilgotności.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Andromeda Na szkle działa, ale mniej trwale niż na ceramice. Na szkle polecałabym raczej piaskowanie albo specjalny marker do szkła, który też się wypieka. Przy słoiczkach mam inny problem - przez przezroczystość widać zawartość i coś mi to przeszkadza. Nie wiem, czy to czysto estetyczne, czy naprawdę chodzi o intencję.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kornelia93 Właśnie, to ciekawe, co Kornelia mówi o przezroczystości. Ja też intuicyjnie wybrałam nieprzezroczyste pojemniki i dopiero teraz myślę, dlaczego. Czy to jest jakaś konkretna zasada, żeby popiół był zakryty od strony wzrokowej, czy to bardziej moje odczucie?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Gienia98 To nie jest odczucie bez podstaw. W wielu tradycjach zakrywanie zawartości rytualnej wynika z tego, że spojrzenie - celowe lub przypadkowe - może wchodzić w interakcję z tym, co przechowujesz. Przy popiele, który jest nośnikiem intencji, przypadkowy wzrok osoby postronnej to nieplanowana ingerencja. Nie twierdzę, że szklany słoik zniszczy twój popiół, ale nieprzezroczysty pojemnik jest po prostu bardziej przemyślanym wyborem.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Pelagiusza_J Poczekaj, powiedziałaś "spojrzenie może wchodzić w interakcję". To mnie zatrzymało. Czy chodzi o coś w rodzaju złego oka, czy to szersza koncepcja? Pytam, bo to brzmi jak coś, co mogłabym rozumieć z kontekstu duchów i energii, ale nie jestem pewna, czy to to samo.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Lyra Złe oko to jedna z form tej samej zasady. Szerzej chodzi o to, że uwaga - szczególnie uwaga nieświadoma albo niechętna - ma wpływ na energetyczny stan przedmiotu. To nie jest wyłącznie magia, psychologicznie też wiadomo, że rzeczy, do których przykładamy uwagę, zaczynają żyć naszymi skojarzeniami. Przy rytuałach to po prostu bierzemy poważniej. Ale wracając do pojemników: nieprzezroczystość to jeden ze sposobów ochrony, nie jedyny.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Pelagiusza_J Nie rozumiem jednej rzeczy. Jeżeli popiół ma jakąś energię z rytuału, to czy ta energia nie jest już zamknięta w samym popiele, niezależnie od tego, kto na niego patrzy? Skąd ta energia miałaby wiedzieć, że ktoś patrzy?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Walcia To nie jest głupie pytanie, tylko wymaga zmiany sposobu myślenia. W podejściu energetycznym nie chodzi o to, że "energia wie". Chodzi o to, że uwaga jest formą energii sama w sobie. Twoje spojrzenie nie jest neutralne - niesie ze sobą nastrój, intencję, stan. Jeśli ktoś patrzy na twój pojemnik z popychaczem, zmęczony i nieobecny, to nie to samo co ty sama patrząca na niego w skupieniu. Fizycznie to to samo, energetycznie nie.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Stefcia04 Okej, to zaczynam rozumieć. Ale to oznacza, że własne spojrzenie też może coś naruszyć, jeśli jesteś w złym nastroju?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Walcia To właśnie dlatego ja nie ruszam swoich rzeczy rytualnych kiedy jestem zdenerwowana albo zmęczona. Nauczyłam sie tego trochę na błędach, bo raz robiłam coś z popiolem przy złym nastawieniu i efekty były zupełnie nie takie jak planowałam. Nie wiem czy to był przypadek ale od tamtej pory uważam.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Majka to własnie mnie sie przydarzyło z rytuałem miłosnym, robiiłam go kiedy byłam wkurzona i wyszło zupełnie odwrotnie niż chciałam. Mysliłam ze to pechowy dzień ale może chodziło o mój stan? Czy to możliwe że popiół "bierze" emocje z momentu kiedy sie go używa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Rgielka Przy tarocie mówimy o tym samym - stan czytającego wpływa na to, co widzi w kartach i jak interpretuje. Analogia do popiołu jest moim zdaniem trafna. Popiół z rytuału niesie intencję z momentu spalenia, ale każde kolejne otwarcie pojemnika, przesypanie, użycie - to kolejny moment, który dolicza się do całości. Dlatego właśnie warto pracować z nim w skupieniu, nie przy okazji.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie praktyczne, bo trochę odpłynęłyśmy. Jeśli mamy popiół, który chcemy przechowywać długo - miesiąc, kilka miesięcy - to czy jest jakiś punkt, w którym on po prostu traci swoje właściwości? Jak długo to ma sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Begonia To zależy od tego, do czego popiół był używany i w jakiej intencji. Przy pracy z cyklami - a przy astrologii cykle są dla mnie podstawą - popiół z rytuału powiązanego z konkretnym przejściem, na przykład z nowiu, ma swój naturalny czas. Trzymanie go przez rok bez ponownego użycia to trochę jak trzymanie energii przeszłego cyklu w teraźniejszości. Czasem to właściwe, czasem blokuje.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Celestyna.ka A kiedy wiadomo, że czas go zwolnić? Czy jest jakiś znak, czy to czysto intuicyjne?


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Begonia Obie odpowiedzi są prawdziwe jednocześnie. Przy cyklach astrologicznych możesz wyznaczyć sobie konkretny moment - koniec sezonu, zamknięcie cyklu księżycowego, rocznica rytuału. Intuicja to drugie kryterium, i powiem szczerze, że często jest wcześniej niż logika. Jak zaczynam patrzeć na pojemnik i czuję, że to już, to zazwyczaj czas.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co się właściwie robi z popiołem, kiedy decydujemy się go zwolnić? Czy go po prostu wyrzucamy do kosza, czy jest jakiś sposób, żeby to zrobić z szacunkiem? Pytam, bo nie wyobrażam sobie wrzucania czegoś rytualnego do śmietnika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sylwester75 Nie do śmietnika. Najczęstsze opcje to zakopanie w ziemi, rozsypanie na wietrze z intencją puszczenia, albo wrzucenie do płynącej wody. Każde z tych działań ma swoją symbolikę - ziemia przetwarza, wiatr rozprasza, woda odprowadza. Wybierasz to, co pasuje do tego, co chcesz zrobić z intencją, którą popiół niósł.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Nigdy nie myślałam o tym, że popiół trzeba "zwalniać". Myślałam, że jak coś spalone to koniec sprawy. To znaczy, że jeśli kogoś nie robiłam żadnego rytuału, ale paliłam świeczki i wyrzuciłam popiół do kosza, to zrobiłam coś nie tak?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Nikita Nie, nie zrobiłaś nic złego. To zależy od tego, z jaką intencją paliłaś te świeczki. Jeśli to były po prostu świeczki zapachowe do relaksu, to nie ma tu żadnej energii rytualnej do zwolnienia. Sprawa zwalniania dotyczy rzeczy, które świadomie naładowałaś intencją. Czy te świeczki były częścią czegoś konkretnego?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Stefcia04 No właśnie, paliłam świeczki podczas medytacji. Nie robiłam żadnego rytuału z prawdziwego zdarzenia, po prostu siedziałam, oddychałam, czasem coś sobie życzył. Czy to już "liczy się" jako rytuał?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Nikita To jest chyba jedno z tych pytań, na które każda tradycja odpowie inaczej. Ja ze swojej strony powiem, że dla mnie granica rytuału to świadoma intencja. Medytacja z życzeniem to już jest coś więcej niż zapalenie świecy dla zapachu.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Nikita Życzenie podczas medytacji to intencja. Intencja to ładunek. Popiół po takim spalaniu nie jest czystą materią. Ale - i to jest ważne - siła tego ładunku zależy od głębokości skupienia i powtarzalności. Jednorazowe życzenie przy świeczce a wielomiesięczna praca z tym samym pojemnikiem popiołu to różne kategorie. Nie panikuj.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Właściwie wróćmy do pytania Gieni z początku tematu, bo mi umknęło w tej dyskusji. Jak w ogóle przechowywać popiół fizycznie, żeby nie był po prostu bałagan? Jakie pojemniki, gdzie trzymać, czy temperatura ma znaczenie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Walcia Temperatura raczej nie ma kluczowego znaczenia, ale wilgotność tak. Popiół ciągnie wilgoć i potrafi zbryłować się albo nawet spleśnieć, jeśli pojemnik nie jest szczelny. Ceramika z dobrym zamknięciem to podstawa. Unikam metalowych puszek, bo jestem przeczulona na mieszanie energii metalu z ogniem, ale to już moja osobista zasada.


Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kornelia93 A dlaczego metal i ogień miałyby się mieszać problematycznie? Nie rozumiem tej zasady. Metal przecież też bywa w rytuałach.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sylwester75 Dobre pytanie. Metal ma własną energię - w zależności od rodzaju miedź, żelazo, cyna mają przypisane różne właściwości. Ogień przekształca. Popiół to efekt końcowy transformacji. Trzymanie go w metalu to trochę jakbyś trzymał coś ukończonego w pojemniku, który sam jest aktywny. Nie wszystkie tradycje to rozróżniają, ale ja wolę ceramikę jako neutralną.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kornelia93 Przy runach mam odwrotnie - niektóre materiały uważam za wzmacniające, a nie zakłócające. To naprawdę zależy od systemu, który stosujesz. Pytanie do Kornelii - skąd ta zasada, z jakiej tradycji? Bo to nie jest coś, co spotkałam wszędzie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Andromeda Szczerze? To mieszanka kilku źródeł i własnych doświadczeń. Czytałam o tym w kontekście alchemii, gdzie etapy przemian mają swoje materiały, ale też po prostu testowałam przez lata co mi "działa". Nie twierdzę, że to jedyna prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do kwestii pojemników - jest jeszcze jeden aspekt, o którym nie było. Jeśli przechowujesz popiół z różnych rytualnych okazji, czy mieszasz je w jednym pojemniku, czy osobne? Dla mnie to kluczowe pytanie, bo intencje się nie sumują, one się komplikują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pelagiusza_J Właśnie o to chciałam zapytać, bo robię oba. Mam jeden większy pojemnik na popiół z ognisk, które były związane z jednym projektem, i małe osobne na jednorazowe rzeczy. Ale nie jestem pewna, czy mieszanie rzeczy z tego samego projektu jest okay, czy też każde spalanie powinno być osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy cyklach astrologii mieszam popiół z rytuałów, które należą do tego samego cyklu, na przykład wszystko z jednego roku słonecznego idzie razem. Ale rytuały z różnych intencji, nawet w tym samym miesiącu, trzymam oddzielnie. Logika jest prosta: co ma wspólną narrację, może być razem. Co ma różne cele, niech się nie splata.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z popiołem z rytuałów które nie wyszły? Jak ten mój, co opisywałam? Trzymam go w pudełku bo nie wiiem co z nim robić. Czy to nie jest jak trzymanie nieudanej energii w domu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Rgielka Wyrzuciłabym go. Serio. Nie ma sensu trzymac popiołu, ktory niesie cos co sie nie spełniło albo co poszło nie tak. Ja zrobiłam to dawno temu z jedną rzeczą - zakopałam w lesie ze słowami żeby ziemia to przetworzyła i było mi zdecydowanie lżej. To nie jest magiczne myślenie, po prostu przestałam wracać do tamtej historii w głowie.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Majka.ka Powiedziałaś "lżej" - mówisz o efekcie psychologicznym czy o czymś, co odczułaś bardziej fizycznie, energetycznie? Pytam bo sama nie wiem jak odróżnić te dwie rzeczy i czy to w ogóle ważne.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Lyra Szczerze? Nie wiem czy da się rozróżnić i nie jestem pewna że trzeba. Dla mnie efekt był efektem. Ale rozumiem że to pytanie ważne jeśli chcesz wiedzieć czy "to działa" na poziomie energetycznym versus zwykłe zamknięcie rozdziału w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Pelagiuszy, bo wspomniała coś o intencjach, które się komplikują przy mieszaniu. Co to znaczy konkretnie, co może się stać? Bo brzmi poważnie, a nie za bardzo rozumiem mechanizm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Begonia Wyobraź sobie, że jedna intencja dotyczyła puszczenia czegoś, a druga przyciągnięcia. To nie są energie neutralne, które po prostu się sumują. W pracy ze snami i duchami uczę się, że przekazy mogą się nakładać i tworzyć szum, a nie jasny sygnał. Z popiołem podobnie - jeśli mieszasz zbyt wiele różnych ładunków, pojemnik przestaje być pojemnikiem konkretnej energii, a staje się czymś nieuporządkowanym. Czy to niebezpieczne? Nie w sensie dosłownym. Ale nieużyteczne - owszem.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie trochę z innej strony. Czy popiół z ogniska w ogrodzie, normalnego ogniska, ma jakąkolwiek energię rytualną? Bo teraz zaczynam się zastanawiać co zrobiłam ze wszystkimi popioła z lata.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

Bo teraz zaczynam się zastanawiać co zrobiłam ze wszystkimi popiołami z lata. Mieliśmy kilka ognisk w ogrodzie, normalnych, rodzinnych, kiełbaski i tak dalej. Wyrzuciłam popiół do kompostownika. Czy to był błąd?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Bozenka63 To zależy od pytania, które sobie zadajesz. Jeśli pytasz, czy kompostownik był złym miejscem z praktycznego punktu widzenia - nie, popiół drzewny to dobry nawóz. Jeśli pytasz, czy te ogniska miały energię rytualną - to musisz odpowiedzieć sobie sama. Czy przy tych ogniskach była jakaś intencja, skupienie, coś więcej niż grillowanie?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 527

@Kornelia93 No właśnie nie wiem. Śpiewaliśmy, rozmawialiśmy, dzieci się bawiły. Było jakoś... ciepło, nie tylko od ognia. Czy to może coś znaczyć?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Bozenka63 Ogień skupia energię obecnych przy nim ludzi, niezależnie od intencji. Pytanie nie brzmi "czy była intencja", tylko "czy był ładunek". Radość, wspólnota, ciepło - to też są ładunki. Nie każdy rytuał musi być świadomy, żeby pozostawiać ślad.


Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Pajeczyna Ale jeśli to co mówisz jest prawdą, to właściwie każde ognisko od zawsze jest rytuałem? To nie wydaje mi się możliwe. Gdzie jest granica między zwykłym ogniem a ogniem rytualnym?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Sylwester75 Właśnie tego dotyczyło moje pytanie z początku wątku, przynajmniej w jakimś stopniu. Bo jeśli każdy popiół niesie jakiś ładunek, to jak traktujemy przechowywanie w ogóle? Czy robimy z tego ceremonię, czy po prostu trzymamy w szczelnym pojemniku i tyle?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Gienia98 Wróćmy może do kwestii przechowywania, bo to chyba serce tego tematu. Mam pytanie do Gieni - wspomniałaś o osobnych pojemnikach na różne projekty. Jak długo trzymasz taki popiół? Masz jakiś moment, w którym decydujesz że czas się pozbyć?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Andromeda Dobre pytanie i odpowiem szczerze - nie mam jednej zasady. Zazwyczaj trzymam do końca projektu albo do momentu kiedy czuję, że sprawa jest zamknięta. Ale mam jeden pojemnik, który stoi już chyba dwa lata i sama nie wiem co z nim zrobić, bo projekt nie jest ani skończony ani żywy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Sylwester75 Granica to naprawdę trudne pytanie i nie jestem pewna, czy jest jedna odpowiedź. W wielu tradycjach szamańskich sam ogień jest istotą, nie tylko źródłem ciepła. Z tej perspektywy każde ognisko ma pewien poziom "obecności". Ale rytualność jako kategoria ludzka - to już inna warstwa.


Odpowiedz
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Pelagiusza_J Kiedy mówisz "ogień jako istota" - masz na myśli dosłownie? Że jest jakaś świadomość w ogniu? Bo to brzmi jak coś, o czym nigdy wcześniej nie myślałam.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Lyra Różne tradycje różnie to opisują. Słowiańskie podejście do ognia domowego to coś innego niż ogień w ceremonii indiańskiej. Nie powiem ci, że ogień "myśli", ale że jest żywy w jakimś sensie - w wielu systemach tak. Dla mnie osobiście - tak. Ale to moje doświadczenie, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dwa lata to długo. Astrologicznie bym powiedziała, że jeśli minął pełny cykl Saturna względem punktu, w którym zaczęłaś - a Saturn chodzi po orbicie przez ponad dwa lata - to zamknięcie może już być konieczne, nie opcjonalne. Ale powiedz - co to był za projekt, jeśli możesz?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Celestyna.ka A mnie ciekawi co z tym moim popiołem nieudanym. Majka pisała żeby zakopać w lesie. Ale ja nie mam lasu blisko, tylko park miejski. Czy to jest w ogóle dobre mijesce?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Rgielka Park miejski nie jest idealny ale moim zdaniem lepszy niż trzymanie tego w domu. Chodzi o to, żeby oddac ziemi, nie o to żeby las był dziki i wielki. Możesz też wziąść garść gleby z parku i to zrobić symbolicznie, niekoniecznie fizycznie zakopywac.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Majka.ka Ale tu jest pewna różnica, którą warto rozróżnić. Zakopanie fizyczne to oddanie ziemi jako żywiołowi - to akt rytualny z konsekwencjami energetycznymi. "Zrobienie tego symbolicznie" to coś innego. Nie mówię, że jedno jest lepsze, ale to nie jest to samo działanie.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Stefcia04 Masz rację, źle to napisałam. Miałam na myśli że oba podejścia są możliwe i oba mają sens, ale faktycznie nie są tym samym. Zakopanie fizyczne jest bardziej ostateczne.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Stefcia04 Mam pytanie do ciebie, bo wspomniałaś o konsekwencjach energetycznych zakopania. Co to znaczy konkretnie? Czy ziemia przetwarza tę energię, czy ją tylko przechowuje?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Begonia Ziemia przetwarza - to jedna z jej podstawowych właściwości jako żywiołu. Tak jak ogień transformuje przez spalanie, ziemia rozkłada i neutralizuje. To nie magazyn, to laboratorium. Dlatego zakopanie popiołu z nieudanego rytuału ma sens - nie chowasz problemu, tylko oddajesz go do przetworzenia. Ale ważne żeby zrobić to z intencją, nie po cichu.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Okay, trochę się gubię. Znaczy rozumiem co mówicie, ale mam bardzo praktyczne pytanie. Jeśli chcę zakopać popiół z intencją, to co właściwie muszę powiedzieć albo zrobić? Czy to muszą być konkretne słowa, czy wystarczy pomyśleć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Walcia Nie ma jednego wzoru i każdy kto ci powie, że musi być konkretna formuła - mówi o swojej tradycji, nie o jakiejś obiektywnej zasadzie. Ważne jest skupienie i jasna intencja. Możesz powiedzieć cokolwiek, co dla ciebie znaczy "oddaję to ziemi do przetworzenia". Albo po prostu mocno to pomyśleć, trzymając pojemnik w rękach.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Kornelia93 Okej, ale jak mam się skupić, to co właściwie mam "poczuć"? Bo siedzę nad tym popiołem i myślę "oddaję to ziemi" i... nic. Czuję się głupio szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Walcia To normalne na początku. Ale tu jest ważna rzecz - poczucie głupoty często blokuje właśnie to skupienie, o które pytasz. Nie musisz nic czuć od razu. Mów to co mówisz, ale mów to jakbyś mówiła do kogoś, kto słucha. Bo w tym ujęciu - ziemia słucha.


Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kornelia93 A jak "ziemia słucha" to brzmi dla mnie zupełnie abstrakcyjnie. Czy chodzi o żywioł jako koncepcję, czy o dosłowny grunt pod nogami? Bo to chyba nie jest to samo.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Sylwester75 To jest dokładnie to samo i zupełnie inne jednocześnie, w zależności od tradycji. W podejściu elementarnym ziemia jako żywioł to zasada, nie substancja. Ale zakopanie w dosłownej ziemi uruchamia tę zasadę właśnie przez fizyczny akt. Forma i esencja spotykają się.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: