A kadzielnice do stożkowych to tak samo jak do patyczków czy jest jakaś różnica? Bo widziałam takie ceramiczne z dziurką w środku i w ogóle nie rozumiem jak to działa.
Przy okazji stożków - materiał kadzielnic do stożkowych też ma znaczenie. Stożek pali się inaczej niż patyczek i może zostawić czarny osad na ceramice, zwłaszcza jeśli kadzielnica jest jasna. Ktoś miał z tym problem?
Odpisali ze sklepu - napisali że ceramika jest wypalana w 1100 stopniach, więc chyba jest ok? Taurus, to spełnia ten wymóg o którym mówiłeś?
Wracam do tego co mówiła Magicwoman o dedykowanych naczyniach - rozumiem już podejście, ale mam praktyczne pytanie: jak oznaczacie które naczynie jest do czego? Trzymacie je w różnych miejscach, opisujecie jakoś, czy po prostu pamiętacie?
Ten wątek historii naczynia to całkiem ważna kwestia przy kupnie używanych przedmiotów do pracy rytualnej. Kupując nowe masz czystą kartę i sam nanosisz intencję. Kupując stare - dostajesz coś z przeszłością. Czy ją czujesz, czy nie - to inna sprawa, ale warto mieć tego świadomość.
Czyli stara kadzielnica z secondhandu jest magiczna bo poprzedni właściciel ją namagnesował? Trochę to naciągane.
Przy pracy z intencją miłosną szczególnie dbam o to żeby naczynia były nowe lub dokładnie oczyszczone przed pierwszym użyciem. Nie chodzi o magię używki tylko o to, żeby energetycznie zaczynać od zera. Stare naczynia oczyszczam dymem z białej szałwii zanim w ogóle zacznę je dedykować.
Do kwestii oczyszczania - przy naczyniach ceramicznych można też użyć soli. Wsypać do środka, zostawić przez noc, wysypać i opłukać. Łączy oczyszczenie fizyczne z symbolicznym. Przy żeliwie odpada ze względu na korozję, ale ceramika i kamień świetnie znoszą.
Czyli bezpieczne materiały to ceramika wypalana w odpowiedniej temperaturze, żeliwo i niektóre kamienie - tak to rozumiem po tej dyskusji? Zastanawiam się czy jest jakiś materiał którego zdecydowanie trzeba unikać poza szkłem o którym była mowa wcześniej.
A co z tymi kadzielnicami metalowymi ze sklepów hinduskich, takimi mosiężnymi lub miedzianymi? Widziałem mnóstwo takich na bazarach i zawsze się zastanawiałem czy są ok do użytku czy to bardziej dekoracja.
Te mosiężne z hinduskich sklepów mają zazwyczaj jakieś zdobienia, rzeźbienia - to nie wpływa na trwałość? Zawsze się zastanawiam czy te wgłębienia nie zbierają popiołu i nie są potem trudne do czyszczenia.
No to teraz już mamy odpowiedź: kupuj mosiądz na bazarze, nie czyść i masz magiczną kadź. Serio, rozumiem że tradycja jest ważna ale chyba za bardzo to komplikujecie.
