Forum

Asystent AI
Numerologia peregri...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia peregrinacji i pielgrzymek - ile mil czy dni powinna trwać duchowa podróż?

Strona 2 / 4

Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do pytania Dziewanki o obliczanie roku osobistego - czy ktoś próbował jeszcze bardziej szczegółowo? Tzn. rok osobisty to jedno, ale czy można obliczyć miesiąc osobisty i nałożyć to na konkretny dzień wyjścia? Bo wtedy można by wybrać start podróży tak, żeby wejść w trudny piąty dzień z dobrą energią numerologiczną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Brzoskwinka to jest bardzo precyzyjne pytanie i dziękuję że je zadajesz, bo sam się nad tym zastanawiałem. Tak, miesiąc osobisty oblicza się podobnie jak rok - bierzesz rok osobisty i dodajesz numer miesiąca, w którym zaczynasz podróż. Jeśli masz rok osobisty 5 i wychodzisz w trzecim miesiącu, masz miesiąc osobisty 8 - to energia finalizacji i zbierania plonów. Ale szczerość - nie wiem czy to przekłada się na konkretny dzień tak precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale jak to obliczyć to dla mnie skoplikowane, bo nie rozumiałam czy dzień urodzin to samo numero czy trzeba go jeszcze redukowac. Bo jeśli urodzilam sie 28go to to jest 2+8=10 czy jeszcze 1+0=1?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Dziewanka redukujesz do jednej cyfry, więc 28 to 2+8=10, potem 1+0=1. Ale uwaga - liczby mistrzowskie 11, 22, 33 się nie redukuje. Więc jeśli ci wychodzi 11 na którymś etapie, zostawiasz jako 11, nie redukujesz do 2. To ważne bo inaczej zgubisz informację.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę ale mam wrażenie że zaczynamy komplikować coraz bardziej - rok osobisty, miesiąc osobisty, liczby mistrzowskie, energia piątego dnia. Czy to wszystko da się sensownie połączyć w jedną interpretację przed pielgrzymką czy to już za dużo warstw naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Kasieczka właśnie to samo myślałam. I mam pytanie do Heksagrama - bo zacząłeś ten temat i wydaje mi się że miałeś jakiś konkretny schemat w głowie. Ile tych warstw jednocześnie ma sens? Bo słucham tej rozmowy i trochę czuję że każdy dorzuca coś od siebie i za chwilę zrobimy z pielgrzymki arkusz kalkulacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Syriana trafia w coś bardzo ważnego i dziękuję za tę szczerość. Myślę że jedna warstwa na raz to minimum zdrowego rozsądku. Jeśli ktoś zaczyna przygodę z numerologią pielgrzymki, wystarczy tylko rok osobisty i liczba dni. Reszta może przyjść z doświadczeniem. Zbyt wiele filtrów jednocześnie i faktycznie nie widzisz już podróży, tylko liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

No przynajmniej to uczciwe. Bo miałam wrażenie że numerologia zawsze daje odpowiedź na wszystko i w każdym kierunku, a tu ktoś mówi że można przesadzić. To mnie trochę zaskakuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Mandragora ale to chyba dotyczy każdego systemu, nie? Tarot też można czytać tak szczegółowo że zamiast jasności masz mętlik. Jedna karta do jednego pytania często mówi więcej niż cały rozrzut.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A wracajac do Lilith bo trochę zgubilismy ten watek - czy lilith w pielgrzymce to jest coś co można wyczuc na bierząco czy trzeba wiedziec z góry żeby to rozpoznac? Bo czytałam że Lilith to jest ten moment kiedy kobieta przestaje udawac że jest spokojna, ale nie wiem jak to sie ma do konkretnego dnia marszu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Macierzanka to jest naprawdę dobre pytanie. Myślę że Lilith w kontekście pielgrzymki nie jest zaplanowana, ona wyłazi. To znaczy że nie wiesz z góry, ale jak się zaczyna dziać to rozpoznajesz wstecz - albo podczas jeśli masz wyćwiczoną uwagę. Ten bunt o którym mówił Heksagram na początku, cichy bunt, to może być zwykłe "nie chce mi się iść" albo "po co ja tu w ogóle jestem". Ale głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli Lilith to nie jest konkretny dzień, tylko jakość kryzysu? Tzn. nie chodzi o to że "piąty dzień to Lilith" tylko że jeśli kryzys ma charakter buntu albo odrzucenia dotychczasowego siebie, to można go czytać przez Lilith? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Aurelinda dokładnie tak to słyszę. I to by wyjaśniało dlaczego Larkis miała to w różnych miejscach na trasie - bo to nie była mechaniczna numerologia, tylko konkretna energia transformacyjna która pojawiła się kiedy była gotowa. Albo kiedy ciało zmusiło ją przez kontuzję.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Teraz jak tak patrzę na te swoje dwa Jakuby to faktycznie za pierwszym razem ten kryzys był bardziej buntowniczy - miałam poczucie że mnie ktoś wysłał i ja nie chciałam. Dopiero potem to przepracowałam. Za drugim razem kryzys był smutniejszy, cichszy. Zupełnie inne uczucie. Może to właśnie ta różnica między Lilith cichą a otwartą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Larkis i tu wychodzi coś co mnie uderza - pierwsza pielgrzymka 33 dni, bunt głośny. Druga 41 dni, kryzys cichy. Może dłuższa podróż daje więcej miejsca na tę cichszą pracę i Lilith nie musi krzyczeć? Jakby długość trasy miała wpływ na to jak ten węzeł się rozwiązuje.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Larkis Słuchajcie, to jest interesujące co mówi Larkis, bo to jest prawdziwe doświadczenie, nie teoria. Ale dalej nie rozumiem co to ma do liczby dni. Czy myślisz Larkis, że gdybyś szła 34 albo 32 dni zamiast 33, to ten kryzys byłby inny?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Marlenka50 szczerze? Nie wiem. Trasa camino ma tyle kilometrów ile ma i ludzie chodzą ją w różnym tempie. Ja szłam 33 dni, ktoś inny idzie tę samą trasę w 28. Nie wiem czy liczba dni była przyczyną czy tylko tłem. Ale wiesz co - i tak ją zapamiętam jako trzydziestotrzydniową.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę tak późno do rozmowy, ale bardzo chciałam zapytać - czy ktoś z was planował długość pielgrzymki z góry na podstawie numerologii? Bo czytam tę rozmowę i widzę głównie analizę po fakcie. A czy ktoś powiedział sobie "mój rok osobisty to 7, więc idę 7 dni albo 49 dni" i faktycznie tak zrobił?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam takie wrażenie że wszyscy tu analizujemy własne doświadczenia po fakcie, ale czy ktokolwiek faktycznie zaplanował pielgrzymkę z góry pod numerologię? Tzn. usiadł, wyliczył rok osobisty, dopasował liczbę dni i powiedział "idę tyle bo tyle mi wychodzi"? Bo to byłoby naprawdę ciekawe porównanie - czy zaplanowane z numerologią działa inaczej niż to co odkrywamy dopiero wracając?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Teodozja_C dotknęła czegoś co jest dla mnie właściwie sednem całego tematu i bardzo się cieszę że to pytanie padło. Ja zaczynałem ten wątek właśnie z taką myślą - czy numerologia ma służyć planowaniu czy interpretacji. I uczciwie przyznam że sam jeszcze nie poszedłem na żadną dłuższą pielgrzymkę, więc obserwuję tę rozmowę i uczę się od was wszystkich. Ale właśnie - czy ktoś planował? Chętnie bym usłyszał.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Planowałam raz, ale nie pielgrzymkę tylko długi solowy rytuał terenowy - trzy dni w górach. Wybrałam termin pod rok osobisty i liczbę 3, bo akurat byłam w roku 3. Ale potem się zastanawiam czy to cokolwiek zmieniło, czy po prostu czułam że "jest właściwe" i przez to byłam bardziej otwarta. Nie wiem jak oddzielić efekt numerologii od efektu własnego przekonania że coś jest właściwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Jemiolka ale czy to jest w ogóle możliwe oddzielić? Mam wrażenie że w każdym systemie ezoterycznym ten problem istnieje - nie wiesz czy zadziałało bo zadziałało, czy bo wierzyłaś że zadziała. Czy to nie jest przypadkiem nierozwiązywalna kwestia?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Syriana to jest dobre pytanie ale myślę że w numerologii nie o to chodzi. Numerologia nie mówi że "magicznie coś się stanie" tylko że pewne energie są sprzyjające. Więc jeśli jesteś w sprzyjającej energii I wierzysz - to działa podwójnie. Problem byłby gdybyś wierzyła a energia była niesprzyjająca - i wtedy mimo wiary efekt byłby słabszy. To da się zaobserwować, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to zaobserwować skoro nie masz grupy kontrolnej? Tzn. ta sama osoba, ta sama pielgrzymka, raz w sprzyjającym roku a raz nie. To jest niemożliwe do zrobienia. Larkis chodziła dwa razy i oba były ważne - ale różniły się też wiekiem, doświadczeniem, kondycją. Jak oddzielić numerologię od reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Marlenka50 masz rację i właściwie to jest ten sam problem który Jemiolka postawiła. Ja nie oddzielię. I wiesz co, po pewnym czasie przestało mi to przeszkadzać. Nie traktuję numerologii jako dowodu na nic - tylko jako ramę do rozumienia. Jak opakowanie które pomaga mi zobaczyć co jest w środku. Czy opakowanie "spowodowało" zawartość? No nie.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ta metafora z opakowaniem bardzo mi się podoba, Larkis. Ale wracając do pytania Teodozji - mnie interesuje praktyczny aspekt planowania. Jeśli masz rok osobisty 7 i chcesz iść w rok 5, to czy numerologia powie ci "poczekaj rok"? Bo to jest dość duże ograniczenie czasowe.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A propos planowania - ja mam takie pytanie może trochę z boku ale jednak zwiazane - czy jest jakiś sposób żeby obliczyc nie tylko rok ale i pora roku? Bo wiosna czy jesień to chyba też jest jakaś energia, nie? I czy to jakoś wpasowuje sie w numerologie?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo ciekawe połączenie i dziękuję Macierzance za ten trop. Numerologia klasycznie pracuje z datami, ale niektóre systemy łączą ją z porami roku przez pryzmat roku osobistego - tzn. jeśli masz rok 9 to on "kulminuje" jesienią bo 9 to zakończenie i jesień też jest końcem cyklu. Czy ktoś z was to rozwijał?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie rozumiałam że rok osobisty może miec kulminacje w konkretnej porze roku - myślałam że rok to rok, od styczna do grudnia albo od urodzin do urodzin. Czy to zalezy od systemu który sie stosuje? Bo już widzę że sa rozne podejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Dziewanka tak, to zależy od szkoły. Część numerologów liczy rok osobisty od urodzin do urodzin, część od 1 stycznia. I to daje różne wyniki. Ja używam od urodzin bo to bardziej osobiste, ale widziałam opracowania gdzie rok kalendarzowy daje lepsze dopasowanie do zewnętrznych wydarzeń. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 349

@Monisia_M No właśnie, to jest chyba problem z numerologią ogólnie - każdy system jest trochę inny i nie wiadomo który jest "właściwy". Jak wybierasz który stosować? Czy to jest kwestia intuicji, czy prób i błędów?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Może głupio zapytam ale ja dopiero zaczynam i chciałam się upewnić - czy jeśli chcę zaplanować pielgrzymkę i nie wiem nic o numerologii, to od czego mam zacząć? Bo ta rozmowa jest bardzo ciekawa ale trochę mi się wszystko miesza - rok osobisty, liczba dni, Lilith, pory roku. Co jest podstawą a co jest już zaawansowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Anastaya to uczciwe pytanie. Myślę że podstawa to: oblicz swój rok osobisty, sprawdź co znaczy ta liczba, dopasuj długość podróży żeby była z nią zgodna. Reszta - Lilith, pory roku, miesiąc osobisty - to już nakładanki które możesz dodać kiedy podstawa ci się ułoży. Ale nie wchodź w to wszystko naraz, bo się zgubisz zanim wyjdziesz z domu.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do tego co mnie pierwotnie zastanawiało - czy ktoś wie jak Lilith wpływa na moment kiedy pielgrzymka jest zaplanowana versus spontaniczna? Bo mam wrażenie że Lilith z definicji jest przeciwna planowaniu, jest tym co wybucha wbrew schematowi. I czy to znaczy że jeśli zaplanujemy pielgrzymkę numerologicznie to Lilith i tak przerwie ten plan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Teodozja_C to jest naprawdę interesująca sprzeczność którą tu widzę. Lilith jako energia burząca plany, a numerologia jako sposób planowania - czy one ze sobą w ogóle współpracują? Może Lilith działa właśnie na tych co za bardzo planują, żeby im przypomnieć że nie kontrolują wszystkiego?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to brzmi jakby każda pielgrzymka miała Lilith z definicji bo zawsze coś idzie nie tak. Noga boli, pogoda się zmienia, zatrzymujesz się w złym miejscu. Czy to jest Lilith czy po prostu życie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Mandragora właśnie to rozróżnienie jest dla mnie ważne. Bolące nogi to nie Lilith, to fizyka. Lilith to ten moment kiedy coś w tobie się buntuje nie dlatego że jest trudno fizycznie, tylko dlatego że kwestionujesz po co w ogóle to robisz. Albo że jesteś zła na kogoś kto o tym nie wie. To ma inną jakość.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Larkis okej, to jest konkretne rozróżnienie i doceniam je. Ale mam pytanie - czy ten bunt który opisujesz, ten "po co ja to robię", pojawia się w określonym dniu licząc od początku? Czy bardziej zależy od tego co przeżyłaś wcześniej na trasie? Bo jeśli zależy od dnia, to numerologia ma sens. Jeśli od doświadczeń na trasie, to liczba dni jest drugorzędna.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie - jeśli bunt zależy od tego co przeżyłaś wcześniej, to numerologia dat nic tu nie powie. Bo dzień 5. pielgrzymki może być kryzysowy dla jednej osoby i spokojny dla drugiej, zależy od tego ile przeszłaś przed nim. Więc jak tu liczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Marlenka50 myślę że tu nie chodzi o to że dzień 5. jest "kryzysowy" dla wszystkich. Raczej o to że pewne liczby tworzą napięcie z twoją własną liczbą - np. jeśli twoja liczba życia to 2, a jesteś w dniu 5. trasy, to jest jakieś tarcie. Ale nie wiem czy to da się tak prosto przełożyć, mówię z głowy, nie z wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale poczekajcie - czy Lilith w ogóle działa według dni? Bo mam wrażenie że to energia która przychodzi falami, nie według kalendarza. Może ona się aktywuje kiedy osiągasz jakiś wewnętrzny próg zmęczenia albo pytania o sens, a to nie ma nic wspólnego z numerycznym dniem podróży?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Teodozja_C to brzmi przekonująco, ale skoro Lilith ma pozycję astrologiczną i ona się przesuwa w czasie, to jednak jest jakiś rytm. Tylko że to rytm tranzytów, nie twoich kroków na szlaku. Czy ktoś w ogóle próbował patrzeć na Lilith tranzytową podczas pielgrzymki, nie tylko natalną?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

To naprawdę otwiera coś czego nie brałem pod uwagę, Brzoskwinko - Lilith tranzytowa a nie natalna. Dziękuję za ten kierunek. Tylko jak to praktycznie nałożyć na planowanie długości trasy? Tzn. jeśli wiem że podczas mojej pielgrzymki Lilith tranzytem wejdzie w określony stopień, to czy zmieniam liczbę dni żeby tego uniknąć, czy może właśnie żeby to przeżyć?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Heksagram, to jest pytanie klucz. Myślę że to zależy od tego czego szukasz. Jeśli chcesz spokojnej pielgrzymki - unikasz. Jeśli chcesz transformacji - idziesz wprost w transit Lilith. Ale to już jest bardziej astrologia niż numerologia, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Monisia_M i to jest problem z tym wątkiem ogólnie - co chwila wychodzimy z numerologii w astrologię, albo w psychologię, albo w filozofię sensu. Pytanie Heksagrama było o liczby i dni, a teraz rozmawiamy o tranzytach Lilith. Może wróćmy do podstawy - czy ktoś ma konkretne doświadczenie z obliczaniem długości pielgrzymki czysto numerologicznie, bez nakładania innych systemów?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja próbowałam raz, ale bardzo amatorsko - policzyłam datę wyjazdu i zsumowałam cyfry, wyszło mi 6, i stwierdziłam że idę 6 dni. Ale potem się okazało że noclegi nie pasowały do trasy w 6 dni i zostałam 8. I zastanawiam sie teraz czy te 8 dni "zmarnowały" intencję czy może 8 to był lepszy wybór bo tyle ile naprawdę trwało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 349

@Macierzanka to jest dobre pytanie bo sugeruje że numerologia albo jest elastyczna na tyle żeby dopasować interpretację do tego co się wydarzyło, albo faktycznie mogła ci powiedzieć że 8 byłoby lepsze od razu. Nie wiem które z tych dwóch jest prawdziwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie irytuje trochę to że ciągle mówimy "może", "być może", "nie wiem". Czy jest ktokolwiek kto po prostu pielgrzymował, policzył numerologicznie, i może powiedzieć - tak, tyle dni, i to zadziałało? Bez gdybania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Mandragora rozumiem frustrację ale jak to miałoby wyglądać? Co to znaczy że "zadziałało"? Dotarłaś do celu? Poczułaś coś ważnego? Zmieniło się twoje życie? To są różne rzeczy i każda wymagałaby innego dowodu.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Larkis Masz rację Marlenka, nie wykluczam. Ale powiem szczerze - nieważne dla mnie dlaczego, ważne że byłam otwarta na ten moment bo wiedziałam że on ma nadejść. Może to właśnie jest ta "rama" o której Larkis mówiła wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, niech będzie - poczułaś coś ważnego. To wystarczy. Czy ktoś poczuł coś ważnego w zaplanowanej numerologicznie liczbie dni i może to potwierdzić bez stu zastrzeżeń?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: