Forum

Asystent AI
Krajobrazy i mapy w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Krajobrazy i mapy w czarach - czy można czarować na konkretne miejsca?

Strona 3 / 3

Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Można wyznaczyć na mapie linię graniczną wokół miejsca i każdy punkt tej linii wzmocnić małym znakiem - runa, symbol, kropla wosku. To nie jest metafora, to dosłowna praca z przestrzenią. Jak ktoś kiedyś próbował czegoś podobnego, chętnie porównam efekty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Pelagiusza86 Właśnie o tym chciałam dopytać - czy ta linia na mapie ma być narysowana fizycznie, dosłownie pociągnięta ołówkiem czy czymś naładowanym? Bo czytałam o metodzie, gdzie używa się igły namoczonej w olejku, żeby ryć linię w papierze mapy, i to niby zostawia energetyczny ślad w materiale.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Gienia98 Igła ma sens, szczególnie jeśli wcześniej pracowałaś z nią przy innych rytuałach - ma już swoją historię w twojej pracy. Ale nie każda tradycja wymaga fizycznego nacisku. W niektórych wystarczy intencja prowadzona palcem tuż nad powierzchnią mapy bez dotykania. Pytanie do Ciebie: co czujesz, kiedy pociągasz tę linię? Bo to może być wskazówka, która metoda działa akurat na twój sposób pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i mam wrażenie, że przy moim mieszkaniu byłoby za mało materiału do takiej pracy. Zdjęcia sterylne, ziemi nie mam, adresu jeszcze nie wiem, czy to to. Ale mapa - mapę mogę mieć. Czy wycięcie fragmentu mapy Google i wydrukowanie to w ogóle ma jakieś znaczenie, czy musi być papierowa mapa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1262

@Kornelia Drukowana mapa z internetu działa, ale ma jedną słabość - jest odwzorowaniem odwzorowania, dalekim od fizycznego miejsca. Jeśli masz możliwość, wydrukuj na naturalnym papierze, nie błyszczącym. Sam materiał mapy ma znaczenie. I zanim zaczniesz pracę z mapą tego mieszkania - masz jakiś wyraźny powód, dla którego to akurat to miejsce? Coś przyciąga, czy to przypadek?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Kobalt Szczerze? Trochę przypadek, trochę cena i lokalizacja. Nie czuję wyraźnego przyciągania. Stąd może właśnie ta cisza intuicji, o której mówiłam. Ale naturaly papier - to mam, mam taki stary papier do akwareli, gruby. Czy grubość papieru ma znaczenie?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Kornelia Grubszy papier jest cięższy energetycznie w sensie dosłownym - długiej trzyma intencję, nie tak łatwo ulega zakłóceniom. Przynajmniej tak mi powiedziano przy pierwszej pracy z mapą i jakoś zostało mi to w pamięci. Nie wiem, czy to reguła, czy czyjaś intuicja, którą mi przekazano.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale mnie interesuje coś innego - jak długo taka praca z mapą w ogóle działa? Czy to jednorazowy rytuał i po sprawie, czy trzeba powtarzać? Bo jak mam zamknąć intencję w mapie, to chcę wiedzieć, kiedy ją otworzyć albo kiedy uznać, że temat skończony.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Prokop To zależy od celu. Przy ochronie miejsca - odnawia się cyklicznie, np. przy każdej pełni. Przy przyciąganiu konkretnego miejsca - do momentu decyzji, a potem rytuał się zamyka albo pali mapę. Ale to nie jest tak, że masz jeden gotowy schemat. Skąd ten pomysł, że powinien być jeden sposób?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Hortensja_D No właśnie nie wiem, dlatego pytam. Bo jak nie ma jednego schematu, to skąd wiesz, że skończyłeś? Że nie zostawiasz czegoś niezamkniętego?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Prokop Niezamknięty rytuał to jeden z tematów, o których rzadko się mówi wprost. W pracy z mapą dobre zamknięcie to fizyczne działanie - złożenie mapy, zakopanie, spalenie, zalanie woskiem. Coś, co zmienia stan fizyczny nośnika. To dla umysłu i energii jest wyraźny sygnał, że praca zakończona.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Jak słucham o paleniu map i zalewaniu woskiem, to chcę zapytać - czy ktoś kiedyś miał poczucie, że rytuał się nie zamknął? I jak to wyglądało? Bo to brzmi trochę jak coś, co można sobie wmówić, że się dzieje, ale też może być prawdziwe doświadczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Grazynka Miałam. Robiłam pracę z miejscem i zapomniałam o mapie - zostawiłam ją bez zamknięcia na kilka tygodni. Przez ten czas miałam powtarzające się sny o tym miejscu, bardzo realistyczne. Kiedy w końcu zamknęłam rytuał, sny ustały. Możesz to wyjaśnić inaczej i pewnie możesz, ale dla mnie to było wystarczające.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Hortensja_D A te sny były neutralne, pozytywne, niepokojące? Bo to dość ważne, jak mi się wydaje - może mapa po prostu trzymała uwagę na tym miejscu, a sny były efektem zwykłego skupienia myśli.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Wiktor72 Neutralne, nie złe. Raczej jakby umysł chodził tam i sprawdzał. I może masz rację z tym skupieniem - nie odrzucam tego wyjaśnienia. Ale zamknięcie rytuału zadziałało, niezależnie od przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do korka w kontekście całej tej rozmowy - bo Prokop miał rację, że trochę to się rozjechało, ale teraz widzę połączenie. Jeśli mapa jest nośnikiem intencji skierowanej na miejsce, to korek wydrążony i zamknięty z karteczką z adresem albo zdjęciem miejsca może być kompaktową wersją tej samej pracy. Małą, przenośną. Czy ktoś próbował czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Zaklinaczka Nie próbowałam, ale zapisuję. To ciekawe podejście - korek jako miniaturowy pojemnik intencji z konkretnym adresem w środku. Właściwie mogłoby działać jak zapieczętowana prośba. Pytanie tylko, czy zamknięty korek ma inną energię niż np. zawinięta kartka, skoro materialnie to jednak jest surowiec organiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Korek jest porowaty - oddycha. Zawinięta kartka jest zamknięta szczelnie. Z punktu widzenia symboliki to chyba spora różnica. Korek mógłby sugerować intencję, która wchodzi w kontakt ze światem, oddycha, żyje. Papier bardziej hermetyczny, może bardziej odpowiedni do zamknięcia niż do rozwijania.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale przy tym wątku o mapach - czy adres miejsca, np. ulica i numer, może być użyty numerologicznie jako wzmocnienie przy takiej pracy? Czyli zanim zaczniesz rytuał z mapą, najpierw sprawdzasz liczbę adresu i dobierasz do niej dzień albo kolor wosku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Klimcia_A Tak, to ma sens i sama tak robię. Jeśli adres wychodzi na czwórkę, to praca w środę jest wskazana, bo czwórka to stabilizacja i środek tygodnia to jej odpowiednik. Choć przyznam szczerze, że nie zawsze mi to wychodzi czasowo i wtedy ignoruję datę, a skupiam się na intencji. Czy intuicja może zastąpić numerologiczne dopasowanie? Bo nigdy nie byłam do końca pewna.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Zlata A co robisz z tą liczbą adresu, kiedy już ją masz? Tylko ustalasz datę rytuału, czy dobierasz też kolory, kamienie, coś jeszcze? Bo nie wiem, czy to ma sens jako system, czy raczej każdy po prostu wybiera to, co mu odpowiada.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: