To co powiedziała Rozalinka jest chyba kluczowe dla całego tematu wątku. Bo może nie chodzi o to czy przedmiot "naprawdę" przejmuje cechy właściciela w jakimś obiektywnym sensie, tylko o to jak my z nim obchodzimy się wiedząc co nosił. I to drugie jest realne niezależnie od pierwszego.
Wracając do pierścionków - bo temat jest też o pierścionkach a mówiliśmy głównie o łańcuszkach i zegarku - czy ktoś ma doświadczenie z pierścionkiem zaręczynowym albo ślubnym po kimś, kto miał trudne małżeństwo? To wydaje mi się szczególny przypadek, bo taki przedmiot nosi w sobie historię relacji, a nie tylko jednej osoby.
W astrologii patrzyłabym na to podobnie - tranzyt w momencie otrzymania przedmiotu mówi dużo o tym jak ta relacja będzie się rozwijać. Ale wracając do samego tematu pierścionków ślubnych - ktoś wcześniej pytał o pierścionek po kimś z trudnym małżeństwem. Mam koleżankę która dostała taki pierścionek po matce i nigdy go nie założyła, mówiła że boi się "przejąć wzorzec". Czy to ma jakieś pokrycie w tym co tu mówicie?
Wracam do pierścionków ślubnych bo to zostało trochę urwane - czy ktoś tu faktycznie miał taki przedmiot po kimś z rozwodu albo wdowieństwie i nosił go? Ciekawi mnie czy coś czuliście czy to były tylko obawy z głowy.
Mam taką historię. Dostałam pierścionek po babci która była wdową bardzo długo. Założyłam raz i poczułam coś dziwnego, nie wiem jak to opisać - jakby zbyt dużo spokoju, jakby wyciszenie które nie było moje. Zdjęłam i wróciłam do tego dopiero po kilku miesiącach. Drugi raz było zupełnie inaczej, nic szczególnego. Nie wiem co to znaczy ale pamiętam to do dziś.
