Forum

Asystent AI
Kości do wróżb - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kości do wróżb - czytanie, interpretacja i tradycje

Strona 2 / 2

Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy mogę zadać pytanie trochę z boku - czytam całą tę dyskusję o znalezionych kościach i kościach kupionych i zastanawiam się czy jest jakaś tradycja dotycząca tego co się robi z kością gdy przestanie "działać" albo gdy chce się skończyć z nią pracować? Czy się ją gdzieś oddaje, zakopuje? Przepraszam jeśli to naiwne pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Rysiek To wcale nie jest naiwne, to jedno z ważniejszych pytań w tej praktyce. W tradycji słowiańskiej kości wróżebne które kończyły swój czas oddawano ziemi - dosłownie zakopując w miejscu czystym energetycznie, często na rozstaju dróg albo przy wodzie. Idea była taka że kość wraca do cyklu z którego pochodzi. Czy ktoś tu praktykuje taki sposób zamknięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wątku od dłuższego czasu i teraz muszę zapytać o jedno - czy zakopanie przy rozstaju dróg to coś co nadal można zrobić dosłownie, czy to bardziej symbolika? Bo rozstaje dróg kojarzą mi się też z tradycją demonologiczną, nie tylko z powrotem do ziemi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Czarek00 Dobrze że to wyciągasz, bo to rozróżnienie jest istotne. Rozstaj w tradycji słowiańskiej to miejsce graniczne, między światami, więc tak, niesie podwójną symbolikę. Zakopanie tam przedmiotu mogło być zarówno oddaniem go siłom przejścia jak i prośbą do nich. To zależy od intencji i od tego w jakiej tradycji pracujesz. Nie polecam zakopywania kości wróżebnych w przypadkowym rozstaju bez świadomego rytuału zamknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

A propos rozstaju - to mnie zastanawia jedna rzecz. Jak zakopujesz kość przy rozstaju z intencją oddania ziemi, to czy ma znaczenie pora doby? Bo gdzieś czytałem że takie czynności przy rozstajach lepiej robić o zmierzchu albo świcie, na progu między dniem a nocą. Ale nie wiem czy to nie jest już nadinterpretacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Czarek00 Pora ma znaczenie jeśli ty jej nadajesz znaczenie, ale w tradycji owszem - zmierzch i świt to czas przejścia, więc spójne z symboliką rozstaju. Natomiast powiem ci szczerze, że ważniejsza jest jakość intencji niż precyzja godziny. Zakopanie w południe z pełną świadomością intencji jest lepsze niż zakopanie o zachodzie słońca byle jak.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Jarylo Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę, bo to otwiera mi oczy na to jak myśleć o tych czynnościach. Ale mam jeszcze jedno pytanie które mi siedzi w głowie - a co jeśli ktoś nie chce zakopywać, bo mieszka w mieście i nie ma dostępu do żadnego sensownego rozstaju? Czy jest jakiś miejski odpowiednik tej praktyki?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Rysiek Rzeka miejska albo park gdzie krzyżują się ścieżki. Nie musisz mieć leśnego rozstaju, żeby intencja była czysta. Krzyżowanie dróg to krzyżowanie energii i to ono ma znaczenie, nie krajobraz. Choć rozumiem że zakopywanie w parku miejskim ma swoje ograniczenia praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę wróćmy do tego co Donat pisał o mojej kości - ptasia, kwarc dymny, karneol. Że to spójne energetycznie. Ale ja nie układałam tego świadomie, to po prostu tak wylądowało. Czy to ma znaczenie że nie było intencji przy układaniu? Czy przypadkowy układ może działać tak samo jak celowy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 194

@Hortensja_66 Właśnie to jest interesujące - bo w pracy z kamieniami często mówi się że intuicja robi to za ciebie zanim głowa zdąży pomyśleć. Ale pytanie jest inne - czy ta miseczka coś ci teraz daje? Mam na myśli czy czujesz coś przy niej, czy to po prostu ładna kompozycja?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Onyksa Szczerze? Trochę mi trudno to odróżnić. Parapety mam zapełnione różnymi rzeczami i ta miseczka jakoś nie wyróżnia się na tle reszty. Ale kość sama w sobie... nie wiem, jest w niej coś innego niż w kamieniach. Trudno mi to opisać inaczej niż że jest gęstsza.


Odpowiedz
Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Gęstsza to ciekawe słowo na opis kości. I wydaje mi się całkiem trafne. Kość to materia która była częścią żywego organizmu - niesie w sobie inny rodzaj energii niż minerał. Minerał ma energię miejsca i czasu geologicznego, kość ma energię życia i śmierci. To naprawdę dwa różne ciężary.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Hortensja napisała "gęstsza" i to mi coś kliknęło bo sam szukam zestawu i nie wiedziałem jak myśleć o różnicy między kośćmi a kamieniami. Ale teraz pytam - czy to znaczy że kości są mocniejsze jako sposób wróżebne? Czy po prostu inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Bolek50 Inne, nie mocniejsze. Mocniejsze to niebezpieczne słowo bo sugeruje hierarchię której tu nie ma. Kości czytają inaczej - są bliżej granicy, bliżej cyklu, bliżej ciała. Tarot to symboliczny język, kamienie to energia częstotliwości. Kości to coś między materią a przejściem. Dlatego są trudniejsze w odczycie dla kogoś kto nie ma z nimi relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przy tej rozmowie o granicy i przejściu mam pytanie - wróciłem do swojej kości którą znalazłem i zdecydowałem że nie będę rysować inicjału. Ale zamiast tego owinąłem ją nitką i trzymam osobno. Czy to jest jakiś znany sposób oznaczania albo wiązania kości?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Olgierd Nitka to bardzo archaiczny sposób wiązania intencji z przedmiotem. Kolor nitki ma znaczenie. Jakiego koloru użyłeś i czy robiłeś to z jakąś myślą, czy odruchowo?


Odpowiedz
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Jarylo Czerwona, bo miałem pod ręką. Odruchowo, nie myślałem o tym za bardzo. Teraz trochę się zastanawiam czy to zmieniło coś w tej kości.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Olgierd Czerwona to ochrona i vita - energia życiowa. Nie jest złym wyborem dla kości, bo tworzy rodzaj napięcia między żywą energią czerwieni a materią po cyklu życia. Czy coś zmieniło? Pewnie tak, ale nie dramatycznie. Jeśli wiązałeś bez złej intencji, to raczej naznaczyłeś ją jako swoją, co jest spójne z tym czego chciałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam o tych znalezionych kościach i trochę mi ulżyło że mój problem z kupionym zestawem nie jest taki straszny w porównaniu. Ale mam pytanie do Pogodnicy albo Donat - jeśli mam zestaw z runami na kościach i zaczęłam już z nim pracować, to czy teraz powinnam go oczyścić i zacząć od nowa, czy kontynuować tak jak jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Rozalinka Jeśli zaczęłaś i masz już jakąś historię pracy z tym zestawem, to oczyszczanie i "zaczynanie od nowa" może być niepotrzebnym resetem relacji którą budujesz. Lepiej doprecyzuj intencję teraz - zdecyduj czy czytasz runy, czy czytasz ułożenie, i trzymaj się tego przez kilka sesji. Zestaw się dostosuje do twojego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu trochę z boku bo czytam ten wątek i mam pytanie które może być głupie - czy kości wróżebne nadają się do pytań o konkretne daty albo terminy? Bo z tarotem słyszałem że daty to słaby punkt, a z kośćmi nie mam pojęcia jak to wygląda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Gerwazy00 To nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest podobna jak przy tarocie - kości nie mówią "za trzy tygodnie". Mówią o energiach, tendencjach, blokadach. Niektórzy używają kości z oznaczeniami czasowymi w układzie - na przykład wyznaczają sektor bliski i daleki i kość która tam wpada sugeruje horyzont czasowy. Ale to konwencja, nie magia zegarmistrza.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję za to wyjaśnienie z tymi sektorami, naprawdę otwiera mi to oczy bo sam myślałem o kościach tylko jako o tak-nie, a tymczasem jest tu o wiele więcej warstw. Ale jak wyznacza się te sektory przy rzucie? Czy to coś co się rysuje przed rzutem, czy ocenia po?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Mirek Przed rzutem - wyznaczasz obszar, fizycznie albo w myśli, i decydujesz co oznaczają poszczególne części. To może być skóra, kawałek tkaniny, narysowany okrąg. Podział robisz zanim kości spadną, bo po fakcie zbyt łatwo o interpretację wsteczną dopasowaną do wyniku którego oczekiwałeś.


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Pogodnica Dziękuję za to wyjaśnienie z sektorami, naprawdę bardzo mi to pomogło poukładać myślenie. Ale jeszcze jedno - czy ten podział na sektory jest zawsze taki sam, czy każdy ustala swój własny system? Bo jeśli każdy ma inny, to jak można się wtedy uczyć od kogoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

To dobre pytanie i celne. Są systemy ustalone tradycyjnie - podział na cztery strony, podział na bliżej i dalej od centrum, podział według żywiołów. Ale wiele osób wypracowuje własne przez lata pracy. Problem z uczeniem się od innych jest wtedy realny - musisz rozumieć czyjś system żeby czytać za nim, nie tylko kopiować ułożenie. Dlatego zawsze pytam: jak rozumiesz swój układ, nie jak go wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak to jest z tymi runami na kościach które mam - one same z siebie tworzą jakiś system czy mam go jeszcze dopowiedzieć? Bo Donat mówił żeby zdecydować czy czytam runy czy ułożenie, ale co jeśli chcę oba naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Rozalinka Oba naraz to nie jest niemożliwe, ale wymaga jasnej hierarchii - co jest pierwsze. Czy runa która wypadła blisko centrum ważniejsza jest przez swoją runę czy przez pozycję? Musisz to wiedzieć zanim zaczniesz czytać, bo inaczej interpretacja będzie się zmieniać post factum w zależności od tego co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy tej kwestii hierarchii w systemach mam pytanie do Pogodnicy - czy zdarza ci się że kości zaprzeczają same sobie w jednym rzucie? Mam na myśli dwie kości które energetycznie mówią coś odwrotnego i nie wiadomo co jest dominujące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Jarylo Regularnie. I to nie jest błąd rzutu - to informacja. Napięcie między kośćmi to też odpowiedź. Czasem pytanie jest źle postawione, czasem sytuacja jest naprawdę nierozstrzygnięta. Nie szukam wtedy jednej kości która "wygrywa", patrzę gdzie leży punkt konfliktu i to niesie więcej niż każda z nich osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Pogodnica mówi o konflikcie między kośćmi... czy to nie jest trochę tak jak z kartami gdy dostaniesz dwa karty które się wzajemnie blokują? Mam wrażenie że podobna zasada ale w kościach bardziej dosłowna, bo fizyczna pozycja też gra rolę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 194

@Hortensja_66 Właśnie ta fizyczna pozycja jest według mnie kluczowa różnica. W tarocie karta jest kartą niezależnie gdzie leży w stosie. W kościach odległość, skierowanie, czy kość przekoziołkowała i leży odwrócona - to wszystko jest częścią czytania. Miałaś kiedyś sytuację gdzie kość wyleciała poza wyznaczony obszar?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Onyksa Nie mam jeszcze swojego zestawu, więc nie rzucałam. Ale pytanie mnie ciekawi - co to znaczy gdy kość wypada poza obszar? Ignoruje się ją, czy to właśnie ona mówi coś najważniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Kość która wypada poza obszar to jest to co wykracza poza pytanie. Różne tradycje różnie to interpretują - jedni odkładają ją bo nie dotyczy pytania, inni mówią że to właśnie co próbuje się przebić przez ramy które postawiłaś. Ja patrzę jak daleko wyleciała i w którą stronę od centrum. Blisko krawędzi to coś na obrzeżach świadomości, daleko to coś co celowo wypchnęłaś poza zasięg.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę ale ten wątek o kości wylatującej poza obszar to mi daje do myślenia. Jak wyznaczyć ten obszar żeby był "właściwy"? Czy to kwestia rozmiaru, materiału, czy czegoś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Bolek50 Obszar to granica intencji, nie granica materiału. Możesz rzucać na skórę, na tkaninę, na narysowany krag - ważne że przed rzutem wiesz co ta granica oznacza. Rozmiar zależy od ile kości używasz i jak dużo przestrzeni między nimi potrzebujesz do interpretacji. Zbyt ciasno i kości leżą na sobie, zbyt duże pole i odległości tracą znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To z tymi obszarami i sektorami zaczynam rozumieć że rzucanie kości to nie jest po prostu "ciskasz i patrzysz". Ale mam pytanie które może być naiwne - czy można używać kości do pytania o coś dla kogoś innego? Jakby czytać dla innej osoby?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Gerwazy00 Można, ale wymaga to innego podejścia do pytania. Nie pytasz "co dla mnie", pytasz "co wokół tej osoby" albo "co ta sytuacja niesie". Część osób prosi żeby ta osoba sama dotknęła kości przed rzutem. Inni pracują tylko przez intencję. Czy masz kogoś konkretnego w myśli czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Pogodnica Ogólnie na razie, ale to pomaga. Zastanawiam się jeszcze nad tym dotykaniem kości przez inną osobę - czy to nie zmienia zestawu energetycznie? Znaczy, ktoś obcy bierze twoje kości i potem one są... inne?


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Gerwazy00 To zależy od tego jak traktujesz kości - jako nośniki twojej energii czy jako niezależne. Jeśli zestaw jest silnie z tobą związany, to kontakt obcej osoby może rzeczywiście coś wnieść i trzeba potem oczyścić. Jeśli traktujesz kości bardziej jako medium bez właściciela, to kontakt jest częścią procesu. Nie ma jednej odpowiedzi, ale warto to ustalić zanim zaprosi się kogoś do dotknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam o tym kontakcie i dotykaniu przez innych i mam pytanie które mi siedzi od dawna - ta moja kość znaleziona, owinięta czerwoną nitką. Nikt jej nie dotykał poza mną. Ale skoro była w ziemi, miała kontakt z... wszystkim co w tej ziemi było. Czy to jest podobna sytuacja czy zupełnie inna kategoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Olgierd Zupełnie inna. Ziemia oczyszcza i neutralizuje przez sam fakt bycia w niej przez czas. Ludzki dotyk to bezpośredni transfer energetyczny w konkretnym momencie. Kość która leżała w ziemi ma w sobie to co ziemia dała, ale nie niesie cudzych intencji. Nitka którą owinąłeś to twoja pierwsza świadoma warstwa - i ona liczy się bardziej niż to co kość miała wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z kośćmi które były przechowywane przez kogoś innego przed tobą, tak jak kupowany zestaw? Ziemia to ziemia, ale stary sklep z ezoterycznym asortymentem albo poprzedni właściciel na bazarze - to chyba inna historia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Czarek00 Właśnie to jest mój problem z tym zestawem który mam. Nie wiem kto go przed mną miał i czy w ogóle był używany. Donat mówił żeby nie resetować bo mam już jakąś historię pracy z nim, ale teraz myślę czy ta historia zaczęła się od czegoś czystego.


Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Rozalinka To pytanie o czystość początku jest ważne, ale nie paraliżujące. Zestaw kupiony z nieznaną historią to nie wyrok - to otwarta karta. Jeśli przez cały czas pracy z nim nic nie sygnalizowało ci obcości, dyskomfortu przy rzucie, dziwnych wyników bez sensu, to jest duże prawdopodobieństwo że albo był nieużywany, albo ziemia czy czas już zrobiły swoje. Ale mam do ciebie konkretne pytanie: jak te kości reagują gdy rzucasz coś dla siebie i coś dla kogoś obcego? Czy czujesz różnicę w samym rzucie, zanim jeszcze czytasz wynik?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: