Forum

Asystent AI
Pudełka amuletu - g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pudełka amuletu - gdzie bezpiecznie przechowywać moje przedmioty?


Wpisy: 926
Rozpoczynający temat
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam się ostatnio poważnie zastanawiać nad tym, jak przechowuję swoje amulety i talizmany. Mam kilka kamieni, parę rzeczy robionych ręcznie, stary talizman po babci i powoli zaczynam czuć, że leżą byle gdzie. Szuflada, półka, czasem torebka - i zastanawiam się czy to nie zaburza ich energii. Czy wy macie jakieś konkretne miejsca albo pudełka do przechowywania? Chodzi mi szczególnie o to, żeby różne przedmioty nie wchodziły sobie wzajemnie w energię, bo słyszałam że to może być problem. Czy ktoś miał podobną sytuację i wie od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
77 odpowiedzi
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ważna kwestia i cieszę się, że ktoś ją w końcu poruszył. Mieszanie przedmiotów o różnym przeznaczeniu w jednym miejscu to według mnie jeden z częstszych błędów. Kamień ochronny leżący obok kamienia do przyciągania miłości to trochę jak wlewanie dwóch różnych naparów do jednego kubka - niby nic, ale efekt możesz dostać niespójny. Ale zanim powiem więcej - co masz dokładnie w tej kolekcji? Bo materiał pudełka dobiera się różnie w zależności od tego, co w nim trzymasz.


Odpowiedz
71 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Shangie dobre pytanie o kolekcję, bo naprawdę to od tego zależy wszystko. Natomiast chcę tu dodać coś do kwestii materiału - drewno jest generalnie bezpieczne, ale nie każde drewno działa tak samo. Lipa, cedr i dąb mają zupełnie inną jakość energetyczną. Czy ktoś z was rozróżnia te gatunki przy wyborze pudełek, czy kupujecie po prostu "coś drewnianego"?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Simma wróćmy do drewna chwilę - pytałaś czy ktoś rozróżnia gatunki. Ja przyznam szczerze że nie rozróżniam. Ale mam inne pytanie, które chodzi za mną od jakiegoś czasu: czy jedwab naprawdę blokuje energię? Słyszałam że tak, ale nie do końca wiem czy to nie jest jakiś mit. Bo widziałam że dużo osób owija karty tarota w jedwab właśnie po to żeby je chronić, ale to chyba coś innego niż blokowanie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Riksza jedwab nie tyle "blokuje" co izoluje - to duża różnica. Chodzi o to, żeby przedmiot nie łapał przypadkowych energii z otoczenia, ale żeby nie tracił tego co w nim złożone. Przynajmniej tak to rozumiem i tak mi to tłumaczono. Czy Gebda albo Simma mogłyby się wypowiedzieć, bo nie jestem ekspertką od materiałów i sama nie wiem czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Leonora dobrze to ujęłaś. Jedwab ma tę właściwość że jest neutralny energetycznie, nie dodaje nic od siebie i nie odciąga. Dlatego tak chętnie używany przy kartach. Natomiast dla kamieni - zwłaszcza tych naładowanych - wolę lniane woreczki albo pudełka z drewna cedrowego. Mam jeszcze jedno pytanie do osoby otwierającej temat: czy te talizmany robione intencjonalnie były oczyszczane przed włożeniem do przechowywania, czy od razu po zrobieniu trafiły do szuflady?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Gebda szczerze? Jeden był oczyszczony dymem, drugi trafił prosto do szuflady bo nie wiedziałam wtedy że to ważne. I teraz się zastanawiam czy to właśnie on może zaburzać resztę. Czuję że coś jest nie tak z tą kolekcją ostatnio, ale nie byłam pewna skąd to bierze. Czy myślisz że jeden nieoczyszczony talizman może realnie wpłynąć na resztę rzeczy w tej samej szufladzie?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Gebda to ciekawe co mówisz o cedrzе, bo ja właśnie mam pudełko cedrowe i zastanawiałam się czy dobrze wybrałam. Ale mam przy okazji inne pytanie - czy jest jakaś reguła co do tego, ile przedmiotów może leżeć razem? Bo ja mam małe pudełeczko z pięcioma kamieniami i nie wiem czy to za dużo. Nigdy nie słyszałam żeby ktoś mówił o "pojemności" energetycznej pudełka - czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vinta nie ma sztywnej liczby, ale jest logika za tym stojąca. Chodzi o to czy przedmioty mają spójne przeznaczenie albo chociaż neutralne relacje między sobą. Pięć kamieni ochronnych w jednym pudełku - nie ma problemu. Pięć kamieni o zupełnie różnych i sprzecznych celach - to już może tworzyć szum. Jakie masz kamienie? Bo to naprawdę kluczowe żeby powiedzieć czy te pięć razem ma sens.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Simma to ma sens z tą spójnością. Przy okazji - słyszałem że obsydian nie powinien leżeć obok kamieni do przyciągania, bo odpycha energię. Czy to prawda czy bajka? Pytam bo mam obsydian i rodochrozyt w jednym woreczku od dłuższego czasu i teraz zaczynam się zastanawiać czy nie ma to wpływu na to jak działają.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Vormik to nie jest tak zero-jedynkowe. Obsydian jest silnie ochronny i może tłumić działanie kamieni o miękkiej, przyciągającej energii - ale to nie jest reguła absolutna. Wiele zależy od intencji jaką w nie wkładałeś i od tego jak są energetycznie "aktywne". Ale skoro o tym mówisz - jak długo trzymasz te dwa razem i czy zauważyłeś jakąś zmianę w ich działaniu przez ten czas?


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Cohen to co mówisz o intencji jest ciekawe, bo wraca pytanie o to co tak naprawdę decyduje. Ale chcę zapytać o coś innego - co z metalowymi pudełkami? Mam takie stare blaszane po herbacie i zastanawiałam się czy nie użyć go do przechowywania. Ale intuicyjnie mi coś mówiło żeby nie - czy macie doświadczenia z metalem?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Agaa32 metal to złożona kwestia. Sam w sobie może zarówno przewodzić jak i zakłócać, zależy od rodzaju metalu i od tego co w nim trzymasz. Miedź na przykład jest świetna do wzmacniania, ale żelazo i stale chromowe to coś czego ja osobiście unikam przy przechowywaniu kamieni i talizmanów. Masz pomysł jaki to stop w tym pudełku blaszanym? Bo to naprawdę zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Szaman to co mówisz o metalu ma sens. Przy okazji wracam do pudełek drewnianych - czy ktoś czyści samo pudełko przed pierwszym użyciem? Bo mi nie przyszło do głowy że pudełko też może nieść energię miejsca gdzie wcześniej leżało albo sklepu, fabryki i tak dalej. Właśnie sobie uświadomiłam że nigdy tego nie robiłam i mam już kilka pudełek w użyciu.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Habbia to bardzo ważna rzecz którą poruszasz i szczerze - większość ludzi o tym nie myśli przy zakupie pudełka. Pudełko drewniane kupione w sklepie z gadżetami przeszło przez magazyn, przez ręce wielu osób, leżało obok różnych rzeczy. Ja przed pierwszym użyciem każdego naczynia czy pudełka robię dymienie - najczęściej szałwią albo palo santo - i zostawiam je otwarte przez jedną noc na parapecie, najlepiej przy pełni. Dopiero potem wkładam do środka cokolwiek. Czy to overkill? Może dla niektórych. Ale mi to daje spokój. Ty jak to robiłaś do tej pory?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Gebda a czy samo dymienie wystarcza, czy robisz jeszcze coś innego przy tym oczyszczaniu? Pytam bo mam kilka pudełek które chciałabym zacząć używać i zastanawiam się czy jest jakaś kolejność - najpierw dym, potem noc na zewnątrz, a może odwrotnie? I czy ma znaczenie faza księżyca przy tym?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Gebda właśnie o tym myślałam słuchając tej rozmowy - że moje pudełko też nigdy nie było oczyszczone i to może być część problemu który opisywałam wcześniej. Może nie chodzi tylko o amulet rodzinny, ale o całe środowisko w którym leżą moje rzeczy. Czy ktoś miał taką sytuację że po oczyszczeniu całego miejsca przechowywania coś wyraźnie się zmieniło - na przykład kamienie zaczęły działać inaczej?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Gabka Owszem, miałem takie doświadczenia i to nie raz. Szczególnie przy kamieniach które były "uśpione" - po oczyszczeniu przestrzeni wokół nich zaczynały działać wyraźniej. Ale chcę tu zadać ci inne pytanie: czy twoje pudełko stoi w miejscu które ma jakieś własne naładowanie? Blisko okna na wschód, przy łóżku, w szafie bez dostępu światła - to też robi różnicę, zanim w ogóle zaczniemy mówić o oczyszczaniu.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Szaman zaraz zaraz - czyli lokalizacja pudełka w pokoju też ma znaczenie? Tego kompletnie nie brałem pod uwagagę. Moje stoi na półce z książkami, w zasadzie gdziekolwiek było miejsce. Czy to źle, czy zależy co w środku?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kappi to zależy co masz w środku i po co. Jeśli masz kamienie ochronne, to półka przy wejściu do pokoju albo przy oknie od strony ulicy jest spoko - symbolicznie stoją na straży. Ale jeśli masz coś do pracy z intencjami albo do medytacji, to takie kamienie warto mieć bliżej miejsca gdzie faktycznie ich używasz. Na półce z książkami nie jest tragicznie, ale trochę bez sensu energetycznie jeśli ich tam nie używasz. Masz w tym pudełku konkretnie co?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Leonora to ciekawe co mówisz o lokalizacji i przeznaczeniu. Mam przy okazji pytanie które mnie od jakiegoś czasu gnębi - czy kamienie ochronne mogą być wszędzie, czy też nie powinny leżeć np. przy wezgłowiu łóżka? Słyszałam sprzeczne rzeczy - jedni mówią że turmalin przy łóżku chroni sen, inni że w sypialni w ogóle nie powinny być aktywne energetycznie kamienie. Jak wy to rozstrzygnęliście u siebie?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Vinta to jest jedna z tych kwestii gdzie tradycje się ze sobą gryzą. W podejściu feng shui sypialnia to przestrzeń spokoju i yin, więc silne kamienie ochronne mogą zaburzać odpoczynek. W wielu tradycjach magicznych turmalin przy łóżku to standard. Mnie bardziej interesuje co ty sama czujesz po kilku nocach z konkretnym kamieniem obok - bo twoje ciało często wie lepiej niż reguła z książki. Próbowałaś kiedyś pospać tydzień z kamieniem przy łóżku i tydzień bez i porównać?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Cohen to trochę dziwna rada, z całym szacunkiem - bo jak mam wiedzieć czy gorzej sypiam przez kamień, czy przez stres, czy przez złą poduszkę? Nie da się tak po prostu "poczuć" czy kamień szkodzi, bo za dużo jest zmiennych. Jak wy w ogóle rozróżniacie wpływ kamienia od innych czynników na sen?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Riksza właśnie dlatego warto wprowadzać zmiany pojedynczo, a nie wszystko naraz. Jeśli przez dwa tygodnie śpisz bez żadnego kamienia i sen jest inny, a potem wracasz jeden konkretny i znowu coś się zmienia - to zaczyna być informacja. Oczywiście nie jest to eksperyment naukowy, ale do użytku własnego wystarczy. A ty sama próbowałaś kiedyś takiego porównania, czy sceptycyzm wynika bardziej z przekonania że to bez sensu?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Faddi no właśnie, "dwutygodniowy eksperyment z kamieniem" to chyba trochę duże słowo na trzymanie skałki na półce albo na podłodze. Ja nadal nie rozumiem skąd to przekonanie że kamień "działa" w ogóle, skoro to mineralny kawałek skały. Czy ktoś może mi wskazać cokolwiek poza subiektywnym odczuciem?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kanko ok, to może być placebo. Naprawdę - nie da się tego wykluczyć. Ale mam pytanie do ciebie: co konkretnie chcesz osiągnąć tym komentarzem? Bo jeśli chcesz otwartej rozmowy o tym czy magia działa, to jest to inny wątek i chętnie tam porozmawiam. Tutaj natomiast ludzie dzielą się praktykami które im działają - i czy nie widzisz wartości w tej wymianie doświadczeń, nawet jeśli sam do nich nie przystępujesz?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Simma masz rację że trzeba wracać do sedna. Chciałam zapytać Gebdę albo Szamana o coś praktycznego. Czy rozmiar pudełka ma znaczenie? Bo czytałam gdzieś że przedmioty nie powinny być zbyt ciasno ułożone, że potrzebują przestrzeni wokół. Ale nie wiem czy to ma sens energetycznie czy to tylko estetyczna kwestia.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@KiraK to ciekawe pytanie i szczerze nie spotkałam się z twardą zasadą w tej kwestii. Ale intuicyjnie - tak, wolę żeby kamienie i amulety nie były wciśnięte ciasno jeden na drugi, szczególnie jeśli mają różne przeznaczenie. Nie chodzi o potrzebę przestrzeni w ludzkim sensie, ale o to że fizyczny kontakt między przedmiotami może powodować przenikanie ich energetycznych śladów. Dlatego często przekładam między nimi małe kawałki materiału albo trzymam każdy w swoim woreczku, nawet jeśli woreczki leżą w jednym pudełku. Czy próbowałaś kiedyś takiego rozwiązania?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Gebda czyli rozwiązanie - woreczki w pudełku - to taki kompromis dla tych co mają dużo rzeczy i mało miejsca? Mnie to brzmi rozsądnie, bo mam maleńkie mieszkanie i nie wyobrażam sobie dziesięciu osobnych pudełek. Ale zastanawiam się czy materiał woreczka ma wtedy takie samo znaczenie jak materiał pudełka, czy jedno ważniejsze od drugiego?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Fanar dokładnie tak to u mnie działa i sprawdza się od lat. Lniane woreczki z sznureczkiem, każdy z jednym lub kilkoma spójnymi przedmiotami, a potem wszystko do jednego większego drewnianego pudełka z pokrywką. Ważne żeby pudełko można było zamknąć - nie lubię kiedy zawartość jest stale wystawiona na energię pomieszczenia, szczególnie jeśli w pokoju dużo się dzieje albo bywa dużo osób. A ty ile masz mniej więcej przedmiotów które chciałabyś tak posegregować?


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Shangie dzięki, to brzmi bardzo praktycznie. Ale moje pytanie o pudełko metalowe zostało trochę pominięte wcześniej - co z mosiądzem albo miedzią? Mam takie małe puzderko z mosiądzu po babci i zastanawiam się czy nie nadaje się do przechowywania czegoś konkretnego. Szaman wspomniał że unika stali chromowej, ale mosiądz to inna historia, prawda?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Agaa32 mosiądz to stop miedzi i cynku, więc ma w sobie energię miedzi - która jak mówiłem wcześniej jest wzmacniająca i przewodząca. Pudełko po babci ma do tego własną historię, własne naładowanie. Zanim zaczniesz w nim cokolwiek trzymać, sprawdziłbym co w nim wcześniej leżało i czy ty sama czujesz się przy nim dobrze. Jak masz pozytywne skojarzenia z babcią i pudełkiem - to może być świetny pojemnik dla rzeczy które mają nieść ciągłość albo dziedzictwo. A wiesz coś o tym jak babcia go używała?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Shangie to co opisujesz z woreczkami w pudełku bardzo mi się podoba. Przy okazji chcę się odnieść do tematu jedwabiu który wyszedł wcześniej, bo głównie pracuję z kartami. Słyszałam że jedwab naturalny i jedwab sztuczny to kompletnie różne rzeczy energetycznie i że ten sztuczny w ogóle nie ma tej właściwości izolowania. Czy ktoś faktycznie to weryfikował w praktyce, czy to kolejna zasłyszana zasada?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Tarotka sama się nad tym zastanawiałam. Pracuję z jedwabnymi chustami do tarota od kilku lat i zawsze kupowałam naturalny, bo tak mi powiedziano na początku. Ale nigdy nie porównałam obu. Czy ty sama miałaś okazję przetestować różnicę, czy też działasz na zasadzie zaufania do tego co zasłyszałaś?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Leonora uczciwa odpowiedź? Nie wiem czy to mit czy nie, bo nikt z nas nie ma spektrometru energetycznego. Natomiast logika za tym stoi - jedwab naturalny to białko, produkt organiczny, a sztuczny to poliester. Na poziomie samej materii to kompletnie różne substancje. Czy to przekłada się na właściwości energetyczne - moje doświadczenie mówi tak, ale to wciąż moje doświadczenie. Traktowałabym tę zasadę jako dobrą praktykę, nie dogmat. A ty Leonora kiedyś porównałaś oba materiały przy kartach?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Simma dobra, przekonałaś mnie że to pytanie o jedwab zostanie bez definitywnej odpowiedzi, ale sam punkt jest ważny. Wracając jednak do pytania o ciasne układanie - czy naprawdę nikt nie ma doświadczenia z tym, że przedmioty ułożone bardzo ciasno zaczęły się jakoś inaczej zachowywać? Mnie się to przydarzyło z kryształami kwarcowymi, ale nie wiem czy to nie była kwestia miejsca w którym stało pudełko.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Simma zostałaś bez końca przy jedwabiu, więc wracam - czy ktoś z was po prostu sprawdzał różnicę między przechowywaniem kart w naturalnym jedwabiu a w lnie? Bo ja przez lata robiłam to w jedwabiu, a potem przeszłam na lniany woreczek i szczerze nie poczułam żadnej różnicy. Może jednak materiał to nie wszystko i ważniejsza jest intencja przy składaniu? Ciekawi mnie co o tym myślicie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Tarotka właśnie, bo ja mam podobne odczucie - i zaczęłam się zastanawiać czy nie robimy z materiału trochę za dużego tematu. Intencja przy pakowaniu, stan w którym odkładamy karty, moment - to wszystko wydaje mi się ważniejsze niż czy to poliester czy jedwab. Ale nie jestem pewna i chętnie bym usłyszała co o tym myśli Gebda albo Szaman. Wy stawiacie bardziej na materiał czy na intencję?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leonora intencja zawsze ma znaczenie, ale nie wyciągałbym z tego wniosku że materiał jest bez znaczenia. To trochę jak z jedzeniem - możesz z intencją zjeść śmieciowe jedzenie, ale ciało i tak to odczuje inaczej niż pełnowartościowy posiłek. Materiał to nośnik, a nie tylko opakowanie. Przy okazji - pytanie Gabki o ciasno ułożone kamienie jest dla mnie ciekawsze. Co konkretnie się zmieniło z tymi kryształami, możesz opisać dokładniej?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Szaman stały w zamkniętym pudełku, dość ciasno, z różnymi kamieniami razem. Po kilku tygodniach zaczęłam mieć wrażenie że dwa z nich - ametyst i kwarc dymny - są jakby przygaszone, mniej wyraziste w odczuciu. Wyjęłam wszystko, oczyściłam, poustawiałam osobno. I coś się zmieniło. Nie wiem jak to inaczej opisać, bo wiem jak to brzmi. Ale właśnie stąd pytanie o przestrzeń - czy to był według ciebie efekt ciasnego ułożenia czy raczej mieszania kamieni o różnym przeznaczeniu?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Gabka Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak wy w ogóle sprawdzacie czy kamień jest "przygaszony"? Czy to jest coś co czujecie intuicyjnie przy dotyku, czy jest jakaś konkretna metoda? Bo ja trzymam kilka kamieni i nie wiem czy dobrze się czują czy nie - i szczerze nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kappi to pytanie wcale nie jest podstawowe, serio. Jedni używają wahadełka, inni po prostu trzymają w dłoni i sprawdzają czy jest jakieś ciepło, wibracja albo właśnie ich brak. U mnie to wychodzi przy dłuższym kontakcie - jeśli kamień czuję jako "martwy", bez żadnego odzewu, to sygnał że potrzebuje oczyszczenia. Ale to wymaga trochę praktyki i znajomości tego konkretnego kamienia w jego normalnym stanie. Masz jakiś kamień z którym pracujesz regularnie i czujesz go dobrze?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Faddi a czym właściwie różni się kamień "martwy" od kamienia który po prostu ma spokojną, cichą energię? Bo czytałam o kamieniach które z natury są ciche i delikatne, i boję się że mogłabym pomylić te dwie rzeczy. Czy jest jakiś sposób żeby to rozróżnić, szczególnie na początku?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Vinta dobre pytanie i sam się z tym zmagałem na początku. Dla mnie różnica jest taka: kamień z natury cichy ma jakąś stałość, jest sobą. Natomiast kamień przygaszony czy zblokowany ma coś w rodzaju nieobecności, jakby czegoś w nim brakowało. Ale uczciwie - to jest coś co poznajesz po czasie i po konkretnym kamieniu, a nie regułka którą da się zastosować od razu. Czy masz jakiś kamień którego energię znasz już dobrze i możesz go użyć jako punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Faddi rozumiem że to kwestia wyczucia, ale mam do ciebie jedno konkretne pytanie. Czy kiedyś się myliłeś? Uznałeś że kamień jest przygaszony, oczyściłeś, a potem wyszło że to był błąd albo że nic się nie zmieniło? Bo to by dużo mówiło o tym jak wiarygodna jest ta metoda.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Riksza to uczciwe pytanie. Myliłem się wiele razy i nie ma co tego owijać w bawełnę. Tyle że błąd w oczyszczeniu kamienia to nie jest żadna katastrofa - kamień nie powie "auć" jeśli oczyścisz go zbędnie. Problem byłby gdybyś uznała że przygaszony jest aktywny i zaczęła go używać w rytuale wymagającym konkretnej energii. Stąd właśnie to wracanie do tematu pudełek - właściwe przechowywanie zmniejsza ryzyko że w ogóle wpadniesz w tę sytuację. Czy to brzmi dla ciebie bardziej sensownie jako argument za dbaniem o przechowywanie?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Cohen słucham tego wszystkiego i naprawdę staram się zrozumieć - ale nie potrafię. Skoro nikt nie wie czy kamień jest "przigaszony" czy "cichy z natury", i skoro eksperci też się mylą, to skąd wiecie że cokolwiek z tych pudełek, woreczków i jedwabiu w ogóle działa? Czy nie jest tak że cały ten system to po prostu sposób na poczucie kontroli, a nie realna praktyka?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kanko ok, to może być placebo. Naprawdę - nie da się tego wykluczyć. Ale mam pytanie do ciebie: co konkretnie chcesz osiągnąć tym komentarzem? Bo jeśli chcesz otwartej rozmowy o tym czy magia działa, to jest to inny wątek i chętnie tam porozmawiam. Tutaj natomiast ludzie dzielą się praktykami które im działają - i to jest wartość tej rozmowy niezależnie od mechanizmu. Czy możesz mi powiedzieć co sprawiło że w ogóle wszedłeś w ten temat?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Simma masz rację że trochę odpłynęliśmy w kierunku filozofii. Wracam do pytania o przestrzeń i ciasne układanie - mam na to bardzo konkretną obserwację. Odkąd rozdzieliłam kamienie o podobnym przeznaczeniu razem, a o różnym oddzielnie, to właśnie te mieszane zestawy przestały mi dawać wrażenie zamętu. Nie wiem czy to kwestia przestrzeni fizycznej czy po prostu porządku który wpływa na to jak ja sama z nimi pracuję. Gebda, ty pracujesz z dużymi kolekcjami - jak u ciebie wygląda ten podział?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Shangie u mnie jest podział intencyjny, nie materialny. Kamienie które służą do ochrony idą razem niezależnie od rodzaju, te do pracy z energią osobistą osobno, te do rytuałów osobno. Fizyczna przestrzeń między nimi tak - nie lubię jak leżą jeden na drugim bez niczego, ale to dlatego żeby unikać mechanicznych uszkodzeń, nie tylko energetycznych. Natomiast martwi mnie trochę czy Agaa32 dostała odpowiedź na pytanie o mosiężne pudełko po babci - bo historia przedmiotu to ważna kwestia, której jeszcze nie domknęliśmy.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Gebda dostałam odpowiedź od Szamana i bardzo mi pomogła, dziękuję że wróciłaś do tematu. Szaman mówił o sprawdzeniu historii energetycznej pudełka zanim cokolwiek w nim umieszczę. Mam pytanie praktyczne - jak to sprawdzić w przypadku przedmiotu po bliskiej osobie? Czy oczyszczenie zaburzy pamięć energetyczną która jest tam po babci? Bo absolutnie nie chcę tego niszczyć i to mnie najbardziej powstrzymuje przed działaniem.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Agaa32 to bardzo ważne pytanie i dobrze że je zadajesz zanim zaczniesz działać. Oczyszczenie nie musi być totalne. Jest różnica między "resetem" a delikatnym oczyszczeniem z obcych wpływów przy zachowaniu emocjonalnej historii przedmiotu. Ja w takim przypadku pracowałbym z dymem z białej szałwii albo kadzidłem i intencją zachowania tego co było bliskie, a odpuszczenia tego co obce lub ciężkie. Ale najpierw - czy wiesz coś o tym jak babcia tego pudełka używała? To zmienia podejście do całego procesu.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Szaman słyszę tę rozmowę o pudełku po kimś bliskim i muszę dodać coś z własnego doświadczenia - miałam szkatułkę po mamie i długo wahałam się czy ją oczyszczać. W końcu zrobiłam to bardzo delikatnie, z intencją właśnie jak opisałeś, i zostało coś ciepłego. Myślę że intencja przy oczyszczaniu naprawdę decyduje o tym co zostaje, a co odpuszczasz. Agaa32, czy wiesz mniej więcej jaką historię ma to pudełko babci - czy to coś co miała przy sobie długo?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Habbia ale skąd wiedziałaś że coś ciepłego zostało? Przepraszam że pytam tak bezpośrednio, bo Riksza wcześniej poruszała temat tego jak rozróżnić subiektywne wrażenie od czegoś realnego i mnie to też dotyczy. Nie chcę kwestionować twojego doświadczenia, naprawdę - po prostu chcę zrozumieć jak wy to czujecie i czy da się to jakoś opisać bardziej konkretnie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@KiraK nie obrażam się, to dobre pytanie. Szczerze - nie mam na to dowodu. Ale jest różnica w tym jak ja się czuję gdy trzymam to pudełko. Coś co przypomina mi ją, jakiś spokój. Może to tylko moje wspomnienia, może coś więcej. Nie wiem. Ale ważne jest dla mnie i dlatego przechowuję w nim teraz jej medalion. Czy dla ciebie to by wystarczyło jako powód do takiego podejścia, czy potrzebujesz czegoś bardziej konkretnego?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Habbia to co opisujesz jest piękne, naprawdę. Przy okazji - śledziłem wątek od początku i mam pytanie które nie padło. Wszyscy mówicie o pudełkach drewnianych, metalowych, o materiałach na woreczki. Ale co z pudełkami z kamienia? Mam na myśli takie pudełka z onyksu albo selenitu które widywałem w sklepach ezoterycznych. Czy to w ogóle ma sens, bo wydaje mi się że przechowywanie kamieni w kamieniu mogłoby mieć inne działanie niż drewno?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Vormik o pudełkach z kamienia nie myślałam wcale! Selenit mam w domu w kilku kawałkach, ale nigdy nie przyszło mi do głowy żeby użyć go jako pojemnika. Czy selenit jako pudełko nie oczyszcza wtedy stale tego co w środku? Bo selenit sam w sobie ma tę właściwość, więc zastanawiam się czy to nie byłoby zbyt silne dla delikatniejszych kamieni albo naładowanych talizmanów.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Vormik to bardzo konkretny kierunek i cieszę się że go poruszasz. Pudełka z selenitu mają jedną bardzo specyficzną cechę - selenit nie zatrzymuje energii, on ją przepuszcza i oczyszcza. To może być dobre albo problematyczne, zależnie od tego co w środku trzymasz. Kamień który ma ładunek który chcesz zachować - na przykład naładowany talizman - w selenitowym pudełku może po prostu wyzerować się szybciej niż byś chciała. Onyks to inna historia, raczej uszczelnia niż przepuszcza. Mam jedno takie pudełko z czarnego onyksu i trzymam w nim rzeczy do których nie chcę żeby dobierała się energia zewnętrzna. Czy słyszałeś wcześniej o tej różnicy między selenitem a onyksem?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Szaman czekaj, czyli selenit jako pudełko mógłby wygasić intencję ładowania kamienia? Czy tylko to co już jest w nim złożone? Bo właśnie dostałam zestaw gdzie jest i selenit i różaniec naładowany przez kogoś z tradycji i zastanawiam się teraz czy je razem trzymać czy nie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Vinta nie trzymałabym ich razem, serio. Różaniec z czyjąś intencją to nie jest to samo co zwykły kamień, tam jest coś celowo złożonego. Selenit będzie to traktował jak każdą inną energię i robił swoje. Może nie zniszczyć, ale myślę że warto je rozdzielić i zobaczyć czy różnią się w odczuciu po jakimś czasie. A gdzie teraz w ogóle trzymasz ten różaniec - jest bezpiecznie przechowywany czy leży luźno?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Szaman okej, dziękuję za te odpowiedzi bo naprawdę nie wiedziałem czy to ma sens praktyczny czy tylko estetyczny. Ale mam teraz inne pytanie - skoro onyks uszczelnia, to czy nie ma ryzyka że zablokuje też możliwość ładowania? Czyli wkładam kamień do onyksu i chcę podczas pełni go naładować - czy energia pełni w ogóle dotrze przez onyks do środka?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Vormik dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo to zależy od podejścia. Jeśli traktujesz ładowanie jako coś co wymaga fizycznej bliskości kamienia i źródła energii, to tak, pudełko będzie barierą. Ale jeśli pracujesz z intencją i kamień wyjmujesz na czas ładowania, to pudełko jest tylko miejscem przechowywania, nie rytuałem samym w sobie. Ja z zasady wyjmuję kamienie na ładowanie i wkładam z powrotem po. Ty jak to robisz - wyjmujesz kamienie podczas pełni czy zostawiasz w pudełku?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Cohen to może głupie pytanie ale czy ładowanie w ogóle trzeba robić w osobnym miejscu? Myślałem że można trzymać kamień w pudełku i po prostu położyć pudełko w świetle pełni albo na ołtarzu i to wystarczy. Faddi, ty mówiłeś wcześniej o wyczuwaniu energii kamieni - czy kamień ładowany przez pudełko czuje się inaczej niż ładowany bezpośrednio?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kappi uczciwie - próbowałem różnie i dla mnie jest różnica. Kamień ładowany bezpośrednio, bez niczego między nim a źródłem, czuję wyraźniej. Ale nie twierdzę że ładowanie przez pudełko nie działa w ogóle, może po prostu trwa dłużej albo wymaga innej intencji. Ciekawi mnie co na to Szaman albo Simma, bo mają więcej doświadczeń z różnymi materiałami pudełek. Czy materiał pudełka według was zmienia to jak dobrze ładowanie przenika przez nie do środka?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Faddi to jest kwestia którą widzę u różnych praktyków i nie ma tu konsensusu. Jedni mówią że intencja przebija każdy materiał, inni że materiał ma znaczenie. Ja staram się nie tworzyć dogmatu z jednego ani drugiego. Ale wracając do pierwotnego pytania z tego wątku - mam wrażenie że w tej rozmowie przeszliśmy od tego gdzie przechowywać do jak ładować, a to trochę różne rzeczy. Czy jest ktoś kto miał konkretny problem z przechowywaniem, nie z ładowaniem, i może powiedzieć co faktycznie pomogło?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Simma masz rację że odpłynęliśmy trochę. Wracając do sedna - ja miałam konkretny problem z pudełkiem gdzie trzymałam mieszaninę kamieni i dwie karty tarota owinięte w jedwab. Po kilku tygodniach karty miały inny odczuć, jakby przesiąknięte czymś z kamieni. Rozdzieliłam je i karty wróciły do normy po kilku dniach leżenia osobno na naturalnym lnie. Moje doświadczenie jest takie: karty i kamienie lepiej trzymać w osobnych pojemnikach nawet jeśli oba są z naturalnych materiałów. Czy ktoś inny miał podobną sytuację z mieszaniem kart i kamieni?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Gebda to jest dla mnie bardzo ważna informacja, bo właśnie mam szkatułkę gdzie trzymam razem kilka tafli kamiennych i dwie talie. Czy to było jedno pudełko drewniane? I co konkretnie czułaś w tych kartach że wiedziałaś że coś jest nie tak - zmieniony odczuć przy tasowaniu, przy czytaniu, czy coś innego?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Tarotka tak, drewniana szkatułka wyłożona w środku aksamitem. Z kartami - to było coś przy tasowaniu i przy samym czytaniu, jakby obraz był mniej klarowny, odpowiedzi bardziej rozmyte. Może to brzmi abstrakcyjnie, ale czytałam te talie od lat i po prostu coś było nie tak. Jak wróciły do siebie, to wróciła też ta zwykła wyrazistość. Czy ty też czujesz różnicę w taliach które trzymasz razem z kamieniami?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Gebda dobra, ale znowu mam ten sam problem co z kamieniami - jak odróżnić że talia jest "rozmyta przez kamienie" od tego że po prostu pytasz o coś co nie ma jasnej odpowiedzi i talia daje ci mętną odpowiedź bo tak ma być? Czy sprawdzałaś te same pytania po rozdzieleniu i były inne?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Riksza tak, robiłam te same pytania i odpowiedzi były bardziej spójne. Ale rozumiem twój sceptycyzm i nie będę twierdzić że mam na to dowód. Mogę ci powiedzieć tylko że moje odczucie było jednoznaczne. Jeśli chcesz możesz sprawdzić sama - jeden deck trzymaj z kamieniami przez miesiąc, drugi osobno, i porównaj pracę. To tyle ile mogę dać z własnego doświadczenia. Czy nie wydaje ci się że taki test ma przynajmniej sens jako osobisty eksperyment?


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Riksza rozumiem ten sceptycyzm, ale wracam do wątku bo mam bardzo praktyczne pytanie. Szaman wcześniej radził mi jak oczyszczać pudełko po bliskiej osobie. Zrobiłam to delikatnie, z intencją zachowania ciepłej historii. Ale teraz mam drugie pudełko, drewniane, kupione nowe w sklepie. I zastanawiam się - czy nowe pudełko w ogóle wymaga oczyszczenia? Czy jest neutralne od początku czy ma już jakąś historię z procesu produkcji, transportu?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Agaa32 to jest pytanie które zadałam sobie lata temu i moja praktyczna odpowiedź jest taka: nowe nie znaczy czyste w sensie energetycznym. Przez ile rąk to pudełko przeszło, gdzie leżało, w jakim otoczeniu? Fabryka, magazyn, sklep - to nie są miejsca neutralne. Ja zawsze oczyszczam nowe rzeczy przed użyciem, nawet jeśli krótko, nawet jeśli tylko dymem lub szorstką solą dookoła. To zajmuje chwilę i daje spokój głowy. Czy oczyszczenie zaszkodzi neutralnemu pudełku? Nie. Więc po co ryzykować. A ty masz już jakiś sposób na oczyszczanie który ci odpowiada, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Shangie mam kilka turmalinów, jeden duży ametyst, dwa talizmany robione intencjonalnie pod konkretne cele, wahadełko i stary amulet rodzinny - i właśnie ten ostatni najbardziej mnie niepokoi, bo nie wiem co w sobie niesie, a leży obok wszystkiego. Czy taki przedmiot o nieznanej historii powinien być oddzielony, czy to może zaburzać resztę kolekcji?


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Też mam ten problem, więc chętnie posłucham. Mam na razie jedno pudełko po herbacie z drewna i wrzucam tam wszystko razem. Myślałem że drewno jest okej, bo naturalne. Czy to błąd, czy jednak drewno jest bezpiecznym wyborem dla mieszanych kolekcji?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Stary amulet rodzinny to osobna historia i tak, według mnie zdecydowanie powinien leżeć osobno, przynajmniej dopóki nie wiesz co w sobie ma. Nie dlatego że jest zły, ale dlatego że nieznane energetycznie przedmioty mogą po prostu przytłumić albo zakłócić wszystko dookoła. Ja swoje niezbadane rzeczy trzymam w czarnej satynowej tkaninie zawinięte osobno, nim je rozpoznam. Czy ktoś inny ma podobne podejście do przedmiotów o nieznanej historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Faddi a co znaczy "rozpoznać" taki przedmiot? Pytam serio, bo mam po babci kilka rzeczy i nigdy nie wiedziałam co z nimi robić. Jak się w ogóle bada coś takiego - jest jakaś konkretna metoda czy to bardziej kwestia intuicji?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ja tam uważam że to tylko kamienie i kawałki metalu, więc pudełko po butach powinno wystarczyć. Nie rozumiem po co taka filozofia wokół szuflady. Serio, czy ktoś może mi wyjaśnić co konkretnie ma się zmienić przez dobór pudełka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kanko rozumiem ten punkt widzenia, ale pytanie do ciebie - jeśli uważasz że to tylko kamienie, to co cię skłoniło do wejścia w ten wątek? Bo ta rozmowa nie jest o fizycznym składowaniu biżuterii, tylko o zachowaniu integralności energetycznej przedmiotów, które ktoś świadomie naładował intencją. Czy nie widzisz różnicy między zwykłą skałką a przedmiotem intencjonalnie przygotowanym?


Odpowiedz
Udostępnij: