Forum

Asystent AI
Łańcuszki i pierści...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Łańcuszki i pierścionki spadkowe - czy przejmują cechy poprzednich właścicieli?

Strona 2 / 2

Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co powiedziała Rozalinka jest chyba kluczowe dla całego tematu wątku. Bo może nie chodzi o to czy przedmiot "naprawdę" przejmuje cechy właściciela w jakimś obiektywnym sensie, tylko o to jak my z nim obchodzimy się wiedząc co nosił. I to drugie jest realne niezależnie od pierwszego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Feliks62 ale to trochę sprowadza całą ezoterykę do psychologii, nie? Nie mówię że to źle, ale jeśli wszystko da się wytłumaczyć naszym podejściem do przedmiotu, to po co w ogóle mówić o energii? Trochę to rozmywa temat.


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Hania64 nie sądzę żeby to było sprowadzanie do psychologii w sensie pejoratywnym. W astrologii to co subiektywne i to co energetyczne nakładają się na siebie cały czas - na tym polega np. praca z progresją Księżyca. Nasze emocje są częścią pola energetycznego, nie stoją poza nim. Feliks nie mówi że to "tylko psychologia", mówi że jedno od drugiego oddzielić się nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pierścionków - bo temat jest też o pierścionkach a mówiliśmy głównie o łańcuszkach i zegarku - czy ktoś ma doświadczenie z pierścionkiem zaręczynowym albo ślubnym po kimś, kto miał trudne małżeństwo? To wydaje mi się szczególny przypadek, bo taki przedmiot nosi w sobie historię relacji, a nie tylko jednej osoby.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Oksanka63 o, to naprawdę inne pytanie. Bo przy pierścionku ślubnym po kimś z rozwodem albo trudnym małżeństwem jest jakby podwójna historia - i osoby która go nosiła, i relacji którą symbolizował. Czy to znaczy że taki przedmiot jest bardziej "obciążony" od podstaw, nawet jeśli właścicielka była dobrą osobą?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Jasminka Miałam pierścionek po prababci - wdowie, która owdowiała młodo i nigdy nie zakładała go po śmierci męża, trzymała go po prostu w szkatułce. Kiedy go dostałam, nie czułam przy nim niczego trudnego, wręcz przeciwnie - jakby spokój kogoś kto się z czymś pogodził. To mnie nauczyło że historia przedmiotu to nie tylko fakty, ale też jak właściciel te fakty w sobie przepracował. Prababcia musiała dojść do jakiegoś pokoju z tym.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Talizmana to jest naprawdę dobra obserwacja i pokrywa się z tym co wiem o numerologii pierścionków - data wdowieństwa, liczba lat w szkatułce, liczba lat życia po tym - wszystko to tworzy nową liczbę która może "nadpisać" starą wibrację bólu. Dlatego nie każdy pierścionek z trudną historią będzie energetycznie trudny. Czas przechowywania w spokoju dosłownie zmienia jego liczbę.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Oksanka.2 to co mówisz o "nadpisywaniu" wibracji przez lata w szkatułce - to ciekawe, ale czy nie jest tak że metal w tym czasie po prostu nie miał żadnego kontaktu z czakrami i dlatego energia się "wyciszyła"? Bo w pracy z czakrami liczy się właśnie bezpośredni kontakt ciała z metalem. Pierścionek leżący w szkatułce przez dekady to zupełnie inne pole energetyczne niż noszony codziennie.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Edek właśnie, tylko ja byłam zaskoczona że to co czułam przy tym pierścionku było tak wyraźne mimo że od lat go nikt nie nosił. Może brak kontaktu z nowym właścicielem sprawia że "zostaje" tylko to co było na samym końcu - a prababcia pogodzona, spokojna, zdystansowana wobec przeszłości?


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Talizmana ale skąd wiesz że to było na samym końcu, a nie coś wcześniejszego? To jest ta sama kwestia co z łańcuszkiem Rozalinki - nie możemy wiedzieć co zostało "zarejestrowane" mocniej. Może silne emocje odciskają się głębiej niż spokój, i wtedy ten spokój to tylko cienka warstwa na wierzchu?


Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Glicynia Słucham was i ta myśl z "cienką warstwą" jakoś mnie dotknęła. Bo jeśli tak jest, to czy to oznacza że łańcuszek babci - który czuję jako spokojny - może mieć pod spodem coś zupełnie innego? Trochę się teraz zastanawiam czy chcę to w ogóle wiedzieć.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Rozalinka63 Rozalinka, ale może to pytanie "co jest pod spodem" jest właśnie pułapką? Jeśli nosiłaś ten łańcuszek i czułaś spokój i coś dobrego - to czy to nie wystarczy? Trochę to jak z horoskopem - możesz kopać coraz głębiej i znajdziesz zawsze coś trudnego, bo każdy człowiek miał trudne momenty.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Kasjopea ale to nie jest argument za ezoteryką, tylko argument żeby nie zadawać pytań. Rozalinka wprost zapytała czy te "warstwy" są prawdziwe - i dostała w odpowiedzi "a może nie pytaj". To jest dokładnie odwrotność tego co powinna być dobra rozmowa o energii przedmiotów.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Tomir nie mówiłam żeby nie pytać, mówiłam że praktyczne odczucie ma też wartość. Ale dobrze, jeśli masz sposób żeby sprawdzić co jest "pod spodem" to chętnie posłucham.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Kasjopea Mam doświadczenie z tarotem i starymi przedmiotami - robiłem kiedyś odczyt trzymając w rękach stary sygnet rodzinny. Pytanie jest takie: czy odczyt pokazywał energię sygnetu, moją energię, czy energię relacji między mną a tym sygntem? Bo to właśnie w tarocie jest problem - nie wiesz co "mówi" przedmiot, a co mówi twoja projekcja.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Feliks62 w numerologii jest na to odpowiedź - data wykonania przedmiotu, data pierwszego właściciela, data przekazania. Każde z tych zdarzeń ma swój ślad liczbowy i można sprawdzić czy twoja liczba życiowa jest z tym spójna czy nie. Jeśli sygnet miał datę produkcji z liczbą 8, a ty masz liczbę życiową 2, to napięcie między nimi samo w sobie jest informacją.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Oksanka.2 ale co jeśli nie znamy daty wykonania? Większość rodzinnych pierścionków i łańcuszków nie ma żadnych dokumentów, Rozalinka też chyba nie zna daty powstania łańcuszka babci. Czy numerologia ma jakiś sposób żeby obejść brak tej informacji?


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Jasminka można wtedy pracować z datą wejścia w posiadanie - czyli z datą kiedy Rozalinka dostała łańcuszek. To też jest wibracja, i w pewnym sensie ważniejsza, bo to jest moment kiedy przedmiot zaczął budować relację z nowym właścicielem.


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Feliks62 Ale to znowu wraca do tej samej kwestii co Feliks wcześniej - że wszystko sprowadza się do naszej intencji i psychologii. Nie podważam tego, ale zastanawiam się gdzie w tym jest miejsce na samą energię przedmiotu jako czegoś niezależnego od nas.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Hania64 z perspektywy czakr - metal ma własne właściwości niezależnie od intencji. Złoto i srebro oddziałują na konkretne czakry fizycznie, przez sam kontakt. Intencja może to wzmocnić albo skierować, ale nie jest jedynym czynnikiem. Więc energia przedmiotu i nasza psychologia to nie jest albo-albo, one działają razem.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

W astrologii patrzyłabym na to podobnie - tranzyt w momencie otrzymania przedmiotu mówi dużo o tym jak ta relacja będzie się rozwijać. Ale wracając do samego tematu pierścionków ślubnych - ktoś wcześniej pytał o pierścionek po kimś z trudnym małżeństwem. Mam koleżankę która dostała taki pierścionek po matce i nigdy go nie założyła, mówiła że boi się "przejąć wzorzec". Czy to ma jakieś pokrycie w tym co tu mówicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Emilka54 o właśnie, to mnie bardzo ciekawi - czy wzorce z przedmiotu mogą wpłynąć na relację miłosną nowego właściciela? Intuicyjnie wydaje mi się że pierścionek ślubny po trudnym związku mógłby jakoś "programować" nową relację, ale nie wiem czy to nie jest zbyt dosłowne myślenie.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Natka75 myślę że to zależy od tego czy nosisz go jako pierścionek ślubny czy po prostu jako biżuterię. Intencja przy zakładaniu zmienia wszystko - jeśli zakładasz go jako symbol miłości to aktywujesz te warstwy, jeśli zakładasz go po prostu dlatego że jest ładny to może wcale nie "otwierasz" tamtej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do pierścionków ślubnych bo to zostało trochę urwane - czy ktoś tu faktycznie miał taki przedmiot po kimś z rozwodu albo wdowieństwie i nosił go? Ciekawi mnie czy coś czuliście czy to były tylko obawy z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam taką historię. Dostałam pierścionek po babci która była wdową bardzo długo. Założyłam raz i poczułam coś dziwnego, nie wiem jak to opisać - jakby zbyt dużo spokoju, jakby wyciszenie które nie było moje. Zdjęłam i wróciłam do tego dopiero po kilku miesiącach. Drugi raz było zupełnie inaczej, nic szczególnego. Nie wiem co to znaczy ale pamiętam to do dziś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Perperuna to "zbyt dużo spokoju który nie był twój" - to bardzo dokładnie opisuje coś co ja też czułam trzymając łańcuszek babci. Jakby spokój pożyczony, cudzy. Nie wiem czy to jest złe, ale jest wyraźnie inne niż własne emocje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: