Forum

Asystent AI
Fumarole i kadzieln...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Fumarole i kadzielnice - jak wybrać odpowiednie naczynie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zaczęłam się ostatnio poważniej zastanawiać nad kadzielnicami, bo mam wrażenie, że przez lata używałam czegokolwiek co było pod ręką i może to miało wpływ na jakość pracy z kadzidłem. Konkretnie chodzi mi o materiał - czy ceramika zachowuje się inaczej niż metal przy żywicach, i czy ktoś czuje różnicę w kontekście rytualnym, nie tylko technicznym? Bo widzę że sklepy ezoteryczne sprzedają i jedno i drugie jako równoważne, ale coś mi mówi że to nie jest do końca prawda.


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

To zależy co spalasz. Przy żywicach jak kadzidło frankincense albo mirra potrzebujesz węgielka i wtedy metal jest po prostu wygodniejszy, bo ceramika pęka przy nagłych zmianach temperatury jeśli nie jest specjalnie przygotowana. Ale przy luźnych ziołach albo stożkach ceramika sprawdza mi się lepiej, jakoś inaczej trzyma ciepło. Macie podobne odczucia czy u was inaczej to działa?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował pracować z glinianymi, ręcznie lepionymi? Mam taką od lokalnej ceramiczki i szczerze czuję że energia w niej jest zupełnie inna niż w tych fabrycznych, nawet jeśli brzmi to bardzo subiektywnie. Pytam bo nie wiem czy to kwestia materiału, intencji osoby która lepiła, czy po prostu własna projekcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kunia to nie jest subiektywne tylko dlatego że trudno to zmierzyć. Ceramika robiona ręcznie ma historię dotyku, intencji, czasu. Fabryczna przeszła przez maszynę i sto rąk bez żadnej świadomości. Ale chciałabym dopytać - czy ta twoja glinianka ma jakieś specyficzne wykończenie, szkliwo? Bo słyszałam że niektóre szkliwa przy wysokich temperaturach mogą wydzielać nieprzyjemne substancje.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobry punkt z tym szkliwem. Sprawdzałem to jakiś czas temu i rzeczywiście niektóre tańsze ceramiki pokryte są glazurami zawierającymi ołów albo kadm, co przy nagrzewaniu węgielkiem jest już prawdziwym problemem zdrowotnym, nie tylko energetycznym. Czy ktoś wie jak odróżnić bezpieczne szkliwo od problematycznego przy zakupie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Lubon szczerze? Przy kupnie przez internet to prawie niemożliwe bez certyfikatu producenta. Dlatego ja kupuję albo od lokalnych ceramikarzy którzy mogą mi powiedzieć z czego korzystają, albo używam nieglazurowanej ceramiki i po prostu sezonuję ją przez wypalanie piasku przed pierwszym użyciem. Ale mam pytanie do całego wątku - mówimy teraz o kadzielnicach z węgielkiem, czy też o tych na patyczki i stożki? Bo to zupełnie różne kategorie pod kątem bezpieczeństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie szukam czegoś do stożków i patyczków, dopiero zaczynam z kadzidłami i trochę się gubię w tym co wybrać. Czytałam że do stożków jest potrzebna inna kadzielnica niż do patyczków, ale nie rozumiem dokładnie dlaczego. Czy ktoś mógłby wyjaśnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Micela też jestem ciekawa tego, bo kupowałam w sklepie i sprzedawczyni powiedziała mi że ta sama miska może służyć do obu, wystarczy piasek na dnie. Teraz nie wiem czy mnie źle poinformowała czy po prostu upraszczała.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Habba ta pani miała rację w połowie. Do stożka potrzebujesz trochę przestrzeni pod nim żeby się nie dusił i spalał równo, więc miska z piaskiem działa. Do patyczka potrzebujesz uchwytu który go trzyma pod kątem albo pionowo, plus trochę miejsca na popiół pod nim. Można kombinować z jednym naczyniem ale efekty bywają różne. Sam używam osobnych i wiem że to różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A ja używam talerza z ziemią z ogrodu i działa świetnie, po co kupować jakieś specjalne naczynia. Kadzidło to kadzidło, naczynie to tylko naczynie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kanko ziemia z ogrodu przy węgielku to kiepski pomysł z kilku powodów - może być wilgotna, mogą być w niej materiały organiczne które się zapalą, i nie wiesz co w niej jest jeśli masz np. traktowaną chemicznie działkę. Do prostych stożków bez żaru poniżej pewnie nic się nie stanie, ale generalnie nie polecam tego jako rozwiązania na dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwestii materiału - przy rytuałach które mają określoną intencję, ja dobieram materiał naczynia świadomie. Glina to ziemia, metal to ogień i powietrze, kamień to trwałość i zakorzenienie. To nie jest tylko estetyka, to część kompozycji energetycznej całego zestawu. Czy ktoś tutaj myśli w tych kategoriach przy wyborze, czy głównie patrzycie na funkcjonalność?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Magicwoman tak, dokładnie tak podchodzę do tego od lat. Ale mam wątpliwość - czy ta klasyfikacja żywiołów do materiałów jest czymś ustalonym w jakiejś konkretnej tradycji, czy każda szkoła ma swoje przypisania? Bo słyszałam różne wersje i nie wiem na ile jest tu konsensus.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Paradoxa nie ma jednego konsensusu, to zależy od systemu. W wicca jest inaczej niż w tradycjach hoodoo, w których kadzielnica jako taka jest po prostu naczyniem służącym do oczyszczenia przestrzeni i tyle. Myślę że ważniejsze od trzymania się sztywnego systemu jest to żebyś wiedziała dlaczego wybierasz dany materiał, jakie masz z nim skojarzenie. Intencja robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a jak wygląda kwestia rozmiarów? Mam małe mieszkanie i trochę boję się że większa kadzielnica to też więcej dymu. Czy mały rozmiar naczynia rzeczywiście przekłada się na mniej dymu czy to bardziej zależy od samego kadzidła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lalik rozmiar naczynia nie ma prawie żadnego wpływu na ilość dymu, to zależy od ilości spalanego materiału i jego rodzaju. Możesz mieć wielką kadzielnicę i spalić w niej mały kawałek żywicy i będzie mniej dymu niż z małej kadzielniczki pełnej tanich stożków. Ale mniejsze naczynie może skłaniać cię do używania mniejszych porcji, więc pośrednio tak. Próbowałeś już regulować ilość materiału zamiast zmieniać naczynie?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś używa kadzidła podczas sesji z kartami? Bo zastanawiam się czy kadzielnica powinna wtedy stać gdzieś konkretnie, np. z boku, czy to nie ma znaczenia. Ostatnio próbowałam z kadzidłem podczas czytania i czułam że jakoś mi to przeszkadzało, ale nie wiem czy to był dym w oczach czy coś innego.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Natalie09 ja zawsze stawiam z boku i trochę za sobą, żeby dym nie szedł bezpośrednio na karty ani na mnie gdy skupiam się na rozkładzie. Ale powiedz mi - jakie kadzidło paliłaś? Bo niektóre mają naprawdę gęsty dym który po prostu fizycznie przeszkadza, a inne są bardzo delikatne i ledwo czuć.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Lady wracając do twojej rady o stawianiu kadzielnicy z boku - jak daleko za sobą? Bo moje biurko jest dosyć małe i zastanawiam się czy w ogóle jest sens palić kadzidło w tej samej przestrzeni jeśli nie mam odpowiedniego miejsca żeby je ustawić z dala od kart.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Natalie09 szczerze? Jeśli biurko jest małe, to polecam postawić kadzielnicę na osobnym stoliku albo nawet na podłodze obok, byle nie bezpośrednio pod ręką gdy rozkładasz karty. Chodzi głównie o to żeby dym nie kładł się poziomo na karty bo to je niszczy z czasem. Poza tym przy małej przestrzeni najlepiej sprawdzają się kadzidła w formie żywic na małym węgielku albo coś subtelnego jak japońskie stożki które mają bardzo mało dymu.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Lady przy japońskich kadzidłach chyba chodzi o te ze szkoły Shoyeido albo podobnych? Czytałem że japońska tradycja kodo to coś zupełnie innego niż spalanie żywic i że naczynia używane w kodo mają zupełnie inną formę. Nie wiem czy to ma zastosowanie w naszych praktykach ale wydało mi się ciekawe.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Fanar kodo to rzeczywiście inna liga jeśli chodzi zarówno o naczynia jak i o podejście - tam chodzi o podgrzewanie drewna agarowego nad żarem ukrytym w popiele, nie o spalanie. Ale sama zasada lekkiego, nieinwazyjnego aromatu jest bardzo inspirująca jeśli chodzi o pracę z kartami albo medytację. Misa popiołu używana w kodo jest swoją drogą genialnie skonstruowana - właśnie ta technika z popiołem kontroluje temperaturę żaru.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Zengui a ta technika z popiołem - czy można ją zastosować w zwykłej kadzielnicy do żywic? Rozumiem że chodzi o to żeby węgielek był zakopany w popiele i przez to wolniej oddawał ciepło? Czy to poprawia bezpieczeństwo użytkowania w małych pomieszczeniach?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lalik tak, dokładnie o to chodzi i tak, to zdecydowanie poprawia i bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Głębiej zakopany węgielek w białym popiale spala żywice wolniej i daje mniej gwałtowny dym. Jedyna kwestia to głębokość naczynia - potrzebujesz co najmniej 5-7 cm aby to dobrze działało. Płytka miseczka się nie nadaje.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

A co z tymi kamiennymi kadzielnicami? Widzę je wszędzie w sklepach, wyglądają ładnie ale zastanawiam się czy są praktyczne. Czy ktoś ma doświadczenie z steatytem albo innymi kamieniami? Bo cena jest kusząca ale nie wiem co wybrać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Vormik steatyt jest całkiem niezły bo jest naturalnie odporny na ciepło i nie pęka tak łatwo jak zwykłe ceramiczne. Ja miałam taką przez jakiś czas i sprawowała się dobrze do stożków, ale do węgielka z żywicami jednak wolę metalową miseczkę na nogach bo lepiej odprowadza ciepło od podłoża. Kamień długo trzyma temperaturę, co nie zawsze jest zaletą gdy chcesz skończyć rytuał.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gituska A czemu konkretnie wolisz metalową do węgielka? Bałem się że metal będzie za gorący i że trzeba go jakoś podnosić czy trzymać. Czy jest jakaś konkretna grubość ścianek która robi różnicę?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Vormik chodzi o to że metal odprowadza ciepło inaczej niż kamień, ale właśnie dlatego używam takiej z nóżkami albo kładę ją na drewnianej podstawce. Grubość ścianek ma znaczenie - cienki mosiądz nagrzewa się błyskawicznie i to jest właśnie problem. Szukaj czegoś z grubszymi ściankami, najlepiej żeliwnego lub solidnego brązu.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przy węgielku kwestia nóżek jest naprawdę kluczowa i myślę że zbyt mało się o tym mówi w kontekście bezpieczeństwa. Węgielek potrafi nagrzać podstawę naczynia do bardzo wysokich temperatur w krótkim czasie i zniszczyć powierzchnię pod spodem albo co gorsza ją podpalić. Miałem sytuację z grubą ceramiczną miską bez nóżek - zostawiła wypalony ślad na blacie. Od tamtej pory zawsze pod spodem kładę specjalną podstawkę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Taurus i to właśnie jest argument za tym żeby nie improwizować z podstawkami. Czytałem o żeliwnych kadzielnicach japońskich - te mają zazwyczaj grube ścianki i nóżki które naprawdę coś dają, ale ich cena też to odzwierciedla. Czy ktoś wie czy te tańsze azjatyckie wersje są z tego samego materiału czy tylko wyglądają podobnie?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lubon większość tańszych to cienkościenny odlew aluminiowy albo wręcz cynk, malowany na czarno żeby wyglądał jak żeliwo. Sprawdź wagę - autentyczne żeliwne naczynia są naprawdę ciężkie jak na swój rozmiar. Jeśli podniesiesz takie naczynie i jest lekkie, to nie jest żeliwo.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Bez przesady z tymi żeliwami i certyfikatami, mój dziadek palił kadzidła w zwykłej starej popielniczce i wszystko bylo spoko. Może te wszystkie specjalne naczynia to po prostu marketing dla wtajemniczonych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kanko popielniczka do kadzidełek stożkowych owszem, zadziała. Ale spróbuj włożyć do niej węgielek samorozpalający z żywicami i zobaczymy. Nie chodzi o marketing tylko o to żeby nie skończyć z przypalonym blatem albo co gorsza pożarem. Materiał naczynia to też kwestia energetyczna, ale zacznijmy od podstaw fizycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A wróćmy do tego co mówiła Gituska o steatycie - czy ten kamień trzeba jakoś przygotować przed pierwszym użyciem? Kupowałam kiedyś ceramiczny garnek i trzeba go było sezonować, zastanawiam się czy z kamiennymi kadzielnicami jest podobnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Habba przy steatycie sezonowanie nie jest konieczne w tym sensie w jakim robisz to z glinianym garnkiem, ale i tak polecam pierwsze kilka użyć robić z mniejszą ilością żaru i obserwować jak naczynie reaguje. Każdy kamień jest inny i czasem zdarzają się mikrospękania których nie widać. Oprócz tego warto je oczyścić energetycznie przed pierwszym użyciem, szczególnie jeśli kupujesz w sklepie gdzie było dotykane przez setki rąk.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Rodis jak czyścisz energetycznie takie naczynie? Pytam bo mam nową kadzielniczkę ceramiczną i nie wiem od czego zacząć, czy to jest coś co robi się przed każdym użyciem czy tylko raz na początku?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Micela to zależy od tego jak jej używasz i jak często. Jeśli stosujesz ją do różnych intencji albo różnych tradycji, czyść między nimi. Jeśli masz dedykowaną kadzielnicę do jednego konkretnego celu, np. tylko do medytacji, wystarczy na początku i potem raz na jakiś czas. Dym z białej szałwii albo palo santo działa świetnie do czyszczenia samego naczynia, i jest to działanie zarówno fizyczne jak i energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wątek z popiołem jest ważny bo to też kwestia energetyczna, nie tylko techniczna. Popiół sam w sobie ma swoje właściwości w różnych tradycjach - biały popiół drzewny jest używany do oczyszczenia, popiół z kadzidła do wzmacniania intencji. Czy ktoś z was zatrzymuje popiół z rytuałów czy po prostu wyrzuca? Bo mam wrażenie że ten element jest całkowicie pomijany w rozmowach o kadzielnicach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Paradoxa bardzo dobry punkt. Ja zatrzymuję popiół z rytuałów związanych z zakończeniem, zamknięciem czegoś - jest dla mnie symbolem transformacji. Ale to trochę odbiega od tematu naczyń. Natomiast właśnie z tego powodu mam kadzielnice z szerokim dnem i wysokimi brzegami - żeby popiół nie uciekał gdy go potem zbieram. Forma naczynia ma więc wpływ i na to co z nim później robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się pogubiłam w tych wszystkich informacjach. Czy mogłabym poprosić żeby ktoś powiedział mi po prostu - dla kogoś kto zaczyna z kadzidłami głównie stożkami, co jest najlepszym pierwszym naczyniem? Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo, łatwość użycia i żeby nie wydawać dużo pieniędzy na coś co może nie pasować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Micela dla stożków na start? Ceramiczna miseczka z dziurką albo bez, nieważne, byle miała jakieś wypłaszczone dno i żeby nie była plastikowa. Wydasz może 15-20 zł i masz spokój. Nie musisz od razu wchodzić w steatyt ani żeliwo.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Kunia a ta dziurka w środku miseczki - po co ona właściwie jest? Widziałam różne i nie rozumiałam czy to dla designu czy ma jakieś znaczenie praktyczne?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Micela dziurka to dla stożków które palą się od dołu i potrzebują przepływu powietrza. Bez tego stożek gaśnie w połowie. Do kadzidełek patyczkowych to nie ma znaczenia, ale do stożków jest kluczowa.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Micela ja zaczynałem od czegoś podobnego i jedyne czego żałuję to że nie wziąłem od razu czegoś z wyższym rantem bo popiół z drobnych stożków leci dosłownie wszędzie. Tyle z mojej strony jako przestroga.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które trochę mnie nurtuje od początku tego wątku - czy kadzielnica ma jakieś znaczenie energetyczne poza czysto praktycznym? Tzn. czy materiał naczynia wpływa na energię samego rytuału, czy to tylko pojemnik?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Habba to zależy od tradycji w jakiej pracujesz. W niektórych podejściach sama kadzielnica jest traktowana jako element rytuału i jej materiał ma znaczenie - ziemia, ogień, metal jako żywioły. W innych to czysto funkcjonalne naczynie. Jak ty do tego podchodzisz? Bo to chyba ważniejsze pytanie niż szukanie ogólnej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Paradoxa nie wiem jeszcze szczerze mówiąc. Dopiero zaczynam i staram się rozumieć dlaczego robię pewne rzeczy, nie tylko jak. Właśnie dlatego pytam.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Habba to jest dobry punkt wyjścia. Ale zanim zaczniesz filozofować o energii materiału, naucz się najpierw bezpiecznie obsługiwać węgielek. Widziałem za dużo przepalonych blatów u osób które skupiały się na symbolice a nie na nóżkach.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Chyba trochę przesadzacie z tym bezpieczeństwem, każdy kto ma trochę rozumu nie postawi gorącej kadzielnicy na lakierowanym drewnie. To jest elementarna ostrożność a nie wiedza tajemna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kanko problem polega na tym że temperatura naczynia potrafi zaskakiwać. Nawet ceramika, która z zewnątrz jest ledwo ciepła w dotyku, może mieć spodnią część znacznie gorętszą. To nie kwestia rozumu tylko wiedzy o tym jak ciepło się rozprowadza w różnych materiałach.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Magicwoman a jak to wygląda ze steatytem konkretnie? Bo wcześniej był wątek o tym kamieniu i jego właściwościach termicznych, ale nie padła odpowiedź czy on akumuluje ciepło czy raczej odprowadza. Bo jeśli akumuluje to nóżki są jeszcze ważniejsze.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Lubon steatyt akumuluje bardzo dobrze, to jest właśnie jego właściwość. Używa się go do płyt grzewczych właśnie dlatego. Czyli tak - po dłuższym paleniu podstawa może być naprawdę gorąca nawet gdy żar już wygasł. Nóżki lub podkładka korkowa to absolutne minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przy steatycie dochodzi jeszcze jedna kwestia której nikt nie poruszył - im grubsze ścianki tym dłużej akumuluje i oddaje ciepło, co jest zaletą przy żywicach bo żar utrzymuje się równomierniej. Ale właśnie dlatego po długich rytuałach, ponad godzinnych, czekam zawsze aż naczynie całkowicie wystygnie zanim je przenoszę lub czyszczę.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to mam konkretne pytanie do osób bardziej doświadczonych - kupuję pierwszą kadzielnicę do żywic i mam do wyboru: ceramiczna miseczka 8cm głębokości bez nóżek za 25 zł albo steatytowa 6cm głębokości z trzema nóżkami za 65 zł. Biorąc pod uwagę całą tę rozmowę - co wybierać?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lalik 6cm to za mało na porządną warstwę piasku czy popiołu pod węgielek. Pisałem o tym wcześniej - potrzebujesz minimum 7-8cm. Steatyt brzmi kusząco ale ta głębokość to problem jeśli planujesz palić żywice z węgielkiem.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lalik zgadzam się z Taurusem co do głębokości, ale dodałbym jeszcze jedno - czy ta ceramiczna miseczka ma nóżki? Bo napisałeś że nie ma. Sama głębokość bez izolacji termicznej od dołu to nadal ryzyko. Może jest jakaś trzecia opcja w podobnej cenie?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Lalik a skąd kupujesz? Bo czasem sprzedawcy mają zestawy gdzie dostaniesz i naczynie i podkładkę korkową i piasek w jednej cenie. To by rozwiązało problem ceramicznej bez nóżek.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Lubon to ze sklepu online, nie wiem czy mają zestawy, sprawdzę. A ten piasek - musi być jakiś specjalny czy zwykły piasek kwarcowy z marketu budowlanego też da radę?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lalik zwykły piasek kwarcowy działa, byle był suchy i czysty. Część osób używa białego piasku dekoracyjnego bo lepiej wygląda i łatwiej widać czy jest suchy. Wilgotny piasek pod węgielkiem to naprawdę zły pomysł - może pryskać.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Habby o energetyczne znaczenie materiału - bo Paradoxa zadała dobre pytanie a temat trochę uciekł. Ja pracuję z intencją i dla mnie ważne jest żeby naczynie było czyste energetycznie i dedykowane, niezależnie czy to ceramika za 20 zł czy steatyt za 200. Pierwsze użycie zawsze poprzedzam oczyszczeniem - i dopiero potem naczynie staje się częścią rytuału. Ale to moje podejście, nie jedyne słuszne.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Kunia a jak konkretnie to oczyszczenie wygląda u ciebie? Pytam bo napisałaś dwa razy prawie to samo i zastanawiam się czy była jakaś różnica w tym co miałaś na myśli, bo raz wspomniałaś o cenie 20 zł a raz o 100 zł.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kunia a jak oczyszczasz naczynie przed pierwszym użyciem? Pytam bo słyszałam różne metody i nie wiem która ma sens dla kadzielnicy - dymem, wodą, wystawieniem na słońce?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Habba to zależy od materiału. Ceramikę można przepłukać wodą z solą i wysuszyć na słońcu. Steatyt lepiej nie moczyć za długo bo może wchłonąć wilgoć. Ja najczęściej oczyszczam samym dymem - kadzidłem oczyszczającym, palo santo albo szałwią, zanim włożę właściwe żywice. Jest w tym pewna logika - używasz naczynia żeby wyczyścić naczynie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kunia a czy powtarzasz to oczyszczenie po każdym rytuałe czy tylko przed pierwszym? Bo znam osoby które po każdym paleniu robią krótkie oczyszczenie a znam i takie które nigdy tego nie robią.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Paradoxa ja robię po każdym głębszym rytuałe, nie po każdym paleniu. Jest różnica między zapaleniem kadzidła przy wieczornej medytacji a pracą rytualną z konkretną intencją. W tym pierwszym przypadku naczyniu nie grozi żadne energetyczne zabrudzenie. W tym drugim - wyczyszczenie naczynia po robocie jest dla mnie naturalnym zamknięciem.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Magicwoman wracam do tego co mówiłaś o różnicy między codziennym paleniem a rytuałem - zaczęłam się zastanawiać czy to znaczy że do rytuałów powinnam mieć oddzielną kadzielnicę, tylko do tej pracy? Czy mieszanie obu zastosowań w jednym naczyniu jest w jakiś sposób problemem?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Habba to jest naprawdę dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam przez długi czas. Moja odpowiedź jest taka - nie musisz mieć osobnego naczynia, ale jeśli pracujesz regularnie z konkretną intencją albo dedykujesz pracę konkretnemu bóstwu czy sile, to naczynia zaczynają "pamiętać". Nie chodzi o energetyczny brud, bardziej o to że naczynie nabiera charakteru przez powtarzanie. Czy to dla ciebie ważne czy nie - to już zależy od twojej praktyki.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Kunia "naczynia pamiętają" - to ciekawe sformułowanie. Chcesz powiedzieć że np. kadzielnica używana do medytacji różni się energetycznie od tej do rytuałów ochronnych?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Habba tak, dokładnie o to chodzi. Pracuję z osobnymi naczyniami od lat i naprawdę czuję różnicę. Ta używana do pracy z intencją miłosną ma inną atmosferę niż ta ogólna. Czy to sugestia? Może. Ale w praktyce rytualnej sugestia i intencja to prawie to samo.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Magicwoman a jak długo trwa takie oczyszczenie żeby było "pewne"? Pytam bo nie chcę za szybko przejść do użytkowania jeśli to wymaga czasu.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Habba wracając chwilę do praktyki - jeśli dopiero zaczynasz z żywicami, jedno naczynie w zupełności wystarczy. Kwestia dedykowania oddzielnych naczyń to coś do czego dochodzi się z czasem, jak praktyka się rozrasta i różnicuje. Nie ma sensu komplikować na starcie.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Paradoxa a jak praktyka się "rozrasta" to ile naczyń masz zazwyczaj? Pytam serio bo zastanawiam się jak to wygląda u osób które praktykują od lat.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Fanar u mnie jest pięć aktywnych naczyń i szczerze dwie dodatkowe miseczki które leżą w szufladzie bo przestałam ich używać. Jedna do codziennego palenia, jedna do pracy rytualnej, jedna dedykowana konkretnej tradycji którą praktykuję, jedna do oczyszczania przestrzeni i jedna podróżna - mała, ceramiczna, do plecaka. Czy to dużo? Może. Ale każda z nich inaczej się trzyma i inaczej pachnie.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Fanar mosiądz i miedź są jak najbardziej funkcjonalne i mają długą tradycję użycia - kadzielnice z tych metali to jedne z najstarszych form. Kwestia jakości wykonania i grubości ścianek. Cienki dekoracyjny mosiądz może się odkształcać przy dużym żarze, grubszy jest trwały. Warto sprawdzić ręką jak jest solidny.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Paradoxa a kamień jako materiał kadzielnic to rzadkość czy coś popularnego? Bo słyszałam o miseczkach z obsydianu czy bazaltu, ale nie wiem czy to funkcjonalne czy czysto dekoracyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze to cała ta dyskusja o oczyszczaniu ceramicznej miseczki brzmi trochę jak magia placebo. Miseczka to miseczka, zbiera popiół i nic więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kanko każdy ma prawo pracować jak chce, ale skoro jesteś w temacie o przedmiotach do praktyki rytualnej to chyba rozumiesz że część osób traktuje te przedmioty inaczej niż ty. Nikt cię nie zmusza do oczyszczania swojej miseczki.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłem ten sklep - mają faktycznie zestaw, ceramiczna miska 9cm głębokości, dwie podkładki korkowe i mały worek piasku, wszystko za 45 zł. Tylko nie wiem czy ta ceramika jest wypalana w wysokiej temperaturze czy nie, bo nie ma żadnej informacji na stronie. Jak sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lalik napisz do nich maila i zapytaj wprost. Dobry sprzedawca powinien wiedzieć. Jeśli nie wiedzą albo odpiszą "ceramika dekoracyjna" to bym odpuścił - dekoracyjna może nie wytrzymać termicznych szoków od węgielka.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Lalik 9cm głębokości to już porządny rozmiar, z zapasem na piasek i węgielek. Dwie podkładki korkowe to też dobry znak - sprzedawca chociaż myślał o bezpieczeństwie. Cena wydaje się uczciwa jak na zestaw. Tylko to co Taurus mówi o ceramice - koniecznie dopytaj.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A skoro mówimy o zestawach - czy piasek który dają w takich zestawach jest naprawdę odpowiedni? Ktoś wspominał o piasku kwarcowym ale czy to nie to samo co ten zwykły z marketu budowlanego? Bo u nas w pobliżu jest sklep z materiałami do akwariów i mają tam różne piaski, zastanawiam się czy to ma sens.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Micela piasek akwarystyczny jest często płukany i suszony, więc faktycznie może być dobry. Ważne żeby był bez żadnych dodatków chemicznych ani wapna - niektóre piaski dekoracyjne do akwarium mają powłoki które przy wysokiej temperaturze mogą wydzielać nieprzyjemne rzeczy. Sprawdź skład na opakowaniu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Rodis a czy grubość ziarna piasku ma znaczenie? Bo patrzyłem na te akwarystyczne i są różne frakcje. Intuicyjnie myślę że drobniejszy lepiej izoluje, ale może się mylę.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Lubon drobniejszy lepiej się układa i szczelniej wypełnia przestrzeń pod węgielkiem, co faktycznie daje lepszą izolację termiczną. Zbyt gruboziarnisty może zostawić szczeliny przez które ciepło schodzi na dno naczynia. Ja używam frakcji około 0,5mm i działa dobrze.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Rodis przy okazji piasku - głębokość warstwy ma chyba większe znaczenie niż frakcja. Minimum 3cm piasku pod węgielkiem, a przy długich rytuałach wolę 4-5cm. Jedna płytka warstwa drobnego piasku nie wyizoluje lepiej niż gruba warstwa grubszego. Lalik, skoro masz 9cm głębokości to masz naprawdę dobry zapas.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Napisałem do sklepu, czekam na odpowiedź. Ale mam jeszcze jedno pytanie - tyle się tu mówiło o węgielkach do żywic, a ja jeszcze nie wiem jaki węgielek kupić. Czy to jest jeden standardowy produkt czy są różne rodzaje i trzeba wiedzieć który wybrać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Lalik są dwa główne rodzaje - szybko zapalające, okrągłe dyski (najczęściej 33mm lub 40mm) i węgle do hubki, bardziej tradycyjne. Do domowego użytku praktycznie wszyscy używają tych okrągłych dysków. Różnią się marką i jakością - te tańsze mocniej dymią przy rozpalaniu i zawierają więcej azotanów. Polecam Goloka albo Swift Lite, są dostępne w większości sklepów ezoterycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z innej strony - czy kadzielnica do codziennego palenia kadzidełek patyczkowych to coś zupełnie innego niż ta do żywic? Bo rozumiem że do żywic potrzeba głębokości i węgielka, ale może mam niepotrzebnie dwa osobne naczynia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Fanar technicznie możesz użyć tej samej, ale w praktyce kadzielnica do żywic z piaskiem i popieliskiem węgla to bałagan do codziennego użytku z patyczkami. Wielu praktyków ma dwie - jedną prostą do patyczków, jedną głębszą do pracy rytualnej z żywicami. To nie kwestia reguły tylko wygody.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Czyli kadzielnica jest magiczna przez to że sobie wyobrażamy że jest magiczna? Brzmi jak samospełniająca się przepowiednia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kanko no właśnie tak działa intencja w magii, więc nie widzę w tym problemu. Samospełniająca się przepowiednia to nie jest argument przeciwko czemuś - to opis mechanizmu.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Kanko nie mówiłem o "namagnesowaniu", mówiłem o historii i intencji. To dwie różne rzeczy. Możesz w to nie wierzyć i to jest ok, ale w kontekście praktyki rytualnej świadome wybieranie przedmiotów ma sens niezależnie od tego jak interpretujesz mechanizm.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Kanko nikt nie mówił żeby nie czyścić - mówiliśmy o czyszczeniu z intencją i o tym że narosła patyna to nie to samo co zabrudzenia po poprzednim właścicielu. To są dwie różne warstwy tego zagadnienia i mieszasz je celowo albo przez nieuwagę.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kanko nikt nie mówił żeby nie czyścić - mówiliśmy o czyszczeniu z intencją i o tym że narosła patyna to nie to samo co zabrudzenia po poprzednim właścicielu. To są dwie różne warstwy tego zagadnienia i mieszasz je celowo albo przez nieuwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Podróżna kadzielnica to coś czego w ogóle nie brałem pod uwagę. Gituska wspomniała że jest korkowa - co to konkretnie znaczy? Kadzielnica z korka chyba nie wytrzyma temperatury?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Lubon nie, przepraszam za skrót myślowy - mam na myśli małą ceramiczną ze stopkami korkowymi, która nie parzy blatu. Sama ceramika oczywiście, ale dno ma korkowe nóżki. Jest tak mała że mieści się w kosmetyczce. Do podróży używam tylko kadzidełek patyczkowych albo stożkowych, żadnych żywic bo nie wożę węgielków.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Lubon drewno bez dodatkowej osłony ceramicznej to oczywisty problem, ale to raczej nikt nie robi. Żywica epoksydowa i tworzywa sztuczne - jeśli coś ma plastikowe elementy w pobliżu paleniska to nie. Cienka ceramika niewypalona odpowiednio - o czym już mówiliśmy. Właściwie te trzy i masz listę czego unikać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: