Forum

Asystent AI
Piasek z plaż i pus...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Piasek z plaż i pustyń - zbieranie z różnych miejsc do magii


Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaczęłam zbierać piasek z różnych miejsc jakiś czas temu i mam już sporo słoiczków, ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle robię to dobrze. Chodzi mi konkretnie o różnicę energetyczną między piachem ze spokojnego zatoczki a tym z miejsca gdzie fale biją non stop o brzeg. Intuicyjnie czuję, że to musi być coś innego, ale nie wiem czy to tylko moje wyobrażenie. Ktoś tu pracuje z piaskiem w praktyce? Nie mówię o symbolicznym posypaniu, tylko o używaniu go jako składnika lub pojemnika energii.


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Piasek zbieram od lat i zdecydowanie jest różnica. Ten ze spokojnych miejsc ma w sobie coś stałego, zakorzenionego, można go używać do pracy z energią ziemi albo jako baza pod rytuały, które mają przynosić stabilizację. Piasek z miejsca gdzie fale uderzają o brzeg niesie w sobie energię ruchu, zmiany, oczyszczenia. Sama używam takiego piachu do tworzenia barier ochronnych, bo energia wody i ciągłego ruchu odpycha to, co stagnuje. Ale mam do ciebie pytanie, bo to ważne dla całej rozmowy: skąd zbierałaś ten spokojny? Bo plaża nad Bałtykiem, nawet pozornie cicha, to jednak morze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Berkana zbierałam z zatoczki na Mazurach, z jeziora, nie morza. Właśnie dlatego zastanawiam się czy to w ogóle porównywalne. Piasek jeziorny to chyba inna energia niż morski?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Jarzebina Jeziorny i morski to naprawdę duża różnica według mnie. Jezioro ma energię zamkniętą, jak studnia, coś co trzyma i przechowuje. Morze jest otwarte, bezgraniczne, pracuje zupełnie inaczej. Nie wiem czy to lepsze czy gorsze, to zależy od celu. Ale mnie bardziej ciekawi kwestia przechowywania, bo widziałam u różnych osób zupełnie inne podejścia i część z nich moim zdaniem robi to w sposób, który energię zabija. Jak trzymasz te swoje słoiczki, Jarzebino?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Ewunia_J Szczerze mówiąc stoją na półce, zakręcone. Myślałam że skoro to naturalny materiał, to energia w nim pozostaje. Ale po tym co piszesz zaczynam mieć wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Zakręcony słoiczek na półce to jeden z tych tematów gdzie naprawdę zdania są podzielone. Spotkałam się z przekonaniem, że uszczelnienie jest jak zamknięcie energii, ochrona przed rozproszeniem. Ale też znam podejście odwrotne, że materia organiczna, bo piasek to jednak minerały, musi oddychać. Sama przechowuję w lnianych woreczkach zawiązanych tylko sznurkiem i nie mam wrażenia żeby energie się mieszały, jeśli każdy woreczek jest osobno i opisany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Klimcia a nie boisz sie że jak są w woreczkach to biorą energię tego co wokół? Mam na myśli na przykład jeśli koło stoi coś naładowanego inaczej. Mnie sie zdażyło że kamienie zmieniły charkter po tym jak trzymałam je za blisko i zastanawiam sie czy z piaskiem nie jest tak samo.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Kazia84 to bardzo dobre pytanie i tak, piasek jest pod tym względem wyjątkowo chłonny, właśnie dlatego że ma ogromną powierzchnię kontaktu, to tysiące drobnych ziarenek, każde z osobna. Dlatego przechowywanie obok mocno naładowanych przedmiotów to ryzyko. Ja trzymam piasek oddzielnie od kamieni i od przedmiotów, które regularnie pracują.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i zastanawiam się czy to nie jest tak, że piasek z pustyni to w ogóle osobna kategoria, bo tam nie ma wody w ogóle, więc nie ma tego elementu który kształtuje piasek morski czy jeziorny. Czy to znaczy że piasek pustynny jest jakiś bardziej surowy albo nieopracowany energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Mistyk nie powiedziałabym surowy. Wręcz odwrotnie, pustynny piasek przez tysiące lat był kształtowany przez wiatr i słońce, nie przez wodę. To zupełnie inny żywioł, ogień i powietrze razem, bardzo intensywna kombinacja. Sama nie zbierałam z pustyni bo nie miałam okazji, ale pracowałam z piaskiem który ktoś mi przywiózł z Sahary i to naprawdę inna jakość niż cokolwiek ze środkowej Europy.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przywołując własne doświadczenie, miałem piasek z wybrzeża Adriatyku i przez długi czas nie wiedziałem co z nim zrobić, bo nie pasował mi do żadnego z rytuałów które wtedy praktykowałam. Był taki lekki, prawie biały. Dopiero jak zacząłem go używać do rytuałów związanych z oczyszczeniem i puszczaniem, a nie z przyciąganiem, wszystko zaczęło grać. Chyba przez rok trzymałem go bez sensu i dopiero przypadkowo trafił na właściwe miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Feliks62 interesujące że wspomniałeś o puszczaniu. Ja też intuicyjnie czuję że piasek nadmorski ma ten kierunek, fala wchodzi i wychodzi, więc energia jest przemienności. Używałaś tego piasku w jakichś konkretnych formach czy raczej jako element dekoracyjny na ołtarzu?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Zorka jako element fizyczny, nie dekorację. Rozsypywałem go w okręgu podczas rytuałów i zamiatałem po wszystkim razem ze starą energią, a potem wynosiłem z domu. Nie wiem czy ktoś inny tak robi, ale mi to działało. Ważne że za każdym razem używałem świeżego, nie tego samego piachu po raz drugi.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę bo jestem dopiero na początku tej drogi, ale zaczęłam zbierać piasek z wakacji zupełnie odruchowo i teraz czytam ten wątek i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. To znaczy, że piasek zbierany przypadkowo, bez intencji w momencie zbierania, jest właściwie bezużyteczny? Czy można go jakoś aktywować później?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@KiraK nie bezużyteczny, ale niepełny. Intencja przy zbieraniu to jak zaproszenie dla energii miejsca, żeby poszła razem z piaskiem. Bez niej masz piasek z miejsca X, ale nie masz połączenia z tym miejscem. Można próbować to naprawić medytacją, skupieniem się na wspomnieniu tego miejsca i intencją nawiązania połączenia. Nie wiem czy to tak skuteczne jak zebranie z intencją od razu, ale nie jest bez sensu próbować.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Berkana Wracając do kwestii przechowywania, bo myślę że to jest temat którego nie domknęłyśmy. Berkana wspomniała o chłonności piasku i to jest kluczowe. Ja dodatkowo raz na jakiś czas, szczególnie po dłuższym przechowywaniu, stawiam naczynie z piaskiem przy otwartym oknie albo na parapecie gdy jest pełnia. Nie wiem czy to konieczne, ale czuję że piasek który leży zamknięty zbyt długo traci coś ze swojej żywości. Czy wy też to czujecie czy tylko ja?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś zbierał piasek z konkretną intencją rytualną przed zbieraniem? Znaczy się szedł na plażę z myślą że zbierze na coś konkretnego, nie po fakcie. Ciekawi mnie czy to daje inny efekt niż najpierw zebranie a potem decydowanie do czego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Anima tak i jest duża różnica. Kiedy idziesz z intencją to już w drodze zaczynasz tworzyć połączenie z celem rytuału i piasek zbierasz niejako w tym stanie skupienia. Energia miejsca miesza się z twoją intencją od razu. Natomiast zbieranie najpierw i decydowanie później działa bardziej jak praca z surowym materiałem, który samodzielnie musisz ukierunkować. Oba podejścia mają sens, ale do różnych zastosowań.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę gubię się w tej rozmowie bo nie bardzo rozumiem od strony praktycznej. Czy możecie powiedzieć bardziej konkretnie jak wygląda zebranie piasku z intencją krok po kroku? Bo w sensie, co się robi, stoi się na plaży i co, mówi coś, myśli coś, dotyka wodę najpierw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Bolek50 nie ma jednego schematu, ale ja robię tak: zanim zacznę zbierać staję na chwilę, oddycham, czuję to miejsce pod stopami, słyszę dźwięki. Dopiero gdy czuję że jestem tu a nie w głowie przy codziennych sprawach, biorę piasek. Nie wypowiadam żadnych słów, bo dla mnie to wewnętrzne skupienie działa lepiej niż formułki. Ale wiem że inne osoby mówią coś na głos albo piszą na kartce intencję zanim wyjdą z domu.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Stawiam przy otwartym oknie i zostawiam na kilka godzin. Nie przy pełni koniecznie, po prostu regularnie. Ale wróćmy do tego co pisała Jarzebina na początku, bo mnie to nie daje spokoju. Ten piasek jeziorny z Mazur stoi zakręcony od kiedy? I byłaś tam raz czy wracałaś do tego miejsca?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Ewunia_J Zebrałam latem, więc stoi już kilka miesięcy. Byłam tam raz, nie wróciłam. I właśnie to mnie trochę niepokoi, bo nie wiem czy jest szansa ponownego kontaktu z miejscem, skoro go nie mam fizycznie blisko. Ewunia, to stawienie przy oknie to na co dokładnie działa? Na odświeżenie czy na coś innego?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Jarzebina na wietrzenie, żeby energia nie stęchła. Zamknięty słoik przez kilka miesięcy to trochę jak zamknięty pokój, powietrze staje się inne. Nie twierdzę że piasek traci właściwości, ale kontakt z przepływem robi różnicę. Jeziorny szczególnie, bo jezioro żyje oddechem, falowaniem, rano jest inaczej niż wieczorem.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Ewunia_J Właśnie to mnie zastanawia w przypadku wody zamkniętej. Jezioro, szczególnie takie mazurskie, ma swoją wewnętrzną dynamikę, ale ona jest cykliczna inaczej niż morze. Bardziej sezonowa niż dobowa. Czyli piasek z jeziora mógłby mocniej reagować na pory roku? Jarzebina, zbierałaś latem, a jak myślisz, czy to był świadomy wybór czy przypadkowy?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Klimcia szczerze, przypadkowy. Byłam tam z rodziną, zobaczyłam ten piasek i coś mnie tknęło żeby wziąć. Nie myślałam o porach roku ani o cyklu jeziora. Teraz żałuję trochę, że nie podeszłam do tego bardziej świadomie od razu.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Klimcia to ciekawe co mówisz o cyklu sezonowym. Rzeczywiście woda stojąca, czy tam prawie stojąca, trzyma czas inaczej. Przy runach mam podobne obserwacje z materiałami zbieranymi zimą kontra latem. Ale czy to oznacza, że piasek letni będzie miał inne działanie niż ten sam piasek z tego samego miejsca zebrany na przykład w marcu?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Berkana myślę że tak, chociaż nie twierdzę że lepsze czy gorsze. Latem woda jest ciepła, aktywna, pełna życia biologicznego. Wiosną i jesienią jest w ruchu, ale innym. Zimą jezioro pod lodem to zupełnie inna energia, bardziej skupiona, uśpiona. Piasek zbierany zimą mógłby być inaczej naładowany niż letni z tego samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś zbierał kiedyś piasek z miejsca gdzie jest albo był jakiś kult, sanktuarium, coś takiego? Mam na myśli plaże czy brzegi rzek blisko starych świątyń albo miejsc kultu słowiańskiego. Bo mi się wydaje że tam energia podłoża jest nałożona, jakby warstwowa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Kazia84 zbierałem piasek z okolic jednego z jezior na Kujawach, gdzie podobno były pradawne osady. Nie powiem że byłem pewien co do historii miejsca, ale energia była wyraźnie inna niż z normalnej plaży. Taki cięższy piasek, trudniej mi to opisać. Czy miałaś konkretne miejsce na myśli?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Feliks62 nie miałam konkretnego, bardziej pytałam teoretycznie, ale twój przykład jest ciekawy. To ciężej jak to rozumiałeś, energetycznie czy fizycznie? Bo piasek kujawski może być po prostu inny mineralogicznie.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 352

@Kazia84 Właśnie czytam o piasku kujawskim i myślę czy to nie jest tak, że każde miejsce które miało intensywne życie ludzkie przez wieki nasiąka niejako tym co się tam działo? Nie tylko rytuałami, ale w ogóle emocjami, śmiercią, narodzinami. Czy piasek jest na to podatny tak samo jak kamień?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Mistyk to jest pytanie które mnie bardzo zajmuje, bo przy runach pracuję głównie z drewnem i kamieniem, rzadziej z piaskiem. Kamień trzyma energię długo, jest gęsty. Piasek z racji tej ogromnej powierzchni i drobiny może być bardziej czuły, ale czy równie trwały? Nie wiem. Mam wrażenie że szybciej przyjmuje i szybciej oddaje.


Odpowiedz
Wpisy: 2485
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Berkana o szybszym przyjmowaniu i oddawaniu pasuje mi do tej idei z przemiennością. Piasek nadmorski, który przez tysiące lat był przemywany, jest jakby nauczony tego przepływu. Ale to też znaczy że może być mniej stabilny jako nośnik konkretnej intencji, bo jej nie trzyma długo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Zorka i tu chyba leży ta różnica między piaskiem jako nośnikiem a piaskiem jako medium przepływu. Jeśli chcesz coś zatrzymać, coś ochronić lub utrwalić, może lepiej szukać piasku z miejsc spokojnych, zamkniętych. A jeśli chcesz puścić, oczyścić, skończyć coś, to fala jest idealna właśnie przez tę nietrwałość.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Czy ktoś próbował mieszać piaski z różnych miejsc celowo? Mam na myśli, czy to ma sens magicznie, czy tylko rozcieńcza energię każdego z nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Anima ja bym nie mieszała, intuicyjnie. Każde miejsce ma swoją historię i mieszanie wydaje mi się jakby przerywaniem tej historii. Ale to tylko moje odczucie, nie mam doświadczenia z mieszaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mieszałem raz, eksperymentalnie, piasek morski z bałtyckiego brzegu z garścią piasku rzecznego z Wisły. Efekt był dla mnie dziwny, jakby dwa głosy mówiące naraz. Nie pracowałem z tym długo, bo trudno mi było się skupić. Ale może ktoś inny ma inne doświadczenie, może przy odpowiednim celu mieszanie ma sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Feliks62 to co mówisz o dwóch głosach jest ciekawe. Czy to był dyskomfort, czy po prostu nieczytelne? Pytam bo mam w słoiku piasek z dwóch różnych plaż i nie wiedziałam że tak nie powinno być, bo mieszały mi się przy zbieraniu.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@KiraK niekoniecznie że nie powinno być, ale warto wiedzieć z czym pracujesz. Czy pamiętasz skąd były te dwie plaże? To może mieć znaczenie czy to była na przykład energia podobna czy zupełnie inna. Morze i morze to co innego niż morze i jezioro w jednym słoiku.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem, ale skąd właściwie wiadomo jaka energia jest w danym miejscu zanim się zbierze? Znaczy, czy można to jakoś sprawdzić na miejscu, czy trzeba zbierać i dopiero potem zobaczyć w praktyce?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Bolek50 właśnie to jest dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam przy zbieraniu. Ja po prostu stoję chwilę w miejscu, oddycham i czuję czy coś do mnie mówi. Ale to bardzo subiektywne. Berkana, czy przy kamieniach masz jakiś konkretny sposób na sprawdzenie energii w terenie zanim zdecydujesz się coś wziąć?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Bolek50 szczerze, to nie ma jednej metody. Przy runach uczę się materiału zanim go dotknę, ale przy piasku jest inaczej, bo piasek jest wszędzie i nie możesz go omijać. Ja zwracam uwagę na to, czy moje ciało chce się zatrzymać w danym miejscu. Czasem nogi same zwalniają. Czy to naukowe? Nie. Ale powtarza mi się to wystarczająco często, żeby brać to poważnie.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Berkana a co jeśli w ogóle nie czujesz nic? Czyli stoisz i nic, żadnego sygnału? Czy to znaczy że miejsce jest neutralne, czy że po prostu jestem za bardzo zablokowany żeby odbierać?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bolek50 jedno i drugie jest możliwe, ale to drugie jest częstsze u osób które dopiero zaczynają pracować z energią miejsc. Nie dlatego że brakuje wrażliwości, tylko że nie ma jeszcze wzorca porównawczego. Trudno poczuć różnicę między miejscem intensywnym a spokojnym jeśli nie wiesz jak spokojne smakuje.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Berkana Chciałam wrócić do tego co Berkana mówiła o moim słoiku z dwoma piaskami. Sprawdziłam, jedna plaża to była Hel, druga Łeba. Czyli jednak obie morskie, obie bałtyckie. Czy to zmienia coś w ocenie tej mieszanki? Bo myślałam że to duży problem, a może nie aż tak?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@KiraK Hel i Łeba to jednak dwa różne charaktery, jakbyś tam była to chyba czujesz tę różnicę nawet bez magii. Hel jest wąski, otoczony wodą z dwóch stron, wiatr tam inaczej chodzi. Łeba jest bardziej otwarta, plaża szersza. Nie twierdzę że to dyskwalifikuje twój słoik, ale energia miejsca to nie tylko skład mineralny piasku.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@KiraK to co mówi Zorka ma sens. Hel energetycznie jest miejscem granicznym, półwysep to coś między lądem a morzem, jakby zawieszenie. Łeba kojarzy mi się z większą otwartością, też tam Słowiński Park, te wydmy, piasek który sam się przemieszcza. Ciekawe w sumie co z tego wyszło.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Ewunia_J właśnie nie wiem co z tego wyszło, bo trzymałam ten słoik na półce i do tej pory z nim nic nie robiłam. Teraz się zastanawiam czy w ogóle powinnam, czy rozdzielić jakoś, czy zostawić. Jak to ocenić bez sprawdzania w praktyce?


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 352

@KiraK To co Ewunia powiedziała o piasku na Łebie który się przemieszcza mnie uderzyło. Czy piasek wydmowy to w ogóle inna kategoria niż plażowy? Bo on żyje zupełnie inaczej, wędruje, zasypuje lasy. Wydawałoby się że taki piasek nosi w sobie coś ze zmiany i ruchu, a nie trwania.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Mistyk myślę że trafiasz w coś ważnego. Wydmy nad Bałtykiem to jest piasek który faktycznie migruje, co ciekawe to jest w pewnym sensie żywy materiał. Ale właśnie przez to zastanawiam się czy taki piasek nadaje się do magii ochronnej, czy raczej do pracy z przejściem, zmianą, końcem czegoś.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@KiraK Wracam do słoika KiraK z Helem i Łebą, bo mnie ten temat nie opuszcza. Mówiłyście że to może być ciekawe połączenie, ale nikt nie zapytał co KiraK chciała z tym piaskiem robić. Bo jeśli to miała być praca z czymś granicznym, to połączenie tych dwóch miejsc mogłoby mieć sens. Jeśli natomiast chodziło o stabilność albo ochronę, to dwa różne kierunki energetyczne w jednym naczyniu to jednak problem.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Klimcia szczerze mówiąc nie miałam planu, zebrałam i tyle. Właśnie to jest mój problem, że działałam bez intencji i teraz nie wiem co mam. Czy to znaczy że ten piasek jest w zasadzie bezużyteczny do magii, czy można jeszcze nadać mu kierunek?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@KiraK brak intencji przy zbieraniu nie przekreśla materiału, ale wymaga innej pracy przygotowawczej. To co robiłabym na twoim miejscu to najpierw sprawdzić każdy z tych piasków osobno, zanim zdecydujesz się je trzymać razem. Chodzi mi o to żebyś sama wyczuła czy są ze sobą kompatybilne czy raczej ciągną w różne strony. Dopiero potem decyzja o połączeniu albo rozdzieleniu.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całej dyskusji o przemieszczającym się piasku. Czy ktoś z was zbierał piasek pustynny? Nie krajowy, ale właśnie z Sahary albo innej pustyni? Bo to jest ekstremalny przypadek migrującego piasku, a przy tym zupełnie inny klimat, inne minerały, inna historia. Jakby to się miało do tego co zbieramy nad Bałtykiem?


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Feliks62 mam trochę piasku z Maroka, przywiozłam bez specjalnych intencji, bo po prostu mi się podobał kolor. Czy masz na myśli że on może działać inaczej niż myślałam trzymając go po prostu jako pamiątkę?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Anima właśnie o to mi chodziło. Czy pamiątka bez intencji zbierania to jednak coś innego energetycznie niż piasek zebrany świadomie? Bo to pojawia się tu kilka razy w wątku i nikt do końca nie odpowiedział. Jarzebina zaczęła temat trochę od podobnego miejsca chyba.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Feliks62 Tak, trochę tak, zbierałam ten piasek jeziorny bez pełnej świadomości co robię. I teraz zastanawiam się czy intencja nałożona później ma taką samą wartość jak ta przy zbieraniu. Ale wracając do Maroka, Anima, piasek pustynny jest starszy w innym sensie, tam nie ma fal które go odnawiają, tam on leży latami bez przemycia. Czy to nie jest zupełnie inna jakość?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Jarzebina Wchodzę tutaj z innej strony. Przy runach bardzo ważne jest skąd pochodzi materiał i kto go zebrał, ale równie ważne jest pierwsze świadome użycie, to co nazywam przebudzeniem materiału. Czy coś podobnego nie działałoby z piaskiem? Czyli że intencja przy zbieraniu jest ważna, ale można ją zastąpić późniejszym rytuałem przebudzenia, jeśli wiemy co robimy.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Berkana to brzmi sensownie, ale jak taki rytuał przebudzenia miałby wyglądać dla piasku? Bo przy runach masz konkretny materiał, kształt, symbol. Piasek jest bezkształtny, nie ma jednego punktu skupienia. Czy to nie utrudnia takiego rytuału?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Kazia84 właśnie przez to bezkształtność piasku może wymagać innego podejścia. Przy runach pracuję z formą. Przy piasku może chodzić bardziej o pojemnik, o to co go trzyma. Słoik, miska, woreczek, to one mogą stać się punktem skupienia, a piasek jest treścią. Chociaż to hipoteza, nie mam tego sprawdzonego.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Berkana Właśnie to co mówi Berkana o pojemniku jako punkcie skupienia pasuje do czegoś z czym pracuję. Przy wróżbach z piaskiem, bo tak, to też jest metoda, misa jest zawsze ważna, piasek jest tylko medium. Ale wtedy pytanie jest inne, czy piasek z konkretnego miejsca do wróżb ma przewagę nad zwykłym piaskiem, czy nośnik energii miejsca nie przeszkadza w neutralnym odczytaniu?


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Ewunia_J wróżby z piaskiem, to jest coś czego nie znałem. Możesz powiedzieć więcej jak to wygląda w praktyce? Pytam bo przy tarocie też mamy tę kwestię przeładowanego medium, jak ktoś czyta kartami zbyt naładowanymi swoją energią to odczyt jest przekrzywiony. Wydaje mi się że z piaskiem może być podobnie.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Olaf86 psammomancja to się chyba fachowo nazywa, chociaż różnie to różni praktykują. Podstawowo rozsypujesz piasek w misie i czytasz wzory które tworzą się przy przesypywaniu lub muśnięciu. I tak, twoje porównanie do tarota jest trafne. Dlatego przy tej metodzie ja wolę piasek pustynnny albo taki z miejsc gdzie nikt nie chodził, bo on jest czystszy jako medium. Zbyt naładowany miejscem może dawać swoje wzory zamiast odpowiedzi.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Ewunia_J psammomancja, nie znałem tej nazwy. Czyli piasek z konkretnego miejsca wprowadza własną energię do odczytu i może przekrzywić wzory? Rozumiem to podobnie jak z kartami które są naładowane cudzą energią, ale przy tarocie można przynajmniej wyczyścić talię. Czy piasek do wróżb się w ogóle czyści, czy po prostu wymienia na świeży?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Olaf86 to dobre pytanie i właściwie sama przez jakiś czas używałam tego samego piasku wielokrotnie, bo myślałam że to jak z kamień wróżbiarskim, można oczyścić i wracać. Ale coraz bardziej skłaniam się do tego że piasek do psammomancji powinien być dosyć neutralny, a to co nadaje mu charakter to intencja wróżbiarki i pytanie, nie tło energetyczne miejsca. Chyba że ktoś świadomie chce pracować z energią konkretnego miejsca, wtedy piasek z niego jest zasobem, nie zakłóceniem.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Anima A wracając do pytania Feliksa o piasek pustynny, bo to mi chodziło po głowie od jego posta. Anima, jeśli ten piasek z Maroka jest czerwonawy lub pomarańczowy, to prawdopodobnie masz w nim sporą zawartość żelaza. Takie piaski mają według mnie silną jakość ogniową, co jest zupełnie inne niż bałtyckie, które są raczej powietrzne albo wodne. Pytanie czy to coś zmieniło w tym jak się z nim czujesz?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Jarzebina, jest właśnie taki, ciemnopomarańczowy miejscami. Nie myślałam o tym w kategoriach żywiołów w ogóle, trzymałam go w szufladzie razem ze zwykłymi pamiątkami. Teraz się zastanawiam czy nie powinnam go wyciągnąć i potrzymać w rękach żeby sprawdzić co czuję. Tylko że nie wiem jak to sprawdzić jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłam.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Anima właśnie o to mi chodziło kiedy pytałem o intencję przy zbieraniu. Piasek który przywieźliśmy bez świadomości magicznej jest jak materiał surowy który leżał w szufladzie i czekał. Nie jest złym ani dobrym, jest nieaktywowany. Ale żeby to zmienić trzeba go po pierwsze wyciągnąć, po drugie poświęcić mu uwagę. Co Berkana mówiła o przebudzeniu materiału, to chyba właśnie taki moment?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Feliks62 tak, dokładnie to miałam na myśli. Ale przy piasku pustynnym dorzuciłabym jeszcze jedno pytanie zanim ktoś go aktywuje. Taki piasek ma za sobą historię miejsca, klimatu, kultur które w nim żyły. Sahara czy Atlas to nie są energetycznie puste obszary. Czy ktoś wie co w okolicy tego miejsca w Maroku się działo, jakie tradycje magiczne tam żyły? Bo to może zmienić ocenę co mamy w rękach.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 352

@Berkana to otwiera zupełnie nowy wątek. Zakładam że piasek z Egiptu albo z Maroka to nie to samo co piasek z bałtyckiej plaży właśnie dlatego że miejsca te były przez tysiąclecia centrami praktyk magicznych. Czy takie tło historyczne naprawdę przechodzi w materiał, czy to tylko nasze wyobrażenia o nim?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Mistyk nie powiedziałabym że to wyobrażenia, ale powiedziałabym że mechanizm jest inny niż się często myśli. To nie jest tak że piasek zapamiętuje rytuały jak taśma magnetyczna. Raczej chodzi o to że miejsca o długiej historii praktyk mają silniejszy, bardziej wyraźny charakter energetyczny, który uformował się przez wieki. I ten charakter jest w piasku tak samo jak w kamieniu z tego miejsca albo wodzie z tamtejszego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale tu mam pytanie do Ewuni, bo przy kartach analogicznie mówimy że karty po czytaniach dla różnych ludzi gromadzą energie. Przy tarocie czyscimy je właśnie dlatego. Jeśli piasek z historycznego miejsca ma w sobie energię pokoleń praktyk, to czy zbierając go nie bierzemy czegoś czego nie możemy kontrolować? Nie mówię że to złe, ale czy to nie jest zbyt duży ładunek dla kogoś kto dopiero zaczyna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Kazia84 to jest ważne zastrzeżenie. Widziałam kilka osób które wracały z podróży z piaskiem, kamieniami, ziemią i potem miały problem z energetycznym przeciążeniem nie wiedząc skąd to pochodzi. Nie zawsze to był ten materiał, ale jako jeden z elementów bywał zaangażowany. Silne miejsce energetyczne to nie jest zawsze miejsce przyjazne, nawet jeśli jest historycznie imponujące.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Klimcia przeciążenie energetyczne, to brzmi poważnie. Jak się to objawia? Pytam bo mam kilka kamieni które przywiozłem z różnych miejsc i teraz zastanawiam się czy nie mam podobnego problemu, tylko że nie wiązałem tego z kamieniami.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bolek50 to inny temat i nie chcę za bardzo odbiegać od piasku, ale krótko, objawy są niespecyficzne, zmęczenie bez powodu, niepokój w domu, sny które nie dają spokoju. Problem w tym że to samo może mieć sto innych przyczyn. Wróć do tematu kamieni w innym wątku, bo to długa rozmowa. Tu bym powiedziała tyle że z piaskiem z silnych miejsc działa ta sama zasada co z kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 2485
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do tego co mówiła Jarzebina o piasku wydmowym jako żywym materiale. Spędziłam parę dni nad Bałtykiem kilka lat temu i rzeczywiście słowiński piasek jest zupełnie inny niż ten z twardej plaży przy wejściu do morza. Ale skoro wydmowy jest piaskiem ruchu i zmiany, to może nie nadaje się do stabilizacji, a do pracy intencyjnej z przejściem? Chodzi mi o pracę przy zmianach życiowych, nie o ochronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Zorka właśnie w tym kierunku też myślałam i to wydaje mi się najbardziej spójne. Piasek który sam z siebie wędruje i zasypuje lasy to materiał zmiany, nie zakorzenienia. Pytanie czy można go jakoś ustabilizować intencją czy pojemnikiem, czy zawsze będzie ciągnął w stronę transformacji bez względu na to co z nim zrobimy.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś miał doświadczenie z piaskiem ze spokojnej, osłoniętej zatoki, nie plaży morskiej ale właśnie zatoki gdzie nie ma fal? Bo to byłby trzeci typ, obok otwartego morza i wydm. Taka woda jest nieruchoma albo lekko falująca, dno spokojne. Zastanawiam się czy taki piasek byłby bliżej jeziornego czy morskiego.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Feliks62 to ciekawe pytanie, ja zbierałem piasek nad małą zatoką na Mazurach, czyli jezioro, ale osłonięta część. Nie wiem czy to analogia do morskiej zatoki, ale ten piasek był drobny, prawie pudrowy i miał inny kolor niż ten z otwartej plaży jeziora. Nigdy nie myślałem żeby go użyć magicznie, trzymam go w słoiku na półce od kilku lat.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Heniek pudrowy piasek z osłoniętej zatoki to ciekawa sprawa. W takich miejscach osadza się drobniejszy materiał bo nie ma prądu który by go wynosił, co oznacza że to piasek spokoju, ale spokoju który coś gromadzi, zatrzymuje. Przy wróżbach użyłabym takiego piasku do pytań o to co zostało, co trwa, nie do pytań o ruch i zmianę.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Ewunia_J to co piszesz o tym piasku który coś zatrzymuje, to chyba ważna różnica do zapamiętania. Bo przy wróżeniu z piasku chciałabym wiedzieć czy chodzi o to żeby pytanie też jakby zostało zatrzymane, zawieszone, czy raczej żeby obraz był czytelniejszy. Bo nie wiem jak działasz z piaskiem przy wróżeniu, używasz go fizycznie czy bardziej jako skupianie energii?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Kazia84 obie wersje znam, ale sama preferuję fizyczny kontakt. Rozsypuję trochę na ciemnej tkaninie i pozwalam żeby układ ziaren coś powiedział, trochę jak geomancja ale luźniej. Piasek z osłoniętej zatoki byłby moim zdaniem dobry właśnie dlatego że nie narzuca kierunku, jest otwarty na formę którą mu nadasz. Ten z otwartego morza ma własną dynamikę i czasem zagłusza odczyt.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Ewunia_J Ale chwila, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Mówisz Ewunia że piasek morski zagłusza odczyt, ale przecież woda to żywioł intuicji, przepływu, wróżenia właśnie. Skąd ta sprzeczność?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Zorka bo woda w ruchu to co innego niż woda jako żywioł w sensie symbolicznym. Morze z falami niesie swoją własną historię, swój ruch, i ten ruch jest silniejszy niż to co chcesz mu zadać. To jak próbować słuchać cichy dźwięk przy głośnej muzyce. Woda zatoki jest tą samą wodą, ale wyciszoną.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

To znaczy że przy materiałach do wróżenia lepiej unikać piasków z miejsc o silnej własnej energii? Czy to nie trochę odwrotnie niż myślałem, że silniejszy materiał to lepszy odczyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Mistyk nie chodzi o siłę samą w sobie, chodzi o kompatybilność z intencją. W runach mam podobnie, nie każde drzewo do wyrobu run jest dobre do każdego rodzaju pytań. Silny materiał z własnym charakterem może prowadzić własną rozmowę zamiast twojej. Piasek to nie wyjątek.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do tego zatokowego piasku jeziora który opisywał Heniek. Mam wrażenie że słodkowodny odpowiednik zatoki morskiej to jednak coś innego, bo brakuje tam pierwiastka soli. Sól w magii ma konkretne funkcje, ochronne i oczyszczające. Piasek morski nią przesiąknięty to nie jest po prostu piasek, to piasek plus sól. Heniek, sprawdziłeś czy twój mazurski piasek ma jakiś zapach albo strukturę?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Feliks62 zapach nie, jest neutralny, struktura rzeczywiście inna, pudrowa jak mówiłem. Ale nie myślałem o soli w ogóle, to ciekawe. Czyli piasek morski ma jakby dwa składniki a nie jeden? I te właściwości soli są aktywne nawet jak piasek jest suchy?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Heniek, sól nie znika z piasku morskiego po wysychaniu, jest w nim jako minerał. Możesz to sprawdzić prostym testem, mokry palec na piasek i dotknij językiem. Ale to otwiera pytanie które mnie teraz nurtuje: jeśli piasek morski ma w sobie sól, to czy nadaje się do rytuałów w których soli używamy oddzielnie? Czy to dublowanie czy wzmocnienie?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jarzebina To zależy od rytuału i od tego jak traktujesz sól w danym kontekście. Jeśli rytuał wymaga soli jako elementu oczyszczającego i używasz go świadomie jako granicy, to piasek z solą może zaburzyć proporcje, bo nie wiesz ile soli faktycznie masz. Ale jeśli całość jest intuicyjna i pracujesz z energią miejsca, nie z przepisem, to może być naturalnym wzmocnieniem.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Klimcia to dla mnie ważne, bo właśnie nie pracuję z przepisem, bardziej intuicyjnie. Ale przez to właśnie mój problem z tym piaskiem z Helu i Łeby nadal jest nierozwiązany. Mówiłaś że najpierw każdy z osobna, żeby wyczuć. Rozumiem, ale co jeśli nic nie czuję? Zdarza się to komuś?


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@KiraK zdarza się i nie oznacza że materiał jest zły ani że ty nie masz kontaktu. Oznacza że albo piasek czeka na aktywację, albo twój odbiór jest zablokowany czymś innym. Zamiast siedzieć i czekać na odczucie, spróbuj inaczej, połóż go na dłoni i zacznij mówić do niego głośno skąd pochodzi. Opis miejsca słowami czasem otwiera to co cisza zamknęła.


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Berkana, to co opisujesz z mówieniem głośno do materiału, robiłam przy kartach, nie wiedziałam że to działa też przy piaskach. Ale mam inne pytanie, bo mój piasek z Maroka leżał w szufladzie przy różnych pamiątkach. Czy sam kontakt z niemagicznymi przedmiotami mógł coś zmienić w jego energii przez ten czas?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Anima to zależy co było w tej szufladzie i jak długo. Plastikowe pamiątki z lotniska raczej nic mu nie zrobiły. Gorzej jeśli leżały tam rzeczy naładowane emocjonalnie, dokumenty, biżuteria z trudnych okresów, coś co nosiłaś w złym czasie. Piasek jest otwarty i chłonie to co obok.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@gosik77)
Połączone: 4 dni temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale to co Ewunia napisała o chłonięciu tego co obok, to trochę mnie zaniepokoiło. Mam kamyczki z plaży które stoją na półce przy różnych rzeczach. Czy to samo dotyczy kamieni? Bo teraz się zastanawiam co moje stojące tam kamienie przez rok pochłonęły.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Gosik77 kamienie i piasek mają różną pojemność, kamień ma bardziej zwartą strukturę i chłonie wolniej, ale chłonie. Twój temat to raczej wątek o kamieniach, nie chcę tu za bardzo odchodzić od piasku, ale odpowiadając krótko: jeśli masz wątpliwości, kąpiel w słonej wodzie przez noc i suszenie na słońcu. Do piasku takiej opcji nie ma, bo woda zmyje część informacji.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Klimcia Właśnie, i to wraca do pytania Jarzebiny z początku wątku o przechowywanie bez utraty energii. Bo skoro piasek chłonie otoczenie i nie można go tak łatwo czyścić jak kamień, to może ważniejszy niż pojemnik jest właśnie dobór miejsca gdzie go trzymamy?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Zorka, tak, i to jest dla mnie kluczowe od samego początku tej rozmowy. Widziałam różne sugestie, słoiki, lniane woreczki, szklane butelki, ale nikt jeszcze nie powiedział wyraźnie gdzie ten piasek trzymać, nie w czym. Czy ktoś ma konkretne doświadczenie z miejscem, półka przy oknie, zamknięta szuflada, ołtarz?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Jarzebina Mój piasek z Bałtyku trzymam na małej drewnianej tacy przy wschodnim oknie. Nie wiem czy to optymalne, ale wydaje mi się że kontakt ze zmiennym światłem wschodniego okna go jakoś utrzymuje w ruchu. Nie wiem jak to opisać inaczej, po prostu nie sprawia wrażenia martwego materiału. Oksanka, ty prowadziłaś notatki z różnych metod, czy notowałaś też gdzie co trzymasz?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Feliks62 tak, mam to zanotowane, ale dla kart, nie dla piasku. Natomiast zasadę przeniosłam analogicznie i mój piasek z Sopotu stoi razem z kartami na północnej stronie pokoju, przykryty ciemną tkaniną. Nie przy oknie, właśnie dlatego że chciałam żeby nie chłonął zbyt wielu zewnętrznych bodźców. To chyba odwrotna filozofia niż twoja, Feliks.


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Oksanka64 przykryłaś ciemną tkaniną, żeby nie chłonął światła czy żeby nie chłonął energii z pokoju w ogóle? Bo to dwie różne intencje i zastanawiam się czy tkanina w ogóle cokolwiek blokuje, czy to bardziej symboliczne.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Heniek Dobre pytanie. Szczerze? Na początku to była intuicja, dopiero potem ją uzasadniłam. Ale teraz myślę że to obie rzeczy jednocześnie. Tkanina nie jest murem, ale jest sygnałem, zaznaczeniem że to miejsce jest inaczej traktowane niż reszta półki. Może to działa bardziej na mnie niż na piasek, ale efekt i tak jest.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Oksanka64 a to ciekawe podejście, że tkanina sygnalizuje tobie samej że to jest coś wydzielonego. Ale wróćmy do tego co mówiła Jarzebina o miejscu, nie pojemniku. Bo mam teraz konkretny problem: mój piasek z Krety stoi przy świecach. Używam tych świec do rytuałów i wydawało mi się że to dobra okolica, nasycona intencją. A może właśnie źle?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Zorka świece przy rytuałach to zależy co to za świece i co za rytuały. Jeśli są naładowane różnymi intencjami, różnymi prośbami, rożnymi emocjami, to piasek obok faktycznie może to chłonąć dość intensywnie. Szczególnie jeśli stoi tam regularnie podczas palenia. To trochę jak siedzenie w jednym pomieszczeniu z kimś kto ciągle coś przeżywa.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

To znaczy że piasek nie powinien być blisko miejsca pracy rytuałowej? Wydawało mi się że chodzi właśnie o to żeby był blisko centrum energii, nie z dala od niego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Mistyk no i tu jest właśnie ten problem z myśleniem że blisko centrum to zawsze lepiej. Centrum pracy rytualnej jest naładowane wszystkim po kolei, co przez nie przeszło. Piasek który chcesz zachować w czystym, konkretnym charakterze, niekoniecznie powinien siedzieć w miejscu gdzie regularnie mieszają się różne energie. Chyba że to twoja celowa decyzja, żeby go właśnie tak ładować.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

To otwiera zupełnie nowe pytanie, bo dotąd myślałam o przechowywaniu jako o ochronie przed rozproszeniem. Ale Ewunia sugeruje że jest też coś przeciwnego, nadmierne naładowanie czymś czego nie chcemy. Czy ktoś ma piasek który przechowuje specjalnie przy miejscu pracy i celowo go w ten sposób ładuje? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Jarzebina Robiłem coś podobnego, choć nie do końca świadomie. Mam piasek z Helu który przez jakiś czas leżał przy moim miejscu do tarota. Nie wiem czy to był błąd czy nie, bo zmieniło się jego zachowanie w dotyku, stał się jakby cięższy, bardziej obecny. Ale nie mogę powiedzieć że to był zamierzony efekt.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Feliks62 cięższy w dotyku to fizycznie czy to bardziej odczucie energetyczne? Bo próbuję zrozumieć jak w ogóle wyczuć różnicę między piaskiem naładowanym dobrze a naładowanym zbyt mocno albo nie tym co trzeba.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@KiraK odczucie, nie fizyka. Jak bierzesz coś do ręki i masz wrażenie że ma więcej treści niż powinno. Trudno to inaczej opisać. Jakby gęstość, ale nie wagi, tylko obecności.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam podobny punkt odniesienia z runami. Niektóre zestawy po długim użytkowaniu mają ten rodzaj gęstości o której mówi Feliks. To nie jest złe samo w sobie, ale trzeba wtedy wiedzieć czym ten materiał jest naładowany. Przy piasku dodatkowym problemem jest to że on nie ma takiej jasnej historii jak runy, które ja sama robiłam i wiem przez co przechodziły. Skąd wiesz co piasek zebrał przez miesiące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Berkana i to jest właśnie mój problem z tym piaskiem z Maroka po tej szufladzie. Nie wiem co zebrał. Berkana, a czy jest w ogóle sposób żeby to sprawdzić, nie czyścić od razu, tylko najpierw odczytać co tam jest?


Odpowiedz
Udostępnij: