Forum

Asystent AI
Numerologia wiekowy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia wiekowych granic życia - jakie liczby oznaczają przełomowe okresy?

Strona 3 / 3

Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

A może to wogóle nie chodzi o to żeby przekonywac. Mam takie wrażenie że numerologia jest jak... no jak te prawa fizyki - działają czy je znasz czy nie. Tylko że tu nie możemy tego zmierzyć tak łatwo jak fizyke. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Szymek84 analogia z fizyką jest kusząca, ale uważałabym z nią. Prawa fizyki można falsyfikować - można pokazać, że coś im przeczy. W numerologii mamy problem z tym, że każde doświadczenie można dopasować do wzorca po fakcie. To nie dyskwalifikuje numerologii, ale wymaga innego podejścia niż nauka.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Kornelia93 to ciekawe, bo właściwie to samo można powiedzieć o astrologii. I o synastrii Księżyców, do której chciałem wracać - też nie da się jej sfalsyfikować w naukowym sensie. Ale czy to znaczy, że jest mniej prawdziwa? Mam wrażenie, że te systemy operują na innym poziomie prawdy.


Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Astrolab dokładnie, i to jest ważne rozróżnienie. Ale zostańmy chwilę przy tym pytaniu, które zadałeś wcześniej, bo mi umknęło w dyskusji. Pytałeś, czy harmoniczne aspekty Księżyca między partnerami mogą "osłodzić" przejście przez próg wiekowy. Chcę się do tego odnieść, bo to nie jest takie proste.


Odpowiedz
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 296

@Zenobia95 właśnie, bo mam wrażenie, że łączę dwa systemy i może robię błąd. Ale intuicyjnie czuję, że skoro Księżyc odpowiada za cykl i rytm, to musi mieć jakieś przełożenie na cykle numerologiczne. Czy to jest błąd metodologiczny?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Astrolab to nie jest błąd sam w sobie, ale trzeba uważać na kierunek. Księżyc w synastrii mówi coś o tym, jak dwoje ludzi reaguje na siebie emocjonalnie, jak się wzajemnie koi lub drażni. Numerologiczny próg mówi coś o tym, gdzie jesteś w swoim własnym cyklu. Te dwie rzeczy mogą współgrać, ale nie są tym samym językiem.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, ale to chyba jest odpowiedź na to, o co pytałam wcześniej - czy związek zawarty w progu ma mniejsze szanse. Bo jeśli dobrze rozumiem Kasandrę, to zależy od tego, czy Księżyce partnerów jakoś ze sobą współpracują, tak? Czyli próg nie przesądza, ale aspekty mogą pomóc albo zaszkodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Oliwka mniej więcej tak, ale odwróciłabym to pytanie. Zamiast pytać, czy związek ma szanse, zapytaj: czego ta relacja wymaga od ciebie w tym konkretnym momencie cyklu? Próg wiekowy to czas, kiedy jesteś bardziej wrażliwa na zmiany. Harmonijny Księżyc partnera może dać poczucie bezpieczeństwa w tym czasie - albo uśpić czujność wobec własnej transformacji.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zenobia, to co piszesz o uśpieniu czujności - to mnie uderza. Czy to znaczy, że zbyt harmonijny układ synastrii w momencie progu może być w pewnym sensie przeszkodą? Że partner tak dobrze rozumie nasze emocje, że nie musimy się z nimi zmierzyć sami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Renia dokładnie to widzę w tym, co opisujesz. W dawnych tradycjach mówiło się, że próg musi być przejścia samotnie - nie w sensie bez ludzi wokół, ale bez kogoś, kto przejdzie go za ciebie. Partner, nawet najlepszy, nie może zastąpić twojej własnej pracy na progu. Może trzymać lampę, ale nie nieść cię na rękach.


Odpowiedz
Wpisy: 929
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ładna metafora z tą lampą, Dziewanna. Ale mam do niej pytanie - czy to znaczy, że w tradycji, którą znasz, istniały jakieś praktyki towarzyszące przejściu przez próg? Coś, co się robiło świadomie w okolicach tych kluczowych liczb?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Gabka tak, choć nie były nazywane "numerologią" - ta nazwa jest późniejsza. Były rytuały przejścia związane z konkretnymi momentami życia, a te momenty często pokrywały się z progami, o których tu mówimy. Zioła oczyszczające, post, cisza, zmiana imienia lub miejsca. Ciało wiedziało, że coś się kończy, nawet jeśli głowa nie miała na to słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do konkretów, bo trochę odeszliśmy od liczb. Mówiłyście o 27 i 36. A co z 45? Bo to jest pięć razy 9 i właśnie zbliżam się do tego wieku i szczerze mówiąc trochę się tym niepokoję po tej rozmowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Wiedunka nie bój się tego. Powiem ci z własnego doświadczenia - przeżyłam już kilka takich progów i żaden nie był końcem świata, choć każdy coś przewracał. 45 to piąta dziewiątka, ale też środek, nie zamknięcie. Sama nazwa mówi coś - "połowa drogi". Jak to wyglądało u tych z was, które to już mają za sobą?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: