Czytam ten wątek od dawna i mam pytanie które trochę odbiega, ale nie za bardzo. Mówicie o czyszczeniu, konsekracji, przypisaniach. Ale czy przy czaszce zwierzęcej jest coś takiego jak... kontraindykacje? Znaczy czy jest typ osoby albo typ pracy magicznej przy której konkretna czaszka po prostu nie powinna być?
Dziękuję za tę rozmowę, czytam od początku i tyle się tu nauczyłam. Mam jedno pytanie bo nurtuje mnie odkąd Jasiek wspomniał o tradycjach słowiańskich - czy w polskiej tradycji ludowej jest jakaś konkretna czaszka zwierzęca która była szczególnie używana? Bo dużo tu o lisach, wronach, borsukach, ale nie wiem czy to jest uniwersalne czy może u nas były inne preferowane gatunki.
Wracając do pytania Leokadii i tego co pisze Jasiek - w kontekście tej całej dyskusji o duchu kontra odcisku energetycznym, ciekawe jest że czaszki w słowiańskiej tradycji ludowej były raczej wbudowane w strukturę fizyczną, zakopane, wmurowane. Nie wystawiane, nie czczone aktywnie. Czy to sugeruje że traktowano je bardziej materiałowo, jako nośnik właściwości, a nie jako obecność?
Żywienia? Co to znaczy żywienia w kontekście czaszki? Czy to metafora czy dosłownie?
To mnie trochę przeraża szczerze. Mój zając siedzi na półce i nic mu nie daję. Czy to znaczy że jest... głodny? Zły? Czy jak obiekt bez ducha to to nie dotyczy?
Przy okazji żywienia - czy to jest coś co robi się regularnie? Bo ja z moim borsukiem jestem na etapie że jeszcze nie wiem co z nim robię, ale zastanawiam się czy jak już zacznę, to czy to jest zobowiązanie na stałe.
A co się dzieje jak ktoś zacznie taką relację i potem nie będzie w stanie jej utrzymać? Przeprowadzka, choroba, życie. Czy jest jakiś sposób żeby zakończyć to... etycznie?
Pochowanie czy zwrócenie ziemi - czy to musi być ziemia z jakiegoś konkretnego miejsca? Las, cmentarz, własny ogród? Bo to brzmi jakby miało znaczenie.
Słucham tej rozmowy o odesłaniu i nagle zastanawiam się - czy przy czaszce która była tylko obiektem energetycznym, bez ducha, też robi się jakiś rytuał zamknięcia? Czy można ją po prostu... oddać, sprzedać, dać dalej?
Mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu, bo wyszło to tu pośrednio - czy jest jakaś czaszka zwierzęca której absolutnie nie powinno się mieć w domu? Nie z powodu niezgodności energetycznej jak mówił Herga, ale tak czysto... obiektywnie zła czaszka?
