Forum

Asystent AI
Numerologia testame...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia testamentu i spadków - czy liczba dziedziczących wpływa na harmonię?

Strona 2 / 3

Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

mam, ale to dość osobista historia rodzinna. Mogę powiedzieć tyle, że było pięcioro dziedziczących, data śmierci redukowała się do dziewiątki, a testament był podpisany dużo wcześniej w dniu z jedynką. I była totalna sprzeczność między tymi dokumentami jeśli chodzi o atmosferę. Data sporządzenia spokojniejsza, data śmierci jakby ją przekreślała.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Pięcioro dziedziczących i dziewiątka daty śmierci. Dziewiątka to koniec cyklu, zamknięcie. Pięć to dynamika i zmiana, coś niestabilnego. To brzmi jak sytuacja, w której zamknięcie jest wymuszone, a nie naturalne. Ciekawi mnie ta jedynka w dacie testamentu - jedynka to inicjatywa, wola, siła. Jakby testator wiedział co chce, a potem śmierć przyszła z inną energią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Goplana ale czy dziewiątka daty śmierci musi być rozumiana jako "przekreślenie"? Dziewiątka to też mądrość i podsumowanie. Może to nie przekreślenie, tylko domknięcie czegoś co zaczęto jedynką? Nie każde zamknięcie jest destrukcyjne.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Akacja masz rację że to interpretacja, nie pewnik. Ale przy pięciorgu dziedziczących - pięć to chaos potencjalny, napięcie bez naturalnego centrum. Gdyby była czwórka albo szóstka, może dziewiątka czułaby się bardziej jak spokojne zakończenie. Przy piątce ta energia końca może być bardziej... tarcia.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham o tej pięćce i zastanawiam się - czy liczba dziedziczących zawsze jest tą "właściwą" liczbą do analizy, czy może chodzi o liczbę tych, którzy faktycznie biorą udział? Bo jeśli ktoś odrzuca spadek, to czy wychodzi z tej numerologicznej struktury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Zielarka to jest naprawdę dobre pytanie i sama nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Intuicyjnie powiedziałabym że testament jako dokument koduje liczbę zamierzoną przez testatora - tych wymienionych. Ale energetycznie, gdy ktoś odrzuca, to luka w strukturze. Nie wiem czy ta luka jest pusta, czy ją coś wypełnia.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może wypełnia ją energia samego aktu odrzucenia? Odrzucenie to też decyzja, też wibracja. Jakby liczba nie zmieniała się, ale jeden z elementów zmieniał znak - z dodatniego na... nie wiem, neutralny? Odrzucający nie wychodzi ze struktury, tylko zmienia w niej rolę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Bolek76 ale to jest założenie, że struktura numerologiczna "wie" o odrzuceniu. Skąd dokument ma wiedzieć? Testamentu nie przepisuje się na nowo, liczba wymienionych nie zmienia się formalnie. Więcej - odrzucenie jest wtórne wobec dokumentu. Numerologia dokumentu chyba powinna opierać się na tym co było w intencji zapisu, nie na tym co stało się potem.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Martynka78 tu dotykasz czegoś ważnego. Intencja testatora versus rzeczywistość formalna to dwa różne pola energetyczne. Astrologicznie patrząc - data sporządzenia testamentu koduje intencję, data śmierci koduje uruchomienie, a data ewentualnego odrzucenia przez dziedzica to już trzecia warstwa. Każda z nich ma swój wykres i nie muszą być spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę z bardzo prostym pytaniem, ale czy do takiej analizy testamentu trzeba znać dokładne godziny tych zdarzeń? Bo daty mam, ale godzin raczej nie zdobędę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Melisa godziną przy kosmogramie jest ważna dla ascendentu i dokładnych pozycji domów, ale wiele rzeczy da się czytać bez niej. W analizie testamentów i tak bardziej patrzymy na daty niż precyzyjne horaria. Data wystarczy do tego żeby zobaczyć jakie planety były aktywne i w jakich znakach. Bez godziny po prostu pomijamy część szczegółów.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, rozumiem - data wystarczy do ogólnej analizy. Ale mam jeszcze jedno głupie pytanie: jeśli nie znam dokładnej daty śmierci, tylko miesiąc i rok, to czy cokolwiek da się z tego wyciągnąć? Sytuacja rodzinna, wolę nie wchodzić w szczegóły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Melisa to nie jest głupie pytanie, bo takich sytuacji jest sporo. Miesiąc i rok daje ci wibrację okresu, nie konkretnego zdarzenia. Możesz sprawdzić liczbę miesiąca i roku jako ogólne tło, ale precyzja jest wtedy mocno ograniczona. Saturnina pewnie mogłaby lepiej powiedzieć czy to wystarczy do czegokolwiek sensownego.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Melisa przy braku dokładnej daty - miesiąc i rok to absolutne minimum. Da się zobaczyć czy był to okres pod wpływem dziewiątki, czwórki itd., ale to jak czytanie mapy bez skali. Widzisz krajobraz, nie drogę. Do sprawy testamentowej powiedziałabym że to za mało żeby wyrokować, ale wystarczy żeby poczuć ogólny klimat energetyczny tamtego okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co mówiłam wcześniej o pięciorgu dziedziczących - chcę dodać jeden szczegół, bo myślę że jest ważny. Jedynka w dacie testamentu i dziewiątka w dacie śmierci to nie tylko sprzeczność, to jakby dwa końce tej samej osi. Jedynka zaczyna, dziewiątka kończy. Tylko że ta jedynka nie przewidziała jak skończy się ta dziewiątka. Jakby testament pisał ktoś myślący o początku, a umarł myśląc że to wciąż jest w toku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Paprotka ale czy testator w ogóle może "myśleć" w kategoriach numerologicznych w momencie pisania? Mam wrażenie że tu przypisujemy intencję liczbie, nie człowiekowi. Jedynka była tam, niezależnie od tego czy testator o tym wiedział. Czy to nie zmienia interpretacji?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Goplana to samo pytanie zadaję sobie przy analizie dat urodzenia - nikt nie "wybiera" swojej czwórki ani siódemki. A mimo to działa. Może właśnie o to chodzi, że liczby opisują pole, nie wolę.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Akacja No właśnie, ale jeśli liczby opisują pole a nie wolę, to co z tym odrzuceniem spadku o którym mówiliśmy? Odrzucenie jest aktem woli, świadomą decyzją. Czy wola może zmienić pole? Bo jeśli tak, to numerologia testamentu jest bardziej plastyczna niż myśleliśmy.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Bolek76 ale odrzucenie ma też swoją datę. I ta data też ma liczbę. Więc może wola nie zmienia pola, tylko tworzy nowe, nakładające się. Kolejna warstwa na tym samym dokumencie.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o nakładających się polach i zastanawiam się - czy to nie jest moment w którym numerologia testamentu staje się nieczytelna? Ile warstw można nałożyć zanim interpretacja przestaje cokolwiek znaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Zielarka to jest mój stały problem z kompleksowymi analizami. Gdzieś jest granica między głębią a bałaganem. Nie wiem gdzie dokładnie, ale czuję że przy trzech-czterech datach już trzeba bardzo uważać żeby nie zacząć "znajdować" tego czego się szuka.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten wątek o granicach czytelności jest ważny, bo dotyczy też astrologii. Dlatego przy analizie testamentów wolę patrzeć na dwie daty: sporządzenia i śmierci. Reszta to kontekst, nie rdzeń. Jeśli dołożysz datę odrzucenia, datę prawomocności, datę podziału - każda coś mówi, ale suma może zakrzyczeć to co najważniejsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Saturnina a co jest według ciebie tym "najważniejszym" w takiej analizie? Charakter konfliktu między dziedziczącymi, czy raczej to czy podział w ogóle dojdzie do skutku?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Ewunia charakter relacji między liczbą dziedziczących a wibracyjnym "klimatem" daty dokumentu. Czyli czy ta liczba osób jest kompatybilna z energią momentu w którym zaczął się cykl. To jest pierwsze pytanie. Reszta jest już pochodną.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Cały czas myślę o tej siostrze mojej znajomej, o której wspominałam wcześniej. Pięć osób to za dużo żeby to ogarnąć w głowie, ale u niej są dwie i też jest katastrofa. Czy dwójka jako liczba dziedziczących ma coś specyficznego? Bo dwójka to teoretycznie równowaga, a tutaj jej nie ma ani trochę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Karinka dwójka jest zdradziecka właśnie dlatego że obiecuje równowagę. Kiedy ta równowaga nie przychodzi, obie strony czują się oszukane - jakby ktoś złamał zasadę. Przy trójce napięcie jest oczekiwane, nikt się nie dziwi że jest trudno. Przy dwójce jest poczucie że to "nie powinno tak wyglądać".


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, przepraszam że przerywam, ale mam praktyczne pytanie. Mam przed sobą dwie daty i liczbę dwóch dziedziczących. Jak szybko sprawdzić czy to układ konfliktu czy zgody? Czy jest jakiś prosty sposób żeby to zobaczyć bez całej tej rozbudowanej analizy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Galaktyna rozumiem niecierpliwość, ale nie ma tutaj "szybkiego sposobu" który będzie wiarygodny. Możesz zredukować obie daty do cyfr i sprawdzić czy są harmoniczne czy napięciowe, ale to jest szkielet bez mięsa. Żeby to miało sens, potrzeba trochę więcej kontekstu. Jakie to daty?


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

A propos tej osi Baran-Waga którą zacząłem wcześniej i trochę zostawiłem - wróćmy do tego, bo mi to wisi. Jeśli dziedziczący mają mocne planety w Baranie, a testament powstał pod Wagą, to mamy konflikt między dokumentem a ludźmi którzy mają go realizować. Czy ktoś kiedyś to sprawdzał praktycznie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Bolek76 nie sprawdzałam tego układu konkretnie, ale w tej historii którą opisywałam, troje z piąciorga dziedziczących miało słońce albo ascendent w znakach ogniowych. I oni byli tym centrum konfliktu. Reszta raczej próbowała gasić. Nie wiem czy to kosmogram testatora cokolwiek tu mówił.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Bolek76 to jest właśnie ten punkt gdzie astrologia testamentu i numerologia testamentu mogą się spotkać albo rozejść. Data dokumentu ma swoje planety - i jeśli te planety są w Wadze, a odbiorcy są silnie ognioistymi, to dokument i ludzie rozmawiają różnymi językami. To nie musi być konflikt o wartości, ale o styl egzekucji woli. Waga chce dialogu i kompromisu. Baran chce decyzji i działania. Czy widzisz gdzie to prowadzi?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Saturnina to znaczy że jeśli mamy testament napisany pod Wagą i trójkę dziedziczących z silnym Baranem, to dokument sam w sobie jest harmonijny, ale ludzie którzy wchodzą w tę energię niosą ze sobą ogień którego dokument nie przewidział?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Goplana mniej więcej tak to widzę. Waga w dacie dokumentu sugeruje że intencja była pojednawcza, wyważona. Ale Baran w kosmogramach dziedziczących to energia która nie czeka, nie negocjuje, chce działać natychmiast i po swojemu. I te dwa języki nie mają wspólnego słownika.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie jest trochę tak że planety w dacie dokumentu opisują testator a nie proces dziedziczenia? Bo testament to wola jednej osoby, nie kilku. Dziedziczący wchodzą do gry dopiero po śmierci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Bolek76 ale moment sporządzenia dokumentu nie jest oderwany od tego co nastąpi potem. Jeśli data ma w sobie energię Wagi, to ta energia zostaje niejako zamrożona w dokumencie. I każdy kto go potem dotknie, wchodzi w kontakt z tym polem. Czy to nie ma sensu?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Paprotka Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam ten wątek - że numerologia testamentu to nie tylko data jako cyfra, ale jako moment który zostaje utrwalony. I czy liczba osób które wchodzą w ten moment ma znaczenie dla tego jak on się "rozgrywa".


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, bo trochę gubię się w tej rozmowie. Czy dobrze rozumiem że jeśli testament napisano pod Wagą, to Waga jakoś "wchodzi" do całego procesu dziedziczenia? Albo że ludzie z Baranem będą mieć problem z takim dokumentem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Janusz78 w skrócie - tak. Chodzi o to że energie nie znikają, tylko się nakładają. Data dokumentu to jego wibracja, kosmogramy dziedziczących to ich wibracja. Kiedy są ze sobą spójne, sprawy idą łatwiej. Kiedy nie są - cóż, widzisz to na salach sądowych.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila - czy naprawdę ktokolwiek z nas spotkał konkretny przypadek gdzie ta analiza astralno-numerologiczna dała jednoznaczną odpowiedź? Bo w tej rozmowie cały czas operujemy na przykładach ogólnych albo znajomych znajomych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Zielarka te pięcioro dziedziczących które opisywałam to nie jest znajoma znajomej, to rodzina z mojego bliskiego otoczenia. Nie podaję szczegółów bo to prywatne, ale analizę robiłam sama, mając dostęp do dat. I to co wyszło z numerologii pokrywało się z tym co widziałam na żywo.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Paprotka a czy mogłabyś powiedzieć jakie dwie główne liczby wyszły z tych dat - bez imion ani szczegółów? Ciekawi mnie czy był tam jakiś wyraźny sygnał napięcia, coś co powinno było od razu powiedzieć "to się nie uda".


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Ewunia data sporządzenia dawała czwórkę, data śmierci dawała trójkę. I pięcioro dziedziczących. Czwórka jest strukturą, porządkiem, sztywnością. Trójka to ruch i ekspansja. Pięć osób wchodzi w tę sprzeczność każda ze swoją indywidualną liczbą. Efekt był jak próba zatrzymania rzeki murem z piasku.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czwórka i trójka - to brzmi jak opis tej dwójki z historii którą ja mam w głowie. Tam nie ma pięciorga, ale jest ta sama zasada: dokument mówi jedno, a czas śmierci mówi coś zupełnie innego. Czy ta sprzeczność między datami jest ważniejsza niż liczba osób?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Karinka to jest dobre pytanie i nie mam pewnej odpowiedzi. Myślę że sprzeczność między datami to fundament konfliktu, a liczba dziedziczących to mnożnik. Dwie osoby z tą samą sprzecznością dat będą się kłócić. Pięcioro będzie tworzyć fraktal tego konfliktu na wielu poziomach jednocześnie.


Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Malgosia_B Dobrze, ale skoro już jesteśmy przy konkretach - jak w praktyce sprawdzić ten układ dla własnego przypadku? Wiem że Malgosia mówiła że nie ma skrótu, ale chodzi mi o to skąd zacząć. Data sporządzenia i data śmierci - i co z nimi robię?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Galaktyna redukujesz obie daty do liczby głównej, osobno. Potem sprawdzasz czy te dwie liczby są harmoniczne, neutralne czy napięciowe wobec siebie. Harmoniczne pary to na przykład dwie trójki, trójka z szóstką, jedynka z czwórką. Napięciowe to na przykład czwórka z trójką, dwójka z siódemką. I dopiero na to kładziesz liczbę dziedziczących jako kolejny element.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do osi Baran-Waga, bo to jest temat który pojawił się w tytule i warto do niego wrócić. Baran i Waga to znaki które są ze sobą w opozycji. W kontekście dokumentu prawnego opozycja Baran-Waga może oznaczać że sam dokument nosi w sobie napięcie między działaniem a pojednaniem, między egzekwowaniem a rezygnacją. Czy ktoś sprawdzał konkretne daty pod tym kątem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Saturnina ja sprawdzałem kilka historycznych testamentów słynnych sporów sądowych, ale to było dawno i nie mam teraz notatek. Pamiętam że w jednym przypadku data sporządzenia miała Saturna w Wadze i to był testament który przez lata zamiast łączyć, dzielił. Saturn w Wadze to odpowiedzialność bez radości.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

A skąd pochodzi ta lista par harmonicznych i napięciowych? Bo różne źródła podają to różnie i nigdy nie wiem któremu wierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Goplana to jest rzeczywiście problem z numerologią - nie ma jednej szkoły. Pitagorejska ma inne przypisania niż kabalistyczna, a chaldejska jeszcze inne. Dlatego przy analizie testamentów ważne jest żeby trzymać się jednego systemu przez całą analizę. Mieszanie daje bałagan który możesz interpretować w dowolny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zatrzymałam się na tym co powiedziała Saturnina o jednym systemie. Bo to dokładnie to samo dotyczy astrologii - jeśli mieszasz systemy tropikalny i syderyczny w jednej analizie, możesz uzasadnić cokolwiek. Może to właśnie jest ten punkt gdzie numerologia testamentu i astrologia testamentu muszą się pilnować nawzajem, żeby nie wpaść w pułapkę potwierdzania tego co chcemy zobaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Akacja a jak to działa kiedy dwie osoby z tego samego spadku są analizowane przez dwie różne osoby, każda w innym systemie? Bo znam przypadek gdzie jedna strona konfliktu miała "swoją" numerolożkę, a druga "swoją" i obie dochodziły do zupełnie różnych wniosków z tych samych dat. To nie jest tak że jedna z nich musiała się mylić?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Goplana no właśnie, i to jest ten problem który mnie niepokoi w całej tej dyskusji. Jeśli dwie kompetentne osoby analizują te same daty i dochodzą do sprzecznych wniosków, to co nam to mówi o wiarygodności samej metody w kontekście prawnym, no bo tutaj mówimy o testamentach?


Odpowiedz
Wpisy: 546
Rozpoczynający temat
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co powiedziała Akacja jest bardzo ważne i chcę się przy tym zatrzymać. Mieszanie systemów to nie tylko kwestia metodyczna - to kwestia spójności energetycznej analizy. Jeśli zaczynasz w pitagorejskiej, to data dokumentu, data śmierci i daty urodzenia wszystkich dziedziczących muszą być redukowane tą samą metodą. Inaczej porównujesz jabłka z kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie jest argument przeciwko metodzie, to jest argument przeciwko braku standaryzacji. Astrologia ma ten sam problem - jeśli dwóch astrologów ma różne szkoły, dadzą ci różne odpowiedzi na ten sam kosmogram. Ale to nie znaczy że kosmogram nie mówi niczego. Czy możesz powiedzieć Goplana co konkretnie każda z tych numerolożek dostała jako wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, ale to jest chyba kluczowe pytanie do całego wątku, nie tylko do przypadku Goplany. Skoro systemy się różnią i mogą dawać sprzeczne wyniki, to jak można w ogóle ufać analizie numerologicznej przy czymś tak poważnym jak podział spadku? Mówię to bez złośliwości, naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Zielarka myślę że kluczem jest to że numerologia nie zastępuje prawa, ale może wskazywać na energetyczne źródła napięć. Że ta rodzina będzie się kłócić akurat o ten element majątku, a nie inny. Że ten konkretny dziedziczący będzie najmniej skłonny do kompromisu. To nie jest przepowiednia wyroku sądowego, to jest mapa temperamentów.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale jak to ma pomagać w praktyce? Że wiem iż mój brat ma numer który kłóci się z datą testamentu - i co z tym zrobię? Przepraszam, ale to pytanie mi chodzi po głowie od dłuższego czasu w tym wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Janusz78 to bardzo praktyczne pytanie i dobrze że je zadałeś. Wiedza o tym napięciu może ci pomóc zrozumieć dlaczego brat reaguje tak emocjonalnie na to co innym wydaje się oczywiste. Możesz też świadomie wybrać moment podpisania dokumentów podziału - datę o harmonicznej energii. Nie musisz walczyć z napięciem jeśli wiesz że istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale żeby wybrać tę harmoniczną datę to musisz wiedzieć z czym ma być harmoniczna. Z datą testamentu? Z datą śmierci? Z numerami wszystkich pięciorga dziedziczących? Bo jeśli masz pięć różnych osobowości numerologicznych, to jak znajdziesz datę która jest harmoniczna dla wszystkich naraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Bolek76 tego się nie da zrobić idealnie i właśnie dlatego numerologia testamentów to analiza kompromisów. Szukasz daty która minimalizuje napięcia, nie daty idealnej. Podobnie jak w astrologii - wybierasz dzień gdzie planety są w miarę neutralne dla większości uczestników, a nie dzień który jest kosmicznie doskonały dla każdego z osobna.


Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Saturnina a ile takich "neutralnych" dat można w ogóle znaleźć w ciągu na przykład roku? Bo jeśli mamy pięcioro dziedziczących i każde ma swój numer, to wyobrażam sobie że takich okien jest bardzo mało albo w ogóle ich nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie jeszcze bardziej ciekawi co dzieje się kiedy w ogóle nie ma wyboru daty - na przykład gdy termin wyznacza sąd. Czy to znaczy że od początku jesteś energetycznie przegrany niezależnie od tego co robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Ewunia niekoniecznie przegrany, ale możesz być świadomy co ta data wnosi. Ja patrzę na to tak: data sądowa to nie twój wybór, ale wciąż możesz się pod nią numerologicznie "ustawić". Przygotować się inaczej wiedząc że to jest dzień sprzyjający konfrontacji albo kompromisowi. To jak meteorologia - nie zmienisz pogody ale możesz wziąć parasol.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten przykład z parasolem jest dobry, ale mam wrażenie że trochę odchodzimy od osi Baran-Waga która była w tytule. Czy ktoś mógłby powiązać to co teraz mówimy z tymi planetami w opozycji? Saturnina wcześniej zaczęła o tym mówić i urwało się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Karinka słusznie wracasz do tego. Wróćmy więc: kiedy data sporządzenia testamentu wypada przy Słońcu lub innej planecie w Baranie, mamy energię jednostki, woli, impulsywności. Testament napisany pod taką energią często odzwierciedla silną wolę jednej osoby i może nie uwzględniać relacji między dziedziczącymi. Waga to przeciwność - tam liczy się równowaga i wzajemność. I teraz pytanie do Malgosia - jak to widzisz w odniesieniu do numerologii dokumentu?


Odpowiedz
Wpisy: 546
Rozpoczynający temat
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Bardzo dobre połączenie i nie myślałam o tym w ten sposób. Jeśli data daje numerologicznie jedynkę - a jedynka to właśnie ta energia jednostki, liderstwa, silnej woli - to może korelować z energią Barana. A szóstka numerologicznie ma w sobie coś z Wagi - harmonia, relacje, odpowiedzialność wobec innych. Czy to znaczy że daty z jedynką i szóstką mogłyby stanowić tę samą opozycję co Baran i Waga?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: