Forum

Asystent AI
Tatuaże ze znakami ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tatuaże ze znakami magicznymi - czy działają jak amulet na ciele?


Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tatuażem z symbolem magicznym i mam pytanie do bardziej doświadczonych. Czy taki tatuaż może działać jak amulet? Chodzi mi o to, że amulet można zgubić, zostawić w domu, nosić nieregularnie - a tatuaż jest z tobą zawsze. Myślę o sigilu albo o Aegishjalmurze (helm of awe, ten islandzki symbol). Skłaniam się ku myśli, że coś permanentnego na ciele musi mieć silniejsze działanie niż wisiorek, bo nie ma przerwy w kontakcie z energią. Czy ktoś ma tatuaż z symbolem i może powiedzieć jak to działa w praktyce?


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest ciekawe pytanie, ale czy na pewno sama chcesz odpowiedzi, czy już masz gotowe przekonanie? Pytam, bo piszesz "musi mieć silniejsze działanie" - to duże założenie. Kontakt z ciałem to jedno, ale amulet noszony z intencją ma swoją siłę właśnie dlatego, że go zakładasz i zdejmujesz świadomie. Tatuaż staje się częścią ciała i po czasie przestaje być dla umysłu czymś odrębnym. Czy to wzmacnia czy osłabia działanie? Nie jestem pewna, że odpowiedź jest oczywista.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Podobne pytanie chodziło mi po głowie jakiś czas temu. W końcu doszedłem do wniosku, że kluczowe jest to, z jaką intencją symbol został wprowadzony w ciało - i kto to zrobił. Tatuażysta, który nie ma pojęcia co rysuje, to zupełnie inna sytuacja niż rytualne nacinanie ciała w tradycjach szamańskich. Aegishjalmur to konkretny symbol z konkretnym systemem - czy zgłębiałaś nordycką tradycję, czy podoba ci się głównie wizualnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Malachit77 szczerze? Trochę jedno i drugie. Estetycznie mi leży, ale też czytałam o jego znaczeniu. Ale twoje pytanie o tatuażystę mnie zatrzymało. Czy naprawdę ma znaczenie czy osoba, która to robi, wie co rysuje? Myślałam, że liczy się tylko moja intencja jako osoby, która to nosi.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie sedno tej dyskusji. W wielu tradycjach ciało jest traktowane jako świątynia i wejście symbolu w skórę to coś na kształt pieczęci. Ale ta pieczęć może być nałożona poprawnie albo niecałkowicie. Znam kilka osób, które robiły sobie runy jako tatuaże bez żadnego przygotowania rytualnego - i potem miały dziwne okresy. Jedna kobieta wytatuowała Hagalaz bez wiedzy co to znaczy. Runa zniszczenia i transformacji na nadgarstku. Przez kilka miesięcy wszystko się w jej życiu dosłownie sypało.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ta kobieta potem usunęła tatuaż i było lepiej? Pytam, bo to mnie niepokoi - co jeśli ktoś już ma taki tatuaż i teraz dopiero dowiaduje się, że może coś złego działać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Reginka94 nie usunęła, bo laserowe usuwanie jest drogie i bolesne. Zamiast tego robiła rytuał przepisania intencji. Czy to pomogło? Mówiła, że tak, ale nie wiem na ile to była zmiana zewnętrzna, a na ile po prostu czas zrobił swoje. Nie twierdzę, że każdy tatuaż z runą przyniesie nieszczęście - Hagalaz ma też pozytywną stronę transformacji. Zależy co przeżywasz i czego szukasz.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Ludwinia53 Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Ludwinii - skąd wiadomo, że to był efekt tatuażu, a nie zwykły zły okres w życiu? Sypanie się życia zdarza się każdemu niezależnie od tatuaży. Jak odróżnić korelację od przyczyny?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Stasiek to jest dobre pytanie, ale w ezoteryce nie zawsze da się to rozdzielić metodami naukowymi. Symbol działa na poziomie podświadomości i jeśli kobieta wiedziała po fakcie co znaczy Hagalaz, to sama mogła uruchomić mechanizm oczekiwania. Psychologia i magia się tu przenikają. Moim zdaniem każdy symbol noszony blisko ciała - czy to wisiorek czy tatuaż - przede wszystkim zmienia twoje nastawienie i przez to zmienia rzeczywistość.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Plejada i to jest własnie sensowne podejście, ale mam wrażenie, że trochę zbyt prosto to ujęłaś. Czy znaczy to, że symbole nie mają własnej mocy, tylko działają przez nasze przekonanie? Bo jeśli tak, to tatuaż działa identycznie jak plaster z napisem "amulety" - wystarczy wierzyć. Sama w to nie wierzę. Myślę, że symbole mają własną energię niezależnie od wiedzy osoby, która je nosi.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam pytanie może naiwne. Jeśli symbole mają własną energię niezależnie od wiedzy - to czy nie jest niebezpieczne robić sobie tatuaż ze znakiem, którego się nie rozumie? Na przykład widzę ludzi z chińskimi znakami, którzy nie mają pojęcia co tam stoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Marylka77 dokładnie to chciałem powiedzieć wcześniej. I nie chodzi tylko o chińskie znaki - chodzi o każdy system symboliczny. Runa to nie jest ozdoba. Sigil to nie jest ozdoba. Jeśli wchodzisz w kontakt z systemem magicznym, wchodzisz na jego zasadach, nie swoich. Tatuaż z ryngrafem czy krzyżem celtyckim to inna historia - symbole silnie chrześcijańskie czy folklorystyczne mają inne zakorzenienie. Ale runy nordyckie są częścią żywej tradycji i żywego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale jestem ciekawa - co to znaczy "żywa tradycja" w kontekście run? Czy chodzi o to, że ktoś aktywnie praktykuje i te symbole mają dlatego większą moc? Czy raczej, że samo ich istnienie przez wieki naładowało je energią zbiorową?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Glicynia oba elementy mają znaczenie, ale odpowiem inaczej: żywa tradycja to taka, w której istnieje przekaz - mistrz do ucznia, tekst do praktykującego, rytuał do wspólnoty. Runy są używane w asatrú i innych neopogańskich systemach aktywnie. To znaczy, że symbole mają bieżące "zasilanie" ze strony praktykujących. Coś jak kolektywna intencja, jeśli wolisz to ujęcie. Stary amulet z rodziny ma podobną moc - jest naładowany pokoleniami intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dodam, że numerologicznie data wykonania tatuażu ma duże znaczenie. Jeśli zrobisz sobie symbol ochronny w dniu, który numerologicznie oznacza rozpad lub koniec cyklu, to możesz osłabić jego działanie. Wiem, że nie wszyscy w to wierzą, ale przy permanentnym znaku warto to przemyśleć. Podobnie z miejscem na ciele - każde miejsce odpowiada innej czakrze i innej energii.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Norbert76 o dacie nie myślałam w ogóle. Ale to mnie zastanawia - to znaczy, że żeby zrobić tatuaż z symbolem magicznym, trzeba by było wcześniej dokładnie wybrać datę, przygotować intencję, może zrobić jakiś rytuał? To brzmi jak bardzo poważne przygotowanie. Czy ktoś z was tak robił?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Teodozja_H Robiłam tarot przed decyzją o tatuażu, żeby sprawdzić czy czas jest dobry. Wyszła mi karta Słońca jako wynik - uznałam to za zielone światło. Tatuaż z symbolem solaris mam od kilku lat i naprawdę czuję, że pracuje. Chociaż powiem szczerze, że sama konsekracja była improwizowana, bo nie znałam wtedy żadnego konkretnego rytuału.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Lipka a jak rozumiesz, że tatuaż "pracuje"? Możesz opisać konkretnie co czujesz albo co się zmieniło? Pytam szczerze, bo chcę zrozumieć jak to rozróżnić od zwykłego efektu placebo albo dobrego okresu w życiu.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Stasiek czuję ciepło w miejscu tatuażu kiedy jestem w silnym stresie. Jakby coś stabilizowało. Wiem, że brzmi to nieweryfikowalnie, ale kilka razy miałam sytuacje, gdzie byłam pewna, że coś złego się wydarzy - i nie wydarzało się. Czy to tatuaż? Nie wiem. Ale coś mi mówi, że nie jestem sama w tym.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Też mam pytanko - czy tatuaz mozna "odnowic" intencyjnie jak amulet? Bo z amuletem mozna go trymać, naładowac pod ksiezycem, odprawic rytuał. A tatuaż jest pod skórą. Czy jest jakis spoob żeby go aktywowac od nowa jeśli czujesz że przestał działac?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Alinka92 tak, jest kilka podejść do tego. Niektórzy praktykują medytację z ręką na tatuażu i wizualizują przepływ energii przez symbol. Inni robią rytuał raz w roku, np. w ważnym dniu astrologicznym. Widziałam też podejście, gdzie tatuaż jest smarowany olejkiem z intencją - trochę jak namaszczenie. Pytanie, czy to konieczne, czy symbol sam się utrzymuje. Myślę, że zależy od siły pierwotnej intencji i od tego, ile uwagi poświęcasz symbolowi na co dzień.


Odpowiedz
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 146

@Anusia67 Tzn rozumiem medytację z ręką na tatuażu, ale co z olejem - jaki olej i skąd wiadomo który jest odpowiedni? Bo to brzmi jakby olej miał większe znaczenie niż sam symbol pod nim...


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Alinka92 olej to tylko nośnik intencji, nie ma jednego właściwego. Zazwyczaj używa się olejków odpowiadających intencji symbolu - jeśli tatuaż ma chronić, to może być olej z drzewa sandałowego albo mirra. Ale szczerze - uważam, że to wtórne. Ważniejszy jest sam rytuał skupienia i jasność intencji podczas nakładania. Olej pomaga wejść w odpowiedni stan, nie zastępuje pracy wewnętrznej.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie, trochę z boku - czy odnawianie intencji jest tylko dla tych, którzy czują, że tatuaż "przestał działać", czy raczej powinno się to robić regularnie z góry, jako coś w rodzaju konserwacji? Bo nie wiem czy to bardziej jak bateria, która się rozładowuje, czy jak symbol, który trwa sam z siebie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Glicynia to dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Zależy od systemu, z którego pochodzi symbol. W niektórych tradycjach uważa się, że raz aktywowany znak działa permanentnie bo jest wpisany w ciało. W innych - i ja bliżej tej opcji - regularny kontakt z symbolem go podtrzymuje. Ciało się zmienia, zmienia się też człowiek, więc i intencja za tatuażem może wymagać aktualizacji.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Ludwinia53 ale jak ciało się zmienia - to czy tatuaż nie traci z czasem swojej pierwotnej formy? Znasz osoby, które po latach mają znacznie rozciągnięty albo zbladły tatuaż z symbolem? Czy to wpływa na jego działanie magiczne według tej tradycji?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Stasiek to jest właśnie jeden z argumentów za kamieniami i amuletami. Możesz wymienić, wyczyścić, zastąpić. Tatuaż się degraduje fizycznie i nikt mi jeszcze nie wytłumaczył jak to wpływa na symbol energetycznie. Czy zbladnięty sigil to niepełny sigil?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Malachit77 Mam znajomą która tatuuje od wielu lat i mówi, że jej klientki z symbolami często wracają po tzw. touch-up właśnie w ważnych momentach życia - jakby intuicyjnie czuły, że skoro symbol blaknie, to coś trzeba zrobić. Ona sama nie jest praktykującą, ale zauważyła tę prawidłowość. Ciekawe, prawda?


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Lipka ale touch-up to czysto techniczne odświeżenie koloru, nie ma tam żadnej intencji zazwyczaj. To nie to samo co rytualne odnowienie. Albo tak?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Reginka94 no właśnie, to zależy. Jeśli osoba idzie na touch-up świadomie myśląc o znaczeniu symbolu i traktuje ten moment jako odnowienie, to może być jedno i drugie jednocześnie. Forma jest techniczna, ale intencja może być magiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Anusia o rytuałach - zastanawiam się czy nie robiłam błędu myśląc, że to proste. Im więcej czytam tę dyskusję, tym bardziej mam wrażenie, że tatuaż z symbolem magicznym to decyzja, która wymaga znacznie więcej przygotowania niż jakikolwiek zakup amuletu. Bo amulet możesz odłożyć. Tatuaż - nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Teodozja_H Właśnie dlatego mówię o dacie - to nie jest kaprys. Kiedy decyzja jest permanentna, każdy element powinien być przemyślany. Symbol, tatuażysta, intencja, data, a nawet pora dnia. Przy fazie księżyca też się nie powinno tego lekceważyć.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Norbert76 a co z porą dnia? Nie słyszałam o tym. Czy chodzi o to, że np. ranek jest dobry na nowe początki, a wieczór na ochronę? Skąd się biorą te zasady?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Martusia95 upraszczając - tak, pory dnia mają przypisane energie planetarne w tradycji astrologicznej. Godziny są rządzone przez planety w cyklach i jeśli chcesz symbol Merkurego, to inna pora będzie właściwa niż dla symbolu Saturna. To nie jest mój wymysł, to stara astrologia godzin planetarnych.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słyszałam o godzinach planetarnych, ale nigdy nie myślałam o tym w kontekście tatuaży. Zawsze kojarzyłam to bardziej z rytuałami albo zakupem talizmanów. Czy ktoś faktycznie to stosował planując tatuaż?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Michasia znam jedną osobę, która tak robiła - wyliczała godzinę planetarną i robiła tatuaż dokładnie w wybranym oknie czasowym. Sesja trwała kilka godzin, więc i tak wyszła poza ten czas. Nie wiem jak to interpretować z punktu widzenia systemu. Czy liczy się moment igły, moment ukończenia, moment pierwszego gojenia?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Anusia67 To jest jeden z tych momentów gdzie różne tradycje nie mówią jednym głosem. Ja powiedziałabym, że intencja i skupienie w momencie rozpoczęcia ma największe znaczenie - to jest jak otwarcie rytuału. Ale nie twierdzę, że to jedyna słuszna interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, może głupie pytanie - co to jest sigil? Ktoś używał tego słowa kilka razy, ale nie wiem co dokładnie oznacza w kontekście tatuaży.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Danusia01 sigil to symbol tworzony specjalnie pod konkretną intencję, zwykle przez jej zakodowanie graficzne - np. przez przekształcenie liter zdania opisującego cel w abstrakcyjny znak. Nie jest to symbol z żadnej konkretnej tradycji, tylko coś tworzonego indywidualnie. W tatuażu sigil to trochę inny przypadek niż runa czy inny historyczny symbol, bo działa wyłącznie przez intencję twórcy, nie przez zbiorową moc tradycji.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Malachit77 a czy sigil jako tatuaż jest bezpieczniejszy niż symbol z tradycji, skoro jest własny i nie ma jakiejś zewnętrznej energii za nim? Pytam naiwnie, ale właśnie o to mi chodzi.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Danusia01 nie powiedziałabym że bezpieczniejszy, raczej inaczej ryzykowny. Symbol z tradycji może mieć energię zbiorową, której nie kontrolujesz, ale sigil to twoja własna praca. Jeśli twoja intencja była niejasna albo nieświadoma, to sigil to zapisze dosłownie. Miałam przypadek gdzie osoba zrobiła sobie sigil "na miłość" i dostała miłość, ale nie taką jakiej chciała.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Plejada dobra, rozumiem. Czyli sigil to trochę jak zakodowana modlitwa? Tylko graficzna? I jak wiem, że to co zakodowałam jest jasne, a nie nieświadome, jak mówiłaś?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Danusia01 właśnie w tym tkwi haczyk - nie zawsze wiesz. Dlatego przed robieniem sigila wielu praktyków zaleca długi okres refleksji nad intencją. Ale też nie jestem przekonana, że jako tatuaż sigil to dobry pomysł dla kogoś, kto dopiero się z tym tematem zapoznaje. To nie jest coś na start.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Plejada a skąd ten próg - że sigil to nie na start? Bo właśnie myślę, że to mi daje więcej kontroli niż symbol z tradycji, której nie do końca rozumiem. Nie lepiej zrobić coś własnego niż skopiować coś obcego?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Glicynia to bardzo ciekawy punkt, ale powiem ci inaczej - symbol z tradycji ma za sobą setki lat pracy zbiorowej, możesz go źle użyć, ale on ma swój "kształt" energetyczny wypracowany przez pokolenia. Sigil własny jest twój, ale też jesteś z nim sam na sam. Jeśli coś pójdzie nie tak, nie masz punktu odniesienia. To nie jest lepsze ani gorsze, po prostu inne ryzyko.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Ludwinia53 ta praca zbiorowa pokoleń - jak to działa w praktyce? Mówisz o kimś, kto np. zrobi sobie tatuaż z runą - on automatycznie korzysta z tej zbiorowej energii, czy trzeba jakoś do niej sięgnąć intencjonalnie?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Stasiek To jest właśnie moje pytanie od początku tej dyskusji. Czy sam kształt symbolu coś "robi", czy dopiero człowiek i jego praca aktywuje to działanie? Bo jeśli kształt działa automatycznie, to każdy z tatuażem kotwicy albo serca technicznie ma amulet. A tego chyba nikt nie twierdzi.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Malachit77 nie każdy symbol ma ładunek. Kotwica to wzór dekoracyjny, który dopiero stosunkowo niedawno nabrał popularnych skojarzeń. Runa Algiz istnieje w kontekście magicznym od co najmniej dwóch tysięcy lat. Różnica jest zasadnicza i nie chodzi tylko o intencję noszącego.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Norbert76 ale kto to ocenia? Ty, ja, tradycja? Bo jeśli ktoś przez dwadzieścia lat nosi kotwicę z głębokim przekonaniem o jej ochronnym działaniu, to naprawdę nic się nie dzieje?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Reginka94 I tu mamy klasyczny spór, który na tym forum wraca co jakiś czas w różnych wariantach. Symbol kontra wiara noszącego. Myślę, że obie strony mają rację w pewnym zakresie i żadna nie wygrywa całkowicie. Może to nie jest kwestia albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że to jest sedno tego co chciałam zrozumieć zakładając ten temat. Czy tatuaż działa dlatego, że jest na ciele, czy dlatego, że ja wierzę, czy dlatego, że symbol sam w sobie coś niesie? I chyba nie ma prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Teodozja_H A może działa ze wszystkich tych powodów jednocześnie i właśnie dlatego jest mocniejszy niż amulet, który możesz położyć na półce i zapomnieć? Tatuaż jest zawsze przy tobie, zawsze widzisz go, zawsze pamiętasz.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Martusia95 to co mówisz brzmi logicznie, ale czy to nie sprowadza się do zwykłej psychologii? Codzienne przypominanie sobie o intencji zmienia nastawienie i zachowanie. Niekoniecznie musi w to wchodzić coś więcej. Nie mówię, że tak jest, ale można to tak czytać.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Michasia i co w tym złego? Nawet jeśli mechanizm jest częściowo psychologiczny, to efekt jest realny. Chyba nie ma potrzeby, żeby to było albo czysta magia, albo czysta psychologia. W praktyce rzadko te granice są ostre.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mi chodzi po głowie. Czy ktoś z was miał tatuaż z symbolem i wyraźnie poczuł, że coś się zmieniło po jego zrobieniu? Nie chodzi mi o interpretację, tylko o konkretne doświadczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Remigiusz88 ja mam tatuaż od kilku lat i szczerze - nie byłam w stanie tego rozdzielić. Coś się zmieniło, ale jednocześnie byłam wtedy w innym miejscu życiowym, zrobiłam inne decyzje, pracowałam nad sobą. Nie wiem czemu przypisać zmianę. I chyba to jest właśnie uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że zawsze możemy powiedzieć "może to był zbieg okoliczności"? W którymś momencie trzeba podjąć decyzję czy ufamy własnym odczuciom, czy ciągle szukamy racjonalnego wyjaśnienia. Bo inaczej żadne doświadczenie magiczne nigdy nie "wystarczy".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Jadzia_N masz rację, ale to ostrze tnie w dwie strony. Jeśli odrzucimy kryterium weryfikacji, to każde złudzenie stanie się dowodem. Myślę, że zdrowe podejście to jednak zadawanie pytań, ale nie w celu obalenia, tylko w celu głębszego zrozumienia. Sceptycyzm i praktyka mogą iść razem.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę z innej strony - czy ktoś myślał o tym jak tatuaż z symbolem wpływa na czakry? Bo jeśli zrobisz go na nadgarstku, to jest blisko czakry dłoni, a to zupełnie inne działanie niż na plecach przy kręgosłupie. Nikt o tym nie mówił, a chyba ma znaczenie gdzie dokładnie jest symbol.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Aurelinda to jest ciekawy kąt i trochę mi przestawia myślenie. Do tej pory skupiałem się na samym symbolu, ale lokalizacja na ciele to osobna sprawa. Czy masz jakieś konkretne przykłady - co gdzie się sprawdza?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Malachit77 nie mam tego poukładanego w system, dlatego pytam. Ale intuicyjnie wydaje mi się, że symbol ochronny gdzieś przy sercu albo na piersi działa inaczej energetycznie niż ten sam symbol na łydce. Może ktoś z większym doświadczeniem mógłby to skomentować?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Aurelinda w systemach starogermańskich nie mówiono o czakrach, bo to zupełnie inny porządek. Ale idea, że różne partie ciała mają różny "ładunek" energetyczny - to jest obecna w wielu tradycjach. Problem w tym, że mieszanie tych systemów bez rozeznania może dawać efekty odwrotne od zamierzonych. Piszesz, że "intuicyjnie" - ale czy intuicja wystarczy przy czymś permanentnym?


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Norbert76 właśnie dlatego pytam, bo nie chcę działać tylko na intuicję i potem żałować. Ale skoro mówisz, że systemy nie powinny być mieszane - to co, ktoś kto chce tatuaż runiczny, powinien w ogóle nie myśleć o czakrach? Jak to rozdzielić, jeśli to jest jedno ciało?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Aurelinda To jest pytanie, które mnie też dotyczy. Bo jeśli lokalizacja jest tak ważna jak sugeruje Aurelinda, to wychodzi na to, że decydując o tatuażu trzeba wziąć pod uwagę co najmniej dwie zmienne - symbol i miejsce. A to oznacza, że tych kombinacji jest bardzo dużo i każda może działać inaczej. Jak ktoś to w ogóle ogarnął w praktyce?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Malachit77 w praktyce to działa tak, że większość ludzi wybiera symbol, a miejsce dobiera instynktownie albo pod kątem estetyki. I jakoś żyją. Nie twierdzę, że precyzja nie ma sensu, ale chyba nie trzeba być inżynierem żeby to działało. Ciało samo trochę wie.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Lipka "ciało samo trochę wie" - to brzmi ładnie, ale co to znaczy w praktyce? Masz na myśli jakiś konkretny mechanizm, czy to po prostu metafora?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Norbert76 mam na myśli to, że kiedy zastanawiasz się gdzie dać tatuaż, często masz jakieś silne poczucie, że tu a nie tam. I ja to traktuję jako informację, nie jako przypadek. Nie wiem czy to "ciało", czy podświadomość, czy coś innego - ale nie ignoruję tego.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Lokalizacja to temat, który zasługuje na osobny wątek, ale skoro już go podniósłeś - tak, ma znaczenie. W tradycji runicznej i ogamicznej symbolom przypisywano miejsca na ciele nieprzypadkowo. Tyle że to nie jest prosta mapa, gdzie każdy punkt ciała odpowiada jednej czakrze. Czy ktoś pracował z tym bardziej świadomie przy wyborze miejsca tatuażu?


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pytania Remigiusza sprzed kilku postów - bo myślę, że zaginęło w wątku. Mnie bardziej chodzi o to, czy ktoś miał tatuaż, który zaczął działać w sposób nieoczekiwany. Nie "zmieniło się coś w życiu" ogólnie, ale konkretnie - coś czego nie planował.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Michasia no właśnie, o to mi chodziło. Bo zmiany życiowe można tłumaczyć na sto sposobów. Ale jeśli ktoś np. zrobił sobie symbol ochronny i nagle zaczął mieć dziwne sny albo poczuł fizyczny dyskomfort w miejscu tatuażu - to jest coś, czego nie da się tak łatwo wytłumaczyć decyzjami życiowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Fizyczny dyskomfort w miejscu tatuażu to może być po prostu gojenie albo uczulenie. Ale rozumiem co masz na myśli - takie rzeczy, które wychodzą poza normalny zakres. Czy ktoś na tym forum miał takie doświadczenie? Bo czytam tutaj dużo teorii, ale mało konkretnych historii.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mogę powiedzieć, co mi się przydarzyło, choć sama nie wiem jak to ocenić. Kilka tygodni po tatuażu zaczęłam śnić o symbolu - nie o samym tatuażu, ale jakby o kształcie w różnych kontekstach. Moje pierwsze skojarzenie było, że to integracja, że symbol "wchodzi" głębiej. Ale mogłam też po prostu często na niego patrzeć i dlatego śniłam. Nie wiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Anusia67 to co opisujesz ze snami to jest klasyczny znak aktywacji. Symbol w snach po tatuażu to potwierdzenie, że zaczął działać na poziomie podświadomości. Tak to działa - najpierw sny, potem zmiany.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Plejada skąd taka pewność, że to "klasyczny znak aktywacji"? Nie znam żadnej tradycji, która by tak to opisywała w sposób systemowy. Sny o symbolu po tatuażu to może być po prostu praca umysłu z nową, stałą częścią ciała. Nie mówię, że nic się nie dzieje, ale "klasyczny znak aktywacji" to dość duże twierdzenie.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Ludwinia53 czytałam o tym w kilku miejscach dotyczących pracy z sigilami i aktywacją poprzez sen. Może nie jest to opisane w starych tradycjach dosłownie, ale jako mechanizm - wydaje mi się spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sigile i aktywacja przez sen - to mnie akurat bardzo interesuje. Ale wróćmy do sedna: jeśli aktywacja następuje przez sen, to czy tatuaż nie aktywuje się "sam" przez sam fakt noszenia go na ciele i obserwowania? Czy potrzebny jest jakiś dodatkowy rytuał żeby "uruchomić" tatuaż jako amulet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Glicynia To jest właśnie jedno z pytań, z którymi założyłam ten temat. Bo widziałam bardzo różne podejścia - jedni mówią, że sam tatuaż już jest aktem intencji i aktywacji, inni mówią, że bez rytuału to tylko ozdoba. I nie wiem komu ufać, bo obie opcje brzmią przekonująco z różnych powodów.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

może to zależy od osoby? Dla kogoś, kto naprawdę wchodzi w temat świadomie, sam proces tatuowania może być rytuałem. A dla kogoś, kto po prostu lubi dany wzór, to jest ozdoba i tyle. Nie sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jak odróżnić czy robimy rytuał, czy tylko przekonujemy siebie, że robimy rytuał? To brzmi trochę jak kwestia z początku wątku - symbol działa czy wiara działa. Tu jest: rytuał działa czy wiara w rytuał działa.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaczynam mieć wrażenie, że ta dyskusja kręci się w kółko. Zawsze wychodzi na to: "nie wiadomo, zależy, może tak może nie". Czy jest cokolwiek konkretnego co można z tego wyciągnąć przed decyzją o tatuażu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 478

@Reginka94 rozumiem frustrację, ale to nie jest kręcenie się w kółko - to jest uczciwa odpowiedź na trudne pytanie. Jedno co mogę powiedzieć konkretnie: zanim zrobisz tatuaż z symbolem, sprawdź dokładnie jego historię i znaczenie w tradycji, z której pochodzi. To jest coś, co naprawdę możesz zrobić. Reszta zależy od ciebie.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Anusia67 okay, ale to co mówisz - sprawdź historię i znaczenie - to jest minimalne minimum, nie odpowiedź na pytanie czy tatuaż działa. Czy jest cokolwiek, co można zrobić żeby zwiększyć szansę, że zadziała? Bo "sprawdź historię" to rada na poziomie "przeczytaj instrukcję". Co dalej?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Reginka94 rozumiem, że chcesz konkretów, ale to pytanie "co zrobić żeby zadziałało" zakłada, że jest jakaś procedura, która gwarantuje efekt. A w praktyce - z tego co obserwuję od lat - tatuaż ze znakiem to coś, co albo jest żywe od momentu decyzji, albo nie będzie żywe bez względu na to ile rytuałów dookoła zrobisz. Pytanie które warto sobie zadać przed tatuażem to nie "jak go aktywować", tylko "dlaczego ten symbol, a nie inny". Jeśli odpowiedź jest naprawdę twoja, to jest już połowa roboty.


Odpowiedz
Udostępnij: