Zaraz zaraz, to jest ciekawe ale trochę za szybko. Czy jedynka naprawdę odpowiada Baranowi i szóstka Wadze we wszystkich systemach? Bo w tym co czytałem jedynka jest Słońcem, a nie Baranem. To nie to samo.
To co powiedziała Akacja o "ja" kontra "my" brzmi dla mnie jak opis prawie każdego konfliktu spadkowego jaki słyszałam. Czy to nie jest zbyt ogólne żeby być użyteczne? Albo inaczej - czy jest jakiś układ dat i liczb gdzie to napięcie w ogóle nie wystąpi?
Przepraszam że przerywam, ale serio pytam - czy da się to zrobić na jakiejś stronie online? Bo widzę że wy wszyscy obliczacie te daty ręcznie albo z kimś, ale ja nie mam czasu żeby szukać numerologa, a sytuacja jest pilna. Testament jest sporządzany teraz, dosłownie w tym tygodniu.
Są strony które liczą podstawowe numery, ale szczerze - do czegoś tak złożonego jak kilkoro dziedziczących i data testamentu to nie wystarczy kalkulator. Potrzebujesz kogoś kto rozumie zależności między numerami, nie tylko odczyta jedną liczbę. Jaka to jest sytuacja, jeśli możesz powiedzieć więcej? Ile osób dziedziczy?
A nie można by po prostu wziąć daty urodzenia każdego dziedziczącego, wyliczyć ich liczby życia i sprawdzić które są ze sobą kompatybilne? To chyba nie jest aż tak skomplikowane. Bo mam wrażenie że tu wszyscy robią z tego wielką naukę a podstawy są proste.
To jest naprawdę dobre pytanie i trochę mnie też gnębi. Z jednej strony mam wrażenie że analiza ma wartość właśnie przez to że nazywa napięcia. Z drugiej - jak to jest zawsze obecne, to co nam to realnie daje przy podziale spadku? Saturnina, co o tym myślisz?
Rozumiem tę logikę z "rodzajem napięcia", ale mam wrażenie że to nadal dość ogólne. Czy miałaś do czynienia z przypadkiem gdzie analiza wskazała konkretny typ napięcia i faktycznie to się potwierdziło? Nie ogólnie że "będą konflikty", ale że np. spór będzie o konkretny element?
Ja mogę odpowiedzieć na to z własnego doświadczenia, nie z teorii. Analiza przed podziałem majątku po rodzicu wskazała mi że mój numer wchodzi w opozycję z datą testamentu w obszarze czwórki - czyli dom, korzenie, to co materialne i emocjonalne razem. I faktycznie - cały spór toczył się nie o pieniądze, ale o meble babci i zdjęcia. Czyli dokładnie ta "domowa" energia.
To jest pierwszy konkretny przykład w tym wątku który coś mi mówi. Że nie chodziło o pieniądze tylko o meble i zdjęcia - i to wskazała analiza? Jak ta "czwórka" przekłada się na takie rzeczy a nie na kwoty? Nie rozumiem mechanizmu.
A co jeśli różne obliczenia prowadzą do różnych liczb? Bo wcześniej w wątku był spór czy Baran to jedynka czy dziewiątka zależnie od systemu. Podobnie chyba może być z tą czwórką - jeden system powie czwórka, inny powie coś innego?
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że kręcimy się trochę w kółko między "to działa" i "skąd wiesz że działa". Czy możemy wrócić do tej osi Baran-Waga z tytułu? Bo Saturnina wcześniej mówiła o energii jednostki kontra harmonii i mi to zostało w głowie. Jak to się przekłada na liczbę osób dziedziczących?
Poczekaj - pentagram brzmi jak coś z magii a nie z numerologii. To celowe porównanie czy przypadkowe słowo?
Wróćmy na chwilę do mojej sytuacji bo ona jest właśnie w toku - nas jest czworo dziedziczących i data testamentu będzie gdzieś w tym miesiącu, dokładnie jeszcze nie wiem. Czy jest coś co mogę sprawdzić sama, bez numerologa, żeby mieć choćby orientacyjny obraz? Daty urodzenia mam wszystkich.
Melisa, to zależy od tego ile masz czasu przed podpisaniem. Najprostsze co możesz zrobić sama: zsumuj datę urodzenia każdego z czworga dziedziczących do jednej cyfry i ułóż je obok siebie. Potem weź datę testamentu gdy ją już będziesz znać i zrób to samo. Patrz na to czy wśród waszych liczb życia jest dużo par które sumują się do 9 - to bywa sygnał albo równowagi, albo napięcia domykającego się w sposób trudny do opanowania. Ale powiedz mi najpierw - wasze cztery liczby życia znasz już?
Znam swój numer, to siódemka. Reszty dokładnie nie liczyłam, mogę spróbować. Ale mam pytanie podstawowe - czy to że data testamentu jeszcze nie jest ustalona to problem? Czy mogę liczyć z "możliwymi" datami żeby zobaczyć która byłaby lepsza?
Melisa, a ta siódemka to wychodzi ci z daty urodzenia czy z imienia? Bo w różnych systemach numerologicznych te rzeczy liczy się inaczej i chyba ważne jest żeby wiedzieć o jakiej siódemce mówimy. Pytam bo sama kiedyś wyliczałam swój numer i dostałam dwie różne liczby zależnie od metody.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale próbuję to zrozumieć praktycznie. Melisa ma czworo dziedziczących, jedną datę testamentu i cztery daty urodzenia. Ile jest w sumie liczb do porównania i jak to wygląda wizualnie? Próbuję sobie wyobrazić jak numerolog to w ogóle ogarnia, bo mi wychodzi że to dziesiątki kombinacji.
A wracając do tej Wagi i Barana z tytułu - bo mi to cały czas chodzi po głowie - czy jeśli ktoś z dziedziczących ma Słońce w Wadze albo w Baranie, to ta energia działa dodatkowo na całą układankę? Pytam bo jeden z moich bliskich jest właśnie silnym Baranem i zastanawiam się czy to w takich sytuacjach cokolwiek zmienia.
Czyli Baran i Waga mogą się wzajemnie irytować w takiej sytuacji? Jeden chce działać szybko, drugi analizuje w nieskończoność? To brzmi jak opis konfliktu który znam z autopsji, nie wiedziałam że ma to swój energetyczny odpowiednik.
Paprotka, to jest właściwie największy argument jaki tu padł za tym że to może działać - gdy astrologia i numerologia patrzą na ten sam układ i mówią podobną rzecz niezależnie od siebie. Ale mam pytanie: czy to nie jest trochę tak, że obie te tradycje wywodzą się z podobnych źródeł i dlatego opisują to samo? Tzn. może nie są niezależnymi potwierdzeniami tylko dwiema gałęziami tego samego drzewa?
Ale to jest właśnie problem z tym całym zestawianiem systemów - zawsze można powiedzieć że "oba miały rację" bo interpretujesz wydarzenie pod kątem obu. Goplana postawiła ważne pytanie, ale obawiam się że odpowiedź będzie zawsze "tak, zgadzają się" bo po prostu tak to działa. Wracając do Melisy - czy to wszystko co tu gadamy naprawdę jej pomoże podjąć decyzję o dacie?
Bolek76 dotyka czegoś ważnego, bo faktycznie słucham tej rozmowy i nie wiem już czy jestem bliżej decyzji czy dalej. Z jednej strony ta analiza siódemki i napięcia Baran-Waga coś mi wyjaśnia, z drugiej mam wrażenie że im więcej czynników biorę pod uwagę tym trudniej wybrać. Czy ktoś z was podejmował taką decyzję praktyczną w oparciu o numerologię i jak to wyglądało?
Melisa, ja podejmowałam - przy podpisywaniu umowy dotyczącej nieruchomości. Miałam dwa możliwe terminy, sprawdziłam liczby, wybrałam ten który wyglądał lepiej energetycznie. Nie wiem czy dlatego wszystko poszło gładko, może by poszło tak samo w drugi termin. Ale sam proces sprawdzania sprawił że podeszłam do tego spokojniej i z większą uwagą. Może właśnie o to chodzi?
Melisa, nie musisz odpowiadać publicznie jeśli to zbyt osobiste, ale te pytania Akacji i Karinki są naprawdę kluczowe dla analizy. Jeśli chcesz możemy pójść tym tropem - znać liczbę ścieżki życia każdego z czworga to naprawdę zmienia obraz całości. Bez tego gadamy trochę w ciemno.
Zastanawiam się nad czymś innym. Melisa jest siódemką i ma tendencję do odpuszczania, to wiemy. Ale co z datą samego testamentu mamy już policzone? Bo cały wątek zaczął się od pytania czy liczba dziedziczących wpływa na harmonię, a mi się wydaje że data i liczba osób to dwa różne aspekty i jeszcze ich nie połączyliśmy?
Ale poczekajcie - czwórka dziedziczy, ale każda z tych czterech osób ma swoją liczbę. Więc czy czwórka jako liczba dziedziczących to w ogóle coś znaczy, skoro każda z tych osób wnosi własną wibrację? Malgosia_B, czy ta czwórka grupowa nakłada się jakoś na indywidualne liczby, czy to są zupełnie różne warstwy?
