Forum

Asystent AI
Miedź w amuletkach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Miedź w amuletkach ochronnych - zastosowanie i konsekracja


Wpisy: 871
Rozpoczynający temat
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczynam ten temat, bo od jakiegoś czasu prawie wyłącznie pracuję z miedzią w amuletkach i mam wrażenie, że ten metal jest strasznie niedoceniany. Wszyscy rzucają się na srebro albo złoto, a miedź traktują jako tani zamiennik. Tymczasem w wielu tradycjach miedź ma zupełnie osobne zastosowania, nie gorsze, tylko inne. Chciałabym zebrać tu doświadczenia, bo sama jestem ciekawa, jak inni ją konsekrują i do czego używają.


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 620
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobry temat. Miedź jest metalem Wenus i to już dużo mówi o jej charakterze. Nie jest neutralna jak srebro księżycowe ani solarna jak złoto - ma wyraźną, ciepłą energię związaną z przyciąganiem, miłością i płodnością. Ale zanim ktoś zacznie jej używać do ochrony, warto zapytać: jaki rodzaj ochrony masz na myśli? Bo miedź chroni inaczej niż srebro.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Szeptucha Właśnie, Szeptucha mnie zaintrygowała tym rozróżnieniem. Zawsze myślałem, że metal ochronny to metal ochronny, i tyle. Ale co konkretnie znaczy, że miedź chroni inaczej? Srebro odpycha, a miedź co - przyciąga coś zamiast tego?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Jacek73 mniej więcej tak to rozumiem, choć to duże uproszczenie. Srebro działa jak tarcza, odpycha wpływy, tworzy barierę. Miedź działa bardziej jak filtr albo jak bufor - nie blokuje energii na zewnątrz, ale transformuje to, co wchodzi. Dlatego amulet miedziany z odpowiednią intencją może np. odwracać złą energię od osoby i odsyłać ją tam, skąd przyszła.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Kornelia93 Poczekajcie, bo mnie interesuje właśnie ten aspekt transformacji. Kornelia, czy masz jakiś konkretny schemat konsekracji dla miedzi? Bo konsekracja srebra jest dość dobrze opisana w różnych źródłach - księżyc pełny, woda, sól - ale dla miedzi nigdy nie trafiłam na coś, co by mi naprawdę pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 1690
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Miedź i rytuały Wenus to naturalny kierunek, czyli piątek, moment po wschodzie słońca albo tuż przed zachodem, kadzidło różane albo sandałowe. Sama używam do konsekracji miedzianych przedmiotów mieszanki ziół - mirt, tymianek, trochę liścia laurowego. Ale tu pytanie do Szeptuchy: czy widziałaś kiedyś miedź konsekrowaną w tradycji słowiańskiej? Bo zachodnia astrologia to jedno, a rodzima magia to osobna sprawa.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Gebda Owszem, miedź pojawia się w kontekście słowiańskim, choć rzadko się o tym pisze. W niektórych przekazach miedź była metalem Peruna i piorunów, nie Wenus jak w astrologii zachodniej. Miedziane ozdoby zakopywano przy progach domów jako ochronę przed złym. To inna interpretacja niż wenusyjska, bardziej ziemska i ochronna w tradycyjnym sensie.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mokosza To jest naprawdę ciekawe napięcie między tymi dwoma tradycjami. W hermetyce zachodniej przypisanie miedzi do Wenus pochodzi wprost z Agryppy, "Filozofia okultystyczna" - tam jest to bardzo precyzyjnie rozpisane. Ale źródła słowiańskie są z natury trudniejsze do zweryfikowania. Masz jakieś konkretne przekazy, na które się opierasz przy tym Perunie i miedzi?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Gnostyk Opierałam się na Moszyńskim i kilku źródłach etnograficznych, ale przyznam szczerze, że jest to materiał rozproszony i niejednoznaczny. Nie twierdzę, że to pewnik. Raczej wskazuję, że zanim ktoś powie "miedź to Wenus", powinien wiedzieć, że to jest konkretna tradycja, nie ogólna prawda.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Mokosza ma rację i to jest ważna uwaga. Przypisania planetarne to system hermetyczny, nie jedyna słuszna klasyfikacja. Ja pracuję z miedzią głównie w celach ochronnych i używam jej w rytuałach, które nie są stricte wenusyjskie. Miedź świetnie trzyma intencję - to metal, który "pamięta". Dlatego właśnie konsekracja jest tak ważna. Pytia pytała o schemat - mam swój, ale zanim go opiszę: jaki cel ma twój amulet, Pytia?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Szeptucha Robię amulet dla osoby bliskiej - ochrona w podróży, ale też coś w stylu tarczy przed toksycznymi relacjami w nowym miejscu pracy. Wahałam się między miedzią a srebrem właśnie.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Pytia Wracam do Pytii, bo nie odpowiedziałam na jej pytanie o konsekrację. Przy miedzi używam ognia jako żywiołu - miedź w wielu tradycjach jest z nim związana przez kuźnię i kowali. Trzymam przedmiot nad płomieniem świecy przez chwilę, wypowiadam intencję, potem chłodzę w wodzie z ziołami (szałwia, tymianek), następnie zakopuję na noc w ziemi. To proste, ale każdy z tych kroków ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 871
Rozpoczynający temat
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To akurat brzmi jak zadanie dla miedzi bardziej niż dla srebra. Ochrona relacyjna, środowisko pracy, wpływy między ludźmi - to w polu Wenus. Srebro jest bardziej osobiste, bardziej księżycowe, trzyma blisko ciała i chroni raczej energię własną niż relacje z zewnątrz. Chociaż oczywiście można je łączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i jestem naprawdę wdzięczny, że to wszystko wyjaśniacie, bo sam chyba przez lata myliłem miedź właśnie ze zwykłym tanim metalem bez głębszego znaczenia. Chciałbym zapytać - a co ze znakami albo symbolami wygrawerowanymi w miedzi? Czy to ma znaczenie przy konsekracji?


Odpowiedz
28 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Bard Tak, znaki mają znaczenie, i to spore. Miedź jest podatna na grawerowanie i "trzyma" symbol bardzo dobrze energetycznie. Sama używałam runy Othala wyrytej w miedzianym krążku jako ochrony domu i działało to inaczej niż ta sama runa na drewnie czy kamieniu. Miedź jakby wzmacniała intencję stania i korzenienia.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Ludwinia, a czy Othala to dobry wybór do ochorny domu, bo gdzies czytalem ze to runa dziedzictwa i przodkow bardziej niz stricte ochorny? Troche sie gubię w tych przyporządkwaniach.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Talizman Othala to ochrona poprzez zakorzenienie i związek z miejscem - dom, rodzina, przodkowie, własność. Dla ochrony domu jest bardzo na miejscu, bo dom jest właśnie w jej polu. Ale faktycznie nie jest to runa "tarczy" jak np. Algiz. Wszystko zależy co chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Bard Bardzo dziękuję za to rozróżnienie, bo naprawdę mi to porządkuje w głowie. Ale mam pytanie może trochę z boku - a co z nową miedzią kupioną w sklepie, powiedzmy blaszką do zrobienia amuletu samemu? Jak długo taka konsekracja powinna trwać?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bard To zależy co chcesz osiągnąć, ale nie ma jednej reguły "ile trwa". Sama przy prostych ochronnych amuletach z miedzi pracuję przez jeden wieczór - od zachodu słońca, najlepiej w piątek. Ale znam osoby, które rozkładają to na trzy dni, wzmacniając intencję etapami. Które podejście jest lepsze? W moim odczuciu to drugie, jeśli masz cierpliwość.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Bard Bardzo dziękuję wszystkim za ten wątek, bo naprawdę wiele się tu dzieje. Chciałem wrócić do mojej blaszki - Gebda mówiła o piątkowym wieczorze jako dobrym czasie. Ale co jeśli akurat w piątek nie mam warunków? Czy można to przełożyć, czy lepiej zrobić "na siłę" w odpowiednim dniu?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bard Lepiej przełożyć. Konsekracja pod przymusem, gdy jesteś rozproszony albo zmęczony, daje słabszy efekt niż ta zrobiona tydzień później, ale w spokoju. Piątek to preferencja, nie nakaz - szczególnie przy miedzi, gdzie intencja jest ważniejsza niż timing. Powiedz mi jedno - co konkretnie chcesz wpisać w tę blaszkę jako intencję?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gebda Ja tymczasem zdecydowałam się na okrąg bez dodatkowych grawerów, przynajmniej na start. Kornelia i Gnostyk mnie trochę ostrzegli przed komplikowaniem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy czas noszenia amuletu jest ważny? Tzn. czy powinnam go nosić cały czas, czy tylko w konkretnych sytuacjach, na przykład w pracy?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Pytia W tradycji słowiańskiej amulety ochronne zakładało się przed wyjściem i zdejmowało w domu - dom był już przestrzenią chronioną samą w sobie. Ale to dawny kontekst. Przy ochronie relacyjnej, o której mówiłaś, sens noszenia tylko "w polu działania zagrożenia" jest jak najbardziej logiczny. Amulet wtedy nie rozładowuje się w sytuacjach neutralnych.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Mokosza Dodam do tego, co Mokosza powiedziała - w hermetyce mówi się o "aktywowaniu" amuletu przez noszenie i "uśpieniu" przez odłożenie. Jeśli miedziany amulet ma chronić w konkretnym kontekście, noszenie go wyłącznie w tym kontekście buduje w nim rodzaj "pamięci sytuacyjnej". To nie jest metafora - chodzi o konsekwentne łączenie przedmiotu z intencją przez powtarzalność.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Gnostyk Pamięć sytuacyjna - to ciekawe określenie. Ale czy to nie oznacza, że jak zapomnę założyć amulet w jednym trudnym momencie, to cały efekt przepada? Bo to trochę by stresowało, jakby trzeba było go pilnować jak leku.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jacek73 Nie przepada, ale jeden pominięty raz to jak jedna opuszczona sesja treningowa - nie niszczy efektu, ale konsekwencja procentuje. Amulet nie jest automatycznym zabezpieczeniem, działa w połączeniu z intencją noszącego. Dlatego przy mocno obciążających dniach warto przed założeniem choćby przez chwilę go potrzymać w dłoni i przypomnieć sobie, co ma robić.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gnostyk Ja mam już swój okrąg od kilku dni i właśnie zastanawiam się nad tym, co Gnostyk pisał o pamięci sytuacyjnej. Mój ma działać przy konkretnej osobie w pracy. Czy to znaczy, że powinnam go konsekrować z myślą o tej konkretnej osobie, czy raczej ogólnie na relacje?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Pytia To istotna różnica. Konsekracja pod konkretną osobę daje węższe działanie, ale mocniejsze w tym jednym kontekście. Ogólna ochrona relacyjna jest szersza, ale mniej celna. Pytanie jest takie - czy ta osoba to jedyne napięcie, które chcesz osłabić, czy wokół niej kręci się kilka innych?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gnostyk Głównie ona, ale przyznam że nie jestem pewna czy nie ma innych, których jeszcze nie zauważam. Może jednak ogólna jest bezpieczniejsza na start?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Pytia Przy ochronie relacyjnej miedź ma jeszcze jeden aspekt, którego nie ruszyliśmy - Wenus rządzi nie tylko tym co przyciągamy, ale też tym jak wyznaczamy granice w relacjach. Miedziany amulet w tym kontekście to nie tarcza, bardziej jak... filtr. Czy to coś zmienia w tym, co planujesz Pytia?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Ludwinia Filtr brzmi lepiej niż tarcza, szczerze mówiąc. Nie chcę blokować całkowicie, tylko żeby pewne zachowania do mnie nie dochodziły tak mocno. Ale skoro piszesz o granicach - czy to znaczy że miedź może wzmacniać też moją własną pewność siebie w tych sytuacjach?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Ludwinia W kontekście tego co Ludwinia napisała - w tradycji słowiańskiej miedź była metalem kobiecym właśnie w tym sensie: nie odpychała zła frontalne, lecz była jak skóra, która decyduje co wpuszczać, a co nie. Mosiężne i miedziane ozdoby dawano kobietom nie jako zbroję, lecz jako wzmocnienie własnej granicy. To jest ta sama myśl, tylko starsza.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Mokosza To bardzo spójne z tym, co eksperci tu mówią o intencji. Ale mam pytanie do Ciebie - czy w tych starszych tradycjach konsekracja wyglądała jakoś inaczej? Czy był jakiś konkretny rytuał słowiański dla miedzianego amuletu ochronnego?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Jacek73 Zachowane opisy są fragmentaryczne, ale pojawiają się wzmianki o "ogrzewaniu słowem" - trzymaniu w dłoniach nad ogniem lub w dymie, podczas wymawiania konkretnych formuł. Nie ma jednego ustalonego rytuału, bo te praktyki były lokalne i przekazywane ustnie. Rdzeniem był jednak zawsze ogień i słowo, nie woda.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Mokosza Nawiązując do tego co Mokosza pisała o miedzi jako "skórze, która decyduje" - myślę że ten obraz jest kluczowy dla zrozumienia dlaczego ta konsekracja pod konkretną osobę kontra ogólna ochrona to nie jest tylko kwestia precyzji. Skóra nie decyduje z góry kogo wpuścić - reaguje na bieżąco. Może właśnie dlatego ogólna konsekracja jest bliżej natury miedzi niż celowana?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Ludwinia To interesujące rozwinięcie, ale bym uważała z tym uogólnieniem. Skóra reaguje też na nauczone bodźce - czegoś czego dotykałaś wielokrotnie rozpoznajesz przez skórę inaczej niż nieznanego. Więc i celowana konsekracja może być "skórna" jeśli ta konkretna osoba jest ci dobrze znana energetycznie. Pytanie do Pytii - czy ta osoba z pracy jest kimś z kogo energią masz już dużo do czynienia, czy raczej ktoś kogo jeszcze "czytasz"?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Mokosza Znam ją od ponad roku i powiem szczerze - jej energia jest mi bardzo dobrze znana, niestety. To nie jest ktoś nowy. Więc może jednak celowana ma sens? Teraz sama siebie podważam to co zdecydowałam.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Pytia Nie zmieniaj decyzji zbyt szybko. Oba podejścia mają swoje uzasadnienie i tutaj kilka osób przekonywało cię w różne strony, bo każda z nich patrzy z innej tradycji. Może zamiast pytać którą wybrać, zapytaj siebie - co chcę osiągnąć, żeby ta osoba na mnie nie działała, czy żebyś ty była mniej podatna na jej działanie? To jest inna intencja i ona powinna wyznaczać kierunek konsekracji.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Jacek73 trafił w sedno. To pytanie o kierunek intencji jest ważniejsze niż wybór między celowaną a ogólną konsekracją. Dodam tylko że przy miedzi ta różnica jest naprawdę wyczuwalna w praktyce - amulet nastawiony na twoje wzmocnienie zachowuje się inaczej niż nastawiony na neutralizację kogoś z zewnątrz. I nie, to nie są synonimy.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Gebda Chcę wrócić do pytania Madzialeny o stary brązowy naszyjnik. Pisała o "gruntownym zresetowaniu", Gebda wspomniała zakopanie. Ale zanim ktokolwiek cokolwiek robi z tym przedmiotem - czy wiadomo w ogóle skąd pochodzi? Bo zakopywanie i odkopywanie przedmiotu o naprawdę ciemnej historii tylko przenosi problem w inne miejsce.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Szeptucha Szczerze? Nie mam pojęcia. Był w pudełku po babci, ale babcia miała tego dużo, zbierała różne rzeczy. Nie wiem czy to jej, czy coś znalezionego, czy dostała. To jest właśnie problem, bo nie ma kogo zapytać.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Madzialena90 Jeśli naprawdę nie wiesz nic o historii, ja bym jednak przy zakopaniu została. Ale z pewnym dodatkiem - zakop go z zamiarem oddania ziemi, nie z zamiarem odebrania go potem. Czyli nie jako oczyszczenie, tylko jako zwrot. Ziemia przyjmuje to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam może naiwne pytanie, ale czy miedź z wierchołka starego budynku albo taka znaleziona gdzieś ma inne właściwości niż nowa? Ostatnio dostałam starą miedzianą broszkę po prababci i zastanawiam się, czy ją oczyścić zanim zacznę używać, czy wręcz przeciwnie - ta historia rodzinna to zaleta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Joasia96 Świetne pytanie i to wcale nie jest naiwne. Przedmioty z historią niosą energię przeszłości, co może być zasobem albo bagażem, zależy czym ta historia była. Broszka po prababci, jeśli miała z nią dobre skojarzenia, to ogromna zaleta - ten metal nosi coś z jej energii. Ja bym nie czyściła agresywnie, tylko delikatnie - może dym z szałwii, może krótka modlitwa czy intencja połączenia z linią przodków. Ale nie kasowałabym tej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy miedź nie przyciąga duchów bardziej niż inne metale? Bo gdzieś słyszałam, że metal przewodzi nie tylko prąd, ale też energię, i że miedziane przedmioty ze starych domów mogą być naładowane obecnościami. To mit czy jest w tym coś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Madzialena90 To nie jest mit, ale wymaga doprecyzowania. Miedź przewodzi energię bardzo dobrze i dlatego stare przedmioty miedziane mogą być mocno naładowane - ale nie chodzi o duchy w sensie "obecności", tylko o odciski energetyczne osób, które je nosiły. To różnica. Nie każda naładowana miedź to zaproszenie dla czegokolwiek.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Szeptucha A skąd wiadomo, czy to tylko odcisk energetyczny, czy coś więcej? Bo broszka po prababci Joasi to jedno, ale co z miedzią z opuszczonego domu na przykład?


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Szeptucha Właśnie się zastanawiam nad tym co Szeptucha napisała wcześniej o ogniu w konsekracji. Czy to znaczy, że jeśli trzymasz miedź nad świecą, to ona dosłownie się czyści z poprzednich ładunków? Czy to działa inaczej niż woda z solą?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Jacek73 Działa inaczej, bo cel jest inny. Woda z solą głównie oczyszcza - zabiera. Ogień oczyszcza i jednocześnie aktywuje. Przy miedzi to ma sens właśnie przez tę wenusyjską i kuźniczą symbolikę. Ale ważne żeby nie przesadzić z czasem nad płomieniem, bo miedź nagrzewa się szybko i możesz po prostu uszkodzić przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do swojej broszki, bo Szeptucha i Kornelia trochę mnie uspokoiły. Więc jeśli dobrze rozumiem - skoro miałam z prababcią dobre relacje i broszka kojarzy mi się z nią pozytywnie, to nie muszę jej czyścić jak nowy, "pusty" przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Joasia96 Dokładnie tak. Oczyszczenie totalne w tym przypadku byłoby błędem - wyrzuciłabyś coś, co jest zasobem. Możesz za to zrobić coś w stylu "powitania" - chwila ciszy, trzymasz broszkę w dłoniach, świadomie nawiązujesz do tej więzi. To też forma konsekracji, tylko inaczej ukierunkowana.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A mozna laczyc miedz z innymi metalami w jednym amulecie? Slyszalem ze metale mogą "wchodzic w konflikty" i jeden blokuje drugi. To prauda?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Talizman Zależy od tradycji. W hermetyce zachodniej rzeczywiście przypisuje się różnym metalom różne planety i ich łączenie wymaga przemyślenia - nie każda para jest harmoniczna. Miedź i srebro to Wenus i Księżyc, co może być dobre albo napięte, zależy od intencji. Ale "blokować" to trochę za mocne słowo. Raczej energetyczne proporcje się zmieniają.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Ludwinia Mnie bardziej ciekawi to co Ludwinia pisała o konfliktach między metalami. Napisała że miedz i srebro mogą być "napięte" - ale napięte znaczy szkodliwe czy po prostu trudniejsze w użyciu? Bo np nosić jednocześnie srebrny pierścionek i midziany amulet to już jest problem?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Talizman Napięcie nie znaczy szkodliwe, raczej - wymagające świadomości. Wenus i Księżyc to dwie siły żeńskie, ale o innym rytmie. Wenus działa bardziej aktywnie, Księżyc jest receptywny, zmienny. Jeśli nosisz oba bez intencji, mogą się po prostu "zagłuszać" wzajemnie. Natomiast jeśli wiesz co robisz i każdy z przedmiotów ma osobną funkcję - to inne pytanie. Jak ty to nosisz, z intencją czy odruchowo?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Ludwinia Raczej odruchowo, pierścionek to pamiątka. Ale teraz myślę, że może powinienem traktować go oddzielnie. Czy da się jakoś "rozgraniczyć" dwa przedmioty, żeby nie wpływały jeden na drugi?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Talizman Jedną z najprostszych rzeczy jest noszenie ich przy różnych częściach ciała - jedno bliżej górnych czakr, drugie niżej. Nie jest to reguła absolutna, ale przy przypadkowych zestawienich pomaga. Pierścionek jako pamiątka ma swoją własną historię energetyczną i to akurat jest pewien zasób, nie przeszkoda - o ile ta historia jest dla ciebie pozytywna.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do swojego amuletu ochronnego, bo Kornelia wcześniej powiedziała, że miedź jest lepsza przy ochronie relacyjnej. Zaczęłam myśleć o kształcie - czy to ma znaczenie? Myślałam o okrągłej blaszce, ale może jakiś konkretny kształt wzmacnia ochronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 565

@Pytia W tradycji słowiańskiej kółko - czyli okrąg bez początku i końca - jest jednym z najprostszych i najsilniejszych symboli ochronnych. Nie ma tu sprzeczności między różnymi tradycjami, to jeden z tych motywów, który pojawia się naprawdę wszędzie. Dla ochrony przed wpływami relacyjnymi okrąg jest jak najbardziej na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jeśli chodzi o kształt, to w hermetyce i kabale geometria amuletu nie jest neutralna. Okrąg to symbol Słońca i doskonałości, ale Wenus ma swój własny symbol - pentagram lub pięciokąt. Miedziany krążek z pentagramem to połączenie dwóch wpływów, nie zawsze pożądane w jednym przedmiocie. Pytia, co konkretnie chcesz wzmocnić tym amuletem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gnostyk Głównie ochrona przed manipulacją ze strony współpracowników, trochę też wzmocnienie własnych granic w relacjach. Czy pentagram naprawdę by tu komplikował, czy raczej wzmacniał?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Pytia Przy ochronie granic osobistych sama bym raczej poszła w stronę prostego graweru niż rozbudowanej geometrii. Może nawet samo imię albo runiczna runa Algiz, którą Ludwinia wspomniała wcześniej. Pentagram ma szersze działanie i przy tak konkretnej intencji to trochę jak strzelanie z armaty do wróbla.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem, bo rzadko się o miedzi mówi przez pryzmat czakr, a jest tu pewien związek. Miedź energetycznie koresponduje z czakrą serca - anahata właśnie - co tłumaczy jej zastosowanie w relacjach. Pytio, jeśli twój amulet ma chronić w kontaktach z ludźmi, to może warto go nosić blisko serca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Anahata To ciekawe, bo nie kojarzę miedzi z czakrami. A co ze srebrem - ma też swoją czakrę? Bo Kornelia porównywała je wcześniej jako "księżycowe" - to by pasowało może do trzeciego oka?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Jacek73 Srebro łączy się tradycyjnie z czakrą trzeciego oka i czakrą koronną - intuicja, wrażliwość, otwartość na subtelne sygnały. To jest spójna z tym, co Kornelia mówiła o księżycowym charakterze srebra. Natomiast miedź jest gęstsza, bardziej ziemska w odczuciu, i ta sercowa lokalizacja ją stabilizuje.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nikt mi właściwie nie odpowiedział na pytanie o miedź z opuszczonego domu. Czy ktoś miał do czynienia z czymś takim i wie, jak to energetycznie przebadać przed użyciem?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Madzialena90 Wahadełko to podstawa przy takim badaniu - sprawdzasz kierunek rotacji nad przedmiotem, ewentualne zaburzenia. Ale najpierw pytanie: po co ci miedź z opuszczonego domu? Bo to nie jest neutralny przedmiot w żadnym razie i warto wiedzieć, po co po nią sięgasz, zanim w ogóle zaczniesz myśleć o oczyszczaniu.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Szeptucha No dobra, ale Szeptucha - wahadełko to jasne, tylko jak właściwie interpretuję "zaburzenia"? Bo moje wahadełko przy różnych rzeczach kręci się nieregularnie i nigdy nie wiem, czy to zła energia, czy po prostu moje drżenie ręki. Skąd mam wiedzieć, że to nie ja sama wpływam na wynik?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Madzialena90 To jest akurat jedno z ważniejszych pytań, które ktoś mógł zadać w tym wątku. Zaburzenia to nie tylko nieregularność - to gwałtowne zmiany kierunku, zatrzymywanie się bez powodu, ruch eliptyczny zamiast kołowego. Ale masz rację, że kwestia auto-sugestii jest prawdziwa. Dlatego przy badaniu cudzych przedmiotów ćwicz najpierw na swoich rzeczach, żebyś miała punkt odniesienia. A miedź z opuszczonego domu to konkretne ryzyko - nie dlatego, że "przeklęta", ale dlatego, że nasiąknięta emocjami, których nie znasz. Wciąż nie odpowiedziałaś - po co ci ona?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Szeptucha Bo jest stara i miedziana i pomyślałam, że szkoda wyrzucać. Ale jak tak piszesz, to może lepiej odpuścić? Chociaż mnie zastanawia, czy nie można by ją jakoś... zresetować gruntownie, bardziej niż zwykłe oczyszczenie?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Madzialena90 Ziemia. Mam na myśli zakopanie. Przy mocno naładowanych przedmiotach o nieznanej historii zakopanie w ziemi na kilka tygodni bywa skuteczniejsze niż ogień czy woda. Ziemia neutralizuje, ale powoli i gruntownie. Pytanie tylko czy ta miedź ma jakiś kształt - bo to ma znaczenie, czy w ogóle da się z niej coś użytecznego zrobić.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Szeptucha Wracając do mojej broszki - Szeptucha powiedziała o "powitaniu" jako formie konsekracji. Próbowałam wcześniej i faktycznie poczułam coś ciepłego, trzymając ją w dłoniach. Ale nie wiem, czy to nie była zwykła temperatura metalu. Jak odróżnić fizyczne odczucie od energetycznego?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Joasia96 To pytanie pada często i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jest jedna różnica, której warto się nauczyć szukać - fizyczne ciepło metalu rośnie liniowo i równomiernie. Jeśli odczucie jest pulsujące, nieregularne albo pojawia się w konkretnym miejscu dłoni, to już inny rodzaj sygnału. Nie mówię, że to dowód - mówię, że to jest coś, na co można zacząć zwracać uwagę. A ty gdzie dokładnie czułaś to ciepło?


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Anahata W środku dłoni, w obu. Ale to może dlatego, że mocno ściskałam. Chociaż... było takie wrażenie jakby szło do góry, przez nadgarstek. Brzmi to niedorzecznie, wiem.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Joasia96 Wcale nie brzmi niedorzecznie. Środek dłoni to punkt, który w wielu tradycjach pracy energetycznej jest traktowany jako bardzo wrażliwy. A ruch ku góry, przez nadgarstek - to akurat klasyczne odczucie przy przedmiocie, który "nawiązuje kontakt". Nie wyciągaj od razu wniosków, ale zapisz to sobie i sprawdź, czy przy kolejnym kontakcie z broszką wrażenie się powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 871
Rozpoczynający temat
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszę, że rozmowa powoli zmierza w stronę "jak używać", a chciałam dopowiedzieć jedno, żebyśmy nie stracili z oczu tematu konsekracji. Miedź konsekrowana w konkretnym celu ma tę właściwość, że przy regularnym noszeniu wzmacnia się - nie słabnie. To odróżnia ją od niektórych kamieni, które potrzebują regularnego "doładowania". Ale to działa tylko wtedy, kiedy konsekracja była zrobiona z klarowną intencją. Przy zbyt ogólnym zamiarze efekt jest też ogólny i słabo wyczuwalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Kornelia93 Kornelia, to co napisałaś o wzmacnianiu miedzi przy regularnym noszeniu - to znaczy, że im dłużej ją nosisz, tym mocniej jest skonsekrowana? Czy to działa nawet jeśli nie pamiętasz o niej cały czas, po prostu masz ją przy sobie?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Madzialena90 Nie chodzi o samą obecność fizyczną - chodzi o świadomość. Jeśli nosisz amulet jak zapomnianą monetę na dnie torebki, efekt jest mizerny. Wzmocnienie następuje kiedy wchodzisz w choćby chwilowy kontakt intencji z przedmiotem. Może to być dotknięcie rano, może myśl. Coś więcej niż mechaniczne noszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale chwila - jeśli zakopujesz z zamiarem oddania, to znaczy ze pozbywasz sie przedmiotu na zawsze? Nie można zakopać, poczekać i odkopać już "czystego"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Talizman Można, ale to zupełnie inny rytuał z inną intencją. Gebda mówi o przypadku, gdzie historia jest nieznana i niepokojąca. Przy takim przedmiocie intencja "weź i oczyść, bo chcę to zatrzymać" może nie zadziałać tak, jakbyś chciał. Ziemia nie jest pralką.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A moja broszka miedziana - skoro już ją wspominałam - to po kilku dniach od tego "powitania" o którym mówiłam, zauważyłam że ciemnieje szybciej niż wcześniej. Czy to cokolwiek znaczy energetycznie, czy po prostu miedź jest miedź i reaguje na pot?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Joasia96 I jedno i drugie może być prawdą jednocześnie. Miedź ciemnieje od kontaktu ze skórą, to fakt fizyczny. Ale w niektórych tradycjach właśnie ta reakcja jest traktowana jako znak aktywności - metal "pracuje". Ja bym nie wyciągała z samego ciemnienia dużych wniosków, ale warto obserwować czy towarzyszy temu coś jeszcze.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Anahata Co masz na myśli "coś jeszcze"? Jakieś odczucia przy noszeniu, czy coś zewnętrznego?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Joasia96 Obie sfery. Czy czujesz cokolwiek przy zakładaniu albo zdejmowaniu. I czy w sytuacjach, w których miała cię chronić, coś się zmieniło - niekoniecznie dramatycznie, czasem to subtelne przesunięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

To niesamowite zestawienie - hermetyka mówi o piątkowym wieczorze i Wenus, a tradycja słowiańska mówi o ogniu i słowie. Ale oba podejścia spotykają się w tym, że liczy się intencja i moment. Chcę zapytać Gebdę - czy przy mojej blaszce mogę połączyć te dwie ścieżki, czy lepiej trzymać się jednej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bard Możesz łączyć, ale nie dosłownie w tym samym momencie - nie stój jednocześnie nad świecą i nad ogniskiem i nie recytuj dwóch formuł naraz. To co możesz zrobić, to wziąć piątkowy wieczór jako czas, bo to i tak zadziała energetycznie, a w samym rytuale użyć ognia i wypowiedzianego słowa zamiast pisanej formuły. Jedno nie wyklucza drugiego. Pytanie do Ciebie - masz już jakieś słowa, które chciałbyś powiedzieć, czy zupełnie nie wiesz co mówić przy konsekracji?


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Gebda Szczerze, to trochę się tego boję. Nie wiem czy moje własne słowa wystarczą, czy powinienem szukać jakiejś gotowej formuły. Czytałem gdzieś o łacińskich inwokacjach do Wenus, ale nie jestem pewien czy to nie za dużo jak na blaszkę. Dziękuję za odpowiedź, to naprawdę rozjaśnia mi sprawę z tym łączeniem tradycji.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Bard Wracam do blaszki Barda, bo to jest właśnie ten moment, kiedy trzeba powiedzieć wyraźnie - własne słowa działają tak samo jak gotowe formuły, a często lepiej. Łacina nie daje ci żadnej premii jeśli nie czujesz tego języka. Intencja musi być zrozumiała dla ciebie. To nie jest przepis kulinarny gdzie proporcje muszą się zgadzać co do grama.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam pytanie które mnie gryzie od jakiegos czasu - czy miedź w ogóle "trzyma" intencję tak długo jak srebro? Bo słyszałem że srebro jest stabilniejsze energetycznie i konsekrację rzadziej trzeba powtarzać. Miedź się utlenia, zmienia, czy to nie wpływa na "trwałość" amuletu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Talizman To zależy od tego, czego oczekujesz od "trwałości". Miedź jest aktywna, żywa, cały czas się zmienia - i według niektórych tradycji właśnie to jest jej siłą, nie słabością. Srebro jest bardziej statyczne, bardziej pojemnikowe. Jeśli zależy ci na tym, żeby amulet był dynamiczny i reagował na zmianę okoliczności, miedź może być lepsza. Jeśli chcesz raz ustawić i zapomnieć - srebro ma sens. Ale to nie jest tak, że jedna jest "lepsza".


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Talizman Agrippa w "De Occulta Philosophia" przypisuje miedzi właśnie tę zmienność jako cechę Wenus - ruch, transformacja, cykl. Srebro odpowiada Księżycowi i ma inne właściwości, bardziej receptywne i stabilne, ale też bardziej pasywne. Więc zanim zapytasz które "lepsze" - zapytaj do jakiego celu.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do mojego okręgu - zdecydowałam się na konsekrację ogólną po tym co pisał Gnostyk i Gebda. Ale mam teraz inne pytanie: czy po konsekracji powinnam go nosić bez przerwy, czy mogę zdejmować na noc? Nie wiem czy przerwy w noszeniu nie rozładowują tego co włożyłam w rytuał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Pytia Pytanie o zdejmowanie jest ważne i nikt ci nie da jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego jak ty to odczuwasz. Ja bym zapytała inaczej - czy kiedy zdejmujesz, kładziesz go gdzieś przypadkowo, czy jest jakieś wyznaczone miejsce? To ma znaczenie. Amulet nie jest bateryjką, która się rozładowuje przez chwilową nieobecność, ale sposób traktowania go między noszeniami mówi dużo o intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja swoja broszkę zdejmuję na noc i kładę na kawałku białego materiału na stoliku. Nie wiem czy to ma sens ezoteryczny czy po prostu nie chcę jej uszkodzić mechanicznie, ale jakoś tak czuję że to "właściwe". Czy to jest to o czym mówi Anahata?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Joasia96 Dokładnie o to mi chodziło. Instynkt który masz to nie jest przypadek - wyznaczasz dla niej miejsce, sygnalizujesz że to nie jest biżuteria do rzucenia byle gdzie. I biały materiał działa tu neutralizująco, nie gromadzi dodatkowych energii z otoczenia. Co do ciemnienia o które pytałaś wcześniej - jak to teraz idzie? Bardziej, mniej, czy ustabilizowało się?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Anahata Chcę wrócić do mojego naszyjnika, bo skorzystałam z rady Gebdy i zakopałam go w ogrodzie. Ale mam teraz dziwne uczucie, że popełniłam błąd. Czy to normalne że po takim "oddaniu" ziemi człowiek czuje się winny albo niepewny? Nie wiem czy to moje emocje czy coś innego.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Madzialena90 To co czujesz to prawie zawsze mieszanka obu rzeczy i rozdzielanie ich nie jest konieczne. Przywiązanie do przedmiotu, nawet nieznanego pochodzenia, jest ludzką reakcją. Poczucie winy może też oznaczać że część ciebie nie była w pełni gotowa na oddanie - i to jest informacja o tobie, nie o tym czy rytuał "zadziałał" czy nie. Jak długo temu zakopałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra a wracając do mojego pytania o trwałosc - rozumiem że miedź jest "żywa" jak pisze Kornelia93, ale czy to znaczy ze trzeba ją częściej rekonsekrować? Jak często inni tu to robią ze swoimi miedzianymi rzeczami? Bo przy srebrze słyszałem że raz na pół roku przy pełni wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Talizman "Raz na pół roku przy pełni" brzmi jak coś z jakiegoś poradnika, nie z praktyki. Nie ma jednego harmonogramu. Rekonsekrujesz kiedy czujesz że amulet stracił coś - że jest "pusty", że ciągnie zamiast dawać, albo po wyjątkowo trudnym okresie kiedy działał intensywnie. Przy miedzi to może być częściej niż przy srebrze właśnie przez tę aktywność, ale nie dlatego że "tak trzeba co dwa miesiące".


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pytam bo chcę już zacząć robić swój amulet i trochę się gubię w tej dyskusji - czy ktoś może powiedzieć wprost, czy miedź jest odpowiednia do ochrony w relacjach miłosnych, czy lepiej jednak wybrać srebro? Nie potrzebuję teorii, chcę wiedzieć co działa.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Bursztynka Pytasz co działa, ale to pytanie jest za szerokie żeby na nie odpowiedzieć jednym słowem. Co rozumiesz przez "ochronę w relacjach miłosnych"? Ochronę siebie przed manipulacją? Ochronę związku przed ingerencją z zewnątrz? Przyciąganie miłości? To są różne cele i metal dobiera się właśnie do tego, a nie do kategorii ogólnej.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Szeptucha No dobra, konkretniej - chodzi mi o ochronę przed byłym, który nie odpuszcza. Żeby jego energia na mnie nie wpływała, żeby nie miał dostępu. Czy miedź tu wystarczy?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Bursztynka To co Bursztynka opisuje to jest bardzo konkretny cel i myślę że miedź tu akurat może dobrze zadziałać, ale nie dlatego że jest "do miłości". Wenus to nie tylko miłość romantyczna - to też granice ciała, co do mnie należy i co nie. Amulet z miedzi nastawiony na tę konkretną granicę ma sens. Ale jak to chcesz konsekrować, Bursztynka? Masz już jakiś przedmiot czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Kornelia93 Mam miedzianą bransoletkę kupioną na targu. Czy to w ogóle może działać, skoro kupiona, a nie własnoręcznie zrobiona? Bo czytałam że własnoręcznie zrobione mają więcej mocy.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bursztynka A skąd pochodzi ta bransoletka, wiesz coś o niej? Zanim w ogóle będziemy mówić o konsekracji, warto się zorientować z jaką energią masz do czynienia. Kupione na targu może znaczyć że przeszło przez wiele rąk, albo że leżało w skrzynce miesiącami. Różnica jest istotna przy pracy z metalem.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Gebda A ja mam pytanie do Gebdy - czy ta "energia z rąk" to jest coś trwałego? Bo rozumiem ze miedz jest aktywna jak tu pisaliście, ale czy naprawde poprzedni wlasciciel zostawia na niej slad ktory potem przeszkadza? Wydaje mi sie ze to troche przesadzone.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Talizman Nie mówię że zostawia ślad który "przeszkadza" - to za duże słowo. Ale metal jest przewodnikiem, nie tylko w sensie fizycznym. Miedź szczególnie, bo jest tak reaktywna. Zanim zaczniesz pisać swoją intencję, sensowne jest wyczyszczenie tego co tam już jest. To nie jest przesada, to higiena pracy z przedmiotem.


Odpowiedz
Wpisy: 565
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy słowiańskim podejściu oczyszczenie kupionego przedmiotu to jest absolutna podstawa, nie opcja. Nie dlatego że coś złego na nim siedzi, ale dlatego że nie wiesz skąd pochodzi. W dawnych tradycjach własnoręcznie wykuta rzecz miała przewagę właśnie przez ten proces tworzenia, który sam w sobie był rytuałem. Kupna bransoletka tego nie ma, ale można to wyrównać przez odpowiednie przygotowanie przed konsekracją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Mokosza A jak wygląda takie oczyszczenie dla miedzi? Słyszałam że sól morska jest dobra, ale też że miedzi nie powinno się w soli moczyć bo ją niszczy. Jak to jest naprawdę?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Joasia96 I jedno i drugie jest prawdą, tylko że mówi o dwóch różnych rzeczach. Sól fizycznie niszczy miedź przy dłuższym kontakcie, to fakt chemiczny. Ale oczyszczenie energetyczne nie wymaga od ciebie moczenia czegokolwiek w soli przez noc. Możesz użyć dymu, ziemi, wody bieżącej na krótko, zamiaru. Co kogo uczy, że rytuał musi być agresywny żeby działał?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Cała ta rozmowa o oczyszczaniu sprowadza się do jednego pytania które tu chyba nie padło wprost: czy oczyszczenie i konsekracja to dwa osobne etapy, czy można je połączyć w jeden rytuał? Przy runach często robi się to razem, ale nie wiem jak to wygląda przy pracy z metalem.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Ludwinia Przy miedzi bym je rozdzielała, i to wyraźnie. Oczyszczenie to usunięcie tego co było, konsekracja to wpisanie nowej intencji. Jeśli zrobisz to razem, ryzykujesz że intencja "płynie" bo podłoże nie jest jeszcze czyste. Można to porównać do malowania na mokrym, brudnym płótnie - farba się miesza z tym co już jest. Czy przy runach masz inne doświadczenia, Ludwinia?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Kornelia93 Przy runach rzeczywiście robi się to razem, ale drewno i metal to chyba inne medium. Drewno jest bardziej neutralne, mniej "pamięta". To co mówisz o miedzi jako aktywnym materiale zmienia perspektywę. Zastanawiam się czy ta "pamięć" miedzi nie jest właśnie jej zaletą przy amulecie ochronnym - skoro zapamiętuje intencję głębiej?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Ludwinia W hermetycznej tradycji zachodniej rozróżnienie między katharsis a consecration to nie jest kwestia wygody, to jest kwestia ontologiczna. Agrippa i późniejsi autorzy traktują oczyszczenie jako powrót materii do jej pierwotnej, neutralnej natury, a dopiero wtedy można ją naładować konkretną korespondencją. Łączenie tych etapów jest możliwe tylko przez bardzo doświadczonego praktyka, który rozumie oba procesy oddzielnie.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Gnostyk A jak to wygląda w praktyce, nie w teorii? Pytam serio, bo mam wrażenie że hermetyczna teoria jest tu elegancka, ale większość z nas pracuje bez takiego przygotowania akademickiego. Czy jest jakiś uproszczony odpowiednik tej zasady który można zastosować przy domowej pracy z miedzią?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Jacek73 Uproszczony odpowiednik to tyle: zanim cokolwiek wpisujesz, poczekaj aż poczujesz że przedmiot jest "pusty", czyli nie generuje żadnego odczucia. To nie wymaga wiedzy akademickiej, tylko uważności. Jeśli trzymasz bransoletę i czujesz cokolwiek - ciepło, niechęć, ciekawość - to jeszcze nie jest moment na konsekrację.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gnostyk To co Gnostyk opisuje jako test gotowości przedmiotu - to jest coś co się naprawdę czuje czy to kwestia sugestii? Pytam bo mam wrażenie że jak bardzo się skupiam na trzymaniu czegoś i czekam na odczucie, to zawsze coś znajdę. Głowa podsuwa interpretacje.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Pytia To jest bardzo uczciwe pytanie i większość ludzi go sobie nie zadaje, a powinni. Odpowiem tak: różnica między prawdziwym odczuciem a sugestią jest zwykle w miejscu w ciele. Sugestia siedzi w głowie, prawdziwe odczucie jest gdzie indziej - w dłoniach, w brzuchu, w piersi. Jeśli nie jesteś w stanie poczuć tej różnicy, to jest sygnał że warto najpierw popracować z własnym ciałem energetycznym zanim zaczniesz pracować z przedmiotami.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję Anahata za to rozróżnienie, bo mi też to sprawiało kłopot. Naprawdę, to było coś co blokowało mnie od dawna i nie wiedziałem jak to nazwać. Mam pytanie w związku z tym - czy przy konsekracji miedzianego amuletu to odczucie w ciele jest też sygnałem że konsekracja się "przyjęła"? Jak poznać że intencja weszła w metal?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Bard Nie szukaj jednego sygnału który potwierdzi że "weszło". Konsekracja to nie jest moment jak kliknięcie przycisku. Sprawdzian przychodzi później - w tym jak się czujesz nosząc ten przedmiot przez kilka dni, w tym czy coś zmieniło się w tym obszarze do którego był skierowany. Metal nie daje ci pokwitowania.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Szeptucha No dobra, ale jak mam wiedzieć że coś się zmieniło "w tym obszarze do którego skierowałam intencję"? Bo to brzmi bardzo ogólnie. Mam tę bransoletkę i chcę żeby mi pomagała w stawianiu granic, jak pisała Kornelia - ale jak po kilku dniach odróżnię czy to bransoletka, czy po prostu przypadek albo mój nastrój?


Odpowiedz
Udostępnij: