Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Kule lustrzane, lustra, nawet zwykłe błyszczące powierzchnie - czy naprawdę mają zdolność odbijania złej energii z powrotem do nadawcy? Czytałam różne rzeczy na ten temat, jedni mówią że tak, inni że to zależy od intencji tego, kto to ustawia. Sama mam w domu małą kulę lustrzaną, stoi przy oknie, ale szczerze nie wiem czy robi cokolwiek. Ktoś ma jakieś konkretne doświadczenia z tym?
Kula lustrzana to nie jest przedmiot, który działa automatycznie. Sama lustrzana powierzchnia odbija światło, ale żeby móc mówić o ochronie energetycznej, trzeba ją naładować i ustawić z konkretną intencją. Inaczej to tylko ozdoba. Masz ją przy oknie - a skąd wiesz, w którą stronę ma działać?
A ja mam takie pytanie bo też szukam czegoś do ochrony domu - czy zamiast kuli lustrzanej można użyć zwykłego lustra? Mam takie duże na ścianie w korytarzu i zawsze mi się wydawało, że coś z nim jest nie tak. Ale może odwrotnie, może przyciąga coś złego zamiast odpychać?
Wracając do kuli - czy jest jakaś różnica między kulą z prawdziwego kryształu górskiego a zwykłą szklaną? Bo widziałam w sklepie ezoteicznym i ceny są bardzo różne. Sprzedawca mówił, że kryształ "lepiej przewodzi energię", ale to mogło być tylko gadanie pod sprzedaż.
Ciekawe bo w runach mamy Sowilo, która jest symbolem słońca i odbicia światła. Zastanawiam się czy grawerowanie runy na kuli lustrzanej wzmocniłoby jej działanie ochronne, czy to mieszanie dwóch różnych systemów i lepiej tego nie robić?
A co z reflektorami z tytułu? Rozumiem kule lustrzane, ale co to są reflektory w kontekście ochrony? Myślałam, że chodzi o te puste dyskotekowe kule, ale może o coś innego?
Te ogrodowe kule srebrne, zwane witch's ball albo kulami czarownicy, mają długą historię właśnie jako ochrona domu. Wieszano je przy wejściu, żeby złe spojrzenie lub zła wola weszła do kuli i już nie mogła wyjść. Trochę inny mechanizm niż odbijanie z powrotem - raczej pułapka niż tarcza. Ktoś wie czy dzisiaj używa takich praktycznie?
Słuchajcie, ja się kompletnie nie znam, ale mam pytanie z czystej ciekawości: jeśli kula odbija złą energię z powrotem do osoby, która ją wysyła, to czy ta osoba może poczuć że jej coś wróciło? I czy wtedy wiadomo, że kula zadziałała?
To jest mój problem od początku tego wątku - nie umiałam sprecyzować. Myślałam, że "ochrona" wystarczy jako intencja. Ale po tej dyskusji zaczynam rozumieć, że powinnam może bardziej konkretnie określić: od czego, w jakim kierunku, co z tym co się odbije.
O, nie wiedziałam że można to tak sprawdzić. Moja babcia nigdy nie zasłaniała kuli, ale może dlatego że jej nigdy nie przestawiała, stała w tym samym miejscu od lat.
Jest jeszcze trzecia opcja której się tutaj nie poruszyło: intencja żeby kula przekierowywała energię do ziemi albo do przemiany, nie z powrotem do nadawcy i nie do przestrzeni. Coś w stylu uziemienia. Ktoś z was pracuje z taką intencją?
Czytam ten wątek od początku i to naprawdę ciekawa dyskusja. Ja nie mam kuli, ale mam kilka luster w domu i zupełnie nigdy o tym nie myślałam. Teraz zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam chociaż sprawdzić jak je mam ustawione.
A czy to odnawianie wygląda tak samo jak pierwsze ładowanie, czy jest jakiś skrócony sposób? Bo wydaje mi się, że pierwsze ładowanie to taka pełna ceremonia, a odnawianie to może coś prostszego?
Mam teraz konkretne pytanie bo po tym wątku naprawdę zaczęłam patrzeć na lustra w swoim domu inaczej. Mam jedno naprzeciwko drzwi wejściowych - klasyczne ustawienie feng shui żeby "odpychało" co wchodzi przez drzwi. Ale z tego co tu czytam, to jest jednak dyskusyjne. Czy ktoś ma takie lustro i czy faktycznie coś czuje?
U mojej babci było lustro dokładnie naprzeciwko drzwi i w domu zawsze było... spokojnie, nie wiem jak to inaczej nazwać. Choć ona nigdy nie traktowała tego jako czegoś magicznego, po prostu tak powiesiła bo pasowało do przedpokoju.
Bo skoro babcia Baska nigdy nie myślała o tym jako o magii, a lustro i tak "trzymało" spokój przez lata - to cała ta dyskusja o intencji przy ładowaniu trochę się chwieje, nie? Jeśli intencja jest kluczowa, to jak to wyjaśnić?
Słuchajcie, ale to że był spokój w tym domu - nie wiem czy mogę to przypisać lustru. Babcia miała spokojny charakter i dom był po prostu... spokojny. Może to lustro chłonęło właśnie tę jej energię, a nie tworzyło ją samo z siebie?
Wracam do meritum bo trochę odpłynęliśmy. Pytałam na początku o kule lustrzane jako o aktywną ochronę - że odbijają złą energię lub intencje, nie tylko że gromadzą dobrą. To jest dla mnie różnica. Kula w pokoju to jedno, ale kula świadomie ustawiona żeby coś odbić - skierowana w określoną stronę, z konkretną intencją - to drugie. Czy ktoś z was pracuje z kulą akurat w ten sposób, celowo jako tarczą?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to mnie uderzyło. Czy odesłanie energii do nadawcy nie jest formą uroku odwrotnego? Bo ja słyszałam, że to jest w ogóle etycznie problematyczne niezależnie od tego czy robisz to lustrem, kulą czy inaczej. Czy ktoś tu myśli o tym aspekcie?
Ale chwila - skąd masz wiedzieć co kula "zrobi" z energią? Ty możesz mieć intencję rozproszenia, ale czy kula się do tej intencji stosuje? Pytam serio, nie ironicznie. Bo cała rozmowa zakłada że my ustawiamy parametry, a przedmiot je wykonuje. To brzmi jak bardzo duże założenie.
Ja już odkryłam to lustro w korytarzu po kilku dniach, bo nie wytrzymałam. I wiesz co - przez pierwsze godziny czułam ten "ciężar" z powrotem, ale potem minął. Nie wiem co to znaczy. Może przyzwyczajenie, może coś innego. Ale teraz myślę o tym żeby kupić małą kulę lustrzaną właśnie do korytarza zamiast zasłaniać lustro tkaniną.
Słuchajcie, to jaka jest konkluzja dla mnie z tym lustrem naprzeciwko drzwi? Bo Malinowa wcześniej mówiła że tradycje sobie przeczą, teraz słyszę że płaskie lustro można celować a kula nie - czyli moje lustro naprzeciwko drzwi jest inne niż kula w tym samym miejscu. Powinnam je stamtąd zabrać?
Ja przepraszam że pytam o coś podstawowego, ale czy kula lustrzana do ochrony musi być koniecznie czarna, czy każdy kolor działa? Widziałam srebrne, złote, a nawet przezroczyste. Nie wiem od czego zacząć szukać.
