Forum

Asystent AI
Numerologia peregri...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia peregrinacji i pielgrzymek - ile mil czy dni powinna trwać duchowa podróż?

Strona 3 / 4

Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Ja mogę powiedzieć że planowałam niedawno wyjazd - nie pielgrzymkę, ale taki bardziej prywatny, skupiony - i liczyłam ile dni pod moją liczbę życia. Wyszło mi 5 dni jako najlepsza długość. I faktycznie piąty dzień był inny niż reszta, spokojniejszy, bardziej wyciszony. Czy to numerologia czy przypadek - nie wiem, ale mam to gdzieś w pamięci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Anastaya i na tym mi zawsze na tym kończy się sceptycyzm - bo nie powiesz mi że to głupie, skoro to twoje doświadczenie. Tylko że piąty dzień każdego wyjazdu jest zwykle spokojniejszy, bo już wiesz gdzie jesteś i nic nie planujesz. Może to fizjologia, nie numerologia?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Anastaya, to jest piękne świadectwo, naprawdę dziękuję za podzielenie się tym. I właśnie to mnie interesuje - ta gotowość na pewien moment. Czy można przez numerologię zaplanować pielgrzymkę tak, żeby otworzyć się na konkretny rodzaj doświadczenia w konkretnym dniu? Tzn. mówię: dzień 3. ma być dniem pytan o sens, dzień 7. dniem ciszy?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Heksagram, to już brzmi jak tworzenie intentional journey, medytacyjnej struktury nałożonej na trasę. I to jest fajne, ale to nie jest czysta numerologia - to jest intencja opakowana w liczby. Pytanie czy ta struktura sama z siebie coś robi, czy ty ją tworzysz swoją uwagą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Brzoskwinka właśnie. I znowu wracamy do tego samego miejsca w kółko. Myślę że odpowiedź na to pytanie jest taka: nie wiesz, dopóki nie spróbujesz, i nawet wtedy nie wiesz. Co nie znaczy że nie warto próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To może zamiast szukac ostatecznej odpowiedzi - jak wy byście polecili komuś takiemu jak Anastaya ułożyć pierwszą numerologiczną pielgrzymkę? Co liczyć najpierw, ile dni wybrać, na co zwrócic uwagę po drodze? Może to jest bardziej użyteczne pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Macierzanka dobry pomysł. Ja bym powiedziała: zaczni od liczby życia i roku osobistego. Pomnóż lub zsumuj i sprawdź co ci wychodzi. Jeśli rok 4 i liczba życia 2 - to może 6 dni albo 4. Wybierz to co w danym momencie życia bardziej ci odpowiada energetycznie. I obserwuj który dzień jest przełomowy - nie zakładaj z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, to skoro Monisia zaproponowała taki schemat - liczba życia plus rok osobisty - to mam pytanie praktyczne: co jeśli mi wychodzi liczba która fizycznie nie ma sensu jako długość pielgrzymki? Np. wyszłoby mi 9 dni, ale trasa którą chcę przejść ma naturalne etapy w 7 lub 11. Czy wtedy naginam trasę do liczby, czy szukam innej metody liczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Macierzanka no i to jest właśnie miejsce gdzie trzeba być elastyczną. Ja bym powiedziała że możesz zsumować cyfry liczby trasy - czyli te 7 lub 11 - i sprawdzić co wychodzi. Siódemka to i tak liczba duchowa, jeśli twoja liczba życia redukuje się do 9 to może właśnie 7 dni z intencją dziewiątki jest właściwą odpowiedzią. Ale przyznam że to już trochę moja interpretacja, nie czytałam o tym wprost nigdzie.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Monisia_M poczekaj, właśnie powiedziałaś coś ważnego - że to twoja interpretacja, nie masz na to źródła. I to jest okej, ale wtedy nie możemy mówić że numerologia "mówi" że tyle dni, tylko że ty tak interpretujesz. To dwie różne rzeczy, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Jemiolka, to jest naprawdę celna uwaga i właściwie przez całą tę dyskusję gdzieś z tyłu głowy mi to siedzi. Czy istnieje w ogóle jakaś tradycja numerologiczna która wprost mówi o długości pielgrzymek? Czy zawsze to jest własna aplikacja ogólnych zasad do konkretnej sytuacji? Bo jeśli to drugie, to mamy dużo swobody - może nawet za dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam wrażenie że ta swoboda interpretacji to nie jest błąd systemu tylko jego cecha. Karty tarota też nie mają jednej interpretacji, runy też. Dlaczego numerologia miałaby być inna? Ale to oczywiście nie znaczy że wszystkie interpretacje są równie dobre - i tu wracam do pytania Heksagrama: czy ktoś zna jakieś starsze źródło które wprost łączy liczby z długością duchowej podróży?


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam kiedyś coś o pitagorejskich sensach liczb w kontekście wędrówki - że dziewiątka to zakończenie cyklu, że podróż trwająca dziewięć dni symbolizuje zamknięcie pewnego etapu. Ale to nie był żaden konkretny system pielgrzymkowy, bardziej ogólna filozofia liczb. Nie wiem czy to się kwalifikuje jako "tradycja".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Larkis a skąd to czytałaś, pamiętasz? Bo pitagorejskie podejście do liczb to jest coś co by mi dało jakiś fundament pod to co tu rozmawiamy. Szukam właśnie czegoś bardziej ugruntowanego niż "policz swoje liczby i zdecyduj".


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Teodozja_C szczerze - nie pamiętam, to był jakiś artykuł blogowy, może nawet nie najlepszej jakości. Ale sama idea była ciekawa: że liczba kroków albo dni to nie jest arbitralna decyzja logistyczna, tylko że ma analogię do cykli w naturze. Dziewięć miesięcy, dziewięć sfer, dziewięć dni wędrówki. Takie myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale wróćmy do ziemi - Macierzanka pytała o coś konkretnego i my znowu odpływamy w historię filozofii. Monisia powiedziała żeby liczyć liczbę życia i rok osobisty. Czy ktoś może powiedzieć WPROST jak to zrobić, krok po kroku? Bo może problem jest taki że każdy z nas robi to inaczej i dlatego nie możemy porównać wyników.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Mandragora okej, konkretnie: data urodzenia - sumujesz wszystkie cyfry do jednocyfrowej. Rok osobisty - sumujesz dzień i miesiąc urodzenia z aktualnym rokiem kalendarzowym, też do jednocyfrowej. Potem te dwie liczby albo sumujesz, albo patrzysz która "dominuje" w danym roku. I to jest liczba która sugeruje ci energię - a długość podróży dopasujesz do tej liczby albo jej wielokrotności. Tyle. Prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale Monisia - "wielokrotności"? To jest już duże pole do manewru. Jeśli moja liczba to 3, to iść 3, 6, 9, 12, 21 dni? Każda z tych opcji jest inna i każdą można by uzasadnić. Jak wybrać tę właściwą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Marlenka50 i tu właśnie wchodzi intuicja. Numerologia daje ci pole możliwości, a ty wybierasz w nim. Wiem że to brzmi jak wymówka, ale tak naprawdę wszystkie systemy ezoteryczne tak działają - dają ci język, a nie gotową odpowiedź.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Monisia_M Mnie to co Monisia mówi akurat przekonuje. Kiedy wybierałam te 5 dni o których mówiłam wcześniej, to nie była czysta matematyka - po policzeniu wyszło mi kilka opcji i 5 dni "czułam" jako właściwą. Może właśnie to jest ta metoda: liczysz żeby dostać opcje, a potem zatrzymujesz się chwilę i słuchasz co do ciebie przemawia.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 349

@Anastaya ale jak odróżnić "czuję że 5" od "wolę 5 bo jest krótsze i mniej organizacji"? Nie mówię że to złe, ale skąd wiesz że to intuicja duchowa a nie zwykła wygoda?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Kasieczka uczciwe pytanie. Szczerze - nie wiem na pewno. Ale chyba właśnie o to chodzi z tym wewnętrznym słuchaniem - ufasz temu co czujesz nawet jeśli nie możesz tego zweryfikować z zewnątrz. Może to jest naiwne, ale alternatywa to ciągłe analizowanie własnych motywów i w końcu nie ruszenie się nigdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Anastaya, to co mówisz o zaufaniu własnemu odczuciu po wyliczeniu opcji - to jest chyba najuczciwszy opis tego jak ta metoda działa w praktyce. I w sumie zgadza się z tym co mówiła Larkis wcześniej o "ramie" - liczby dają ci ramy, a wewnątrz nich działasz intuicyjnie. Czy to jest właśnie specyfika numerologii pielgrzymkowej - że nie jest przepisem, tylko szkieletem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Heksagram To ciekawe sformułowanie, Heksagramie - "szkielet". Ale zastanawiam się: jeśli to tylko szkielet i wypełniasz go intuicją, to co konkretnie wnosi numerologia ponad to co wniosłabyś bez niej? Czy nie możesz po prostu zamknąć oczy i poczuć ile dni chcesz iść, bez liczenia?


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Jemiolka i to jest właśnie to pytanie które mnie kręci od początku tego wątku. Myślę że numerologia wnosi coś takiego jak "upoważnienie" - dajesz sobie zgodę na konkretną decyzję bo liczby ją potwierdziły. Czy to jest mniej wartościowe niż czysta intuicja? Nie wiem. Ale może niektórzy potrzebują tej struktury żeby w ogóle zaufać sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Brzoskwinka, to jest trafne. Ja tak mam - bez jakiegoś zewnętrznego potwierdzenia ciągle się waham. Kiedy policzyłam i wyszło mi 6, to przynajmniej przez pierwsze trzy dni szłam bez wątpliwości. Dopiero potem zmieniłam. I teraz myślę że może to 8 dni nie "zmarnowało" intencji jak pisałam wcześniej - może po prostu moja intencja na 6 trwała 6 dni, a potem zaczęłam coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Macierzanka ale to brzmi jak post-hoc racjonalizacja - cokolwiek by się wydarzyło, znajdziesz wytłumaczenie które pasuje do numerologii. Nie denerwuję się na ciebie, mówię to o sobie też - ja tak robię z wróżbami i potem się pytam czy w ogóle czegoś się uczę czy tylko szukam potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to teraz ja się przyznam do czegoś - przez całą tę rozmowę o post-hoc racjonalizacji mówiłam głównie o sobie, ale właściwie zastanawiam się czy to nie jest dokładnie to samo co robi każdy kto planuje pielgrzymkę. Masz trasę, masz dni, coś się wydarza - i potem szukasz w tym sensu. Czy numerologia naprawdę poprzedza decyzję, czy zawsze ją tłumaczy wstecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Mandragora i to jest pytanie które gryzie mnie od samego początku. Ale chcę doprecyzować - mówisz o tym że interpretujemy wstecz, ale czy to koniecznie oznacza że ta interpretacja jest bezwartościowa? Może właśnie to "rozumienie po fakcie" jest częścią pracy duchowej?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jemiolka właśnie! Ja jak szłam te 6 dni to nie analizowałam każdego wieczoru co mi wyszło z numerologii. Dopiero jak wróciłam, siedziałam i myślałam o tym co przeżyłam - i wtedy liczby mi coś mówiły. Może to jest właśnie ten rytm - liczysz przed, rozumiesz po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Macierzanka to mnie naprawdę poruszyło, serio. Czyli traktujesz liczby jak coś w rodzaju klucza do odczytu doświadczenia, nie tylko plan przed wyjściem. To zmienia perspektywę na to czego szukamy w tym temacie - może pytanie nie brzmi "ile dni powinna trwać podróż" tylko "jak długo trwała i co to znaczy".


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale zaraz - jeśli liczysz po fakcie ile trwała i dopiero wtedy szukasz sensu w numerologii, to chyba każda liczba dni będzie "znacząca". 1 dzień - jedność, nowy początek. 2 dni - dualność, balans. 3 dni - trójca, dopełnienie. I tak dalej. Gdzie jest ta granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Brzoskwinka no właśnie, to jest problem z każdą symboliką liczb - każda cyfra ma dobre i złe znaczenie zależnie od kontekstu. Pitagorejczycy mówili że 4 to stabilność fundamentu, ale też stagnacja. Jak decydujemy które znaczenie jest "nasze"?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Larkis, i właśnie tu jest różnica między kimś kto zna system a kimś kto go używa powierzchownie. Nie wybierasz znaczenia losowo - patrzysz na całą kartę numerologiczną, na to co w twoim życiu aktualnie gra, na rok osobisty. Jedno znaczenie pasuje lepiej niż drugie jeśli widzisz cały obraz. Tak to działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Monisia_M przepraszam, ale to brzmi jakbyś znowu wróciła do tego że "czujesz co pasuje". Tylko teraz dodałaś do tego więcej kroków obliczeniowych. Czy to nie jest to samo co mówiła Brzoskwinka o post-hoc - tylko z dłuższą procedurą?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Marlenka50 nie, bo każdy element tej procedury ma swoje znaczenie niezależnie od wyniku. Rok osobisty 9 zawsze oznacza zamknięcie cyklu, niezależnie od tego czy chcę żeby tak było. Nie wkładam w to co chcę zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale Monisia, kto ustalił że rok osobisty 9 to zamknięcie cyklu? Pytam poważnie - skąd pochodzi to przypisanie? Bo jeśli to jest konwencja, to ktoś kiedyś to wymyślił. I mógł wymyślić inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Teodozja_C to samo chciałam zapytać ale bałam się że wyjdę na ignorantkę. Skoro pytasz, to też chcę wiedzieć - czy jest jakaś stara księga, tradycja, cos do czego można zajrzeć? Bo do tej pory wszystko co czytałam w necie to były blogi i kursy online.


Odpowiedz
Wpisy: 293
Rozpoczynający temat
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Larkis wspominała wcześniej o pitagorejskich źródłach i to chyba jest najbardziej konkretna nitka jaką mamy w tej rozmowie. Ale sama przyznała że to był artykuł blogowy. Czy ktoś w tym wątku ma dostęp do czegoś starszego, bardziej pierwotnego? Chcę to zrozumieć zanim pójdę dalej z tym tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Heksagramie, uczciwie - nie mam. Szperałam po angielskich stronach i jest sporo odwołań do Pitagorasa, ale to trochę jak z cytatami w internecie - każdy powołuje się na Pitagorasa ale nikt nie podaje konkretnego tekstu. Chyba że Teodozja_C coś wie, bo ona szuka solidnych podstaw od samego początku tego wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Larkis nie wiem niestety, ale to jest właśnie mój problem z tym tematem. Szukam czegoś konkretnego i trafiam albo na blogi, albo na strony sprzedające kursy za kilkaset złotych. To nie znaczy że system jest zły - może po prostu słabo go szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A może ta tradycja po prostu nie istnieje w takiej formie jakiej szukacie? Numerologia jak ją znamy to chyba głównie XIX i XX wiek, dużo Zachodu, dużo nowej ery. Pitagoras to bardziej inspiracja niż źródło. Nie mówię że to dyskwalifikuje system, ale może oczekiwania co do "starożytnych ksiąg" są trochę nie na miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Kasieczka i to jest ważne rozróżnienie. Ale jeśli tak jest, to wracamy do pytania Teodozji - kto i kiedy ustalił że dziewiątka to zamknięcie cyklu w kontekście pielgrzymek? I czy ktokolwiek to ustalił wprost dla podróży duchowych, czy to jest analogia którą każdy robi sam?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może to trochę nie na temat ale ta rozmowa o źródłach przypomniała mi że sama szłam bez żadnej wiedzy o pitagorejczykach. Po prostu policzyłam liczby jak nauczyłam się z forum, wybrała 6 dni i szłam. I coś z tego przeżyłam. Czy to że nie znam źródła zmienia to przeżycie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Macierzanka nie zmienia przeżycia, ale może zmieniać to co z nim zrobisz. Jeśli myślisz że to starożytna mądrość a to jest system z 1900 roku - to nie fałszuje doświadczenia, ale może fałszować interpretację. Chociaż właściwie sama nie wiem czy to ważne dla pielgrzymki.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właściwie zastanawiam się czy nie zbaczamy za bardzo od oryginalnego pytania - tu szło o to ile dni lub mil powinna trwać duchowa podróż. A my rozmawiamy o epistemologii numerologii. Czy ktoś może powiedzieć - po przejściu przez to wszystko, jaka jest wasza praktyczna odpowiedź dla kogoś kto planuje coś teraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Syriana dziękuję że to powiedziałaś, bo ja sam zacząłem ten wątek właśnie z tym pytaniem i trochę zgubiłem wątek. Myślę że to co wyniknęło z tej rozmowy to właśnie ta odpowiedź: oblicz, dostań kilka opcji, a potem pozwól że jedno z nich cię przyciągnie. I zaakceptuj że to jest subiektywne i że jest okej że jest subiektywne.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Syriana Szczerze? U mnie to było bardzo przyziemne. Miałem wyjść albo 7 dni, albo 11, bo oba były moimi liczby w różnych systemach. No i po prostu... 7 pasowało do urlopu. Potem stwierdziłem że to pewnie nieprzypadkowe. Nie wiem czy to jest ta wielka duchowość czy po prostu racjonalizacja, ale wyjście było dobre. Więc może Syriana ma rację że pytanie o "ile" jest może nie najważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Heksagram, ale to co napisałeś o tym żeby "pozwolić że jedno przyciągnie" - to dla mnie nadal jest trochę mgławicowe. Jak praktycznie to wyglądało u ciebie? Miałeś te kilka opcji z obliczeń i co - czekałeś na sen, na znak, na co?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@mandragora)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale powiedz szczerze - gdybyś miał wolny urlop 14-dniowy to byś szedł 11 czy 14? Bo jeśli zawsze dostosujesz obliczenia do tego co możliwe, to gdzie tu numerologia a gdzie po prostu logistyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Mandragora no właśnie tego się bałem że to powiesz, bo uczciwa odpowiedź brzmi: pewnie bym szukał czy 14 to moja liczba. I pewnie bym znalazł. To jest ten problem który Brzoskwinka podnosiła wcześniej i nie mam na niego dobrej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodząc trochę z zewnątrz w tę rozmowę - ta kwestia logistyki kontra numerologia dotyczy chyba nie tylko długości, ale i odległości. Jak ktoś planuje pielgrzymkę milami to ile realnie może przejść dziennie, a ile wynika z systemu? Czy ktoś kiedyś miał sytuację gdzie liczba "duchowo właściwa" była fizycznie niemożliwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Jemiolka u mnie było coś w stylu odwrotnym - liczba możliwa okazała się duchowo właściwa, bo tak policzyłam. Ale gdybym licząc dostała 14 dni zamiast 6, i to byłoby moje "właściwe" - to chyba bym nie weszła na tę trasę bo byłam zupełnie nieprzygotowana kondycyjnie. Więc chyba ciało i tak weryfikuje numerologię, niekoniecznie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Macierzanka, ale tu jest ciekawy wątek - może duchowość pielgrzymki polega właśnie na tym że idziesz tyle ile możesz, a nie tyle ile wskazuje liczba? To by zupełnie wywróciło pytanie Heksagrama. Nie "ile powinna trwać" tylko "ile jesteś w stanie" i tam szukasz sensu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Brzoskwinka problem z takim podejściem jest taki że wtedy numerologia naprawdę staje się tylko nakładką na to co już zrobiłaś. A system ma trochę więcej do zaoferowania - chodzi o to żeby liczba była punktem wyjścia, nie podsumowaniem. Inaczej to jest po prostu dziennik podróży z liczbami.


Odpowiedz
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Monisia_M no ale właśnie o to mi chodziło kilkanaście postów temu. Mówisz że liczba ma być punktem wyjścia - to kiedy ostatnio zmodyfikowałaś swoje plany podróży tylko dlatego że liczba ci wyszła inna niż planowałaś? Czy zawsze da się to pogodzić?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Marlenka50 zmodyfikowałam. Miałam jechać na 4 dni, rok osobisty 5 - zmiana, ruch, nie stagnacja. Czwórka mi zupełnie nie pasowała do energii roku, więc wydłużyłam do 5. I tak, to był świadomy wybór numerologiczny. Nie mówię że to jedyna słuszna droga, ale u mnie to działa jako decyzyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Monisia, pytam z ciekawości - jak wiedziałaś że 5 to "ruch i zmiana" a nie na przykład rozproszenie i chaos? Bo 5 ma chyba w różnych systemach różne znaczenia. Gdzie szukasz tego konkretnego przypisania które uznajesz za swoje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 349

@Teodozja_C Właśnie - i wracając do tego co mówiłam o XIX wieku, to te przypisania znaczeń do konkretnych liczb w kontekście podróży duchowych są chyba jeszcze późniejsze. Pitagoras mówił o harmonii liczb w kosmosie, ale że jedynka to nowy początek pielgrzymki a dziewiątka to zamknięcie - to chyba ktoś interpolował już w XX wieku. Nie twierdzę że to złe, tylko że to nie jest starodawna mądrość tylko stosunkowo świeży system.


Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Kasieczka i to jest paradoks który mnie zastanawia od dawna - system może być użyteczny nawet jeśli jest stosunkowo nowy, prawda? Alchemia też nie ma 3000 lat w formie w jakiej ją znamy. Czy wiek tradycji decyduje o jej wartości dla duchowej podróży?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: