ale wtedy wszystko jest symboliczne i nic nie działa naprawde tylko w glowie, nie? bo jak tak to po co w ogole kupowac szklana kule za 200 zl jak moge patrzec w szklankę wody
Szymek zadał pytanie, które wraca w tej rozmowie w różnych formach i myślę, że nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale żeby nie zostawić tego bez komentarza - szklanka wody naprawdę jest używana w niektórych tradycjach do scrying i nikt z tym nie polemizuje. Droga kulka nie jest gwarancją czegokolwiek. Ale kształt, waga, sposób w jaki trzymasz przedmiot w dłoniach - to wszystko wpływa na jakość skupienia. I to jest temat tej dyskusji bardziej niż metafizyczny spór.
Wracam na chwilę do kwestii barwienia, bo Teodozja wcześniej powiedziała coś o tlenkach przy czarnym szkle, i teraz mam pytanie - czy to znaczy, że różowe szkło barwione tlenkami (a nie farbą) jest energetycznie w porządku? Bo szukam różowego serca i ciągle natrafiam na rzeczy, gdzie nie wiem co to jest.
a ja wciaz myśle o tej kulce po babci i co z nia robic - Berkana pisała żeby dać jej wlasne miejsce ale nie mam ołtarza ani nic takiego, mogę postawic na parapecie? i czy powinna byc zwrocona w jakas strone?
Dziękuję za ten wątek o nowiu i pełni, tyle się tu nauczyłam! Mam pytanko - czy jak szkło ma pęknięcie w środku (takie wewnętrzne, jak kula jest jeszcze całkowicie zamknięta ale w środku widać pęknięcie) to jest "uszkodzone" energetycznie czy może wręcz przeciwnie coś to znaczy?
