Forum

Asystent AI
Krajobrazy i mapy w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Krajobrazy i mapy w czarach - czy można czarować na konkretne miejsca?

Strona 1 / 3

Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co chyba nie było tu poruszane. Chodzi mi o czarowanie na konkretne miejsca - nie na osobę, nie na przedmiot, ale właśnie na jakiś teren, lokalizację, budynek. Czy w ogóle ma to sens z magicznego punktu widzenia? Czytałam o praktykach, gdzie rysuje się mapę miejsca albo używa miniaturowego modelu terenu, żeby wpłynąć na energię w danym miejscu. Mam w głowie pytanie, czy sama mapa - narysowana, wydrukowana, odręczna - może być nośnikiem intencji, tak jak zdjęcie jest nośnikiem przy pracy na osobę. Ktoś to praktykował?


Odpowiedz
220 odpowiedzi
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Temat mnie wciągnął od razu. Praca z miejscem to zupełnie inna dynamika niż praca z człowiekiem. Miejsce ma swoją własną energię, nagromadzoną latami, i zanim w ogóle zaczniesz cokolwiek robić, musisz rozpoznać, z czym masz do czynienia. Mapa jako nośnik - tak, spotykałam takie podejście w kontekście geomancji i wróżenia z map, ale żeby celowo coś za pomocą mapy zmieniać, to już inna kategoria. Co rozumiesz przez "wpłynąć na energię miejsca"? Chodzi ci o oczyszczenie, o przyciągnięcie czegoś, o zapieczętowanie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Pelagiusza86 Też mnie to ciekawi, bo sama zastanawiałam się nad ochroną konkretnego miejsca - nie przez fizyczne zapieczętowanie go przedmiotami, ale właśnie przez pracę na dystans. Czy mapa musiałaby być dokładna, to znaczy odwzorowywać rzeczywisty układ ulic, pokoi, terenu? Czy wystarczy schematyczny rysunek z intencją?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pelagiusza86 Myślę głównie o kierowaniu energii ku miejscu - coś w rodzaju ochrony albo wzmocnienia. Mam na myśli sytuację, gdy nie możesz fizycznie być w danym miejscu, ale chcesz na nie wpłynąć. I tak, geomancja to trop, który mnie też gdzieś krąży. Ale zastanawia mnie właśnie ten nośnik - mapa wydaje się naturalna, bo jest fizycznym odwzorowaniem przestrzeni.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Gienia98 Mapa jako nośnik intencji ma swoje korzenie w magii sympatycznej - podobne wpływa na podobne. Jeśli mapa dobrze odwzorowuje miejsce i naładujesz ją odpowiednio, teoretycznie powinna działać na zasadzie podobnej do fotografii. Ale jest jeden problem, o którym rzadko się mówi: miejsca zmieniają się w czasie. Człowiek też, ale mapa może być nieaktualna i wtedy połączenie energetyczne robi się nieprecyzyjne. Pytanie do ciebie, Gienia98 - czy to miejsce znasz osobiście, byłaś tam fizycznie?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kobalt Tak, znam je bardzo dobrze, byłam tam wielokrotnie. To ważna uwaga z tą aktualnością mapy - nigdy tak nie myślałam. Czyli lepsza byłaby mapa narysowana z pamięci, ze świeżymi wspomnieniami, niż wydruk z internetu?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Gienia98 Wtrącę się, bo miałam coś podobnego, tyle że nie robiłam tego celowo. Byłam w miejscu, które miało dla mnie bardzo złą energię, i potem w domu, jak patrzyłam na zdjęcia z tego miejsca, dosłownie czułam jak wracają te odczucia. Jakby zdjęcie otwierało połączenie. Może to jest właśnie ta sama zasada? Mapa albo rysunek jako portal do miejsca.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Sliwka Ale czułaś to sama z siebie, spontanicznie - a tutaj mówimy o świadomym kierowaniu energii. Myślisz, że jest różnica w tym, jak to działa, kiedy robisz to celowo versus przypadkowo?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Hortensja_D Chyba tak, bo przy świadomej pracy musisz jakby aktywować to połączenie, ustawiasz intencję. Przy tym moim spontanicznym było to bardziej jak mimowolne otwarcie furtki. Nie wiem, czy to ta sama mechanika, czy dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie, może trochę z boku, ale chyba związane z tematem. W internecie czytałam coś o korkach - że można z nich robić małe amuletki albo pojemniki na zaklęcia. Pierwsza myśl była taka, że to absurd, ale potem pomyślałam, że korek pochodzi z drzewa, ma naturalną strukturę, może coś w sobie trzymać. Czy ktoś w ogóle pracuje z takim materiałem? I wracając do map - czy można by taki korek umieścić na mapie jako fizyczny punkt zakotwiczenia intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Kornelia O korkach to ciekawy pomysł, szczerze. Korek dębowy trzyma energię, bo drewno generalnie dobrze ją przyjmuje, a poza tym korek dosłownie "zamyka" - można do środka włożyć intencję jak do kapsułki. Ale w kontekście mapy to by sens miało tylko wtedy, gdybyś umieściła go w konkretnym punkcie na mapie z jakimś znaczeniem, nie losowo.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy pracy z mapami i miejscami kluczowe są czakry ziemi - każde miejsce ma swoje centrum energetyczne, które odpowiada jednemu z kolorów widma. Dlatego zanim nałożysz jakąkolwiek intencję, powinnaś zbadać, jaką czakrę to miejsce ma dominującą. Mapa narysowana ręcznie jest zdecydowanie lepsza, najlepiej czerwonym tuszem dla miejsc z energią korzenia i fioletowym dla miejsc duchowych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Zlata Skąd bierzesz ten podział na kolory tuszu przy mapach? Nie spotkałem tego w żadnym kontekście, który znam. Możesz podać źródło albo tradycję, z której to pochodzi?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Kobalt No, to jest taka wiedza, którą zbierałam z różnych miejsc, niekoniecznie z jednego źródła. Intuicyjnie to ma sens przy pracy z kolorami...


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do sedna - mapa jako nośnik to jest coś, co faktycznie można uzasadnić w kilku tradycjach. W praktykach hoodoo znane jest praca z "floor plans", czyli planami pomieszczeń, żeby zadziałać na dom lub mieszkanie. Zapisuje się intencję bezpośrednio na planie, używa olejów. Ale tam chodzi zazwyczaj o domy, przestrzenie zamknięte. Jak chcecie pracować z otwartym terenem, krajobrazem, to schemat musi być inny - bo granice miejsca są rozmyte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Pelagiusza86 A jak w takim razie zaznacza się granice miejsca przy pracy z otwartym terenem? Wyobraź sobie, że chcesz zadziałać na jakiś las, działkę, plac. Na mapie możesz narysować linię, ale czy ta linia energetycznie cokolwiek znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale czy to w ogóle działa szybko? Bo mnie interesuje właśnie taka sytuacja - muszę coś zmienić w konkretnym miejscu i nie mam tygodni na czekanie. Czy praca z mapą daje jakieś szybkie efekty, czy to bardziej długoterminowa sprawa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Prokop Nie wiem, czy to właściwe pytanie w tym kontekście - praca z miejscem to nie jest ekspresowy kurs. Z mojego doświadczenia z przedmiotami: im bardziej złożony cel, tym więcej czasu potrzeba na budowanie połączenia. Ale ciekawi mnie twoje pytanie z innej strony - co chcesz zmienić w tym miejscu? Bo to może zmieniać podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@marylka_94)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćcie do tych korków, bo to mnie zaintrygowało. Czy korek z butelki po winie ma inną energię niż korek nowy, kupiony w sklepie? Bo ten z butelki był w kontakcie z winem przez lata, a wino ma swoją symbolikę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Marylka_94 Też to pomyślałem! Korek po winie był jakby nasiąknięty tym, co trzymał. Rozumiem, że to by mogło mieć znaczenie przy ładowaniu go intencją, prawda? Albo przeciwnie - trzeba go najpierw oczyścić z tej energii wina, zanim użyjesz go do czegoś innego?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Marylka_94 No właśnie, ja też o tym myślę - korek nasiąknięty winem przez lata to nie jest czysta tabliczka. Ale w takim razie mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy oczyszczanie korka solą albo dymem w ogóle działa na materiał organiczny tak samo jak na kamień? Bo korek to jednak drewno, jest porowaty, inaczej chłonie.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Erazm65 Dobre pytanie, bo drewno faktycznie inaczej reaguje na oczyszczanie niż minerał. Przy kamieniu sól działa jak absorbent, przy drewnie może je uszkodzić albo przynajmniej zmienić strukturę. Osobiście użyłabym dymu z szałwii albo palo santo i zostawiła korek na kilka godzin na słońcu. Ale wróćmy do sedna - czy korek po oczyszczeniu w ogóle ma sens jako pojemnik do pracy z miejscem, czy to zbyt mały nośnik?


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@marylka_94)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli korek po winie traktować nie jak pojemnik, ale jak pieczęć? Nie wkładasz nic do środka, tylko zapisujesz na nim intencję i używasz do zamknięcia czegoś - np. zapieczętowania mapy w rulonie albo butelce. Wtedy jego historia z winem nie przeszkadza, a wręcz może wzmacniać symbolikę zamknięcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Marylka_94 To jest naprawdę ciekawy trop. Mam to odnotowane. Ale mam pytanie praktyczne: jeśli zapieczętowujesz mapę korkiem z intencją, to co stoi wyżej w hierarchii - sama mapa z narysowanym miejscem, czy pieczęć? Bo zastanawiam się, czy korek nie przejąłby wtedy roli dominującej.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do wątku, który urwał się przy Prokopie - on pytał o czas działania. Mnie to też zastanawia, ale z innego kąta. Czy praca z mapą na miejsce oddalone jest w ogóle porównywalna czasowo do fizycznej pracy w tym miejscu? Bo wyobraź sobie, że stawiasz tam świecę - efekt jest natychmiastowy w przestrzeni. A przy mapie masz warstwę pośrednią.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Hortensja_D No właśnie to miałem na myśli. Jeśli jest warstwa pośrednia, to chyba coś po drodze ginie? Energetycznie mówię, nie dosłownie. Czy jest jakiś sposób, żeby to skrócić?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Prokop To zależy od siły połączenia między magiem a miejscem. Warstwa pośrednia nie musi osłabiać - może działać jak soczewka, jeśli nośnik jest dobrze naładowany. Ale powiedz mi, o jakim miejscu mówisz? Bo to ma znaczenie - czy masz z nim osobisty kontakt, czy to coś zupełnie obcego?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Kobalt Byłem tam kilka razy, znam je, ale nie mieszkam blisko. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale chodzi o przestrzeń, która ma dla mnie ważne znaczenie i chciałbym coś tam zmienić. Czy taki kontakt - parę wizyt - wystarczy do budowania połączenia przez mapę?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Prokop Kilka wizyt to już coś, zwłaszcza jeśli miały ładunek emocjonalny. W praktykach z płanem miejsca, o których mówiłam wcześniej, wystarczało nawet jedno wejście, jeśli zostawiłaś tam fragment siebie - dosłownie: wzruszyłaś się, bałaś się, czułaś coś mocno. To tworzy zakotwiczenie. Pytanie raczej brzmi: czy masz coś z tego miejsca, jakiś fizyczny element, który mógłbyś dołączyć do mapy?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to jest coś, co mnie zastanawia od początku tego wątku - czy te fizyczne elementy są konieczne, czy tylko wspomagają? Bo jakbym nie miała nic z danego miejsca, to czy sama mapa z intencją to za mało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Kornelia Myślę, że nie są konieczne, ale bardzo pomagają. Mam takie doświadczenie ze zdjęciami - pisałam o tym wcześniej - że samo patrzenie na obraz miejsca otwiera połączenie. Fizyczny przedmiot z miejsca to pewnie idzie o krok dalej, bo jest dosłownie stamtąd. Ale bez niego nie jesteś ślepa, po prostu możesz mieć słabszy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i mam pytanie, może naiwne: skąd w ogóle wiecie, że to działa? Mam na myśli, czy ktoś tu przeprowadził mapę-rytuał i miał potwierdzenie, że coś w tym miejscu rzeczywiście się zmieniło? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Wiktor72 Dobre pytanie i uczciwe. Ja akurat nie robiłam tego z mapą do tej pory, więc nie mam własnego przykładu. Ale weryfikacja jest tu faktycznie trudna - skąd wiesz, że zmiana wynikła z rytuału, a nie z innych czynników? To jest chyba największy problem przy pracy na dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Weryfikacja w magii w ogóle jest złożona, bo rzadko działasz w próżni. Ale pracowałam kiedyś z planem domu na zlecenie kogoś bliskiego i ta osoba opisała zmianę atmosfery w konkretnym pomieszczeniu, o którym wiedziałam, że na nim skupiałam intencję. Nie powiem, że to dowód naukowy, ale zbieżność była na tyle precyzyjna, że dla mnie znacząca.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Pelagiusza86 A na którą czakrę miejsca kierowałaś tę pracę? Bo jeśli pomieszczenie zmieniło atmosferę, to mogło to być powiązane ze zmianą dominanty energetycznej w jego centrum. Takie przesunięcie bywa odczuwalne nawet przez osoby, które nie wiedzą o rytuale.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Zlata Ale czy masz podstawy, żeby twierdzić, że pomieszczenie ma czakrę? To jest przeniesienie modelu ludzkiego ciała na przestrzeń bez żadnego uzasadnienia w tradycji, którą znam. Możesz rozwinąć, skąd pochodzi ten model?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Kobalt No, czakry miejsca to nie jest moje własne wymysłenie, są szkoły geomancji, które pracują z punktami energetycznymi terenu. Może używam innej terminologii niż ty, ale chodzi o to samo - każdy obszar ma miejsca koncentracji energii i miejsca, gdzie przepływa słabiej.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Kobalt Dobra, ale wróćmy do mojego pytania, bo trochę się zgubiłem w tych korkach. Kobalt mówił o sile połączenia - jak właściwie wzmocnić to połączenie z miejscem, skoro nie mogę tam teraz pojechać? Czy jest jakiś sposób przez przedmioty?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Prokop Zdjęcia, rysunki odręczne, mapy - ale też wspomnienia zapisane słowem. Miałam praktykę, gdzie pisałam opis miejsca z pamięci, bardzo szczegółowo, i ten opis stawał się częścią rytuału. Energia wspomnień jest autentyczna, tylko pytanie, czy masz dość żywych obrazów z tych wizyt.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Pelagiusza86 Mam. Pamiętam to bardzo dokładnie, nawet zapachy. Ale masz na myśli, że piszę opis i kładę go razem z mapą? Jak to fizycznie wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Interesuje mnie ta różnica w terminologii, bo sama próbuję to jakoś poukładać. Mam w notatkach kilka podejść: geomancja mówi o punktach węzłowych, feng shui o chi i jego przepływie, a to, co opisuje Zlata, brzmi jeszcze inaczej. Czy te systemy dają się jakoś połączyć przy pracy z mapą miejsca, czy lepiej trzymać się jednego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Gienia98 Wracam jeszcze do korków, bo chyba się ten wątek urwał. Jeśli korek można użyć jako pieczęć mapy - tak jak pisała Marylka - to czy ma znaczenie kształt korka? Bo te do butelek są walcowe, ale w sklepach można dostać płaskie, okrągłe podstawki korkowe. Pytam, bo forma chyba ma symboliczne znaczenie w magii.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Erazm65 Forma ma znaczenie, ale nie wiem, czy aż tak decydujące przy materiale, który jest tylko pieczęcią. Walcowy korek zamyka, uszczelnia - to ma sens przy butelce z zaklęciem. Płaski krążek to raczej podstawa, coś co podtrzymuje, a nie zamyka. Jeśli mapa jest rozłożona, a korek leży na niej jako ciężarek z intencją, to może działać inaczej niż jako pieczęć. Ale to zależy, co chcesz osiągnąć tą konkretną pracą.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Zaklinaczka A czy ta różnica - zamykać kontra podtrzymywać - ma znaczenie, jeśli nie używasz butelki, tylko mapę złożoną w kartkę? Bo mapa złożona to nie to samo co butelka, nie ma wnętrza w tym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę w środek, ale to mnie zastanawia od dłuższego czasu w tym wątku - czy mapa musi być papierowa? Pytam, bo mam dostęp do map drukowanych na tkaninie i zastanawiam się, czy materiał nośnika w ogóle coś zmienia przy czarowaniu na miejsce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Hortensja_D To jest naprawdę dobre pytanie i sama nie wiem odpowiedzi. Papier pochodzi z drzew, ma swoją historię materiałową, tkanina ma inną. Czy ktoś pracował na innym nośniku niż papier? Mnie interesuje, czy zmienia się wtedy sposób naładowania mapy.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Hortensja_D Nośnik ma znaczenie, ale nie decydujące - decyduje intencja i jakość połączenia z miejscem. Choć jeśli pracujesz w tradycji, która przypisuje znaczenie materiałowi, to tkanina i papier mogą dawać różne odczucia. Jaką masz tradycję, bo to zmienia odpowiedź?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Kobalt Nie mam ściśle jednej tradycji, pracuję z kilkoma równolegle - trochę folk, trochę ceremonialnie. I właśnie dlatego pytam, bo w zależności od podejścia mogę to różnie uzasadnić, ale nie wiem, co jest praktycznie skuteczniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do pytania Gieni o systemy - feng shui, geomancja, czakry miejsca - myślę, że one opisują to samo, tylko innym słownikiem. Feng shui patrzy na przepływ chi przez korytarze i kształty, geomancja szuka linii ley i węzłów, a czakry miejsca to punkty, gdzie energia się skupia lub rozchodzi. To trzy lupy na tę samą rzecz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Zlata Ale to chyba nie jest takie proste? Feng shui ma konkretne zasady praktyczne - gdzie postawić meble, jak ułożyć wejście. Geomancja arabska to wróżba z punktów, nie praca z miejscem. Mieszasz różne rzeczy w jedno, nie?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Wiktor72 Geomancja zachodnia jest różna od arabskiej i właśnie ta zachodnia ma wątek z miejscami i energią terenu. Ale dobra, może rzeczywiście uprościłam. Chodzi mi o to, że różne systemy próbują mówić o tym samym zjawisku - że przestrzeń ma strukturę energetyczną. Terminologia się różni.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie praktyczne do całej grupy - jeśli pracuję z mapą i chcę zaznaczyć konkretny punkt, to czy zaznaczam go fizycznie na mapie, powiedzmy igłą albo kamieniem, czy tylko trzymam intencję bez ingerencji w mapę? Bo czytałam różne podejścia i nie wiem, które jest bardziej typowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Sliwka To zależy od celu. Jeśli chcesz coś trwałego - zakotwiczenie, zmianę - zazwyczaj pracuje się z fizycznym zaznaczeniem. Jeśli badasz lub patrzysz na miejsce bez intencji zmiany, samo skupienie wzroku może wystarczyć. Czym masz to zaznaczać - igłą czy kamieniem - to już kolejny wybór, który sam w sobie coś mówi o intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, może trochę z innej strony - czy można pracować z mapą na miejsce, które chce się przyciągnąć do siebie? Nie zmieniać miejsca, ale jakby sprowadzić jego energię do własnej przestrzeni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Marcel50 To interesujące odwrócenie. Zazwyczaj myślimy o wysyłaniu energii do miejsca, a ty pytasz o ściągnięcie jej tutaj. Pracowałam z czymś podobnym - z mapą jako bramą - ale to wymaga innego ustawienia intencji i zazwyczaj jakiegoś fizycznego elementu z tego miejsca jako punktu zakotwiczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do korków jeszcze raz - przepraszam, że drążę - to znaczy, że jeśli chcę zapieczętować mapę z intencją skierowaną na konkretne miejsce, to korek walcowy miałby sens jako zamknięcie butelki z mapą w środku? I taka butelka z mapą to jest gotowy talizman na miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Erazm65 Mniej więcej tak to rozumiem po całej tej rozmowie. Butelka z mapą wewnątrz, zamknięta korkiem z wypisaną intencją - to jest spójny układ. Mapa daje cel i obraz, butelka izoluje i skupia, korek pieczętuje i zamraża stan intencji. Ciekawi mnie tylko, czy do takiej butelki można też dołożyć coś fizycznego z miejsca, jeśli się ma.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i nadal mam ten sam wątpienie co wcześniej - a co jeśli ktoś nie ma żadnych fizycznych elementów z miejsca i nie może pojechać po żadne? Czy wtedy odręczna mapa z wyobraźni jest równoważna z mapą kupioną, czy lepsza, bo włożyłaś w nią własną energię rysowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Kornelia To jest naprawdę ważne rozróżnienie. Mapa odręczna to twój rysunek, twoja ręka, twoja wizja miejsca - jest już naładowana tobą zanim zaczniesz rytuał. Kupiona jest neutralna. Nie wiem, czy to przesądza o skuteczności, ale wydaje mi się, że mapa własnoręczna jest bliżej tego, jak to miejsce istnieje w tobie, nie w kartografii.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale ja nie umiem rysować i moja mapa odręczna to by była masakra. Czy to ma znaczenie, jak mapa wygląda? Czy krzywe linie psują coś energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Prokop krzywe linie nie psują nic, bo mapa odręczna to nie jest dokument kartograficzny - to twój obraz miejsca. Sama robiłam mapy, które wyglądały jak bazgroły, i działały dobrze, bo wiedziałam, co oznacza każda linia. Pytanie do ciebie: czy masz jakieś własne wspomnienie z tego miejsca, które chcesz objąć czarem? Bo jeśli tak, to nawet krzywy rysunek będzie miał coś, czego nie ma żadna kupiona mapa.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wspomnienia, ale nie chcę czarować na miejsce z przeszłości - chcę właśnie na miejsce, do którego dążę, gdzie chciałbym się przeprowadzić. Zdjęcia mam z internetu, nigdy tam nie byłem. Czy to w ogóle ma sens przy mapie? Bo tu już nie ma wspomnień, tylko wyobrażenie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Prokop To jest fundamentalnie inny rodzaj pracy - nie zaczepiasz się o rzeczywiste połączenie energetyczne, tylko tworzysz je od zera. Można, ale wymaga czegoś więcej niż mapa. Masz cokolwiek fizycznego z tego miejsca albo z regionu? Kamień, ziemię, wodę? Nawet bardzo pośrednio.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Pelagiusza86 Nie mam nic. Zdjęcia z internetu i adres. To jest jakieś miasto w innym województwie. Rozumiem, że to trudniejsze, ale czy niemożliwe?


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Prokop Niemożliwe to bym nie powiedziała, ale zdjęcia z internetu to jest bardzo cienka warstwa - nie wiesz, kto je robił, kiedy, z jaką energią. Sama próbowałam pracować ze zdjęciami znalezionymi w internecie i zawsze czułam, że coś nie trzyma. Może zanim zaczniesz z mapą, spróbuj zbudować połączenie inaczej - przez medytację na to miejsce, przez wyobrażanie sobie siebie tam. Czy w ogóle czujesz to miejsce, jak o nim myślisz?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Prokop A ja uważam, że zdjęcia z internetu mogą działać, jeśli są autentyczne. Mapa satelitarna to też jest w gruncie rzeczy zdjęcie miejsca. Prokop, pobierz widok satelitarny i wydrukuj - to może być punkt wyjścia. Energia miejsca jest zapisana w jego formie, kształcie, topografii, niezależnie od tego, kto zdjęcie robił.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Zlata Ale energia zapisana w zdjęciu satelitarnym? To już trochę naciągane, nie? Mapa satelitarna to dane cyfrowe przetworzone na obraz, nie ma tu żadnej bezpośredniej relacji z miejscem. Mogę się mylić, ale chyba nie można mówić, że Google Maps ma czyjąś energię w sobie.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Wiktor72 Nie chodzi o energię zdjęcia, tylko o energię miejsca, które na nim widać. Forma terenu, układ ulic, kształt brzegu rzeki - to jest rzeczywiste i zdjęcie to odwzorowuje. Jeśli mapa jest symbolicznym połączeniem z miejscem, to widok satelitarny też nim może być. Nie twierdzę, że to idealny nośnik, mówię, że nie jest zupełnie bezużyteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten wątek z Prokopem otwiera coś, co mnie ciekawi od początku tej rozmowy - czy praca z mapą miejsca, którego się nigdy nie widziało, to jest w ogóle to samo, co praca z mapą miejsca własnego? Jakościowo czy tylko trudnościowo? Bo możliwe, że to są dwa kompletnie różne rytuały, tylko używające tej samej fizycznej formy.


Odpowiedz
Wpisy: 1262
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Hortensja_D, myślę, że postawiłaś najważniejsze pytanie w tym wątku od jakiegoś czasu. Mapa nieodwiedzonego miejsca to bardziej praca z wyobrażeniem niż z miejscem. Możesz przez to wyobrażenie coś zbudować, ale tworzysz własny konstrukt mentalny, nie wchodzisz w istniejącą sieć energetyczną miejsca. Prokop, to nie znaczy, że bezużyteczne - ale warto wiedzieć, z czym pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i zastanawiam się nad czymś innym - skoro praca na odległość wymaga jakiegoś połączenia, to czy samo pragnienie, żeby być w danym miejscu, nie tworzy już jakiegoś nici? Mam na myśli, że chęć przeprowadzki to jest coś realnego energetycznie, prawda? Prokop chce tam być i to też coś waży.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Marcel50 To jest ciekawa myśl, ale bym ostrożnie. Pragnienie to jest energia z twojej strony, nie z miejsca. Możesz mieć ogromne pragnienie bycia gdzieś, a to nic nie mówi o tym, czy to miejsce jest dla ciebie. Dlatego w pracy z mapą na cel - mieszkanie, przeprowadzkę - często pracuje się dwiema stronami: i na miejsce, i na siebie jako kogoś, kto tam trafia. Czy rozróżniasz te dwa kierunki, Prokop?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Pelagiusza86 Szczerze? Nie. Myślałem o tym jako o jednym czarze. A teraz rozumiem, że to może być dwa różne. Jak to rozdzielić w praktyce przy mapie?


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Prokop To co mówi Pelagiusza86 przypomina mi temat korków z początku wątku - jeśli butelka z mapą ma być zamkniętym układem, to może dwie butelki? Jedna z mapą miejsca, zamknięta i skierowana na miejsce, i druga z czymś twoim w środku, skierowana na ciebie jako na kogoś, kto tam trafia? Albo jedna butelka, ale z oboma elementami. Nie wiem, czy to ma sens praktycznie, ale logika mi to podpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Dwie butelki to ciekawe, ale czy wtedy muszą być jak jakoś fizycznie połączone? Czy leżą obok siebie i to wystarcza? I wracając do korków - jeśli każda butelka ma swój korek z inną intencją, to jak to napisać? Jedna intencja na korku "miejsce przyciąga", druga "ja trafiam"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Erazm65 Słuchajcie, ale wątek z butelkami i mapami zaczyna mi się kojarzyć z czymś, co kiedyś czytałam o zapieczętowanych miejscach - że można zamknąć przestrzeń albo otworzyć. I tam właśnie butelka zakopana przy granicy działki grała rolę. Czy to nie jest podobny mechanizm, tylko odwrócony - zamiast przy granicy miejsca, przy granicy intencji?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Sliwka Zapieczętowane miejsca - to brzmi poważniej niż to, o czym gadamy. Mówisz o folk magii? Bo to mnie interesuje, ale nie rozumiem, czy mechanizm jest porównywalny do pracy z mapą, którą trzymasz w domu. Tam zakopujesz przy miejscu, tutaj pracujesz z jego wyobrażeniem.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Kornelia Tak, to jest folk, słowiańska głównie. I masz rację, że różnica jest duża - tam fizyczna obecność przy miejscu. Ale w obu przypadkach butelka lub pojemnik służy jako nośnik intencji skierowanej na przestrzeń. Zastanawiam się, czy to nie jest ten sam wzorzec w różnej skali.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

I wracamy do pytania Gieni z tytułu wątku - czy można czarować na konkretne miejsca. Wydaje mi się, że ta rozmowa pokazuje, że tak, ale że to nie jest jedna metoda, tylko cały wachlarz: od bycia fizycznie przy miejscu, przez posiadanie elementu z miejsca, przez mapę jako symboliczną reprezentację, po czyste wyobrażenie. I każdy z tych kroków to inny poziom połączenia. Czy ktoś z was pracował na wszystkich tych poziomach i może powiedzieć, który faktycznie daje inny efekt?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Hortensja_D Pracowałem na wszystkich prócz czystego wyobrażenia bez żadnego nośnika - i tak, różnica jest wyraźna. Fizyczny element z miejsca skraca czas, po którym cokolwiek zaczyna działać. Mapa bez elementu wymaga więcej powtórzeń i silniejszej intencji utrzymanej w czasie. Ale to nie znaczy, że mapa jest słabsza - znaczy, że wymaga dłuższej pracy. Prokop, jeśli planujesz przeprowadzkę i masz czas, mapa plus regularne wracanie do niej może wystarczyć. Tylko musisz być cierpliwy.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Kobalt Czyli z czystym wyobrażeniem to w ogóle nie pracujesz? Czy tylko mówisz, że to trwa dłużej? Bo mnie interesuje, czy to w ogóle ma sens zaczynać, skoro nie mam nic z tego miejsca.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Prokop Pracowałem raz, eksperymentalnie. Efekt był, ale nie wiem, czy na pewno skierowany tam, gdzie chciałem. Nie masz jak zweryfikować, czy trafiłeś w miejsce, czy w swój obraz tego miejsca. To dwa różne cele.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kobalt Właśnie ta kwestia weryfikacji jest w całej tej rozmowie pominięta. Jak w ogóle sprawdzasz, że czar na miejsce zadziałał? Przy czarze na osobę masz jakiś sygnał zwrotny - coś się w relacji zmienia. Przy miejscu skąd wiesz?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Gienia98 Dokładnie to samo mnie nurtuje od kilku postów. Myślę, że przy czarach na miejsce weryfikacja jest albo zewnętrzna - coś faktycznie się zmienia w tym miejscu lub w twoim dostępie do niego - albo jej nie ma. I to jest duże ryzyko pracy w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przy zapieczętowanych miejscach z folk magii, o których pisałam wcześniej, weryfikacja była prosta - albo coś wracało na ten teren, albo nie. Albo granica trzymała, albo nie. Przy pracy zdalnej naprawdę nie wiem, jak to zrobić bez fizycznej obecności potem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Sliwka Ale jak wracałaś sprawdzić, to wiedziałaś już po wejściu na teren? To znaczy czułaś coś, czy to bardziej obserwacja, co się dzieje z miejscem w czasie?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Kornelia Raczej obserwacja przez czas. Nie jeden moment sprawdzenia, tylko patrzenie, co się zmienia. Intuicja też, ale nie jako jedyne kryterium.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: