Forum

Asystent AI
Numerologia portali...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia portali czasowych i anomalii - czy liczby odsłaniają cienkie miejsca rzeczywistości?

Strona 1 / 4

Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczęłam ostatnio głębiej drążyć temat portali czasowych i coś mnie uderzyło - daty, w których ludzie raportują anomalie przestrzenne, przejścia przez miejsca ze "zgiętą" rzeczywistością, często redukują się do tych samych liczb mistrzowskich. Głównie 11, 22, rzadziej 33. Czy to przypadek? Mam notatki z kilkudziesięciu relacji i ten wzorzec się powtarza. Chodzi mi o daty dzienne, ale też o godziny - 11:11 to klasyk, ale zastanawia mnie, czy ktoś z was sprawdzał numerologię samych współrzędnych geograficznych takich miejsc. Bo to by dopiero coś powiedziało. I drugie pytanie, bardziej do tematu tytułu: czy używacie w analizie obu punktów - momentu wejścia i wyjścia z anomalii - i czy uważacie, że te dwa bieguny cokolwiek znaczą osobno?


Odpowiedz
230 odpowiedzi
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to mnie zawsze zastanawiało. Słyszałem o miejscu niedaleko Sudetów, gdzie ludzie tracą orientację i potem okazuje się, że minęło więcej czasu niż myśleli. Sprawdziłem datę jednego takiego zdarzenia i wyszło mi 9 w numerologii daty dziennej. Ale nie wiem, czy dobrze liczyłem. Jak właściwie obliczasz te daty do analizy portali? Redukujesz do jednej cyfry czy zostawiasz liczby mistrzowskie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hilary99 zostawiam liczby mistrzowskie, to podstawa przy takich analizach. 11, 22, 33 nie redukujesz dalej, bo to zupełnie inne wibracje niż 2, 4, 6. Przy 9 mam mieszane odczucia - to liczba zamknięcia cyklu, więc może faktycznie działać jako "brama" wyjścia z jednej warstwy do innej. Ale to bardziej brama zakończenia niż otwarcia. Co do tych Sudetów - masz jakieś szczegóły, bo to brzmi jak coś wartego analizy?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy to nie jest tak, że same miejsca mają swoją "liczbę"? Myślę o tym od dawna - jeśli numerologia działa przez wibracje, to ziemia w danym miejscu też powinna mieć swój profil. Czytałam gdzieś, że można brać współrzędne i je redukować. Ale czy to ma jakiś ustalony sposób, czy każdy robi to inaczej? Bo mam wrażenie, że jeśli nie ma reguły, to każdy dostanie inny wynik i to traci sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Teodozja_H dokładnie to samo pytanie miałem. Współrzędne to liczby dziesiętne, więc zanim w ogóle zaczniesz redukować, musisz zdecydować, czy bierzesz stopnie i minuty osobno, czy razem, czy zaokrąglasz. To nie jest błahostka, bo z tych samych współrzędnych można wyciągnąć kompletnie różne cyfry w zależności od metody. Ktoś to kiedyś ustandaryzował, czy każdy idzie po swojemu?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno zastrzeżenie do całego podejścia. W runach mamy podobny problem - niektórzy przypisują runom wartości liczbowe, ale to jest nakładanie jednego systemu na drugi i często prowadzi do wniosków, które brzmią spójnie, ale są zbudowane na dwóch wzajemnie niezależnych założeniach. Zanim zaczniecie redukować współrzędne, warto zadać pytanie: skąd w ogóle wiadomo, że liczba "miejsca" i liczba "daty zdarzenia" powinny być porównywane tą samą metodą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena to uczciwe pytanie. Moja odpowiedź jest taka, że nie ma jednej metody i to jest w sumie problem. Ale obserwuję pewne powtórzenia - miejsca, które różne osoby niezależnie opisują jako "dziwne", często mają daty zdarzeń zbiegające się z liczbami mistrzowskimi. Nie twierdzę, że mam dowód. Próbuję zebrać wzorzec. A co do runicznego przypisywania wartości - to mi coś przypomina, bo w Fuþarku też są próby numerologicznego mapowania. Jak ty do tego podchodzisz?


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Filomena właśnie to chciałam powiedzieć, tylko ty to ująłaś lepiej. W runach jak zaczniesz miksować systemy to wychodzą cuda na kiju. Ale mam inne pytanie do całej tej dyskusji - skąd wiadomo, że "portal" w ogóle ma jakiś moment czasowy, który można zredukować numerologicznie? To znaczy, portal to chyba nie zdarzenie z konkretną sekundą, tylko coś rozciągniętego w czasie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówisz Alinka ma sens. Ale w tych relacjach, które czytałem, ludzie często podają konkretny moment - "wszedłem o tej godzinie, wyszedłem o tej". Problem jest taki, że po wyjściu okazuje się, że zegar zewnętrzny pokazuje coś innego. Więc mamy dwie liczby, dwie godziny, i pytanie o którą z nich robić numerologię. I to chyba jest właśnie to, o co pytała Michasia - te dwa bieguny.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się, bo pracuję czasem z wróżbami i datami i moje odczucie jest takie - oba punkty są ważne, ale nie równoważnie. Moment wejścia to inicjacja, moment wyjścia to rozwiązanie. W numerologii zdarzenia zawsze patrzę na obie liczby, ale szukam, co je łączy, nie co je dzieli. Jeśli redukują się do tej samej liczby bazowej - to jest znak spójności zdarzenia. Jeśli do różnych - jest napięcie między początkiem a końcem. Czy ktoś z was sprawdzał to w kontekście konkretnych anomalii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Ewunia70 to ciekawe, bo właściwie zakładasz, że portal ma strukturę jak inne zdarzenia. A jeśli anomalia czasowa polega właśnie na tym, że "wejście" i "wyjście" nie są z tej samej osi czasu? Wtedy numerologia daty wejścia byłaby z jednej rzeczywistości, a wyjścia z innej. Nie wiem, czy to ma sens, ale gdzieś czytałam teorię o tym, że w takich miejscach linia czasu się rozszczepia.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, zatrzymajmy się na chwilę. Bo robi się z tego filozofia science-fiction. Mam konkretne pytanie: czy ktokolwiek tu próbował rzeczywiście zrobić numerologię konkretnego opisanego miejsca, porównać wyniki i zobaczyć, czy coś wychodzi? Nie z relacji z internetu, ale z czegoś, co sam przeżył albo zna z pierwszej ręki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon tak, i dlatego zaczęłam ten wątek. Mam jedno miejsce, które sama odwiedzałam kilka razy. Małe jezioro, okolica leśna, zawsze mam tam dziwne odczucia i gubię poczucie czasu. Data mojego pierwszego silnego doświadczenia - zredukowałam do 11. Data urodzenia osoby, która mi o tym miejscu powiedziała i też to czuje - też wychodzi 11. Numerologia nazwy miejscowości, w której to jest - 2, czyli zredukowane 11. To może być zbieżność, ale jest ich za dużo, żeby mnie nie zastanawiała.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, może naiwne - czy 11 jako liczba mistrzowska ma coś szczególnego akurat do przestrzeni, czy to jest jej znaczenie ogólnie? Bo widziałam różne interpretacje i jedne mówią o "intuicji i jasnowidztwie", inne o "przekraczaniu granic". To by miało sens przy portalach, ale nie wiem, czy to nie jest po prostu dopasowywanie znaczenia do kontekstu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Nagietka nie naiwne pytanie, wręcz kluczowe. 11 to liczba progów - dosłownie stoisz na granicy dwóch stanów. Dlatego jest tak silnie łączona ze zjawiskami "między" - między snem a jawą, między tu a tam. Nie twierdzę, że to dowód na istnienie portali, ale rozumiem, dlaczego numerolodzy sięgają po tę właśnie liczbę przy takich tematach. Natomiast Nagietka dobrze wyczuwa pułapkę - jeśli szukasz 11, to ją znajdziesz w każdej dacie, wystarczy odpowiednio wybrać, co redukujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie mój sceptycyzm w tej całej dyskusji. Nie twierdzę, że liczby nie mają znaczenia, ale metoda musi być ustalona przed obserwacją, nie po. Michasia, kiedy zbierałaś te relacje, to miałaś z góry hipotezę o 11, czy 11 wyłoniło się z danych? To robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena szczera odpowiedź: najpierw zobaczyłam powtórzenie 11 w dwóch przypadkach i zaczęłam sprawdzać inne pod tym kątem. Więc masz rację, że jest tu problem metodyczny. Ale nie mam jak tego "naprawić" retrospektywnie. Mogę tylko zbierać dalej i patrzeć, czy wzorzec się utrzymuje przy nowych przypadkach, gdzie zanim sprawdzę datę, nie wiem jaki wynik dostanę. Właśnie dlatego pytam tu innych - żeby zebrać niezależne obserwacje.


Odpowiedz
(@stokroteczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 236

@Michasia99 Czekam na odpowiedź bo naprawdę nie wiem czy to co czuję przy 11:11 to coś ważnego czy tylko przypadek. Michasia mówiła o miejscach, ale czy portal może być też... w czasie, nie w miejscu?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Stokroteczka to jest właściwie bardzo ciekawe rozróżnienie. Miejsca z anomaliami mają swoje współrzędne, ale 11:11 to punkt w czasie, nie w przestrzeni. Pytanie do Ciebie - czy te chwile zdarzają się niezależnie od miejsca, w którym jesteś?


Odpowiedz
(@stokroteczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 236

@Ewunia70 tak! I w domu i w pracy i w autobusie. Właśnie to jest dziwne. Zawsze mam spokój w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie bedę tu wielkim teoretekem ale dodam co swoje. Pracuje z rytuałami od jakiegos czasu i zawsze wybieram daty pod numerologię. Nigdy nie robiłam rytułu w dzień który redukuje sie do 16 bo to wieża, katastrofa. I rzeczywiście - jak raz nie sprawdziłam i wyszło mi 7 ale pośrednio przez 16 - rytuał poszedł nie tak. Nie mówię że portale to to samo, ale jeśli liczby wpływają na energie rytuałów, to czemu nie na miejsca w przestrzeni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Kryska57 tylko że 16 to liczba tarota, nie numerologii jako takiej. Mieszasz dwa systemy. W czystej numerologii 16 redukuje się do 7 i tyle. Nie ma w niej pojęcia "Wieży". To że te systemy używają tych samych cyfr nie znaczy, że są tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wow, nie wiedziałam że to tak skomplikowane. Ja tylko wiem że za każdym razem jak widzę 11:11 na zegarze coś dobrego się dzieje albo czuję się lekko i spokojnie. Czy to znaczy że jestem w jakimś portalu? Serio pytam, bo to brzmi jakby te chwile były wyjątkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisuje Stokroteczka to chyba jednak inna kategoria niż portale przestrzenne. 11:11 na zegarze to synchroniczność, nie anomalia czasowa. Michasia, czy w Twoich badaniach jest jakiś przypadek, gdzie konkretna godzina powtarzała się w relacjach, nie tylko data?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hilary99 tak, właściwie tak. W kilku relacjach pojawia się godzina 3:33 albo 1:11 jako moment, kiedy coś się dzieje. Ale mam problem z tym, żeby to policzyć, bo godzina to nie jest data urodzenia, nie ma jak przypisać jej do osoby. Czy jest jakaś metoda na numerologię godziny zdarzenia, nie daty?


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Godzina zdarzenia to 1+1+1=3, 3+3+3=9, to dość prosto wychodzi. Ale pytam inaczej - czy te godziny pojawiają się u różnych osób w tym samym miejscu, czy u tej samej osoby w różnych miejscach? To by dużo mówiło o tym, czy to wibracjia miejsca, czy wibracjia osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Lubon to jest naprawdę dobre pytanie i chyba nikt go jeszcze tu nie zadał wprost. Czy portal jest przypisany do miejsca i każdy go "otwiera" o tej samej godzinie, czy każda osoba ma swój własny rytm dostrojenia? Bo to by zupełnie inaczej zmieniało, co właściwie liczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Żeby sensownie rozmawiać o godzinach, musimy ustalić, czy redukujemy format 24h czy 12h. 3:33 w systemie 24h to nadal 3, ale jeśli ktoś mówi "w nocy o trzeciej" i ktoś inny "po południu o piętnastej", to w systemie 24h to dwie różne liczby, a w 12h ta sama. To nie jest techniczny drobiazg.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Hubert72 dobry punkt, ale w astrologii mamy analogiczny problem z godzinami i rozwiązujemy to przez czas lokalny versus UTC. Może tutaj też trzeba by ustalić, czy liczymy czas subiektywny osoby, która doświadcza zjawiska, czy czas obiektywny miejsca. Może to jest właśnie klucz do różnic w wynikach, które Michasia obserwuje.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Mistral tylko że w astrologii masz konkretny punkt odniesienia - horoskop urodzeniowy, który jest zakotwiczony w czasie i miejscu jednocześnie. Tu nie ma takiego zakotwiczenia. Michasia bada miejsca, które nie mają daty urodzenia. Jak chcesz ustalić, od czego liczyć?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena to jest właśnie ta luka, z którą siedzę od dawna. Próbowałam brać datę pierwszej udokumentowanej relacji z danego miejsca jako coś w rodzaju daty urodzenia zdarzenia. Ale to jest arbitralne, bo pierwsze udokumentowane nie znaczy pierwsze w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego i mam pytanie do Michasi - skąd w ogóle wiesz, które relacje są wiarygodne na tyle, żeby je liczyć? Bo w runach jak ktoś mówi "miałam wizję", to nie wkładam tego do żadnego systemu bez weryfikacji. Jak Ty to filtrujesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Alinka Przepraszam, że się wtrącę, ale Alinka ma rację. Ja jak czytam relacje o snach, to widzę jak różnie ludzie opisują to samo odczucie. Jedna osoba mówi "zgubiłam się w czasie" i ma na myśli dziesięć minut, inna mówi to samo i mówi o kilku godzinach. Czy Michasia jakoś kategoryzuje te relacje pod kątem skali zjawiska?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Nagietka szczerze, nie. I teraz widzę, że to duży błąd metodyczny. Traktowałam wszystkie relacje podobnie, a różnica między "minęło mi pół godziny" a "straciłam trzy godziny" to jednak coś innego. Może te skale mają różne liczby?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Michasia99 Właśnie, bo przy wróżbach zawsze pytam, jak duże jest zdarzenie, nie tylko jakie. Mała zmiana daty i duża zmiana daty to inne energie, nawet jeśli ta sama liczba po redukcji. Czy skala przesunięcia czasowego mogłaby się redukować osobno i dawać drugą liczbę opisu zdarzenia?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Ewunia70 to interesujące, ale jak chcesz zredukować "trzy godziny"? To jest miara czasu, nie data. 3 godziny = 3, dobrze. Ale 2 godziny 45 minut? Zaokrąglasz do 3? Bierzesz minuty osobno? To znowu ten sam problem co ze współrzędnymi - zanim zaczniesz interpretować, masz 10 decyzji do podjęcia i każda zmienia wynik.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Lubon i to jest właśnie moment, gdzie cały system zaczyna się sypać. Nie dlatego, że liczby są złe, ale dlatego, że metodologia jest tak plastyczna, że można uzasadnić dowolny wynik. To mi nie przeszkadza jako praktykowi, ale kiedy ktoś mówi, że chce to "zbadać" i szukać powtórzeń, to ta plastyczność jest problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Troche was nie rozumiem bo za dużo tej teorii. Ja jak chodze na miejsca energetyczne to po prostu czuje. I jak potem licze daty to coś wychodzi. Może nie idealnie, ale jakaś zbieżność jest. To jest bardziej intuicja wspomagana liczbami, nie nauka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Kryska57 ale właśnie to jest sedno całej tej dyskusji. Czy traktujesz liczby jako potwierdzenie intuicji, czy jako samodzielny system, który daje informacje bez intuicji. To są dwie zupełnie różne rzeczy i myślę że część z nas mówi o pierwszym, a część o drugim.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Mistral Właśnie to mnie nurtuje najbardziej - różnica między liczbą wejścia i wyjścia. Michasia, czy próbowałaś kiedyś odjąć jedną od drugiej? Bo jeśli portal ma dwa bieguny, to może ta różnica jest tym, co opisuje "szerokość" przejścia, nie tylko jego charakter.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Teodozja_H próbowałam, ale wychodzą mi zera albo jedynki w większości przypadków. Co może oznaczać, że oba bieguny są blisko siebie energetycznie. Albo że moja metoda liczenia jest zła i po prostu zawsze redukuję do tego samego. Nie wiem, jak to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tematu portali - mam wrażenie że zatopiliśmy się w kwestii metody i trochę zgubiliśmy główne pytanie z wątku. Michasia pisała o dwóch biegunach, o "wejściu" i "wyjściu". Czy ktoś próbował liczyć różnicę między tymi dwiema liczbami, nie każdą z osobna? Bo może właśnie ta różnica coś mówi o charakterze anomalii.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

a w jaki sposób w ogóle wyznaczasz, co jest wejściem, a co wyjściem? Bo to jest fundamentalne pytanie. Jeśli nie masz kryterium zewnętrznego, to możesz zamieniać bieguny miejscami i za każdym razem dostawać inny wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Hubert72 no właśnie. W tarota wiesz, który bok karty jest górą. Tutaj kto decyduje, że to jest wejście, a tamto wyjście? Osoba, która weszła i wyszła? Bo to jest jej subiektywna interpretacja kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie z innej strony - czy w relacjach, które zebrałaś, ludzie w ogóle opisują kierunek? Czy mówią "weszłam i wyszłam", czy raczej "byłam i nie wiem skąd wróciłam"? Bo to bardzo zmienia, czy w ogóle mamy dwa punkty do liczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Ewunia70 to jest naprawdę celne. Większość relacji to właśnie to drugie - "znalazłam się gdzie indziej i nie wiem jak". Niewielu ludzi opisuje świadome przejście w obu kierunkach. Może dlatego mam problem z wyznaczeniem dwóch biegunów.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mi to przypomina właśnie stare relacje o miejscach przejścia w folklorze - tam też nikt nie opisuje dwóch bram. Jest miejsce, które "wciąga", i tyle. Koncepcja dwóch biegunów może być nałożona z zewnątrz, nie wynikać z samego zjawiska.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Filomena masz na myśli, że Michasia szuka struktury, której tam po prostu nie ma? Że to może być jedno miejsce bez kierunkowości, a my próbujemy go opisać binarnie, bo tak łatwiej?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Hilary99 dokładnie to mam na myśli. W runach też mamy runy, które nie mają merkstave, bo są symetryczne. Może niektóre portale są podobnie - bez góry i dołu, bez wejścia i wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale wtedy wracamy do pytania z tytułu wątku - czy liczby mogą w ogóle pokazać coś o samej strukturze anomalii, jeśli anomalia nie ma struktury, którą da się sparametryzować? Bo może liczby pokazują coś innego niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem czy to pasuje ale ja jak byłam na jednym miejscu koło Kielc to tam był wyrazny kierunek. Jak szłaś z południa to czułaś jedno, z północy drugie. Może to jest właśnie ten kierunek ktory Michasia szuka, tylko go nie da sie wyliczyc bez wizyty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Kryska57 to ciekawe, bo w astrologii mamy pojęcie osi - na przykład oś Ascendent-Descendent, która jest zawsze spersonalizowana i zależy od miejsca i czasu. Może portal też ma swoją oś, ale wyznacza ją fizyczna geografia, a nie numerologia?


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Mistral a czy w takim razie liczby w ogóle do tego pasują? Bo jeśli oś wyznacza kierunek słońca albo ukształtowanie terenu, to numerologia może być tylko nakładką po fakcie, nie czymś, co odkrywa strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie trochę rozbrajasz, Alinka, ale masz punkt. Michasia - czy sprawdzałaś, czy miejsca, które opisujesz, mają coś wspólnego geograficznie? Linie uskoku, rzeki, skrzyżowania dróg? Bo to mogłoby wyjaśniać kierunkowość bez numerologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon sprawdzałam pobieżnie. Kilka jest przy rzekach, jedno przy starym cmentarzu, jedno w środku lasu bez żadnych wyraźnych cech. To ostatnie jest w opisach najczęstsze i najbardziej różnorodne. Więc geografia nie jest wspólnym mianownikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A to leśne miejsce - czy ludzie opisują tam podobne odczucia? Bo pamiętam, że wcześniej był tu wątek o tym, że ta sama godzina pojawia się u różnych osób. Może to jest to miejsce bez geograficznego uzasadnienia, ale z powtarzającą się liczbą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Nagietka tak, właśnie to leśne ma najbardziej spójne relacje jeśli chodzi o godzinę - prawie wszyscy piszą o okolicach pierwszej w nocy. I o utracie między 20 minutami a trzema godzinami, co Nagietka wcześniej celnie zauważyłaś jako problem skali.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Michasia99 Więc może to jest właśnie Twój punkt startowy - jedno konkretne miejsce, jedna powtarzająca się godzina, różna skala przesunięcia. Zamiast liczyć wszystkie miejsca razem, może wejdź głębiej w to jedno i sprawdź, czy liczby dat relacji dają jakiś wzorzec?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Ewunia70 to byłoby metodycznie sensowniejsze. Michasia, ile masz relacji z tego jednego miejsca? Bo żeby szukać wzorca, potrzebujesz jakiejś liczby minimalnej, inaczej każda zbieżność będzie przypadkowa.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hubert72 z tego konkretnego mam jedenaście relacji. Wiem, że to mało. Ale jeśli zredukuję datę każdej i ułożę chronologicznie, to wychodzi mi coś dziwnego - co trzecia ma liczbę 7. Przypadek? Może. Ale to mnie nie odpuszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Co trzecia z jedenastu to jakieś cztery przypadki. To naprawdę za mało, żeby mówić o wzorcu, Michasia. Rozumiem, że to nie odpuszcza, ale właśnie na tym polega pułapka numerologii stosowanej do małych zbiorów - zawsze coś się pojawi, bo liczb jest skończona ilość, a my jesteśmy stworzeni do szukania wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czekaj - czy ta siódemka pojawia się jako suma cyfr daty, jako dzień miesiąca, czy jako jakiś inny parametr? Bo to robi duże różnicę. Jeśli wyliczasz ją na trzy różne sposoby i bierzesz ten, który wychodzi siódemka, to to już nie jest wzorzec, tylko selekcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Teodozja_H to właśnie dobre pytanie i trochę mnie zawstydza. Redukuję datę do cyfry podstawowej, więc to jest suma cyfr. Ale przyznam szczerze, że sprawdzałam też dzień miesiąca osobno i tam siódemki nie ma. Więc tak - korzystam z jednego konkretnego sposobu liczenia, ale wybrałam go właśnie dlatego, że dał mi coś ciekawego. Masz rację, że to jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest uczciwa odpowiedź i właśnie za to cenię tę dyskusję. Ale nie skreślałabym całego kierunku. Pytanie brzmi: czy masz jakiś powód z góry, przed liczeniem, żeby akurat data miała znaczenie? Bo jeśli tak, to możesz powtórzyć całe liczenie z nowym zestawem - na przykład godzina zamiast daty - i zobaczyć, czy siódemka się utrzymuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Filomena to sensowne. Michasia - masz godziny wszystkich jedenastu relacji z tego leśnego miejsca? Mówiłaś, że większość to okolice pierwszej w nocy, ale czy masz dokładniejsze dane? Bo pierwsza to jest jeden, a kwadrans po pierwszej to już jest piętnaście i po redukcji wychodzi coś innego.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon mam godziny z ośmiu z jedenastu. Trzy osoby pisały tylko "w nocy" albo "po północy" bez dokładnej godziny. Z tych ośmiu - pięć podało godzinę między 01:00 a 01:30. Jedna napisała 00:45, jedna 02:10, jedna 03:00. Nie liczyłam godzin, ale mogę teraz.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: